Strona 2 z 7
: 09 paź 2011, 11:10
autor: MichalJ
Takie linie stosuje się np. na skrzyżowaniach równorzędnych na wszystkich wlotach i nie robi się od tego pierwszeństwo z lewej...

: 09 paź 2011, 11:35
autor: Bastian
MichalJ pisze:Takie linie stosuje się np. na skrzyżowaniach równorzędnych na wszystkich wlotach i nie robi się od tego pierwszeństwo z lewej...

Jak się to robi bezrozumnie, to w rezultacie na Zamenhofa masz przepuścić nikogo (
nie ma Dzielnej od wschodu). Na Łowickiej jeszcze ciekawiej, linię ma ten z prawej strony, ten zaś, który ma go przepuścić, nie ma niczego...
: 09 paź 2011, 11:48
autor: MichalJ
Tak, na skrzyżowaniach równorzędnych ulic jednokierunkowych też to malują. W ogóle takie skrzyżowania dla higieny psychicznej powinny być oznakowane jako nie-równorzędne, to może wreszcie jadący EP przez Hożą by na mnie przestali wymuszać...
O właśnie, następny odcinek z Berlina będzie o oznakowaniu.
: 09 paź 2011, 15:32
autor: MeWa
słuchajcie - a gdyby u nas tak przejazdy przez torowiska na skrzyżowaniach pokreskować tymi żółtymi liniami (jak w Berlinie i Londynie)?

Jako oznaczenie strefy, w której stać nie można?
: 09 paź 2011, 18:11
autor: osa
Glonojad pisze:osa pisze:A jeśli już nie ma trawy, to między szynami nie kładzie się asfaltu, który u nas szybko się wykrusza i dziadzieje. Jest oczywiście równa kostka.
Ja tam akurat widzę bynajmniej nie równy tłuczeń:
http://www.fuw.edu.pl/~michalj/berlin-2 ... 113215.jpg
Masz rację, zagalopowałem się z tą kostką, bo pisałem po nocy, poza tym wbiłem sobie do głowy widok pięknej kostki na torowisku przy przystanku, którą pokazywał mi kolega na linii tramwajowej w Dreźnie. Ale i tak uważam, że ten berliński tłuczeń lepszy niż nasz asfalt w torach na wysokości przystanków.
Co do kostki - na pl. Politechniki po 4 miesiącach na kostce ciągnie się czarna smuga. A mówią, że kapiący smar w tramwajach to już przeszłość.
: 09 paź 2011, 18:16
autor: Glonojad
Przeszłość to będzie, jak 13N odjadą, bo to ich przekładnie są najbardziej cieknące. Co ciekawe, trawa na Powstańców Śląskich jakoś sobie z tym smarem radzi (choć przydałoby się jej częstsza pielęgnacja).
: 09 paź 2011, 18:25
autor: osa
Za to trawa żoliborska wyrosła latoś pięknie. Jest strzyżona i chuchana, tylko nic po niej wciąż nie jeździ...
: 09 paź 2011, 19:23
autor: Wolfchen
mgr MeWa pisze:słuchajcie - a gdyby u nas tak przejazdy przez torowiska na skrzyżowaniach pokreskować tymi żółtymi liniami (jak w Berlinie i Londynie)?
PoRD trzeba zmienić - żółte linie są zastrzeżone dla tymczasowej organizacji ruchu. No i powierzchnia wyłączona to powierzchnia wyłączona - zakaz ruchu.
Chyba, że się pobawić w linie warunkowego zatrzymania
przed torowiskiem... Ewentualnie zrobić osobne kreskowanie dla "strefy zakazu zatrzymywania się"

: 09 paź 2011, 19:32
autor: chester
W Bukareszcie każde skrzyżowanie jest po środku zakreskowane. Niestety tamtejsi kierowcy niewiele sobie z tego robią.
: 09 paź 2011, 20:01
autor: Rosa
W Berlinie także nie jest czyms niezwykłym zator powstały przez to że samochody wjechały na środek skrzyzowania bez mozliwości jego opuszczenia.
: 09 paź 2011, 21:35
autor: Bastian
Wolfchen pisze:PoRD trzeba zmienić - żółte linie są zastrzeżone dla tymczasowej organizacji ruchu.
A w Londynie nie malują na czerwono przypadkiem?

: 09 paź 2011, 21:38
autor: MeWa
Głowy sobie nie dam uciąć, ale czerwone są na pewno buspasy

: 11 paź 2011, 9:33
autor: KwZ
chester pisze:W Bukareszcie każde skrzyżowanie jest po środku zakreskowane. Niestety tamtejsi kierowcy niewiele sobie z tego robią.
Ja pierwszy raz to widziałem w Londynie - malowane na żółto. Jestem za - byłaby ścisła podstawa do dawania mandatów (z kamer?) za pozostanie na skrzyżowaniu.
@Bastian: oprócz tego mieli żółte i czerwone linie wzdłuż krawężnika wyznaczające czy i kiedy można się tam zatrzymać/zaparkować.
: 13 paź 2011, 6:57
autor: Glonojad
Na razie to miejmy chociaż niścisłą podstawę, bo dla mnie brak wykreskowań to jest po prostu wymówka i tyle.
: 14 paź 2011, 17:51
autor: fik
MichalJ pisze: Na początek - nowy odcinek linii tramwajowej 60 i 61:
Trasa nowa, a priorytetu niet.
W ogóle to chciałem chwalić BVG w temacie informacji pasażerskiej, bo w wielu kwestiach jest ona o lata świetlne przed resztą świata, ale jedno mną zagotowało; wsiadam sobie do rzeczonego 60 na nowej końcówce, na wyświetlaczu kulturalnie Altes Wasserwerk, jedziemy, jedziemy, a tu nagle w połowie trasy z 60 robi się 68. Kierunek Alt Schmockowitz, co jest o tyle zabawne, że tramwaje tam nie dojeżdżają już od pewnego czasu - na tyle długiego, że odcinek został usunięty ze schematu sieci tramwajowej. Re-we-la-cja. Organizacja SEV w centrum Koepenick też pozostawia bardzo wiele do życzenia - zatramwaje regularnie rozkomunikowane z przyjazdami i odjazdami linii na zmienionych trasach, co przy ichnich częstotliwościach daje drobne +20 do czasu przejazdu krótkiego odcinka.
W ogóle wolno te tramwaje tam jeżdżą, pierwszą moją myślą, jak wsiadłem w 14 na Wilanowskiej po powrocie, było "o rany, ale to zap*dala".
Z wrażeń pozytywnych - oczywiście sieć S+U. Dasię zrobić metro z minutowymi rozkładami, o zgrozo przestrzeganymi. SBahn trochę ucierpiał na ogólnym pierdolniku kolejowym, który wczoraj w Berlinie miał miejsce, ale też odchyłek większych niż 5 minut od rozkładu nie zanotowałem.