: 25 cze 2008, 21:09
Nie?... Po tym, jak pewnego dnia ujrzalem gniota na popoludniowym E-4, juz nic mnie nie zdziwiITS A 218 pisze:Przecież nikt nie wyśle chyba na 510 czy takie 186 gniota, nie ?!
Nie?... Po tym, jak pewnego dnia ujrzalem gniota na popoludniowym E-4, juz nic mnie nie zdziwiITS A 218 pisze:Przecież nikt nie wyśle chyba na 510 czy takie 186 gniota, nie ?!
Jak padnie na amen i nic pod reką nie będą mieli to owszem.ITS A 218 pisze:Więc nieraz wina leży po stronie "sprzętu", a nie zawsze można na coś podmienić. Przecież nikt nie wyśle chyba na 510 czy takie 186 gniota, nie ?!
No jak padnie na amen i by pozostało trochę kursów, to pewnie byle co wypuszczą. Ale ten 2054 np. wtedy całkiem nie padł, tylko ciężko się strasznie jechało i był mułowaty.solaris8315 pisze:Jak padnie na amen i nic pod reką nie będą mieli to owszem.
żeby wprowadzić SB przyjazd brygady musi być więcej niż 9 minut po rozkładowym odjeździe -czyli liczymy od 10 minutrzeznik pisze:Nieprawda. Przepis wewnetrzny jest jednoznaczny - tryb SB nalezy wprowadzic, gdy ktoras z brygad przyjedzie na kraniec conajmniej 7 minut po godzinie rozkladowego odjazdu. Fakt, ze ekspedytorzy czasem robia odstepstwo w postaci wydluzania tego marginesu po odjezdzie do np. 10 minut, ale jest to rzadkosc.Desert pisze:SB zaczynają po tym jak kilka brygad będzie miało około 10-20 minut PO ODJEŻDZIE a kończą jak mniej więcej wszyscy będą mieli już własną przerwe(czytaj: Ma się kilka minut przed odjazdem)
nsolaris8315 pisze:Jak padnie na amen i nic pod reką nie będą mieli to owszem.ITS A 218 pisze:Więc nieraz wina leży po stronie "sprzętu", a nie zawsze można na coś podmienić. Przecież nikt nie wyśle chyba na 510 czy takie 186 gniota, nie ?!
Tymesz pisze:"porozmawiało" =/= porozmawiało
ps. Przeczytaj następny mój post w tym temacie![]()
I co napiszą w raporcie? "jechał zgodnie z przepisami ruchu drogowego przez co wygenerował spóźnienie, prosimy o wyciągnięcie konsekwencji finansowych bądź służbowych"?Tymesz pisze:W takim przypadku NR się nie patyczkuje. Trzeba napisać kartę z pół kursów wadliwych wygenerowanych przez tą brygadę oraz raport na kierowcę.
Po 1. Nie ma dowodu że jechał zgodnie z przepisami.k@mil pisze:(...)I co napiszą w raporcie? "jechał zgodnie z przepisami ruchu drogowego przez co wygenerował spóźnienie, prosimy o wyciągnięcie konsekwencji finansowych bądź służbowych"?
R-9 Chełmska pisze:A kolega się nie przywitał z nami na początku swojego postu?
Nie ma też dowodu, że jechał nie zgodnie z przepisami.Tymesz pisze:Po 1. Nie ma dowodu że jechał zgodnie z przepisami.
jwPo 2. Nie ma dowodu że reszta kierowców nie stosowała się do przepisów ruchu drogowego.
Jak to nie radzi? Zaradność nie należy do obowiązków, a bezpieczna (zgodna z KD) jazda jak najbardziej. Ruszył punktualnie z krańca, jechał tak jak w kodeksie( tutaj pojawia się zaradność, mógł pojechać środkowym/lewym pasem-byłby szybciej,ale nie musiał.), Czasem jest tak, że człowiek ma zły dzień, coś nie wyszło,boi się, zamyślił się, może jest zmęczony-woli się nie wychylać. Uważasz, że lepiej jest działać na szkodę własną i jedynym wyznacznikiem stylu jazdy ma być rozkład jazdy? Nie popieram takiego stylu jazdy autobusem. Ale nikogo nie można za to ukarać. Jeśli tak się upierasz by pisano na takiego kierowce raport to niech jedzie za nim radiowóz NR i sprawdzi czy wypełnia wszystkie swoje obowiązki jak to w zakresie ich napisane.Tymesz pisze:Po 3. Ze względu na negatywną odpowiedź na powyższe dwa punkty i o ile nie reklamował stanu technicznego, byłaby adnotacja "np. że kierowca sobie nie radzi działając na szkodę spółki etc." dowody są na deskach i w jego karcie drogowej vel rozkład jazdy + raport ekspedytora![]()
Hahaha, a Ty dalej swoje.k@mil pisze:Nie ma też dowodu, że jechał nie zgodnie z przepisami.Tymesz pisze:Po 1. Nie ma dowodu że jechał zgodnie z przepisami.
jwPo 2. Nie ma dowodu że reszta kierowców nie stosowała się do przepisów ruchu drogowego.
Jak to nie radzi? Zaradność nie należy do obowiązków, a bezpieczna (zgodna z KD) jazda jak najbardziej. Ruszył punktualnie z krańca, jechał tak jak w kodeksie( tutaj pojawia się zaradność, mógł pojechać środkowym/lewym pasem-byłby szybciej,ale nie musiał.), Czasem jest tak, że człowiek ma zły dzień, coś nie wyszło,boi się, zamyślił się, może jest zmęczony-woli się nie wychylać. Uważasz, że lepiej jest działać na szkodę własną i jedynym wyznacznikiem stylu jazdy ma być rozkład jazdy? Nie popieram takiego stylu jazdy autobusem. Ale nikogo nie można za to ukarać. Jeśli tak się upierasz by pisano na takiego kierowce raport to niech jedzie za nim radiowóz NR i sprawdzi czy wypełnia wszystkie swoje obowiązki jak to w zakresie ich napisane.Tymesz pisze:Po 3. Ze względu na negatywną odpowiedź na powyższe dwa punkty i o ile nie reklamował stanu technicznego, byłaby adnotacja "np. że kierowca sobie nie radzi działając na szkodę spółki etc." dowody są na deskach i w jego karcie drogowej vel rozkład jazdy + raport ekspedytora![]()
Pozdrawiam
Tak Ci się tylko zdaje, próbkę miałeś podczas meczu otwarciak@mil pisze:ZTM nie jest moim pracodawcą, a rozkład jazdy o czym nie wszyscy wiedzą nie jest ważniejszy od KD. Są dużo lepsze sposoby na "niechcenie",to akurat jest średni. Mza generuje większe straty przez awarie i dezinformację wewnątrz firmy, dzięki paru kierowcom na prawym pasie firma nie zbiednieje.Jest czas pracy kierowcy, gdyby wszystko funkcjonowało prawidłowo byłby zgodny z przepisami.Niestety w KM często przerw nie ma, a to już naginanie prawa,niestety w razie nieszczęścia to kierowca będzie za to odpowiedzialny.Nie rozumiem co Cię tak śmieszy.