Przystanek tramwajowy Puławska / Racławicka - Dolna

Moderator: Wiliam

michael112
Posty: 3176
Rejestracja: 20 gru 2005, 16:02
Lokalizacja: Korzysta z zespołów 3005, 3006, 3007

Post autor: michael112 » 14 maja 2007, 15:27

krychu07 pisze:celem tego wątku jest sprawdzenie czy tylko ja uważam brak tego przystanku za coś niedorzecznego
Ja też wiele razy o tym myślałem, ale nigdy nie wpadło mi do głowy, aby o tym napisać.
Doman pisze:Znam dokałdnie sytuację, gdyż moja Mama przesiada sie na przystanku Ursynowska z tramwaju w autobus by zjechac Dolną w strone Sobieskiego... i przez te 17 lat kiedy tak robi w każdy dzien pracujący ani razu nie słyszałem z jej ust by to iz brak przystanku na wysokości Dolnej jej miał dokuczać. A że sam bywam w tych stronach bardzo czesto, to tez jakos nie widzę by te masy pasazerów jakoś sie skarzyły czy żaliły.
Moim zdaniem przystanek nie jest potrzebny po to, aby stał się węzłem przesiadkowym, bo do tego wystarczą zespoły Ursynowska (dla 107 i 172) oraz Morskie Oko (dla 130 - chociaż faktycznie przystanek w stronę centrum powinien być bliżej ul. Dąbrowskiego, bo tak to przesiadki są utrudnione), bo i tak nie wiem, czy linie skręcające by się tam zatrzymywały - zależy to od układu zespołu przystankowego, jednak po to, że może być nieco ludzi, dla których to miejsce jest celem podróży, szczególnie w niedziele i święta, bo jest tam kościół (to teraz niektórzy nazwą przystanek "moherostopem" ;-) ), i nie tylko - jest szpital psychiatryczny, kilka sklepików.
Doman pisze:Moim zdaniem temat powienien byc zamkniety.
Ciiii, bo rzeczywiście tak zrobią :-$

Dennis
Posty: 2302
Rejestracja: 09 sty 2006, 15:25
Lokalizacja: Bemowo niegdyś

Post autor: Dennis » 14 maja 2007, 15:41

krychu07 pisze::idea: sprawdzałem na google maps... pomiedzy przystankami jest 600 metrów a nie 400 jak się wypowiedział "Fikander" [-X
Czyli w sytuacji najbardziej niekorzystnej, pasażerowie mają wydłużoną drogę na przystanek o całe 300 m :roll:

Awatar użytkownika
piotram
Posty: 2463
Rejestracja: 27 lut 2006, 19:42
Lokalizacja: W-wa Kercelak

Post autor: piotram » 14 maja 2007, 20:29

Dennis pisze:
krychu07 pisze::idea: sprawdzałem na google maps... pomiedzy przystankami jest 600 metrów a nie 400 jak się wypowiedział "Fikander" [-X
Czyli w sytuacji najbardziej niekorzystnej, pasażerowie mają wydłużoną drogę na przystanek o całe 300 m :roll:
Może być więcej, bo jak taki Moherek wysiądzie pierwszymi drzwiami, to musi się cofnąć 50 m do przejścia i kolejne 50, żeby wrócić do "punktu początkowego" :P

Dennis
Posty: 2302
Rejestracja: 09 sty 2006, 15:25
Lokalizacja: Bemowo niegdyś

Post autor: Dennis » 15 maja 2007, 10:20

Akurat mohery to najczęściej "walą" na przełaj :P

ODPOWIEDZ