Co wolno motorniczemu?

Moderatorzy: JacekM, Dantte

Awatar użytkownika
chester
Posty: 2819
Rejestracja: 25 paź 2009, 22:07
Lokalizacja: Natolin

Post autor: chester » 01 lip 2010, 12:08

Adam G. pisze:
chester pisze:W takim razie, a contrario, czy ja mogę wejść do autobusu i od razu rozpocząć burdę, z powodu nagrywania mnie przez monitoring pojazdu?
Zupełnie idiotyczne porównanie. Wchodząc do pojazdu wiesz, że znajduje się tam monitoring, poza tym to zupełnie co innego niż podejście z komórką i sfotografowanie kogoś.
Porównanie idiotyczne? No tak, w sensie tego, że ja - osoba niepopełniająca wykroczenia - jestem nagrywany i nagrywany jest kierowca łamiący przepis.

Dlaczego cenna jest zawsze dokumentacja (foto/video) pomagająca ustalić/opisać przebieg jakiegoś zdarzenia, ale gdy to kierowca autobusu/tramwaju jest "be" to już owa dokumentacja foto/video staje się niepopularna? Ejże, ejże...

I dalej. Jeśli MKM robi fotę, a kierowca wygraża piąchą, to kierowca jest "be", ale jeśli kierowca sobie kurzy, a ktoś to dokumentuje (i nie ma ŻADNEGO obowiązku ostrzegać czy informować tego kierowcy, o wykonywanej czynności), to już nie kierowca jest "be", tylko ten filmujący... bo nie jest MKM? Ejże, ejże...
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 01 lip 2010, 12:43

Ejże, ejże.
Motorowy się denerwuje, bo wie, że jak jest zdjęcie, to już się nie da iść w zaparte. A pasażer już raz pewnie dostał pismo z ZTM, że po rozmowie z motorowym zarzuty nie potwierdziły się.

Poza tym robić zdjęcia każdy ma prawo i tyle.

dzidek
Posty: 5469
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:48

Post autor: dzidek » 01 lip 2010, 13:29

Zaczyna się niewinnie od fotografowania/nagrywania jak kierowca/motorniczy pali fajka w kabinie a tylko czekać jak społeczniarstwo tylko wsiądzie i odrazu przybiegnie do kabiny by rozpocząć nagrywanie całej trasy autobusu i wszystkich ruchów kierowcy w celu wyłapania jakiś jego błędów typu niezaczekanie na biegnących z daleka, odczytanie smsa na przystanku, odmowa sprzedaży biletu, przejechanie na żółtym, jazda po pasie po którym niepowinien czy nawet przewożenie zmiennika czy osoby postronnej w kabinie. Ale nie ma co się przejmować jeszcze trochę i każdy będzie każdego filmował :D klient ekspedientkę w sklepie w jaki sposób wędlinę kroi, pacjent lekarza w jaki sposób podchodzi do chorego, interesant urzędnika państwowego itd :)
Na szczęście pomimo iż ZTM nakazał odklejenie oklein w kabinach kierowcy mają kilka innych sposobów na ukrycie się od wścibskich pasażerów więc tragedii nie ma :)

Co do samego palenia też nie popieram ;)

Adam G.
Posty: 4878
Rejestracja: 15 gru 2005, 19:56
Lokalizacja: Żoliborz

Post autor: Adam G. » 01 lip 2010, 13:55

chester pisze:I dalej. Jeśli MKM robi fotę, a kierowca wygraża piąchą, to kierowca jest "be", ale jeśli kierowca sobie kurzy, a ktoś to dokumentuje (i nie ma ŻADNEGO obowiązku ostrzegać czy informować tego kierowcy, o wykonywanej czynności), to już nie kierowca jest "be", tylko ten filmujący... bo nie jest MKM? Ejże, ejże...
MKM robi fotę w zgoła innym celu niż jakiś niedowartościowany i zakompleksiony pasażer, pragnący sprawić komuś masę problemów (miast rozwiązać ten właściwy) zamiast zwyczajnie i po ludzku zwrócić uwagę. Niektórzy chyba czerpią przyjemność z faktu "udupienia" kogoś, stąd ludzie dzwoniący do Super Expressów i różnych innych tego typu firm. I co z tego mają? Motorowy i tak wypali papierosa, no i może dostanie naganę o której oni sami i tak się nie dowiedzą. Naprawdę prościej jest podejść i powiedzieć że nie życzę sobie wąchania czyichś papierosowych smrodów przedostających się przez drzwi kabiny.

I tylko o to mi chodzi. Potępiać takie zachowania należy, ale zgodnie z jakimiś normami etycznymi, które u niektórych chyba zanikły. Zamiast poprosić, porozmawiać, uważają że lepiej od razu zrobić zdjęcie, poinformować gazetę i zrobić zamieszanie. Super.
noidea

Awatar użytkownika
kocur
Posty: 1289
Rejestracja: 09 mar 2006, 10:43
Lokalizacja: Ursynów Północny

Post autor: kocur » 01 lip 2010, 14:14

Kabiniarze bronią motorniczych i kierowców z zaciekłością związkowców.
Owszem, prościej jest podejść, zwrócić uwagę i zarobić wiąchę bluzgów. Szczytem bezczelności jest wymagać od ludzi, aby prosili kierowcę czy motorniczego o przestrzeganie przepisów. To jest jego święty obowiązek, a jak mu się nie podoba, to może niech zmieni zajęcie. Trzeba mieć mocno zaburzone normy etyczne, aby bronić osoby łamiącej prawo a potępiać kogoś, kto stara się łamanie prawa udokumentować w sposób zgodny z prawem. Poza tym, jeśli nie masz nic na sumieniu, to czego się boisz? Jak śpiewał Kazik Staszewski: "Widzę to co widzę i w ogóle się nie wstydzę, niech się wstydzi ten, co robi, nie ten, co widzi."
Przeraża mnie, dokąd ten kraj zmierza. Wszyscy biadolą że znieczulica. A jak zareagujesz, to cię byle dresiarz nazwie społeczniakiem, konfidentem i donosicielem.
"Ale ty jesteś mądry, Bonifacy!"

michael112
Posty: 3186
Rejestracja: 20 gru 2005, 16:02
Lokalizacja: Korzysta z zespołów 3005, 3006, 3007

Post autor: michael112 » 01 lip 2010, 14:24

Niezależnie od tego, jak oceniacie fakt sfotografowania motorniczej przez pasażera (moja opinia za chwilę), to prowadząca tramwaj zdecydowanie powinna ponieść karę nie tyle za samo palenie, ile za zatrzymanie tramwaju i, co gorsza zablokowanie ruchu. Odmówiła wykonywania swoich służbowych obowiązków - czyli tego, za co jej płacą pieniądze, uniemożliwiając wielu innym pasażerom jazdę tym tramwajem, a ponadto zablokowała też ruch na trasie, nie pozwalając kontynuować podróży innym pojazdem oraz blokując jazdę następnym tramwajom. Być może (nie wiem, jakie są zapisy umów między ZTM a TW) naraziła swojego pracodawcę na karę finansową za niewykonanie na czas kursów. To jest o wiele poważniejsze niż palenie papierosów czy też fotografowanie ludzi.
Natomiast, co do samego palenia też uważam że nie powinna tego robić. Pasażer miał prawo zwrócić jej uwagę a także zrobić zdjęcie, ponieważ po zgłoszeniu wykroczenia byłby to dowód na złamanie regulaminu przez motorniczą. Nie sądzę też, by policja / straż miejska ukarały tego pasażera. Motornicza poniesie (i powinna ponieść) znacznie poważniejsze konsekwencje.

EDIT: Szczerze mówiąc, nie wiem dlaczego TW wypowiadają się o możliwej karze za palenie, a nie mówią słowa o konsekwencjach za zatrzymanie tramwaju.

fraktal
Posty: 5608
Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03

Post autor: fraktal » 01 lip 2010, 14:45

Adam G. pisze:Naprawdę prościej jest podejść i powiedzieć że nie życzę sobie wąchania czyichś papierosowych smrodów przedostających się przez drzwi kabiny.
No to Ci kierowca powie, żebyś wysiadł z autobusu, jak Ci się nie podoba. Mi się kilka razy zdarzyła dyskusja z kierowcami (nie o paleniu akurat, ale wówczas, gdy na przykład nie chce się wyjść otworzyć klapę dla niepełnosprawnego na wózku albo przytrzaskuje się osobę z wózkiem dziecięcym, pomimo że widać, że za nią tłum ludzi zmierza do drzwi, aby wysiąść) i zawsze schemat jest taki sam: kierowca najpierw wymyśla jakiś argument, żeby Cię zbyć, a jak okazuje się, że nie jest łatwo i mówisz mu, oczywiście kulturalnie, że niestety, ale łamie przepisy, to w najlepszym razie każe Ci się zamknąć, w najgorszym: odzywa się dużo gorzej. Osoba, która ma lekceważący stosunek do swojej pracy raczej miła dla pasażerów nie będzie. A nagrywanie jest po to, żeby był dowód, bo przecież zawsze kierowca czy motorniczy może powiedzieć, że taka sytuacja nie miała miejsca i pasażer sobie bajkę zmyślił, bo nie lubi kierowców. A kierownik zajezdni być może uwierzy właśnie jemu, a nie pasażerowi.

Adam G.
Posty: 4878
Rejestracja: 15 gru 2005, 19:56
Lokalizacja: Żoliborz

Post autor: Adam G. » 01 lip 2010, 14:58

kocur pisze:Owszem, prościej jest podejść, zwrócić uwagę i zarobić wiąchę bluzgów.
Wtedy właśnie jest czas na podjęcie dalszych kroków. DOPIERO wtedy.
kocur pisze:Szczytem bezczelności jest wymagać od ludzi, aby prosili kierowcę czy motorniczego o przestrzeganie przepisów.
Szczytem bezczelności jest podejście i zrobienie zdjęcia motorowej zamiast kulturalnego zwrócenia uwagi. Przepisy łamie każdy, nie wierzę że jesteś taki święty. Tak samo łamią je motorowi czy kierowcy.
kocur pisze:Trzeba mieć mocno zaburzone normy etyczne, aby bronić osoby łamiącej prawo a potępiać kogoś, kto stara się łamanie prawa udokumentować w sposób zgodny z prawem.
Trzeba mieć mocno zaburzoną umiejętność czytania ze zrozumieniem, by wysnuć takie wnioski. Nikogo nie bronię. Potępiam zaś zarówno zachowanie motorowej, jak i pasażera.
kocur pisze:Poza tym, jeśli nie masz nic na sumieniu, to czego się boisz?
Nawet (a wręcz - tym bardziej) nie robiąc niczego złego, zareagowałbym gdyby ktoś ot tak podszedł i zrobił mi zdjęcie.
michael112 pisze:EDIT: Szczerze mówiąc, nie wiem dlaczego TW wypowiadają się o możliwej karze za palenie, a nie mówią słowa o konsekwencjach za zatrzymanie tramwaju.
Motorowy może odmówić kontynuowania pracy z powodu zdenerwowania, niezależnie od tego, czym jest spowodowane.
michael112 pisze:Pasażer miał prawo zwrócić jej uwagę a także zrobić zdjęcie, ponieważ po zgłoszeniu wykroczenia byłby to dowód na złamanie regulaminu przez motorniczą. Nie sądzę też, by policja / straż miejska ukarały tego pasażera.
Prawo a dobre wychowanie to co innego. Owszem, pasażer miał prawo zrobić zdjęcie bez żadnych konsekwencji (dopóki nie umieściłby go gdziekolwiek). Ciekawy jestem natomiast, jak Ty byś zareagował gdybym ot tak do Ciebie podszedł, zrobił zdjęcie twarzy i oddalił się. Bo ja jednak przynajmniej spytałbym się, po co taka akcja.
fraktal pisze:Mo to Ci kierowca powie, żebyś wysiadł z autobusu, jak Ci się nie podoba.
No i, jak już pisałem, wtedy należy DOPIERO przejść do dalszych kroków (i stawiałbym raczej na telefon do CR niż robienie zdjęcia).
fraktal pisze:A nagrywanie jest po to, żeby był dowód, bo przecież zawsze kierowca czy motorniczy może powiedzieć, że taka sytuacja nie miała miejsca i pasażer sobie bajkę zmyślił, bo nie lubi kierowców.
Tu masz trochę racji, ale i tak jestem przeciwny ZACZYNANIU wszystkiego od robienia zdjęcia. Najpierw należy moim zdaniem podjąć próbę zwykłego zwrócenia uwagi. No ale cóż, najwyraźniej jestem dobrze wychowanym wyjątkiem wśród bandy roszczeniowych chamów :/
noidea

blinski
Posty: 1310
Rejestracja: 25 kwie 2007, 14:08
Lokalizacja: z domu, po kryjomu

Post autor: blinski » 01 lip 2010, 15:01

Naprawdę, nie spodziewałem się tutaj tylu głosów o 'społeczniarstwie'.. Mentlaność ludzi getta wyjętego spod prawa, gdzie obowiązują jakieś niejasne, niepisane reguły. Tymczasem przepis jest prosty - w pojeździe KM się nie pali. Łamiesz przepis, powinieneś ponieść karę - a tu tymczasem oskarżenia o 'łamanie ludziom kariery'. Czy oni sami sobie jej bezmyślnie nie łamią przypadkiem?

Adam G.
Posty: 4878
Rejestracja: 15 gru 2005, 19:56
Lokalizacja: Żoliborz

Post autor: Adam G. » 01 lip 2010, 15:05

blinski pisze:Łamiesz przepis, powinieneś ponieść karę
Co do tego nikt nie ma tu wątpliwości. Rozchodzi się raczej o niestosowny sposób załatwiania tej sytuacji przez pasażera.
noidea

blinski
Posty: 1310
Rejestracja: 25 kwie 2007, 14:08
Lokalizacja: z domu, po kryjomu

Post autor: blinski » 01 lip 2010, 15:06

Adam G. pisze:Tu masz trochę racji, ale i tak jestem przeciwny ZACZYNANIU wszystkiego od robienia zdjęcia. Najpierw należy moim zdaniem podjąć próbę zwykłego zwrócenia uwagi. No ale cóż, najwyraźniej jestem dobrze wychowanym wyjątkiem wśród bandy roszczeniowych chamów :/
Nie schlebiaj sobie, po prostu jeśteś bezmyślny - nie dość, że narażasz się na nieprzyjemności, to jeszcze nic nie zdziałasz, a do tego nie będziesz miał żadnego dowodu słuszności swojego postępowania.

Adam G.
Posty: 4878
Rejestracja: 15 gru 2005, 19:56
Lokalizacja: Żoliborz

Post autor: Adam G. » 01 lip 2010, 15:10

blinski pisze:Nie schlebiaj sobie, po prostu jeśteś bezmyślny - nie dość, że narażasz się na nieprzyjemności, to jeszcze nic nie zdziałasz, a do tego nie będziesz miał żadnego dowodu słuszności swojego postępowania.
Wolę taką "bezmyślność" niż roszczeniową postawę godną bojówek Super Expressu. Na łamanie przepisów nie należy odpowiadać chamstwem - w ten sposób sami zniżamy się do niewłaściwego poziomu. Chodzi mi tu o właściwą kolejność - najpierw zwrócić uwagę, dopiero potem rozpoczynać batalię (kulturalną...) o przepisy. I walcząc, nie zapomnijmy patrzeć też na siebie. Zapewniam Cię, że wiele spraw już załatwiłem właśnie dzięki kulturze i spokojnym tłumaczeniom, a nie bezsensownemu pieniactwu :)
noidea

Awatar użytkownika
JKTpl
Posty: 2873
Rejestracja: 12 lis 2008, 12:40
Kontakt:

Post autor: JKTpl » 01 lip 2010, 15:12

Adam G. pisze:dopiero potem rozpoczynać batalię (kulturalną...) o przepisy
No, i o to przede wszystkim chodzi. Konkurs dla czytelników: na jakie zwrócenie uwagi kierowca posłusznie zareaguje?

a) "gaś tego szluga" (+opcjonalnie parę jobów)
b) "przepraszam, czy mógłby pan zgasić papierosa?" (w ostateczności "niech pan zgasi")

michael112
Posty: 3186
Rejestracja: 20 gru 2005, 16:02
Lokalizacja: Korzysta z zespołów 3005, 3006, 3007

Post autor: michael112 » 01 lip 2010, 15:24

Adam G. pisze:Motorowy może odmówić kontynuowania pracy z powodu zdenerwowania, niezależnie od tego, czym jest spowodowane.
O nie, nie, nie. To jest zdecydowana przesada. Teraz może co któryśtam motorniczy powie, że jest zdenerwowany i będzie blokował ruch? Rozumiesz, że ona spowodowała korek tramwajowy? Ile tramwajów przez jej zdenerwowanie nie mogło jechać? To jest prawdziwe przekroczenie uprawnień, a nie jakieśtam palenie papierosów. To znaczy, ona powinna być przede wszystkim ukarana za zablokowanie ruchu tramwajowego na trasie, a dopiero w dalszej kolejności ew. za palenie papierosów w pracy.

blinski
Posty: 1310
Rejestracja: 25 kwie 2007, 14:08
Lokalizacja: z domu, po kryjomu

Post autor: blinski » 01 lip 2010, 15:26

Adam G. pisze:Wolę taką "bezmyślność" niż roszczeniową postawę godną bojówek Super Expressu. Na łamanie przepisów nie należy odpowiadać chamstwem - w ten sposób sami zniżamy się do niewłaściwego poziomu. Chodzi mi tu o właściwą kolejność - najpierw zwrócić uwagę, dopiero potem rozpoczynać batalię (kulturalną...) o przepisy. I walcząc, nie zapomnijmy patrzeć też na siebie. Zapewniam Cię, że wiele spraw już załatwiłem właśnie dzięki kulturze i spokojnym tłumaczeniom, a nie bezsensownemu pieniactwu :)
Zdefinujmy pojęcia, bo widzę tu pewne nieporozumienie.
Czym jest tutaj roszczeniowość? Wymaganiem stosowania się do przepisu? Chyba nie tak się ją definiuje. Roszczenie także trzeba jakoś nakreślić. Czy robienie zdjęć nakreśla żądania? Nie, nie wymaga żadnej interakcji. Jeśli ktoś mający jakieś niesłuszne roszczenia (no bo przecież o słuszne byśmy się nie czepiali, prawda?) zamiast męczyć mnie ich przedstawianiem po prostu zrobiłby mi zdjęcie, to w to mi graj.
Czym jest chamstwo? Robieniem zdjęcia komuś, kto łamie przepis? Jeśli postawimy sprawę w ten sposób, łamiący przepisy mogą się czuć wolni w tym, co robią, ponieważ wiedzą, że szansa na nakrycie jest znikoma. W końcu zawsze ktoś ostrzeże ich przed wpadką, do tego w bardzo miły sposób - no bo przecież kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamieniem itp. Idealny świat.
Czym jest właściwa kolejność? Czy jest ona stała i niezmienna? To zależy od tego, co jest naszym priorytetem. Czy zaspokojenie prywatnej potrzeby zareagowania, gdy dzieje się coś niewłaściwego, obojętnie z jakim efektem; czy też może efekt właśnie? Bo przy stałej i niezmiennej kolejności jaką przedstawiłeś efekty należy się spodziewać w przypadku tych, którzy z dużym prawdopodobieństwem będą odczuwać wstyd ze swojego postępowania. Jeśli prawdopodobieństwo jest małe, trzeba używać innych metod. Więc jeśli zależy nam na efekcie, kalibrujemy akcję wobec spodziewanej reakcji - jeśli mamy trochę rozumu w głowie, oczywiście. Jeśli nie, można próbować działać jednym schematem.
Na koniec - ja także załatwiłem wiele spraw kulturą oraz, bonusowo, uśmiechem :) Ale załatwiłem je tam, gdzie mogłem je tym załatwić. Gdzie indziej załatwiałem sprawy stanowczością, a nawet hucpą. Oczywiście, jeśli zależało mi na efekcie.

ODPOWIEDZ