Strona 2 z 8

: 06 lut 2006, 20:54
autor: JohnnyT
Byc utrzymankiem rodzicow, pasozytowac na nich nic robiac, miec od pyty fajnych lasek do bzykania.

: 06 lut 2006, 21:02
autor: SławekM
jak narazie moim marzeniem jest zostanie webmasterem (tworzenie stron w PHP :D) :)

Żony i dzieci narazie nie planuje i chyba to będzie jedyna rzecz niezrealizowana w moim życiu :wink:

: 06 lut 2006, 21:04
autor: JacekM
8315 pisze:webwasterem
:twisted:
ja nie mam planów na razie na przyszłość...

: 06 lut 2006, 21:37
autor: Proboszcz
Ja zamierzam zrobić prawo jazdy kat. B, C (w wojsku) i D i przez 44 lata pracować w MZA jako kierowca autobusu oddziału R10 "OSTROBRAMSKA". Wcześniej kończąc jednak na wszelki wypadek jakieś studia zaocznie :) A w dni wolne od pracy melanżować z kumplami

: 06 lut 2006, 23:16
autor: TLG
Ja bym wolał sobie poszaleć (przynajmniej jakiś czas) jakimś Irizarkie 6x2 (kawał autobusu) albo PB (ładny pysk), ostatecznie jakieś Volvo 9700 6x2 na trasach międzynarodowych. Ale docelowo to i tak będe robił w którymś z zawodów wyuczonych

: 06 lut 2006, 23:22
autor: Petroniusz
Ech marzenia...
Chciałbym mieć nieduży domek z dużym salonem, w którym będzie stał biały fortepian...
A jak wyjdzie, to się okaże. Marzyć każdemu wolno. 8-)

: 06 lut 2006, 23:45
autor: Prosubordynator
Wyprowadzić się gdzieś z tej cholernej Warszawy... Nie wpaść w tryby codziennego życia dyktowanego przez wstać - robota -TV - spać. Mieć na tyle pieniędzy, by móc spokojnie żyć i też nie za dużo. Robić coś twórczego.

: 06 lut 2006, 23:56
autor: Jarek
Wyprowadzić się gdzieś z tej cholernej Warszawy...
Polecam Wrocław lub Gdynię. Podobają mi się.

: 07 lut 2006, 0:28
autor: Rybiszcze
Zakochać się z wzajemnością.
I pogodzić to ze studiami na dwóch kierunkach.
:D

: 07 lut 2006, 0:44
autor: fik
Fischlein pisze:I pogodzić to ze studiami na dwóch kierunkach.
Mam wrażenie, że autor tematu myślał o realnych marzeniach ;)







Nie czuć sie nigdy tak, jak teraz. :-?

: 07 lut 2006, 0:47
autor: Rybiszcze
Fik, weź mnie nie strasz... ;( Właśnie złożyłam papiery na drugą specjalizację... :(

: 07 lut 2006, 0:55
autor: fik
Hm, ja nie straszę, co najwyżej ostrzegam. Być może to możliwe do osiągnięcia, ale na pewno bardzo trudne... :-?

ja ogólnie uważam, że nie można wieć wszystkiego. Doba ma 24h, tydzień ma 7 dni, itp itd... wszystkie rzeczy potrzebują czasu. Żeby się zakochać, trzeba czasu; żeby to uczucie utrzymać, trzeba jeszcze więcej czasu i ogromnej pracy. Żeby robić jeden kierunek, trzeba czasu. Żeby robić jeden kierunek dobrze, trzeba jeszcze więcej czasu. Żeby robić dwa, trzeba jeszcze jeszcze więcej czasu. A jeszcze wpleć w to innych znajomych, hobby, sen... robi się ciasno z czasem, prawda?

A najgorsze jest to, że kiedy tak człowiek walczy z tym czasem i próbuje pogodzić ze sobą wszystko, po prostu pęka. Nie wytrzymuje psychicznie napięcia, własnych oczekiwań wobec siebie.

I zostaje bez niczego.


Oby Tobie się udało, z całego serca tego życzę... ale warto mieć świadomość, jakie to ciężkie zadanie.

: 07 lut 2006, 1:00
autor: Rybiszcze
I właśnie się tego boję - że nie wyrobię (co jest wielce prawdopodobne). :(

: 07 lut 2006, 1:38
autor: Jarek
Mam wrażenie, że autor tematu myślał o realnych marzeniach
Marzenia zawsze mają w sobie coś z ułudy.

: 07 lut 2006, 21:30
autor: 5291
Pragnąłbym nie kończyć mojej przygody z 280.37, poza tym robić to, co robię i tak przy okazji wynieść z UW dyplom magistra polonistyki/ europeistyki... A potem- hm, życie takie, żeby na moim pogrzebie było sporo ludzi i to nie z chęci upewnienia się, czy aby na pewno zszedłem... Dobrze byłoby kogoś uszczęśliwić, ale nic na siłę... Marzeniem jest także wykupienie 5291 i postawienie sobie pod wiatą na prowincji... Jak na 23-latka nieco dziecinne, wiem... Ale, dopóki marzymy - mamy w sobie coś z dziecka.