ILU? CZTERDZIESTU DWÓCH?Stary Pingwin pisze:formularz o 42 rubrykach
Zakup biletĂłw od kierowcĂłw i motorniczych
Moderator: JacekM
-
Stary Pingwin
- Posty: 6024
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
Nazwisko, imię, numer, linia i brygada, zakład, miejsce, data i godzina. Oczywiście ilość biletów każdego rodzaju, cena i wartość.
[ Dodano: |21 Lut 2012|, 2012 01:45 ]
Ten, kto to wymyślił, zajmuje już chyba Samodzielne Stanowisko ds. Awaryjnej Sprzedaży Biletów Prowadzącym Pojazdy. Trzeba przecież sporządzić miesięczny wykaz w rozbiciu na rodzaj, zakłady, wyrysować mapę z miejscami najczęstszej sprzedaży. Jedna osoba może nie dać rady. Trochę boli, że to za pieniądze moje, Twoje i innych.
[ Dodano: |21 Lut 2012|, 2012 01:45 ]
Ten, kto to wymyślił, zajmuje już chyba Samodzielne Stanowisko ds. Awaryjnej Sprzedaży Biletów Prowadzącym Pojazdy. Trzeba przecież sporządzić miesięczny wykaz w rozbiciu na rodzaj, zakłady, wyrysować mapę z miejscami najczęstszej sprzedaży. Jedna osoba może nie dać rady. Trochę boli, że to za pieniądze moje, Twoje i innych.
miłośnik 13N
- gregory5576
- Posty: 1082
- Rejestracja: 21 lut 2006, 11:22
- Lokalizacja: BIAŁOŁĘKA, TARCHOMIN
- Kontakt:
MisiekK pisze:I to jest idiotyzm. Jak w wozie jest automat biletowy to prowadzący powinien zajmować się tylko bezpieczną jazdą, a nie dodatkowym handlem.
Misiek dokładnie tak a nawet jakby nie było to też nie powinien kierowca/motorowy/a sprzedawać biletów, wyklejone sa wyklejki mówiące, że rozmowa z kierowca jest ZABRONIONA
-
Stary Pingwin
- Posty: 6024
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Na przystanku postoju nie ma. Postój jest na krańcu. Na przystanku jest to zatrzymanie wynikające z przepisów, nie postój.fraktal pisze:Ale podczas jazdy, a nie podczas postoju na przystanku.gregory5576 pisze:Misiek dokładnie tak a nawet jakby nie było to też nie powinien kierowca/motorowy/a sprzedawać biletów, wyklejone sa wyklejki mówiące, że rozmowa z kierowca jest ZABRONIONA
-
paolo11051
- Posty: 108
- Rejestracja: 30 paź 2011, 16:19
- Lokalizacja: Warszawa-Bemowo
Z jednej strony się z Wami wszystkimi zgadzam, że sprzedaż biletów przez kierowcę powinna być sukcesywnie wygaszana, natomiast z drugiej strony mogę sobie wyobrazić wiele sytuacji, w których ktoś nagle wieczorem musi skorzystać ze zbiorkomu, i kioski są oczywiście nieczynne a automat np. nie działa.
Moim zdaniem najlepszym, najprostszym i najrozsądniejszym rozwiązaniem byłaby dodatkowa opłata, i to taka nawet całkiem porządna, która w całości trafiałaby do kieszeni kierowcy.
Skoro jednorazowe kosztują 1,80/3,60 to niech u kierowcy będą po 2,50/5,00
Nie dość że suma okrągła i łatwo odliczalna w obu przypadkach, to lekko odstraszająca i pewnie zmuszająca leniwego pasażera do kupienia biletu przed wejściem do pojazdu.
A jeśli ktoś zauważy biletomat w wozie sprzedający bilety po normalnej cenie, to się do niego na pewno uda. Do kierowcy tylko w ostateczności. A i kierowca pewnie bilet mu ten chętnie sprzeda, bo będzie miał z tego jakąś korzyść
I nie widzę problemu, by opłata ta była naliczana również w przypadku niesprawnego biletomatu - pasażer nie wie czy podjedzie wóz z czy bez biletomatu, więc i tak oczekując na autobus przygotowany byłby na uiszczenie wyższej kwoty
Moim zdaniem najlepszym, najprostszym i najrozsądniejszym rozwiązaniem byłaby dodatkowa opłata, i to taka nawet całkiem porządna, która w całości trafiałaby do kieszeni kierowcy.
Skoro jednorazowe kosztują 1,80/3,60 to niech u kierowcy będą po 2,50/5,00
Nie dość że suma okrągła i łatwo odliczalna w obu przypadkach, to lekko odstraszająca i pewnie zmuszająca leniwego pasażera do kupienia biletu przed wejściem do pojazdu.
A jeśli ktoś zauważy biletomat w wozie sprzedający bilety po normalnej cenie, to się do niego na pewno uda. Do kierowcy tylko w ostateczności. A i kierowca pewnie bilet mu ten chętnie sprzeda, bo będzie miał z tego jakąś korzyść
I nie widzę problemu, by opłata ta była naliczana również w przypadku niesprawnego biletomatu - pasażer nie wie czy podjedzie wóz z czy bez biletomatu, więc i tak oczekując na autobus przygotowany byłby na uiszczenie wyższej kwoty
Ceterum censeo E-2 optimam lineam esse.
Numquam a nemine ea deleta esse solet, in secula seculorum
Numquam a nemine ea deleta esse solet, in secula seculorum
Powyższe razem oznacza patologię - kierowców unieruchamiających biletomaty i kasujących do kieszeni prowizję.paolo11051 pisze:Moim zdaniem najlepszym, najprostszym i najrozsądniejszym rozwiązaniem byłaby dodatkowa opłata, i to taka nawet całkiem porządna, która w całości trafiałaby do kieszeni kierowcy.
[...]
I nie widzę problemu, by opłata ta była naliczana również w przypadku niesprawnego biletomatu - pasażer nie wie czy podjedzie wóz z czy bez biletomatu, więc i tak oczekując na autobus przygotowany byłby na uiszczenie wyższej kwoty
IMHO należy jednak nacisnąć na sprawność i obecność biletomatów.
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.
ZTCW to tak się nie da. Jedyna możliwość to wprowadzenie u kierowców nowego niedostępnego nigdzie indziej rodzaju biletu (np. dwuprzejazdowego za 5 zł o ile system pozwala na coś takiego)paolo11051 pisze: Moim zdaniem najlepszym, najprostszym i najrozsądniejszym rozwiązaniem byłaby dodatkowa opłata, i to taka nawet całkiem porządna, która w całości trafiałaby do kieszeni kierowcy.
Skoro jednorazowe kosztują 1,80/3,60 to niech u kierowcy będą po 2,50/5,00
-
paolo11051
- Posty: 108
- Rejestracja: 30 paź 2011, 16:19
- Lokalizacja: Warszawa-Bemowo
O tym nie pomyślałem, ale zgadzam się z Tobą, nie można u wszystkich zakładać dobrej wolichester pisze:Powyższe razem oznacza patologię - kierowców unieruchamiających biletomaty i kasujących do kieszeni prowizję.paolo11051 pisze: I nie widzę problemu, by opłata ta była naliczana również w przypadku niesprawnego biletomatu - pasażer nie wie czy podjedzie wóz z czy bez biletomatu, więc i tak oczekując na autobus przygotowany byłby na uiszczenie wyższej kwoty![]()
IMHO należy jednak nacisnąć na sprawność i obecność biletomatów.
Z drugiej strony jak kierowca miałby weryfikować twierdzenia pasażera że biletomat nie działa? Chyba nie wychodziłby z kabiny by to sprawdzić
Ceterum censeo E-2 optimam lineam esse.
Numquam a nemine ea deleta esse solet, in secula seculorum
Numquam a nemine ea deleta esse solet, in secula seculorum
Dwuprzejazdowy za piątala? Coś taniutko...
Jak biletomat nie działa, to nie działa - jest ciemny, nie reaguje, każe sobie wpisywać jakieś (k)piny...
Z całym szacunkiem, ale jako pasażer jestem targetem zmasowanej akcji informacyjnej, uświadamiającej mi, że mogę sobie bilet kupić w biletomacie, na przystanku lub autobusie. I tak naprawdę tak jak gówno obchodzi co poniektórych kierowców (typy zwiącholi) jakikolwiek interes pasażera, tak mnie obchodzi tyle samo to, czy i jak kierowca ma zweryfikować sprawność biletomatu, jeśli w nim mi się nie uda kupić biletu.
Owego czasu w Gdyni było prawo do przejazdu za free, jeśli kierowca nie miał karnetów w sprzedaży.
Jak biletomat nie działa, to nie działa - jest ciemny, nie reaguje, każe sobie wpisywać jakieś (k)piny...
Z całym szacunkiem, ale jako pasażer jestem targetem zmasowanej akcji informacyjnej, uświadamiającej mi, że mogę sobie bilet kupić w biletomacie, na przystanku lub autobusie. I tak naprawdę tak jak gówno obchodzi co poniektórych kierowców (typy zwiącholi) jakikolwiek interes pasażera, tak mnie obchodzi tyle samo to, czy i jak kierowca ma zweryfikować sprawność biletomatu, jeśli w nim mi się nie uda kupić biletu.
Owego czasu w Gdyni było prawo do przejazdu za free, jeśli kierowca nie miał karnetów w sprzedaży.
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.
Jednoprzejazdowychester pisze:Dwuprzejazdowy za piątala? Coś taniutko...
Ale zdaje się, że dość dawno. Ja w każdym razie nie pamiętam za bardzo...chester pisze:Owego czasu w Gdyni było prawo do przejazdu za free, jeśli kierowca nie miał karnetów w sprzedaży.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43