Pociąg papieski

Moderator: JacekM

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 27 maja 2006, 18:40

Podczas powrotu Papieża z Łagiewnik do Krakowa, pociąg został poświęcony przez Benedykta XVI. Papieżowi w prezecnie wręczono miniaturę pociągu z napisem "Polscy kolejarze na pamiątkę pierwszej wizyty Papieża Benedykta XVI w ojczyźnie Jana Pawła Wielkiego. Maj A.D. 2006 – Polska".

Uruchomiono specjalną stronę poświęconą połączeniu: http://www.pociag-papieski.pl/
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

TLG
Posty: 5890
Rejestracja: 15 gru 2005, 19:20

Post autor: TLG » 28 maja 2006, 10:00

Swoją drogą gdzieś widziałem (słyszałem?) wzmianki o rewolucji, której mieli dokonać w tej jednostce. Mowa była o silnikach AC asynchronicznych, zasilanych z falownika IGBT i inne tego typu nowinki (na skale pojazdów PKP, bo na Świecie takie rozwiązania stosuje się od wielu lat). Ale wcześniej to samo słyszałem o 14WE-05 i 06, zanim przyjechały do odbiorcy i okazało się, że są kolejną reinkarnacją starego, dobrego dziadka "kibla".
15/12/2005-12/7/2019

JacekM
Śnieżynka
Posty: 8854
Rejestracja: 15 gru 2005, 14:23

Post autor: JacekM » 01 cze 2006, 20:57

Dziś udało mi się złapać na Dworcu Głównym w Krakowie 14WE-07 :) Różni się jak dla mnie - laika kolejowego bardziej wypasionym wnętrzem i małą korektą stylistyki... Fotka w Albumie
bury me in my favourite yellow patent leather shoes / and with a mummified cat / and a cone-like hat.

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 10 sty 2007, 23:06

www.pociag-papieski.pl pisze:11 stycznia 2007r. - Zmiana w kursowaniu pociągu
W dniu 11.01.2007 roku Pociąg Papieski zamiast do Wadowic kursuje do Zakopanego według następującego rozkładu jazdy:

odjazd ze stacji Kraków Główny o godz. 6.06, przyjazd do stacji Zakopane godz. 9.43

odjazd ze stacji Zakopane o godz 14.25, przyjazd do stacji Kraków Główny 18.00

Na stacji Zakopane w godz. 10.00-14.00 odbędzie się promocja oraz prezentacja Pociągu Papieskiego z udziałem władz lokalnych, przedstawicieli strony kościelnej oraz mediów.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
Kleszczu
Stoi... Sofista?
Posty: 11540
Rejestracja: 14 gru 2005, 19:48
Lokalizacja: Nowe Włochy
Kontakt:

Post autor: Kleszczu » 10 sty 2007, 23:06

Z jakiej okazji ta zmiana :>
"Ale potrafił podać dokładnie godziny wyjazdu i przyjazdu pociągu Paryż-Berlin, kombinacje połączeń między Lyonem i Warszawą.(...) Nawet naczelnik stacji by się w tym zgubił..."
Albert Camus-"Dżuma"

"Kiedyś chciałem umrzeć młodo jak Jim Morrison, ale z czasem zacząłem patrzeć na to inaczej..." - Ryszard Riedel

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 10 sty 2007, 23:08

uzupełniłem cytat, nic więcej nie wiem.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27725
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 10 sty 2007, 23:27

R-11 Kleszczowa pisze:Z jakiej okazji ta zmiana :>
No napisane, z okazji promocji i prezentacji.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

Awatar użytkownika
Kleszczu
Stoi... Sofista?
Posty: 11540
Rejestracja: 14 gru 2005, 19:48
Lokalizacja: Nowe Włochy
Kontakt:

Post autor: Kleszczu » 10 sty 2007, 23:30

Fikander pisze:
R-11 Kleszczowa pisze:Z jakiej okazji ta zmiana :>
No napisane, z okazji promocji i prezentacji.
Jak się pytałem to jeszcze nie było napisane ;)
"Ale potrafił podać dokładnie godziny wyjazdu i przyjazdu pociągu Paryż-Berlin, kombinacje połączeń między Lyonem i Warszawą.(...) Nawet naczelnik stacji by się w tym zgubił..."
Albert Camus-"Dżuma"

"Kiedyś chciałem umrzeć młodo jak Jim Morrison, ale z czasem zacząłem patrzeć na to inaczej..." - Ryszard Riedel

Awatar użytkownika
bohunu
Posty: 5714
Rejestracja: 14 gru 2005, 23:26
Lokalizacja: dolina absurdu

Post autor: bohunu » 02 lut 2007, 11:20

PKP Przewozy Regionalne pisze: „Pociąg Papieski” nagrodzony przez Polski Klub Biznesu


„Pociąg Papieski” otrzymał tytuł Produktu Roku’ 2006, przyznawany przez Polski Klub Biznesu. Wspaniały pojazd jest darem polskich kolejarzy, upamiętniającym pontyfikat Jana Pawła II. Na co dzień, pod szyldem „PKP Przewozy Regionalne”, kursuje na trasie Kraków – Wadowice, odwiedzając po drodze: Łagiewniki, Kalwarię Zebrzydowską i Wadowice. Podczas pielgrzymki w Polsce pojazd został poświęcony przez Papieża Benedykta XVI.

Podczas uroczystości na Zamku Królewskim w Warszawie, nagrodę Polskiego Klubu Biznesu odebrał Zbigniew Konieczek - prezes firmy NEWAG S.A., która wyprodukowała pociąg oraz Jan Tereszczuk – prezes zarządu „PKP Przewozy Regionalne”. Członkowie kapituły docenili konstrukcję pojazdu i jego wykonanie.

„Pociąg Papieski” został specjalnie zaprojektowany - zarówno w środku jak i na zewnątrz. Posiada 152 miejsca siedzące, jest przystosowany dla osób niepełnosprawnych i monitorowany. Dzięki nowoczesnym monitorom LCD, podróżni oglądają podczas jazdy filmy dokumentalne, wspominające pielgrzymki Papieża Polaka, w wybranej wersji językowej: polskiej, angielskiej, niemieckiej lub włoskiej.

Od czerwca 2006 r. pociągiem podróżowało już ponad 80 tysięcy pielgrzymów, nie tylko z Polski, ale i z zagranicy: Włoch, Anglii, Stanów Zjednoczonych, Niemiec, Ukrainy i Białorusi. Na wiosnę specjalną podróż zarezerwowali już mieszkańcy RPA. Pojazd w styczniu bieżącego roku odwiedził też mieszkańców innych rejonów kraju; gościł w Zakopanem, Kielcach, Częstochowie i Rzeszowie.
1 10 20 22 24 26 103 109 151 157 171 180 190 507 520 645 691 695 KM2 KM7 KM8 KM26 KM31 IC3 IC4 IC7 IC8 IC10
To, że pracuje tam gdzie pracuję nie oznacza, że zawsze zgadzam się z decyzjami swojej firmy, a wszystko co tu wyprodukuje jest moim własnym zdaniem.
a poza tym zgadzam się z maksymą pawcia!

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27725
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 02 lut 2007, 12:20

bohun pisze:Wspaniały pojazd jest darem polskich kolejarzy, upamiętniającym pontyfikat Jana Pawła II.
Ten dar polskich kolejarzy NEWAG grozi, że zabierze PRom, jeśli za niego nie zapłacą...
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

ratraciak
Posty: 515
Rejestracja: 15 gru 2006, 17:53
Lokalizacja: Warszawa - Ursynów
Kontakt:

Post autor: ratraciak » 02 lut 2007, 18:57

Jaki to dar za który trzeba płacić.

JaBaal
Posty: 740
Rejestracja: 09 lis 2006, 21:06

Post autor: JaBaal » 04 lut 2007, 11:44

Przecież jeśli ja chcę komuś coś podarować to muszę za to zapłacić... Rozumiem, że 14WE 'JP2' jest darem kolejarzy, a nie NEWAGu :^o .
Tyle, że PR otrzymuje od państwa dotacje - więc pewnie sami sobie sprawiliśmy ten dar :-?
Jeśli ktokolwiek wypowiada się o komunikacji w Pruszkowie, niech nie zapomina, że na północ od torów (Gąsin, Żbików, Bąki) też mieszkają ludzie.
Śp. 714 Ożarów - os. Staszica = to były piękne dni...

Flash8222
Posty: 7216
Rejestracja: 14 gru 2005, 23:37
Lokalizacja: Pies wam mordy lizał

Post autor: Flash8222 » 07 maja 2007, 12:19

www.pociag-papieski.pl pisze:1 czerwca 2007 - Ogólnopolskie Spotkanie Młodzieży nad Lednicą

W okresie od 1 do 3 czerwca b.r. Pociąg Papieski obsugiwał będzie relację Poznań Główny - Lednogóra - Gniezno - Poznań

"PKP Przewozy Regionalne" dla krakowskich uczestników Ogólnopolskiego Spotkania Młodzieży nad jeziorem Lednickim uruchamia pociąg dodatkowy relacji Kraków Główny - Lednogóra - Kraków Główny. Przejazd na to spotkanie będzie wyjątkowy, ponieważ odbędzie się "Pociągiem Papieskim". Wyjazd 1 czerwca 2007 r.

Kraków Gł. (odjazd ok. godz. 23:00) - Lednogóra (przyjazd ok. godz. 6:30)

Powrót 3 czerwca 2007r.

Lednogóra (odjazd ok. godz. 4:30) - Kraków Gł. (przyjazd ok. godz. 12:00)

Cena biletu na trasie Kraków Gł. - Lednogóra - Kraków Gł. - 54 zł
Pozostali uczestnicy spotkania będą mogli również podróżować "Pociągiem Papieskim". W dniu 2 czerwca 2007 r. pociąg będzie kursować na trasie Poznań - Gniezno według następującego rozkładu jazdy:

Poznań Gł. (odjazd ok. godz. 10:00) - Gniezno (przyjazd ok. godz.11:00)
Gniezno (odjazd ok. godz. 11:30) - Poznań Gł. (przyjazd ok. godz. 12:20)
Poznań Gł (odjazd ok. godz..14:30) - Gniezno (przyjazd ok. godz. 15:30)
Gniezno (odjazd ok. godz. 16:15) - Poznań Gł. (przyjazd ok. godz. 17: 15)

Pociągi zatrzymywać się będą na stacjach Pobiedziska i Lednogóra.

Bilety na przejazd "Pociągiem Papieskim" będą dostępne w wyznaczonych kasach na dworcach w Poznaniu Głównym i Gnieznie od dnia 10 maja 2007r. Każdy z uczestników przejazdu otrzyma dodatkowo bilet okolicznościowy upamiętniający podróż tym pociągiem.

Szczegółowe informacje nt. godzin przejazdu pociągu zostaną podane w najbliższym czasie.

Awatar użytkownika
MZ
Słońce Radomia
Posty: 8432
Rejestracja: 15 gru 2005, 14:25
Lokalizacja: Radom
Kontakt:

Post autor: MZ » 07 maja 2007, 20:34

:arrow: Artykuł w tygodniku NIE na temat pociągu papieskiego niekoniecznie musi być całkiem obiektywny, ale na pewno warto się zastanowić nad opisanymi tu rzeczami:
Tygodnik NIE pisze:Pociąg do papieża

Specjalna kolej dla pobożnych – wygodnie, ale powoli


– Poproszę trzy bilety na pociąg papieski. – Wreszcie odstaliśmy swoje w kolejce do kasy biletowej.

– Ależ proszę pana! Na papieski trzeba zrobić rezerwację – obrusza się kasjerka na dworcu Kraków Główny, klasyczny „tapir” z opowieści kolejowych Piotra Bałtroczyka. – Proszę wejść na górę, tam jest specjalny punkt.

W specjalnym punkcie bez kolejki kupujemy trzy bilety w obie strony po 16 zł sztuka. Niedrogo. Nikt nas nie pyta o rezerwację.

Ale pociąg! Nowoczesna aerodynamiczna sylwetka przypominająca francuski TGV. Kolor oczywiście żółty, a w zasadzie żółtozłoty. Po obu stronach pojazdu wymalowane zawołanie Jana Pawła II: „Totus Tuus” – „Cały Twój”. Cały pociąg mój! Wsiadamy. Nowoczesne wnętrze, niespotykane w podupadających kolejach polskich. Robi wrażenie. Przeszło półtorej setki komfortowych miękkich foteli, ekrany LCD do wyświetlania filmów, między większością foteli pulpity do obsługi urządzeń multimedialnych. Czysto i nowocześnie.

Które miejsce zająć? Bliżej maszynisty czy bliżej toalety? Do wyboru mamy wszystkie miejsca. Jesteśmy jedynymi pasażerami. Rozparci w fotelach rozpoczynamy obserwację.

Peron zapełnia się ludźmi, którzy po pierwszej zmianie wracają do domów. Mijają żółty papieski pociąg obojętnie.

Z sąsiedniego peronu rusza podmiejski. Nabity ludźmi, ledwo domyka drzwi. Zardzewiały i pomazany przez grafficiarzy, z cuchnącą toaletą i porysowanymi przez wandali szybami.

Tuż przed odjazdem do naszego pociągu wbiega zdyszany młodzieniec. Ruszamy. Słońce świeci od rana jak na zamówienie. Pierwszy taki ciepły dzień tej wiosny. Przegrzanie nam jednak nie grozi, klimatyzacja daje znać o sobie dyskretnym szumem i chłodnym powiewem.

Pierwsze wrażenie jest zaskakujące. Pociąg wygląda, jak gdyby miał się unosić nad torami, tymczasem trzęsie i rzuca jak każdy pociąg w Polsce. 30 mln zł wywalone w remont torów i taki efekt? Później dowiadujemy się, że nowoczesne nadwozie zainstalowano na przestarzałym podwoziu. Jakby pod karoserią merca schować trabanta...

Na ekranach pojawia się obraz i dźwięk. Przedszkolaki śpiewają dla papieża.

– Przepraszam, czy mogę o coś zapytać? – zaczepia nas młodzieniec.
– Jestem z tygodnika „Niedziela”, robię reportaż o tym pociągu, a panowie w jakim charakterze jadą? Pielgrzymi, podróżni?

– Miłośnicy kolei.

Nasz kompan i przewodnik faktycznie jest entuzjastą kolei. Na cztery osoby w pociągu papieskim jedzie więc dwóch dziennikarzy, jeden fotoreporter i jeden hobbysta.

Dojeżdżamy do pierwszej stacji: Kraków Płaszów. Wsiadają dwie staruszki w klasycznych włochatych beretach. Reporter z „Niedzieli” rzuca się do nich z nadzieją w oczach. Po chwili odchodzi wyraźnie zawiedziony.

– Panie pierwszy raz w pociągu papieskim? – pytam.

– Skądże synku, my tu często jeździmy. Mamy sieciówki, bo mężowie na kolei pracowali. – Rozumiem już rozczarowanie kolegi z „Niedzieli”. – Do Skawiny jedziemy, do domu.

Przystanek Kraków Łagiewniki. Trwa remont peronu. Papieskiego, specjal-nego, tylko dla tego pociągu. Śliczna konduktorka sprawdza bilety. W ślad za nią podąża dwóch osiłków w ciemnych mundurach. Sokiści. Tym składem zawsze podróżuje ich dwóch. Wypicie choćby piwa w papazugu jest absolutnie niemożliwe. Nad bezpieczeństwem podróżnych poza sokistami czuwają liczne kamery. Pociąg jest monitorowany.

Przystanek Skawina. Starsze panie wysiadają. Nikt nie wsiada. I tu remontują peron dla papieskiego pociągu. Z drugiej strony perony dla zwykłych podróżnych. Wyrwy w betonie świadczą o podeszłym wieku dworca. Nieuważny pasażer mógłby spaść na tory. Podchodzi do nas kierownik pociągu:

– Proszę, oto pamiątkowe pocztówki po złotówce. – Z serdecznym uśmiechem wyciąga suweniry. – Mogę podstemplować specjalnym stemplem okolicznościowym.

Biorę dwie pocztówki. Kolejarz wyraźnie rozochocony wyciąga grube tomiszcze:

– A to księga pamiątkowa pociągu. Może zechcą się panowie wpisać?

Studiuję wpisy: świetny pomysł, udana inicjatywa, podziękowania, wyrazy sympatii itp. Są jednak i takie:

„Ekstra. Proponuje więcej takich pociągów. Na przykład do Częstochowy, do Lichenia i do Św. Lipki”.

„I to wszystko za nasze pieniądze...”.

„Wydalibyście tę kasę na coś rozsądnego...”.

Przystanek Kalwaria Zebrzydowska Lanckorona. Są pasażerowie! Dwoje. Wyglądają na turystów.

– O, tu dwóch robotników torowych wciągnęła maszyna. – Nasz przewodnik pokazuje miejsce tragedii. – Zginęli na miejscu. A kawałek dalej trzeciego potrącił przejeżdżający pociąg. Umarł w szpitalu.

Prace remontowe wykonywano pospiesznie, żeby zdążyć na wizytę B-16. 27 maja zeszłego roku Benedykt XVI poświęcił pociąg. Jak na zawołanie, na ekranach pojawia się film z tej uroczystości. B-16 macha kropidłem, tłumy wiwatują.

– Oddajemy tę trasę z wielkim wzruszeniem. – Oficjel w krawacie dławi się łzami wzruszenia. To Andrzej Wach, prezes PKP SA. Spółki, która stoi na skraju bankructwa. Jej zadłużenie wynosi około 17 mld zł. Jest trudne do oszacowania, gdyż spółki grupy PKP generują wierzytelności wewnątrz tego olbrzymiego organizmu.

Stacja Kalwaria Zebrzydowska. Frekwencja constans.

– Z jaką prędkością jedziemy?

– W najszybszych miejscach 80 km/godz. – wyjaśnia nasz ekspert. – Są też miejsca, gdzie musimy zwolnić do 20. Jest taka międzynarodowa trasa Kraków –Zebrzydowice. Mkną tam liczne pociągi pasażerskie i towarowe. Wiele międzynarodowych. Odcinek między Oświęcimiem a Trzebinią pociągi pokonują w godzinę, bo prędkość ograniczono tam do 20 km/godz. Gdyby pieniądze przeznaczone na remont szlaku papieskiego wydano na ten odcinek torów, można by przyśpieszyć ich przejazd co najmniej trzykrotnie.
– Nasz przewodnik skrupulatnie wylicza, jakie dałoby to oszczędności w skali dnia, miesiąca i roku. Po kilku latach inwestycja by się zwróciła.

Stacja Wadowice. Nie skaczemy na kremówki. Pociąg stoi zaledwie 10 minut.

W drodze powrotnej ładuje się kilkunastoosobowa wycieczka szkolna. Nawet ksiądz-opiekun nie zwraca uwagi na mijane sanktuaria ani tym bardziej na to, co leci na ekranach: papież w Polsce, w Wadowicach, w Krakowie, życie papieża, poezja papieża recytowana przez aktorów... Młodzież w większości uzbrojona w odtwarzacze MP3, ze słuchawkami wetkniętymi w uszy zajmuje się swoim jazgotem.

Wypytujemy obsługę pociągu o zainteresowanie, jakim się cieszy papazug.

– Zazwyczaj jest kilka osób – twierdzi kierownik – od czasu do czasu trafia się jakaś grupa zorganizowana.

– Najlepiej to jak nie ma nikogo. – Sokista porozumiewawczo mruga okiem. – Można sobie wtedy jakiś lepszy film załączyć.

Według oficjalnych danych z małopolskiego zakładu PKP Przewozy Regionalne średnia frekwencja w lutym tego roku w pociągu papieskim wyniosła 17 osób.

Na oficjalnej stronie internetowej pociągu papieskiego pojawił się komunikat:

W okresie od 10 do 13 i 16 do 27 kwietnia oraz 1 października do 8 grudnia br. pociąg kursował będzie w przypadku zamówienia go przez grupę liczącą około 100 osób.

Z początkowych trzech kursów dziennie pozostawiono dwa. A w okresach wymienionych w komunikacie pociąg będzie dostępny tylko na zamówienie. PKK – Polskie Koleje Katolickie też upadają.

Pociąg papieski w liczbach
- Kursuje przeszło 10 miesięcy, od czerwca 2006 r.
- Przewiózł 85 tysięcy pasażerów, w lutym przypadło 17 osób na jeden kurs (oficjalne dane PKP).
- 152 miękkie fotele, 280 miejsc stojących.
- 8 miejsc dla niepełnosprawnych.
- Koszt remontu linii – ok. 30 mln zł plus 3 trupy.
- Koszt pociągu – nieznany, dzierżawa.
15 grudnia 2006 r. Polski Klub Biznesu przyznał firmie NEWAG (dawniej ZNTK Nowy Sącz), producentowi składu, nagrodę PRODUKT ROKU 2006.


Autor: Andrzej Rozenek

Awatar użytkownika
Piotrek
Posty: 5819
Rejestracja: 30 gru 2005, 10:27
Lokalizacja: Radiowo/Bemowo

Post autor: Piotrek » 07 maja 2007, 20:52

Nawet nie spodziewałem się, że pociąg papieski notuje aż tak słabe wyniki jeśli chodzi o ilość przewiezionych pasażerów.

Faktycznie tekst choć oczywiście trochę naciągany w wiadomą stronę, często zdaje się być bardzo prawdziwy.

Co do podwozia - widać Ci bardziej zainteresowani także odkryją, że jednak to nie TGV :]
Kasta pianistów
Pozdrawiam, Szafran.

ODPOWIEDZ