Czysty tabor
-
plocmaster
- Posty: 84
- Rejestracja: 16 lis 2006, 20:45
- Lokalizacja: Płock
KLIK
Dlaczego mamy jeździć brudnymi autobusami i tramwajami?
Dlaczego dopiero co kupione tramwaje i autobusy wożą pasażerów tak brudne, jakby od lat nie widziały myjni?
Wsiadam rano do jedynki. Podjeżdża nowa pesa, model swing - ładny, nowoczesny tramwaj nafaszerowany elektroniką. Są automaty biletowe, klarowny system informacji wizualnej o przystankach, siedzenia z warszawskimi motywami - Europa. Tramwaj jest nowiutki. Tworzywo z wykończenia wnętrza i tapicerka wciąż pachną nowością. Tramwaj dopiero wyjechał z zajezdni (według informacji to "Zakład Żoliborz"). Mimo to podłoga wygląda tak, jakby wagon nie był myty od nowości. Widać ślady po rozlanych lepkich cieczach, a w kątach pod fotelami resztki błota. Chyba kilkunastodniowego, bo w ostatnich dniach świeciło słońce i było sucho.
Znacznie gorzej wyglądają autobusy, i to zarówno należące do miejskiego przewoźnika, jak i jego prywatnej konkurencji. W niedzielę wieczorem wsiadłem tylnymi drzwiami do nowoczesnego MAN-a z klimatyzacją linii 163 i odniosłem wrażenie, że znalazłem się w starym gracie przygotowywanym do złomowania. Autobus należy do firmy ITS Michalczewski. Ściany ma wysmarowane pisakami, a podłoga dosłownie oblepiona jest suchym błotem. W wielu miejscach widać zbite grudy ziemi, soli i Bóg wie czego jeszcze. Fotele zdają się lepić od brudu, a do wszystkiego przyczepiony jest nieusuwalny smród. Cuchnie smrodem nawet nie wczorajszym, ale takim sprzed tygodnia i miesiąca. Koszmar.
Miasto kupuje i wymienia tramwaje i autobusy na nowe, a one po już kilku dniach jazdy wyglądają jak po miesiącach eksploatacji. Pieniądze wyrzucone w błoto, i to dosłownie. Gołym okiem widać, że w zajezdniach tabor sprząta się byle jak. Nie wygląda na to, by podłogi, siedzenia czy ściany były kiedykolwiek myte detergentami, nowoczesnymi urządzeniami pod ciśnieniem. Jeżeli już, to ścierką.
- Zarówno przewoźnicy autobusowi, jak i Tramwaje Warszawskie mają myjnie. To do nich należy utrzymanie czystości w środkach transportu publicznego. Teraz jest taka pogoda, że pojazdy można już umyć na zewnątrz. My co jakiś czas to kontrolujemy i reagujemy na sygnały pasażerów - zapewnia Igor Krajnow z Zarządu Transportu Miejskiego.
Z kolei Adam Stawicki, rzecznik Miejskich Zakładów Autobusowych, przekonuje, że autobusy są sprzątane codziennie po powrocie do zajezdni i wtedy przechodzą przez myjnię. Jest to jednak sprzątanie powierzchowne - ze śmieci, a zimą z błota pośniegowego. - Całościowe pucowanie odbywa się raz w miesiącu. Wtedy do autobusów wchodzą sprzątaczki. Myją szyby, poręcze, tapicerkę - wylicza Adam Stawicki. Słucham odpowiedzi i wsiadam do solarisa MZA linii 191. Nie ma wątpliwości. Trafiłem do pojazdu, któremu miesięczny termin generalnego mycia najwyraźniej właśnie się zbliża. W myjni też dawno nie był. Adam Sawicki pociesza mnie: - W najbliższym czasie zmierzamy wprowadzić myjki wysokociśnieniowe - mówi. Kiedy to się stanie? - To kwestia kilku miesięcy - słyszę.

Widzę, że nie tylko ŻW potrafi umieszczać totalne bzdury, chyba że ja czegoś nie przegapiłem i przeguby ITSu są na 163 w miejsce Solin, czy co tam jeździ.Bywalec pisze:W niedzielę wieczorem wsiadłem tylnymi drzwiami do nowoczesnego MAN-a z klimatyzacją linii 163 i odniosłem wrażenie, że znalazłem się w starym gracie przygotowywanym do złomowania. Autobus należy do firmy ITS Michalczewski
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
ale rano po wyjeździe z zajezdni liczyć na to można...chester pisze:Kto wieczorem liczy, że w autobusie będzie się błyszczało, skoro wóz cały dzień jeździł po mieście?
Pamiętam, jak na 184 kiedyś potrafił z zajezdni przyjechać w zimie autobus z błotem.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
Z tym że bardziej pewnie by tu szło o jakieś sprzątanie w ciągu dnia, co jest raczej niełatwe, niż o czyszczenie w przerwie nocnej. Bo róznica między wozem kursującym na linii nocnej pod koniec kursowania a wozem jadącym na linii dziennej na początku kursowania jest dość wyraźna, więc w wielu przypadkach nocna obsługa w zasadzie wystarcza.
Popatrz, jaka franca!
KLIK
GAZETA.PL
Koniec z brudem? Teraz tramwaje mają lśnić i pachnieć
Tramwaje Warszawskie podpisały nową umowę na sprzątanie wagonów. Od połowy kwietnia o porządek w wagonach dbać będzie codziennie ponad 100 osób. Czy to pomoże utrzymać w nich porządek?
Warszawskie tramwaje nie są wzorem czystości - stare, nawet kilkudziesięcioletnie wagony straszą brudem, błotem, przylepionymi gumami do żucia czy wlepkami. Wymiana wagonów na nowe nie rozwiązuje problemu - te też się brudzą.
Właściciel taboru postanowił z tym walczyć. Właśnie podpisano nową umowę na sprzątanie ponad 900 wagonów kursujących po stolicy. Czyszczeniem każdego z nich przed wyruszeniem w trasę zajmie się ponad 100 pracowników Zakładów Usługowych "EZT". Sprzątanie odbywać się będzie w nocy, w czterech warszawskich zajezdniach: przy Kawęczyńskiej, Woronicza, Zgrupowania AK "Kampinos" na Żoliborzu i Młynarskiej na Woli.
Nowa firma wkroczy do akcji 16 kwietnia. Czy dzięki niej wreszcie będzie można z przyjemnością korzystać z tego środka komunikacji? - Jesteśmy już zaprawieni w boju. Wykurzymy brud ze stołecznych tramwajów - deklaruje Krzysztof Kamizela, przedstawiciel wybranej firmy. Jednak, jak twierdzi rzecznik Tramwajów Warszawskich, Michał Powałka, już teraz tramwaje wyjeżdżające co rano w trasę powinny być czyste. - Za wszelkie uchybienia pociągamy wyznaczoną firmę do odpowiedzialności - podkreśla rzecznik.

Czy za to, że zewnętrzne mycie całopojazdowe odbywa się około raz na miesiąc, też ?Jednak, jak twierdzi rzecznik Tramwajów Warszawskich, Michał Powałka, już teraz tramwaje wyjeżdżające co rano w trasę powinny być czyste. - Za wszelkie uchybienia pociągamy wyznaczoną firmę do odpowiedzialności - podkreśla rzecznik.

