: 21 lis 2006, 11:58
A czy to nie jest wjazd do podziemnego parkinguinż. Glonojad pisze:Aczkolwie z wizualizacji wynika, że mógłby 108 kranczyć wokół grzybka. Bez wspólnego z innymi liniami przystanku...
A czy to nie jest wjazd do podziemnego parkinguinż. Glonojad pisze:Aczkolwie z wizualizacji wynika, że mógłby 108 kranczyć wokół grzybka. Bez wspólnego z innymi liniami przystanku...
GW pisze: Plac Trzech Krzyży zostanie przebudowany
Salon Warszawy się powiększy. Do wyremontowanego Krakowskiego Przedmieścia, Nowego Światu i przebudowywanych właśnie Alej Ujazdowskich dołączy zmieniony nie do poznania, przyjazny pieszym plac Trzech Krzyży. Ratusz niebawem ogłosi konkurs na jego zaprojektowanie.
Plac Trzech Krzyży to jeden z najbardziej prestiżowych adresów w Warszawie. To tu są modne knajpy i drogie butiki. Mimo to sam plac jest zaniedbany. Chodzi się tu po połamanych chodnikach, na jego środku jest pętla autobusowa, przed gmachem Ministerstwa Gospodarki rozciąga się parking, a kościół Świętego Aleksandra stoi na wysepce odciętej ze wszystkich stron ulicami.
- Chcemy to zmienić. Plac powinien zamienić się w miejsce, po którym spaceruje się z przyjemnością. Ludzie mają przestać przemykać się między jezdniami a parkingami. Mają odzyskać plac - mówi Marek Mikos, szef miejskiego biura architektury. Zapowiada, że we wrześniu ratusz rozpisze konkurs architektoniczny na zaprojektowanie tego placu. Przymiarki do jego przebudowy zaczęły się jeszcze w ubiegłej kadencji samorządu, dziś gotowe są już najważniejsze założenia konkursu.
Rewolucyjnym rozwiązaniem będzie to, że jezdnie łączące Aleje Ujazdowskie i Nowy Świat zostaną przesunięte przed Ministerstwo Gospodarki. Zniknie parking przed siedzibą resortu, a także jezdnia łącząca ulicę Żurawią z Książęcą oraz pętla autobusowa. Dzięki temu na placu powstaną dwie duże przestrzenie dla pieszych - jedna po wschodniej stronie placu, czyli między biurowcem Holland Park i Instytutem Głuchoniemych a kościołem, i druga po północnej stronie, czyli przed restauracjami Szparka i Szpilka. Na placu mają pojawić się nowoczesne miejskie meble takie jak na Krakowskim Przedmieściu.
- To miejsce to urbanistyczny zabytek Warszawy, nowe obiekty trzeba tu dodawać z ogromną ostrożnością - mówi dyrektor Mikos. Ale przyznaje, że architekci będą mogli zaproponować nowy budynek w miejscu, gdzie dziś stoi pomnik Witosa. Do 1944 r. w tym miejscu stał gmach żeńskiego gimnazjum Królowej Jadwigi ozdobiony wspaniałą kolumnadą. Pomnik zaś nie zniknie, ma jedynie zostać przesunięty w inne miejsce. Innym współczesnym akcentem na placu może być rzeźba lub fontanna w północnej części.
Architekci będą mieli za zadanie określić, jak duży parking podziemny można będzie zbudować pod placem. Wstępne szacunki mówią o 200-250 miejscach na jednym poziomie, a parking może być kilkukondygnacyjny. Projektanci muszą też zaproponować takie jego ulokowanie, żeby budowa nie wymagała demontażu jezdni, a jedynie chodników.
- Ale oczywiście kolejność prac powinna być taka, żeby najpierw powstał parking, a potem zmieniła się nawierzchnia placu, będziemy ku temu dążyć - mówi wiceprezydent Jacek Wojciechowicz.
Plac Trzech Krzyży nie był dotąd wymieniany wśród lokalizacji, w których ratusz chciałby budować podziemne parkingi w partnerstwie z prywatnym biznesem. Wczoraj pisaliśmy, że władze miasta chcą powierzyć jednemu prywatnemu inwestorowi budowę czterech takich parkingów pod pl. Defilad, Teatralnym, ul. Emilii Plater i Sienkiewicza. - Ale nic nie stoi na przeszkodzie, by innemu inwestorowi powierzyć budowę parkingu pod placem Trzech Krzyży. To tak dobra lokalizacja, że chyba nawet w czasach złej koniunktury dałoby się znaleźć chętnych - mówi Wojciechowicz.
Konkurs architektoniczny zostanie rozstrzygnięty prawdopodobnie w styczniu 2010 r. Opracowywanie projektu budowlanego i uzgodnienia z konserwatorem zabytków zajmą zapewne cały przyszły rok. - Chcielibyśmy zdążyć z przebudową placu na 2012 rok, tak żeby na piłkarskie mistrzostwa Europy Trakt Królewski od placu Zamkowego do Belwederu był wizytówką miasta - mówi wiceprezydent Wojciechowicz.

http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95 ... erkow.html![]()
Nowy plac Trzech Krzyży bez fajerwerków
Plac Trzech Krzyży zamieni się w jajowate rondo z sakralną wyspą z granitu po środku i szpalerem drzew. Twórcy przebudowy Krakowskiego Przedmieścia, którzy chcieli więcej miejsca na knajpy - pokonani w konkursie.
Ratusz rozstrzygnął wczoraj w d. KC PZPR konkurs na koncepcję przebudowy pl. Trzech Krzyży, która ma pochłonąć 16 mln zł. Wpłynęło 49 prac, jedna po terminie. Oczekiwania były ogromne, werdykt rozczarował. - To nawet nie jest lifting placu, tylko wstrzykiwanie botoksu w zmarszczki - skomentowała Aleksandra Fafius, mieszkanka Brackiej.
Ludzie z sąsiedztwa spodziewali się więcej atrakcji, które ożywią to miejsce, zgrupowania jezdni po jednej stronie placu, by powiększyć przestrzeń dla pieszych, więcej zieleni, fontann, knajp. Irytowało ich, że budowa parkingu podziemnego na ok. 300 aut jest zapowiadana jako drugi etap. Czyli najpierw urządzimy plac, potem (jak już będą pieniądze) rozkopiemy jego część, by dokończyć inwestycję.
Tomasz Andryszczyk, rzecznik ratusza: - Szanujemy decyzje sądu konkursowego, ale mamy ambiwalentny stosunek do werdyktu. Dominują rozwiązania z perspektywy kierowcy, a nie pieszego. Zróbmy debatę!
Godny, królewski, monumentalny
Pierwszą nagrodę zdobył arch. Janusz Klikowicz (był w zespole projektującym Centrum Giełdowe i Arkady Kubickiego, przepracował siedem lat w Paryżu, pięć w Rzymie).
- Czy jest autor? - dopytywała Jolanta Latała, przewodnicząca jury z miejskiego biura architektury.
Nie było. - Bo nie spodziewałem się, że wygram - przyznał potem architekt w rozmowie z "Gazetą".
Zwycięzca proponuje wielką kamienną wyspę z żółtego granitu z kościołem św. Aleksandra w centrum i jezdnie wokół niej. Obwodowy układ dróg wokół całego placu ma wymusić wolniejszą jazdę.
Plac ozdobi szpaler (pojedynczy lub podwójny) strzyżonych drzew strzegący sacrum niczym żołnierze na warcie. Jedynie na przedłużeniu Brackiej widać trójkątny skwer na kawiarniany ogródek, a po przeciwnej, na osi Al. Ujazdowskich - kwietniki z fontannami.
Janusz Klikowicz: - To plac miejski, luksusowy i paradny, ma wszystkie pierzeje, wymaga tylko uporządkowania i podkreślenia podłużnego kształtu. Na środku był, jest i będzie kościół. Czy przed nim można planować funkcje barowe lub jarmarcznie? Nie wypada.
- Plac powinien ożyć. Liczyliśmy na koncerty, galerie sztuki, jakiś bogatszy program i nowocześniejsze rozwiązania, nie tak zachowawcze - komentowała pani Katarzyna (nazwisko do wiadomości redakcji), mieszkanka z Alej Ujazdowskich.
- Raz w tygodniu na placu Trzech Krzyży można przecież organizować targ warzywny czy z pamiątkami. Samochody z towarem zaparkują wzdłuż ulic, stragany rozłożą się pod drzewami - jak w Paryżu - przekonywał Klikowicz.
Zwycięskiej pracy bronił Tomasz Gamdzyk, szef miejskiego wydziału estetyki: - Ujęło nas podkreślanie królewskiej godności tego placu. Przekonywał, że "monumentalizm jest w tym miejscu istotniejszy od swojskości". - Podkreślają go drzewa, które zarazem zmiękczają twardą geometrię placu, to mogą być platany - mówił dyr. Gamdzyk.
Klikowicz: - One słabo rosną w naszym klimacie. Lepsze są kasztanowce.
Nie zapominajmy o knajpach
Rozczarowania nie kryli urbaniści z pracowni Dawos. W konkursie zdobyli drugą nagrodę, wcześniej projektowali zmiany na Nowym Świecie i Krakowskim Przedmieściu. Też uważają, że ruch kołowy po obwodzie całego placu jest optymalny. - Ale my tworzymy dodatkowo duży plac klubowo-kawiarniany w rejonie już działających lokali (Szpilka, Szparka, Szpulka). Podkreślamy oś głównego wejścia do kościoła zielenią i fontanną - zachwalał Marek Sawicki z pracowni Dawos.
- W konkursie 45 proc. punktów można było uzyskać za rozwiązania komunikacyjne, tyle samo za architekturę i urbanistykę, pozostałe 10 proc. to cena. Rozważaliśmy różne propozycje. Część autorów rysowała wielopasmową "autostradę" po stronie biurowca ING, inni - pod Ministerstwem Gospodarki. Najlepsze okazały się warianty z ruchem okrężnym, po obwodzie placu - stwierdził prof. Wojciech Suchorzewski, specjalista ds. komunikacji i członek jury.
W wieloletnim planie inwestycyjnym miasta są pieniądze na projekt budowlany, którego przygotowanie potrwać może rok. Realizacja na Euro 2012, podobnie jak bulwarów nad Wisłą, graniczyłaby z cudem.
Wygląda na to, że ruch będzie urządzony całkiem podobnie jak obecnie (no dobra 171 będzie musiał zrobic większe kółko) . Mam nadzieję, że jednak deptakomaniacy nie zechcą puścić autobusów Kruczą, pokrzyczą trochę o tym, że "za mało miejsca dla knajp" i się uciszy. Koncepcja jest całkiem przyzwoita moim zdaniem.mcdm pisze:A jaka bedzie mozliwosc przejazdu np z Brackiej do Smolnej (bez nielegalnego oberka wokól palmy)?
Sepia użyta w wizualizacjach trochę zaciemnia obraz. Ale z drugiej strony przecież chodzi o wielkomiejski plac, który leży tam, gdzie leży i nagle robić tam pastwisko z zieloną trawką? Oczywiście jakiś akcent zielony musi być i ja bym optował za skwerkiem na południe od kościoła. Ja bym zresztą wzorował się tu na tym, co było przed wojną. Jeżeli czegoś mi szkoda, to właśnie tego układu po wschodniej stronie odziedziczonego po pętli tramwajowej. Ciekawe też, czy ocaleją zabytkowe słupy, pewnie nie. Ale z ostateczną oceną poczekałbym na jakieś kolorowe i konkretniejsze obrazki, zwłaszcza z perpektywy przechodnia.Konwiktorski pisze:Stąd sądzę, że dostaniemy drugi MDM
http://www.zw.com.pl/artykul/493390_Kon ... rekty.html![]()
Konkurs na pl. Trzech Krzyży do korekty
Radni Śródmieścia zwrócą się do prezydent miasta, aby unieważniła konkurs na przebudowę placu Trzech Krzyży.
– Wschodnia część placu powinna przypominać deptak. A ruch samochodowy ma odbywać się zachodnią stroną – uważa Grzegorz Walkiewicz (SLD), przewodniczący komisji ładu przestrzennego w Śródmieściu. I krytykuje zwycięski projekt przebudowy placu.
– Za mało w nim wydzielonej przestrzeni dla miejsc zielonych czy ogródków kawiarnianych. Plac powinien spełniać funkcję spacerową – dodaje. Komisja, którą kieruje, już w ubiegłym tygodniu zdecydowała, że konkurs powinien zostać unieważniony.
Wczoraj jej stanowisko jednogłośnie poparli radni Śródmieścia. Teraz zwrócą się do prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz, by odbył się on jeszcze raz. – Nikt nie przewidział budowy na placu Trzech Krzyży garażu podziemnego, a biorąc pod uwagę problemy z parkowaniem w Śródmieściu, taka inwestycja jest w tym miejscu konieczna – tłumaczy Marcin Rzońca (SLD), wiceburmistrz dzielnicy.
Wczorajsza sesja była ostatnią przed wakacjami. Następna odbędzie się dopiero 30 sierpnia. Radni jadą na wakacje.