Strona 2 z 26

: 30 sty 2013, 11:18
autor: Bastian
Stary Pingwin pisze:Wagon oznakowany prawidłowo
To o co chodzi? Do diabła, w takim Paryżu nawet linie metra potrafią mieć dwie końcówki. Tylko nazwa krańca się różni.

: 30 sty 2013, 11:22
autor: esbek
Stary Pingwin pisze:Wczoraj dowiedziałem się dużo o moim stanie psychicznym i pochodzeniu, a także prowadzeniu mojej Mamy. Jeździłem swingiem na 17, do Potockiej. Wagon oznakowany prawidłowo, dodatkowo na Potockiej ogłaszałem koniec trasy. Mimo to słyszałem różne opinie na mój temat. Dlaczego za decyzje Organizatora joby zbiera prowadzący tramwaj?????
Naklej przy drzwiach kartki z napisem - Za skrócenie tego kursu do pętli Marymont odpowiada ZTM. Motorniczy też by chciał jechać do Metra Młociny.

: 30 sty 2013, 11:26
autor: MichalJ
Bastian pisze:
Stary Pingwin pisze:Wagon oznakowany prawidłowo
To o co chodzi? Do diabła, w takim Paryżu nawet linie metra potrafią mieć dwie końcówki. Tylko nazwa krańca się różni.
U nas ludzie na ogół patrzą na numer i tylko na numer.

A czy tylna tablica też uwzględnia skrócenie trasy?

: 30 sty 2013, 11:29
autor: Stary Pingwin
Pasażer widzi 17 i z doświadczenia wie, że dojedzie na Hutę, nie patrzy na tablice boczne. Mam podejrzenie, że większość naszych chlebodawców nie odróżnia M. Młociny od M. Marymont. Skrócona 17 powinna być 37, 47, 57, cokolwiek, tylko nie 17.
Słyszałem, że mają być skrócone kursy 2 na trasie Tarcho-Zajezdnia Żoliborz. Do Huty pasażerowie dojadą następną 2 :D

: 30 sty 2013, 11:31
autor: Bastian
Stary Pingwin pisze:Pasażer widzi 17 i z doświadczenia wie, że dojedzie na Hutę
Przez ostatnie kilka lat więcej 17 jeździła np. na Twardowską, niż do Huty.

: 30 sty 2013, 11:33
autor: Stary Pingwin
esbek, Za info w wagonie niezgodne z umową TW-ZTM są kary.
Twórca trasy skróconej powinien stać na Potockiej i chwalić się, że on to wymyślił.

: 30 sty 2013, 11:37
autor: Wiliam
Mi się wydaje że się trzeba na coś zdecydować. Albo po to są numery żeby oznaczać nimi konkretną relację, albo w ogóle dajmy sobie spokój i róbmy dykty jak w PKSach...

: 30 sty 2013, 11:37
autor: MichalJ
Bastian pisze:
Stary Pingwin pisze:Pasażer widzi 17 i z doświadczenia wie, że dojedzie na Hutę
Przez ostatnie kilka lat więcej 17 jeździła np. na Twardowską, niż do Huty.
Co to ma do rzeczy? Jednego dnia dwóch krańców nie miała.

: 30 sty 2013, 11:47
autor: Paweł D.
MichalJ pisze:
Bastian pisze:Przez ostatnie kilka lat więcej 17 jeździła np. na Twardowską, niż do Huty.
Co to ma do rzeczy? Jednego dnia dwóch krańców nie miała.
I na dodatek miała tablice "Trasa zmieniona", czego w obecnym, szczególnie swingowym wydaniu 17-ki, nie uświadczysz.

: 30 sty 2013, 14:36
autor: Wolfchen
Wiliam pisze:Albo po to są numery żeby oznaczać nimi konkretną relację, albo w ogóle dajmy sobie spokój i róbmy dykty jak w PKSach...
Dokładnie tak.
Bastian pisze:Przez ostatnie kilka lat więcej 17 jeździła np. na Twardowską, niż do Huty.
No dobra, ale też kończyła trasę na Twardowskiej, a nie co drugi kurs kończył się w połowie.

Moim zdaniem gdyby trasa podstawowa była do Marymontu, a wariantowa do Huty, to byłoby to czytelniejsze (choćby na schemacie linii tramwajowych czy na mapie sieci komunikacyjnej, ponadto na rozkładach by było METRO MARYMONT). Wtedy wiadomo, że jak chce się jechać dalej, niż jeżdżą wszystkie kursy, to się wysiada wcześniej. Niby to samo, co jest teraz, ale minimalnie inne podejście do sprawy i jest nieco czytelniej. Ale optymalna by była po prostu druga linia.

: 30 sty 2013, 14:39
autor: Glonojad
Dwie slabe linie zamiast jednej silnej to nigdy nie jest rozwiazanie optymalne.

Ale skoro nie stac nas na to, to juz lepsza zamiana krancow.

: 30 sty 2013, 14:42
autor: Wolfchen
Glonojad pisze:Dwie slabe linie zamiast jednej silnej to nigdy nie jest rozwiazanie optymalne.
Nawet niekoniecznie dwie linie, rozróżnić je można jakoś w ramach jednej, np. 17 i 17A, choćby tylko na wyświetlaczach, dechach i mapkach (a by oznaczało kursy na trasie Służewiec - Marymont dajmy na to).

: 30 sty 2013, 14:58
autor: Wiliam
Glonojad pisze:Dwie slabe linie zamiast jednej silnej to nigdy nie jest rozwiazanie optymalne.
Jak będą dwie osobne linie to się zestadzą czy co?

: 30 sty 2013, 15:17
autor: Bastian
Wiliam pisze:
Glonojad pisze:Dwie slabe linie zamiast jednej silnej to nigdy nie jest rozwiazanie optymalne.
Jak będą dwie osobne linie to się zestadzą czy co?
W każdym przypadku można się zestadzić, ale w przypadku dwóch linii zazwyczaj - prędzej, czy później, ale nieuchronnie - dochodzi do zestadzenia się rozkładowego, nie tylko faktycznego.

: 30 sty 2013, 15:22
autor: Adam G.
Z jednej strony można zżymać się, że pasażerowie nie czytają - i na pewno jest w tym sporo racji. Założę się, że gdyby ten tramwaj miał na wyświetlaczu "nie wsiadać!", to też na niską frekwencję by nie narzekał.

Z drugiej strony, oznaczenie na wyświetlaczach jest tragiczne. Wyświetlenie napisu "17 Metro Marymont" nic nie daje, bo napis "17 Metro Młociny" wygląda niemal identycznie. Warto byłoby dać to w negatywie, dodać napis "kurs skrócony", cokolwiek.

Oczywiście absolutną oczywistością są dla mnie zapowiedzi informujące pasażerów o tym, że dany tramwaj jedzie tylko do M Marymont. Póki siła wyższa nie pozwala na ich istnienie, powinno się bezwzględnie nakazać motorowym zapowiadania przez mikrofon. Wygłoszenie tekstu "uwaga, tramwaj jedzie tylko do M Marymont" dwa czy trzy razy nie powinno chyba spowodować wielkiego oburzenia związków zawodowych... Nawiasem mówiąc, gdybym był motorowym, mówiłbym to przez mikrofon dla własnego spokoju.