Myślałem, że ja tu jestem bezdusznym urzędniczym betonem. Klientowi naprawdę nie robi różnicy czy jedzie pociągiem komercyjnym czy dotowanym. Wystarczy, że raz na ruski rok pojedzie np. IRem, potraktuje się go per noga i na tej podstawie wyrobi sobie opinię o *całej* kolei, kropka.Siecool pisze:jeżdżą za własne pieniądze i na własne ryzyko, więc to ich zmartwienie, jak sobie to ułożą, żeby klient był zadowolony.
Informacja pasaĹźerska w transporcie kolejowym
Moderator: JacekM
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
Jak? Przecież teraz mamy unifikację w przepisach, a mimo to jest wielki bałagan.fik pisze:No i dzięki temu mamy pierdolnik miast unifikacji.
Naprawdę nie wiem, czy rozporządzenie to dobre miejsce na określanie co może pojawiać się na wyświetlaczu. Zgadzam się z Siecoolem, że to powinna raczej potrzebha handlowa regulować...
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
I chodzi o to, żeby mu to robiło różnicę, czy jedzie IR, IC czy czymś innym. Czy jeśli w Biedronce kasjerka potraktuje Cię raz per noga to nigdy w życiu nie wejdziesz do Auchan albo innego hipermarketu? Jak Ci mechanik źle zreperuje samochód, to już nigdy więcej nie będziesz naprawiać samochodu z obawy, że każdy mechanik to szatan i zło wcielone?jasiu pisze:Myślałem, że ja tu jestem bezdusznym urzędniczym betonem. Klientowi naprawdę nie robi różnicy czy jedzie pociągiem komercyjnym czy dotowanym. Wystarczy, że raz na ruski rok pojedzie np. IRem, potraktuje się go per noga i na tej podstawie wyrobi sobie opinię o *całej* kolei, kropka.Siecool pisze:jeżdżą za własne pieniądze i na własne ryzyko, więc to ich zmartwienie, jak sobie to ułożą, żeby klient był zadowolony.
Pora skończyć z myśleniem o "wielkiej kolei", gdzie wszystko trzeba zrobić na jeden szymel - na rynku towarowym masz 50+ przewoźników, jak jeden klienta zrazi - ten idzie do innego, który daje mu lepsze warunki przewozów, gwarancje punktualności dostawy czy będzie podstawiał węglarki tylko pod kolor apaszki żony Prezesa w danym dniu. Nie potrzebuje do tego ani rozporządzenia, ani ustawy. Czy Twoim zdaniem Leo Express w Czechach potrzebuje określenia, jak ma zbudować przedział pasażerski w pociągu, jakie mają być klasy, co ma wyświetlać na wyświetlaczach czy sam, jako przedsiębiorca konkurujący na rynku, wie najlepiej, czego oczekuje klient?
Państwo powinno określić to co jest absolutnie konieczne i jest związane z bezpieczeństwem czy spójnością taboru z siecią kolejową. Resztą powinien rządzić albo rynek, albo wspomniane umowy z przewoźnikami, świadczącymi usługi w zakresie usługi publicznej. Naprawdę nie widzę potrzeby, żeby w tym aspekcie była unifikacja na poziomie krajowym wyświetalczy czy tabliczek na pociągach - tak jak nie unifikuje się wyglądu dech bocznych w komunikacji miejskiej w całym kraju.
[ ... ::: Mądry głupiemu ustępuje... i dlatego ten świat tak wygląda ::: ... ]
W tym wypadku inny hipermarket będzie polskimbusem albo własnym samochodem.Siecool pisze:Czy jeśli w Biedronce kasjerka potraktuje Cię raz per noga to nigdy w życiu nie wejdziesz do Auchan albo innego hipermarketu?
bury me in my favourite yellow patent leather shoes / and with a mummified cat / and a cone-like hat.
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27725
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
Proponuję jeszcze zrezygnować z ujednolicenia wyglądu tablic kierunkowych przy drogach. Jak A2 będzie źle oznakowana, to pojadę konkurencją!Siecool pisze:Czy Twoim zdaniem Leo Express w Czechach potrzebuje określenia, jak ma zbudować przedział pasażerski w pociągu, jakie mają być klasy, co ma wyświetlać na wyświetlaczach czy sam, jako przedsiębiorca konkurujący na rynku, wie najlepiej, czego oczekuje klient?
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
No dobra - jest wspaniałe rozporządzenie. I nadal jest w wielu przypadkach źle. W takim razie gdzie problem?
BTW Czy SIP dworcowy na Zachodnim i Wschodnim też trzeba byłoby objąć rozporządzeniem ministra, żeby wreszcie należycie zaczął funkcjonować?
BTW Czy SIP dworcowy na Zachodnim i Wschodnim też trzeba byłoby objąć rozporządzeniem ministra, żeby wreszcie należycie zaczął funkcjonować?
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
Pytanie co rozumiemy pod pojęciem "źle otablicowanego"?fik pisze:To znaczy gdzie? Bo źle otablicowanego składu od miesięcy nie widziałem.MeWa pisze:I nadal jest w wielu przypadkach źle.
Zdarzają się tabliczki niezgodne z rozporządzeniem.
I wciąż mam wrażenie, że czasem jest ich za mało.
Analogia nie do końca IMO trafiona.fik pisze:Proponuję jeszcze zrezygnować z ujednolicenia wyglądu tablic kierunkowych przy drogach. Jak A2 będzie źle oznakowana, to pojadę konkurencją!Siecool pisze:Czy Twoim zdaniem Leo Express w Czechach potrzebuje określenia, jak ma zbudować przedział pasażerski w pociągu, jakie mają być klasy, co ma wyświetlać na wyświetlaczach czy sam, jako przedsiębiorca konkurujący na rynku, wie najlepiej, czego oczekuje klient?
Raczej należałoby porównać do tablic z nazwą stacji i tabliczek informacyjnych, które - często mimo jednego inwestora - są bardzo różne...
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
Tego nie napisałemfik pisze:Co z pewnością jest korzystne dla pasażera i pomaga w orientacji.MeWa pisze:do tablic z nazwą stacji i tabliczek informacyjnych, które - często mimo jednego inwestora - są bardzo różne...
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
Na rynku towarowym działają profesjonaliści. Na pasażerskim - konsumenci. I im szybciej spółeczki (przewoźnicy ale także zarządca infrastruktury i zarządca dworców) przypomną sobie, że tak naprawdę grają w jednej drużynie, tym lepiej dla nich.Siecool pisze:Pora skończyć z myśleniem o "wielkiej kolei", gdzie wszystko trzeba zrobić na jeden szymel - na rynku towarowym masz 50+ przewoźników, jak jeden klienta zrazi - ten idzie do innego, który daje mu lepsze warunki przewozów
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36181
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
To chyba coś zupełnie innego. Przewidujesz, że pasażer będzie stał przed wyborem przewoźnika? "Chcę pojutrze na 9:30 dojechać z Hajnówki do Płocka, kto mnie przewiezie"? Takie porównanie miałoby sens tylko i wyłącznie wtedy, gdyby pasażer na swojej stacji mógł "wynająć" osobisty wagonik dowolnego, wybranego przez siebie przewoźnika, po czym ten wagonik pojedzie do Płocka, podczepiany do kolejnych, ogólnodostępnych lokomotyw zbiorczych.Siecool pisze:Pora skończyć z myśleniem o "wielkiej kolei", gdzie wszystko trzeba zrobić na jeden szymel - na rynku towarowym masz 50+ przewoźników, jak jeden klienta zrazi - ten idzie do innego, który daje mu lepsze warunki przewozów, gwarancje punktualności dostawy czy będzie podstawiał węglarki tylko pod kolor apaszki żony Prezesa w danym dniu.
Chyba że masz na myśli wybór w postaci "nie podoba się panu przewoźnik X do Rozwadowa? proponujemy podróż pociągiem przewoźnika Y do Krasnegostawu!". Pasażer ma wybór? No ma, a co.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Święte słowa. Kolej jest kolej, i jeszcze przez długie lata w postrzeganiu społecznym będzie kolej, bo kolej była jedna przez wiele, wiele lat. I nie zmieni tego żadne zaklinanie rzeczywistości ani kampanie marketingowe.jasiu pisze:Klientowi naprawdę nie robi różnicy czy jedzie pociągiem komercyjnym czy dotowanym. Wystarczy, że raz na ruski rok pojedzie np. IRem, potraktuje się go per noga i na tej podstawie wyrobi sobie opinię o *całej* kolei, kropka.
Chyba że znajdzie się jakiś odważny prywaciarz, który wymyśli inne słowa, którymi będzie określał swoje pojazdy poruszające się po szynach (nie "pociąg").
- R-9 Chełmska
- Posty: 6090
- Rejestracja: 14 gru 2005, 20:15
- Lokalizacja: Tarchomin/Rakowiec