Strona 2 z 149
: 25 sty 2008, 17:08
autor: Wolfchen
InfoRAIL pisze:Marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik chce zmian w organizacji przewozów kolejowych na terenie Warszawy i okolic. Jego zdaniem na stołecznych torach nie ma miejsca dla dwóch przewoźników –Kolei Mazowieckich oraz Szybkiej Kolei Miejskiej. –Powinniśmy podzielić się rolami. Samorząd województwa powinien skoncentrować się na transporcie kolejowym, a władze miasta na tramwajach, metrze i autobusach –mówi Adam Struzik. –Jesteśmy zainteresowani przejęciem pełnej odpowiedzialności za kolej w aglomeracji. Czy uda mu się przekonać władze Warszawy do tej koncepcji?
Co dalej z SKM?
Leszek Ruta, dyrektor warszawskiego Zarządu Transportu Miejskiego, już rok temu deklarował swoje poparcie dla wówczas bardzo luźnej koncepcji włączenia Szybkiej Kolei Miejskiej w strukturę Kolei Mazowieckich. –Ratusz musi zdecydować, czy SKM będzie się rozwijać samodzielnie, czy dojdzie do jej połączenia z Kolejami Mazowieckimi. Ja jestem za tym drugim rozwiązaniem – stwierdził Ruta w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”w grudniu 2006 r.
W międzyczasie pracownicy Zarządu Transportu Miejskiego zaczęli jednak dostrzegać dobre strony obecnego kształtu organizacji kolei w stolicy. Swoje zdanie zmienił nawet Leszek Ruta. –Będę odradzał pani prezydent mechaniczną likwidację SKM –tak w wypowiedzi dla „Rzeczpospolitej”w listopadzie 2007 r. szef ZTM zareagował na propozycję marszałka Adama Struzika.
Działająca niezależnie od Kolei Mazowieckich Szybka Kolej Miejska stała się nawet orężem we wciąż przedłużających się negocjacjach z mazowieckim przewoźnikiem odnośnie wprowadzenia wspólnego biletu na całą aglomerację warszawską. –Jeśli kolejarze się na niego nie zgodzą, będziemy intensywnie rozwijali konkurencyjną dla nich Szybką Kolej Miejską – stwierdził w sierpniu 2007 r. na łamach „Rzeczpospolitej”Michał Dąbrowski z Zarządu Transportu Miejskiego.
Dziś Dąbrowski w rozmowie z dwumiesięcznikiem „Z Biegiem Szyn”dodaje: –Istnienie konkurencji przeważnie działa stymulująco na przewoźników i jest korzystne na pasażerów. Konkurencja wcale jednak nie musi oznaczać zażartej walki. –Współpraca miasta i samorządu województwa może dobrze przebiegać w ramach współistnienia Kolei Mazowieckich i SKM. Myślę, że są tematy, którymi powinniśmy się zająć wspólnie, jak na przykład koordynacja rozkładów obu przewoźników, czy rozwijanie wspólnego biletu na całą aglomerację warszawską –mówi Michał Dąbrowski.
Apetyt rośnie w miarę jedzenia
Propozycja marszałka województwa mazowieckiego, której co prawda władze Warszawy jak na razie nie przyjęły z entuzjazmem, ukazuje dążenie samorządu wojewódzkiego do stworzenia w regionie monopolu kolejowego. Samorząd przejął udziały już w dwóch spółkach kolejowych, realizujących przewozy na terenie województwa mazowieckiego.
27 września 2007 r. Polskie Koleje Państwowe pozbyły się swoich udziałów w Warszawskiej Kolei Dojazdowej i jej większościowym udziałowcem stał się samorząd województwa mazowieckiego. Władze Mazowsza posiadają w tej spółce 73% udziałów (pozostałe 27% udziałów jest podzielone pomiędzy sześć samorządów lokalnych leżących wzdłuż linii WKD).
Równocześnie samorząd województwa konsekwentnie umacnia swoją pozycję w spółce Koleje Mazowieckie. Na przełomie 2004 i 2005 r., gdy przewoźnik ten rozpoczynał działalność, jego struktura właścicielska przedstawiała się następująco: 51% udziałów należało do samorządu, a 49% do spółki PKP Przewozy Regionalne. W czerwcu 2007 r. wyszło na jaw, że samorząd zwiększył swój pakiet udziałów w Kolejach Mazowieckich do 95%. Na temat zmian w podziale udziałów nie ukazała się oficjalna informacja. Co ciekawe, zmiana w strukturze właścicielskiej Kolei Mazowieckich zaskoczyła nawet szarą eminencję na polskiej kolei –senatora Stanisława Koguta, byłego szefa sekcji krajowej kolejarzy NSZZ „Solidarność”. –Kiedy i na czyje polecenie nastąpiło przewłaszczenie 44% udziałów, będących własnością spółki PKP Przewozy Regionalne, na rzecz województwa mazowieckiego? Dlaczego nastąpiło to w sposób tajny, bo fakt przekazania udziałów został ujawniony dopiero po kilku miesiącach –Stanisław Kogut publicznie pytał ówczesnego ministra transportu Jerzego Polaczka.
W listopadzie 2007 r. –pod sam koniec rządów Prawa i Sprawiedliwości –Ministerstwo Skarbu Państwa wyraziło zgodę na sprzedaż samorządowi województwa mazowieckiego należących do spółki PKP Przewozy Regionalne 5% udziałów w Kolejach Mazowieckich. Oznacza to, że samorząd staje się wyłącznym właścicielem mazowieckiego przewoźnika.
Apetyt rośnie w miarę jedzenia. Marszałek województwa mazowieckiego, po uzyskaniu większościowego pakietu udziałów w Warszawskiej Kolei Dojazdowej, a następnie po objęciu 100% udziałów w Kolejach Mazowieckich, chciałby przejąć działającą w aglomeracji warszawskiej Szybką Koleją Miejską, obecnie należącą do miasta stołecznego Warszawy oraz dwóch miejskich przedsiębiorstw: Metra Warszawskiego i Tramwajów Warszawskich.
Totalny monopol?
Koncepcja przejęcia Szybkiej Kolei Miejskiej jasno pokazuje, że władze województwa dążą do zastąpienia jednego monopolu drugim. Ogólnopolski monopol Polskich Kolei Państwowych miałby na Mazowszu zostać zastąpiony regionalnym monopolem przewoźników należących do samorządu województwa mazowieckiego –na razie Kolei Mazowieckich oraz Warszawskiej Kolei Dojazdowej. Gdyby jednak, zgodnie ze scenariuszem Adama Struzika, do tego konglomeratu dołączyła Szybka Kolej Miejska, to obsługa wszystkich połączeń regionalnych i aglomeracyjnych na Mazowszu de facto zostałaby zmonopolizowana przez jeden podmiot. Przed czterema laty kolejowym monopolistą w regionie były Polskie Koleje Państwowe. Teraz może nim zostać samorząd województwa mazowieckiego. To wbrew pozorom stanowi istotną różnicę.
Kiedy Polskie Koleje Państwowe są monopolistą, odpowiadają jedynie za realizację przewozów, a organizacja i nadzór pozostają w gestii samorządów województw. Natomiast gdy monopolistą na rynku przewozów kolejowych staje się samorząd, wówczas tworzy się monopol totalny: w gestii samorządu znajduje się bowiem nie tylko realizacja przewozów, ale równocześnie ich organizacja. Oznacza to, że samorząd –jako organizator przewozów –ustala reguły i standardy świadczenia usług, nadzoruje ich jakość, a równocześnie –jako przewoźnik –sam te usługi świadczy.
Problem totalnego monopolu, czyli zlecania usług publicznych samemu sobie, sprowadza się do tego, że urzędnicy mają znacznie silniejszą skłonność do samozadowolenia niż do samokontroli.

Jak to przeczytałem, to zaczynam się wybitnie zastanawiać, czy aby na stałe stąd nie wyjechać, a nie tylko na studia...

: 25 sty 2008, 19:22
autor: metron
Tak się zastanawiam, po co Struzik z uporem maniaka dąży do przejęcia udziałów w SKM. Jego wyjaśnienia są naciągane, według mnie chodzi jedynie aby stolica zaprzestała rozwijanie sieci SKM a całość przewozów kolejowych oddala w ręce KM.
Wtedy nie będzie już żadnej alternatywy, wspólny bilet tak ale jedynie na warunkach finansowych KM, brak akceptacji brak wspólnego biletu
: 26 sty 2008, 0:10
autor: pawcio
metron pisze:Tak się zastanawiam, po co Struzik z uporem maniaka dąży do przejęcia udziałów w SKM. Jego wyjaśnienia są naciągane, według mnie chodzi jedynie aby stolica zaprzestała rozwijanie sieci SKM a całość przewozów kolejowych oddala w ręce KM.
Bo taka jest natura walki rynkowej. Najlepiej stworzyć swojej spółce monopol o wysokich barierach wejścia. Abecadło zarządzania strategicznego.
Co nie zmienia postaci rzeczy, że z punktu widzenia konsumentów i wyborców zarazem idea jest szkodliwa, by nie powiedzieć kuriozalna.
: 26 sty 2008, 12:24
autor: Aleksander2560
pawcio pisze:metron pisze:Tak się zastanawiam, po co Struzik z uporem maniaka dąży do przejęcia udziałów w SKM. Jego wyjaśnienia są naciągane, według mnie chodzi jedynie aby stolica zaprzestała rozwijanie sieci SKM a całość przewozów kolejowych oddala w ręce KM.
Bo taka jest natura walki rynkowej. Najlepiej stworzyć swojej spółce monopol o wysokich barierach wejścia. Abecadło zarządzania strategicznego.
Co nie zmienia postaci rzeczy, że z punktu widzenia konsumentów i wyborców zarazem idea jest szkodliwa, by nie powiedzieć kuriozalna.
Czytam to i aż się włosy na plecach jeżą, ten Struzik upadł już totalnie na głowę... A gdziezasady wolnego rynku na rynku przewozowym?? ZObaczmy, że przecież SKM zabrała dużo pasażerów KM i może dlatego Pan Struzik tak bardzo chce włączenia SKMki do KM by KM miała większą kase..

a jak KM ma więcej pieniążków to przecież nie przeznaczą ich na nowy tabor czy nowe połaczenia tylko na wyższe płace dla "Swoich"... prawie jak starych "dobrych" czasów...
: 26 sty 2008, 13:17
autor: Glonojad
Przeczytaj post Pawcia zanim odpiszesz, to się dowiesz, że wcale na głowę nie upadł.
: 26 sty 2008, 14:46
autor: Aleksander2560
inż. Glonojad pisze:Przeczytaj post Pawcia zanim odpiszesz, to się dowiesz, że wcale na głowę nie upadł.
Ja wyrażam własną opinię na temat pomysłu Struzika... to juz nie wolno??

: 26 sty 2008, 14:57
autor: pawcio
Wolno. Ale może zanim wydasz opinię na temat jego działań spróbuj zrozumieć jego motywację i dopiero wtedy wydać opinię? A jeżeli dojdziesz już do wniosku, że marszałek Struzik działa słusznie z własnego punktu widzenia, ale szkodliwie dla społeczeństwa, to znaczy, że nie on ma nierówno pod sufitem, tylko sytuacja prawna jest postawiona do góry nogami.
: 26 sty 2008, 17:44
autor: Andrzej
Jak nie dostaną SKM to dla Warszawy nic złego się nie stanie.
: 26 sty 2008, 18:12
autor: Aleksander2560
Andrzej pisze:Jak nie dostaną SKM to dla Warszawy nic złego się nie stanie.
A nawet będzie lepiej..

: 26 sty 2008, 18:26
autor: Wolfchen
Aleksander2634 pisze:a jak KM ma więcej pieniążków to przecież nie przeznaczą ich na nowy tabor czy nowe połaczenia tylko na wyższe płace dla "Swoich"...
Albo na zachłystywanie się "sukcesem" i rekord świata w zatłoczonym pociągu...
pawcio pisze:A jeżeli dojdziesz już do wniosku, że marszałek Struzik działa słusznie z własnego punktu widzenia, ale szkodliwie dla społeczeństwa, to znaczy, że nie on ma nierówno pod sufitem, tylko sytuacja prawna jest postawiona do góry nogami.
I nie zanosi się na jej zmianę...

: 04 lip 2008, 15:48
autor: Patryk2222
Pociągiem spod wodociągów?
O uruchomieniu bocznicy kolejowej prowadzącej do wodociągów w Wieliszewie marzą okoliczni mieszkańcy. Dzięki wprowadzeniu tam pociągów można by utrzymywać regularne kursy do Warszawy bez konieczności dojeżdżania do stacji rowerem lub autobusem - a kolej dochodziłaby niemal do samego Zalewu.
- Do pracy do Warszawy dojeżdżam pociągiem, bo wygodnie. Tyle, że najpierw ja-dę rowerem, bo do stacji Wieliszew mam kawałek - mówi pan Michał, który bardzo chciałby, aby wykorzystać nieużywaną obecnie bocznicę dla pasażerów.
- Trwają rozmowy w tej sprawie z zakładem wodociągu, do którego należy bocznica i Kolejami Mazowieckimi - powiedziała nam sekretarz urzędu gminy Wieli-szew Janina Grabowska-Wierzchowska. - O tym, że mieszkańcy Komornicy i Pod-dębia chcą połączenia kolejowego z Legionowem i Warszawą wiemy w urzędzie od dawna. Wójt ma na uwadze korzyści, jakie niosłaby ze sobą linia kolejowa od wo-dociągów w stronę Warszawskiej i stale jesteśmy w kontakcie z właścicielem torów i PKP.
Konkretnych terminów ani planów nie ma. Czy byłby to pociąg wahadłowy, czy też tory mogłyby przyjąć kursy z Legionowa, a może nawet ze stolicy - nie wiado-mo. Nawet władze Warszawy nie bardzo wiedzą, kiedy i dokąd ruszy Szybka Kolej Miejska. Na konkrety więc jeszcze sporo poczekamy. Dobrze jednak, że wieliszew-ski urząd zdaje sobie sprawę z atutu, jakim w przyszłości może okazać się dla gminy wodociągowa bocznica. "Echo" będzie przypatrywać się postępom rozmów i gdy tylko pojawią się jakieś bliższe dane - napiszemy o tym.
pomysł dobry ale oprócz stacji przy wodociągu proponował bym uruchomić kolejną stację koło osiedla 600lecia w Wieliszewie koło ulicy Modlińskiej droka woj. 631 wtedy większa liczba pasażerów by korzystała z połączenia kolejowego. A ciekawi mnie jedna rzecz ponieważ linia jest o charakterze bocznicy to czy po ewentualnym uruchomieniu ruchu pasażerskiego nie trzeba by budować syganlizatorów i innych tego typu rzeczy ponieważ syganlizatorów niema na tej bocznicy

: 04 lip 2008, 21:43
autor: przewoz
Patryk2222 pisze:czy po ewentualnym uruchomieniu ruchu pasażerskiego nie trzeba by budować syganlizatorów i innych tego typu rzeczy ponieważ syganlizatorów niema na tej bocznicy
Takie rzeczy to przed. Trzeba osygnalizować wjazd z bocznicy na linię Legionowo - Tłuszcz, ale to chyba już powinno być. Poza tym ewentualnie sygnalizacja na DK631 na przykład (myślę, że przejazd kat. C przynajmniej powinien tam powstać), no to w sumie by było na tyle. Wiele opcji tam nie ma.
: 04 lip 2008, 22:46
autor: Siecool
przewoz pisze:Takie rzeczy to przed. Trzeba osygnalizować wjazd z bocznicy na linię Legionowo - Tłuszcz, ale to chyba już powinno być.
Wyjazd z bocznicy wodociągu jest możliwy tylko przez grupę torów towarowych na sygnał tarczy manewrowej. Warto dodać, że są to tory mocno eksploatowane, przywożą tam węgiel dla elektrociepłowni, samochody do terminalu samochodowego (2x dziennie), jakąś chemię czy coś w gruszkach dla Fabryki Domów i węglarki do zapełnienia przez skup złomu. W związku z tym ruch jest imponujący, ale szynobusik jakoś się przepchnąć powinien, bo jeden tor musi być zawsze wolny dla oblotu stojących składów.
: 04 lip 2008, 23:09
autor: Tm
Siecool pisze:jakąś chemię czy coś w gruszkach dla Fabryki Domów
To to żyje jeszcze?
: 05 lip 2008, 13:55
autor: Patryk2222
Siecool pisze:przewoz pisze:Takie rzeczy to przed. Trzeba osygnalizować wjazd z bocznicy na linię Legionowo - Tłuszcz, ale to chyba już powinno być.
Wyjazd z bocznicy wodociągu jest możliwy tylko przez grupę torów towarowych na sygnał tarczy manewrowej. Warto dodać, że są to tory mocno eksploatowane, przywożą tam węgiel dla elektrociepłowni, samochody do terminalu samochodowego (2x dziennie), jakąś chemię czy coś w gruszkach dla Fabryki Domów i węglarki do zapełnienia przez skup złomu. W związku z tym ruch jest imponujący, ale szynobusik jakoś się przepchnąć powinien, bo jeden tor musi być zawsze wolny dla oblotu stojących składów.
Fabryka domów przestała działać pod koniec lat 80 a teraz tam się mieści magazyn tesco a co do eksploatacji to pomiędzy stacją Piaski a Poniatów jest dobrze rozbudowana stacja towarowa ok 7 torów czyli śmiało się zmieści. A te grószki to wożą cement do przesypowni górażdże