Strona 2 z 4
: 20 maja 2007, 17:41
autor: Premo
Wg. badań International Intellectual Property Alliance (IIPA) poziom piractwa w Polsce w 2006 roku wyniósł 58%. Piraci w Polsce spowodowali w 2006r strat na 484 mln dolarów. 60% transferu danych w Polskim internecie odbywa się przez sieć p2p. 85% plików przesyłanych przez tą sieć jest pirackie. Tyle w liczbach
: 20 maja 2007, 18:25
autor: Rosa
Premo pisze:Wg. badań International Intellectual Property Alliance (IIPA) poziom piractwa w Polsce w 2006 roku wyniósł 58%. Piraci w Polsce spowodowali w 2006r strat na 484 mln dolarów.
Ciekawi mnie bardzo jak i kto liczy te wymyślone straty.
: 20 maja 2007, 18:51
autor: Frencher
Prawda jest taka, że piractwo w Polsce było, jest i będzie. I nie zmieni tego nic.
Bo do czasu, aż w Polsce ceny nie tyle muzyki, ale i oprogramowania będą stanowiły często równowartość płacy minimalnej, a w niektórych przypadkach nawet jej kilka krotność, to piractwo w Polsce będzie. Dla Amerykanina iść do sklepu i kupić np. legalnego Windowsa do wydatek, porównywalny w realiach Polskich do 30-40 złotych. A w Polsce jak ktoś nie ma w portfelu kilkuset złotych nawet nie ma się po co wybierać po takie oprogramowanie.
Koncerny muzyczne się już przekonały że wydawanie płyt w cenie 20-25 złotych paradoksalnie powoduje kilkakrotne zwiększenie sprzedaży i ich dochody, niż gdy płyty tych samych wykonawców kosztowały po 80-90 złotych.
: 20 maja 2007, 19:05
autor: Rosa
Tym bardziej że ciężko rozgraniczyc co jest piractwem a co nie.
Czy piractwem jest ściągnięcie muzyki czy filmu z internetu? A co w takim razie z filmami nagranymi na VHS z tv? A co z płytami nagranymi na taśmy magnetofonowe (które to płyty były kiedyś W CAŁOŚCI puszczane na przyklad przez Trójkę)
: 20 maja 2007, 19:26
autor: Frencher
Kiedyś Janusz Weiss robił program o różnego rodzaju organizacjach zajmujących się zwalczaniem piractwa muzycznego, i pobierania opłat z tytułu jej publicznego użytkowania.
Jak się okazało w Polsce jest
ponad 20 takich organizacji, z czego każda ma prawo przyjść do dowolnego punktu usługowego (restauracji, dyskoteki, fryzjera, sklepu etc). i zażądać nawet kilkuset złotych rocznie za puszczanie muzyki w celach komercyjnych – nawet jeżeli organizacja jaką reprezentują nie skupia artystów, których piosenki są puszczane w danym miejscu.
To teraz sobie wyobraźcie, że może przyjść do przeciętnego salonu fryzjerskiego każda z tych ponad 20 organizacji, i niech każda skasuje fryzjera tylko po 500 złotych tytułem opłat za puszczanie muzyki w danym roku kalendarzowym. Przecież taki fryzjer nawet na te opłaty nie zarobi

: 20 maja 2007, 19:46
autor: Premo
Rosa pisze:Ciekawi mnie bardzo jak i kto liczy te wymyślone straty.
To są statystyki. Ale dosyć dokładnie ukazują skalę piractwa w Polsce.
Predator pisze:Koncerny muzyczne się już przekonały że wydawanie płyt w cenie 20-25 złotych paradoksalnie powoduje kilkakrotne zwiększenie sprzedaży i ich dochody, niż gdy płyty tych samych wykonawców kosztowały po 80-90 złotych.
Są osoby które nawet nie chciałyby wydać 25 zł na płytę skoro za darmo można ściągnąć ją z netu.
: 20 maja 2007, 19:55
autor: Frencher
Premo pisze:Są osoby które nawet nie chciałyby wydać 25 zł na płytę skoro za darmo można ściągnąć ją z netu.
Zawsze jest margines osób, które uważają że po co płacić, skoro można sobie ściągnąć za darmo.
Jednak jak pokazuje życie, im tańsze jest to porządne dobro, tym ludzie chętniej go kupią – choćby dla samej satysfakcji, że mają jakiś program na oryginalnej płycie i w oryginalnym pudełku, a kosztował on tylko 20 złotych drożej niż piracki odpowiednik u handlarza.
Ale jeżeli w Polsce mamy takie dysproporcje, że Windows u handlarza kosztuje 20 złotych, a legalny 700 złotych, czy choćby pakiet Office u handlarza też koło 20 złotych, a w sklepie prawie 4000złotych, to nie ma nawet co rozmawiać o zwalczaniu piractwa.
: 20 maja 2007, 20:00
autor: fik
Rosa pisze:Tym bardziej że ciężko rozgraniczyc co jest piractwem a co nie.
Czy piractwem jest ściągnięcie muzyki czy filmu z internetu? A co w takim razie z filmami nagranymi na VHS z tv? A co z płytami nagranymi na taśmy magnetofonowe (które to płyty były kiedyś W CAŁOŚCI puszczane na przyklad przez Trójkę)
ustawa o prawie autorskim i prawach pochodnych dość dokładnie reguluje, co jest tzw. dozwolonym użytkiem, a co nie...
: 20 maja 2007, 20:00
autor: Premo
Predator pisze:le jeżeli w Polsce mamy takie dysproporcje, że Windows u handlarza kosztuje 20 złotych
A w internecie jest za darmo.
Proste metody są najskuteczniejsze. W pirackie gry ciężko grać przez sieć, pirackiego windowsa nie można aktualizować przez co komputer jest zagrożony wszelkimi możliwymi atakami. Ale zawsze pomóc może piracki antywirus którego nie można aktualizować.
: 20 maja 2007, 20:26
autor: fik
Premo pisze:A w internecie jest za darmo.
Że niby dostęp do internetu masz za darmo?
: 20 maja 2007, 20:59
autor: reserved
Fikander pisze:Że niby dostęp do internetu masz za darmo?
Może korzysta z Arkadii do godz. 12?

: 20 maja 2007, 21:11
autor: Bastian
Ale zawsze pomóc może piracki antywirus którego nie można aktualizować.
Akurat nie jest żadnym problemem znalezienie darmowego legalnego antywirusa.
: 20 maja 2007, 21:12
autor: Premo
Że niby dostęp do internetu masz za darmo?
Skoro się ma internet to i tak płacić trzeba. Nie ważne czy się ściąga czy nie. A jeśli chodzi o prąd to program nie przeszkadza w normalnej pracy więc płaci się tyle samo
: 20 maja 2007, 21:14
autor: SławekM
Bastian pisze:Ale zawsze pomóc może piracki antywirus którego nie można aktualizować.
Akurat nie jest żadnym problemem znalezienie darmowego legalnego antywirusa.
Avast się kłania, wystarczy się zarejestrować i ma się darmowy klucz.
: 20 maja 2007, 21:15
autor: TGM
Rosa pisze:Tym bardziej że ciężko rozgraniczyc co jest piractwem a co nie.
Czy piractwem jest ściągnięcie muzyki czy filmu z internetu?
Zdaje się, że udostępniać jedynie nie można...
Co nasuwa pytanie: czemu jeszcze p2p jest tak popularne? Są inne sposoby, gdzie udostępniać nic nie trzeba (p2m na przykład)...