Tylko, chyba, nie odnosiło się to do Prawdy, a poza tym słyszałem kiedyś tłumaczenie tej ostatniej jako "góralsko".Ikarus 5780 pisze:To akurat powiedział x. Tischner.Paweł_K pisze: Celne podsumowanieJa od siebie dodam tylko, że są 3 rodzaje prawdy - cała prawda, tyż prawda i g***o prawda...
Ateizm, wiara i tematyka kościelna...
Moderator: Szeregowy_Równoległy
-
Ikarus 5780
- Posty: 756
- Rejestracja: 26 gru 2005, 19:36
- Lokalizacja: Marki / Saska Kępa
Wyobraź sobie kogoś (coś) co ma dla Ciebie najważniejsze znaczenie w życiu na zdjęciu z prowokacyjnymi genitaliami w zestawieniu. To wszystko opublikowane. I do tego bezczelnie próbowane być nazywane sztuką. Przemyśl sobie czy to dla Ciebie byłaby sztuka.Bastian pisze:Co za różnica?
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36226
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Chodziło mi o uczynienie całej sfery seksualnej wstydliwą i nieczystą, co w prostej linii prowadziło do uznania wszystkich (z wyjątkiem dwóch, jeśli mnie pamięć nie myliKra pisze:Bastian pisze:No dobra, przyznaję, że to przedstawienie zbyt kontrowersyjne. Co nie zmienia faktu, że chrześcijaństwo od dwóch tysięcy lat z zapałem "krzyżuje" właśnie genitalia. Żeby nie było - nie tylko chrześcijaństwo.- kompletnie nie rozumiem co chciałeś przekazać powyższym zdaniem.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
-
Ikarus 5780
- Posty: 756
- Rejestracja: 26 gru 2005, 19:36
- Lokalizacja: Marki / Saska Kępa
Wybraź sobie dwa kółka jak na matematyce, jedno jest w drugim, to większe to stan faktyczny, a to mniejsze to Prawda. Prawda jest zawsze odzwierciedleniem stanu faktycznego, a nie zawsze jest odwrotnie.Paweł_K pisze:Bo jeśli Prawda nie jest odzwierciedleniem stanu faktycznego, to czymże jest ?Ikarus 5780 pisze:nie fakt, a Prawda. To są dwie różne rzeczy. Można przedstawić fakt - tzw. stan faktyczny, a można przedstawić Prawdę.
[ Dodano: 2007-03-16, 11:10 ]
Nie to nie tak. Trochę inaczej. Seksualność jest dobra, choć nie w każdym czasie. Żeby było jasne nie piszę tego jako wzór czystości, bo takim nie jestem i pewnie nigdy nie będę. Nawet obecny papież napisał, że stosunek seksualny jest dobry. Oczywiście szmaciarski fakt zrobił taką okładkę - wziął Benedykta z uniesionymi rękoma w serduszko i wielki temat :Seks jest dobry. Na pewno znajdą się ludzie, którzy odbiarą to opatrznie, pójdą na Chmielną i zamówią sobie panią. Seks jest dobry w odpowiednim czasie ze względu na szacunek dla ludzkiego ciała. Upraszczając czy można powiedzieć, że dziewczyna która pracuje w agencji ma szacunek dla siebie i dla własnego ciała, nawet z punktu widzenia ateisty.Bastian pisze:Chodziło mi o uczynienie całej sfery seksualnej wstydliwą i nieczystą, co w prostej linii prowadziło do uznania wszystkich (z wyjątkiem dwóch, jeśli mnie pamięć nie myliKra pisze:- kompletnie nie rozumiem co chciałeś przekazać powyższym zdaniem.
) kobiet za nieczyste (a wręcz jako narzędzie szatana).
- Paweł_K
- Taki ligowy Bełchatów
- Posty: 5048
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:12
- Lokalizacja: W-wa Gocławek (HQ)
- Kontakt:
Hmmm czyli jeśli ma miejsce jakieś zdarzenie, czyli zaistniał pewien fakt (większe kółko), to wcale nie musi on być prawdziwy ? Dobrze rozumuję ? (przepraszam że tak dopytuję, ale filozof ze mnie marny)Ikarus 5780 pisze:Wybraź sobie dwa kółka jak na matematyce, jedno jest w drugim, to większe to stan faktyczny, a to mniejsze to Prawda. Prawda jest zawsze odzwierciedleniem stanu faktycznego, a nie zawsze jest odwrotnie.
And if the band you're in starts playing different tunes
I'll see you on the dark side of the moon
Richard Wright 1943-2008 - Shine on, you crazy diamond...
I'll see you on the dark side of the moon
Richard Wright 1943-2008 - Shine on, you crazy diamond...
-
Ikarus 5780
- Posty: 756
- Rejestracja: 26 gru 2005, 19:36
- Lokalizacja: Marki / Saska Kępa
Nie chcę, żeby to co piszę zabrzmiało jak matrix, poza tym nie chcę, żeby to co piszę, było niedostępne dla Was (fakt faktem studiowałem półtora roku filozofii i mogę gadać trochę innym, mało zrozumiałym językiem, jednak postaram się, żeby to było jasne.)Paweł_K pisze:Hmmm czyli jeśli ma miejsce jakieś zdarzenie, czyli zaistniał pewien fakt (większe kółko), to wcale nie musi on być prawdziwy ? Dobrze rozumuję ? (przepraszam że tak dopytuję, ale filozof ze mnie marny)Ikarus 5780 pisze:Wybraź sobie dwa kółka jak na matematyce, jedno jest w drugim, to większe to stan faktyczny, a to mniejsze to Prawda. Prawda jest zawsze odzwierciedleniem stanu faktycznego, a nie zawsze jest odwrotnie.
Tu chodzi o to jak o tym mówisz, jeśli coś się zdarzyło możesz przedstawić stan faktyczny. Nie wiem czy wszyscy z Was znają opowieść o Synu Marnotrawnym, ale jest dosyć znana. Jeśli nie to w internecie można korzystać z Bibli wyd. Pallotinum - to odsyłam do Ewangelii Św. Łukasza. 15, 11-32. Chodzi bardziej o sytuacje niż o cytat z Pisma Świętego, ale ten akurat mi przyszedł na myśl. I jak Marnotrawny syn wraca do Ojca to stan faktyczny przedstawia najstarszy syn : zmarnował część majątku Ojca, teraz ma czelność wracać a na dodatek Ojciec zamiast go skarcić wyprawia mu ucztę. Dochodzi do tego, że ten starszy syn była zawsze wierny, a Ojciec nigdy nie zrobił dla niego najmniejszej uczty (nie zabił dla niego nawet "koźlęcia") To jest stan faktyczny i myślenie często każdego z nas. A Prawda jest taka jaką przedstawia Ojciec, który mówi, że nie patrz na to, że roztrwonił tylko ciesz się ze mną, że Syn zmarnotrawił majątek, ale mimo to nawrócił się. To jest Prawda. Spojrzenie z "Miłością" na stan faktyczny.
Znów ŻYWA dyskusja o tematyce kościelnej. To przy homoseksualizmie, aborcji itp. najszybciej rozrastające się tematy. W czym tkwi (dziś) ich siła?
No i czemu właściwie ma służyć ta kolejna dyskusja?
Podzieleniem sie opinią z innymi? Chyba znacie je już dobrze..
Przekonaniem do swoich racji? Ale przecież każdy jest już tak mocno przeświadczony w swoich poglądach, że to raczej niemożliwe.
Ta dyskusja może być ciekawa np. za 50 lat
, gdy z dystansu zobaczymy dziesiejsze przemiany w świecie.
(A dla wierzących np. za lat 200:))
Grunt, że ludzie tu piszący nie są obojętni. ŻYWE serca są potrzebne dziś w świecie, jak mówi ks. Pawlukiewicz..
Pozdr.
No i czemu właściwie ma służyć ta kolejna dyskusja?
Podzieleniem sie opinią z innymi? Chyba znacie je już dobrze..
Przekonaniem do swoich racji? Ale przecież każdy jest już tak mocno przeświadczony w swoich poglądach, że to raczej niemożliwe.
Ta dyskusja może być ciekawa np. za 50 lat
(A dla wierzących np. za lat 200:))
Grunt, że ludzie tu piszący nie są obojętni. ŻYWE serca są potrzebne dziś w świecie, jak mówi ks. Pawlukiewicz..
Pozdr.
R1+R2
R3+R7
R8+R9
R3+R7
R8+R9
Dyskusja może być ciekawsza z krótszej perspektywy, mam taką nadzieję. Swoją drogą interesujące jest czasem spojrzenie na własne poglądy, argumentację po jakimś czasie. Pokazuje na ile człowiek się zmienił, czego nauczył, jaki jest.Andrzej pisze: Ta dyskusja może być ciekawa np. za 50 lat, gdy z dystansu zobaczymy dziesiejsze przemiany w świecie.
(A dla wierzących np. za lat 200:))
Grunt, że ludzie tu piszący nie są obojętni. ŻYWE serca są potrzebne dziś w świecie, jak mówi ks. Pawlukiewicz..
Pozdr.
A ks. Piotra warto posłuchać (w tym audycje na Sielskich falach) to swoisty fenomen kaznodziejski w naszych czasach.
Co to są te uczucia religijne? I jak można je obrazić? Obrażanie uczuć to jakiś absurd. Politycy ciągle obrażają moje uczucia religijne, bo wierzę, że człowiek to jednak mądra istota...MZ pisze:Bastian pisze:Co za różnica?Spora, bo to nie był Chrystus z genitaliami, tylko same genitalia na krzyżu.
Niezależnie, jakiej religii to by dotyczyło, ktoś zawsze uzna to za obrazę uczuć religijnych.
To jest po prostu swoisty kaganiec dla myślących inaczej - bat na niepokornych. W demokracji ciężko jest po prostu zakazać mówienia tego, co się myśli (w pewnych oczywiście granicach). Ale za to oskarżyć o obrażenie uczuć już można każdego i to za niemal wszystko: skrytykujesz wypowiedź Papieża - obraziłeś uczucia religijne; powiedziałeś coś niepochlebnego o Rydzyku - j.w.; nie daj Boże zakwestionowałeś jakiś z dogmatów wiary katolickiej - ło matko
I tak to sobie funkcjonuje...
no właśnieDennis pisze:To jest po prostu swoisty kaganiec dla myślących inaczej - bat na niepokornych. W demokracji ciężko jest po prostu zakazać mówienia tego, co się myśli (w pewnych oczywiście granicach).
i oskarżanie innych już się nie mieści w wolności słowaDennis pisze:Ale za to oskarżyć o obrażenie uczuć już można każdego i to za niemal wszystko: skrytykujesz wypowiedź Papieża - obraziłeś uczucia religijne; powiedziałeś coś niepochlebnego o Rydzyku - j.w.; nie daj Boże zakwestionowałeś jakiś z dogmatów wiary katolickiej - ło matkoI tak to sobie funkcjonuje...
აბგდევზთიკლმნოპჟრსტუფქღყშჩცძწჭხჯჰ
абвгґдеєжзиіїйклмнопрстуфхцчшщюяь
ابتثجحخدذرزسشصضطظعغفقكلمنهويةى
абвгґдеєжзиіїйклмнопрстуфхцчшщюяь
ابتثجحخدذرزسشصضطظعغفقكلمنهويةى
Dennis pisze:Ale za to oskarżyć o obrażenie uczuć już można każdego i to za niemal wszystko: skrytykujesz wypowiedź Papieża - obraziłeś uczucia religijne.
Na myśl mi przychodzi taka hipotetyczna sytuacja: ona wraca do domu i zastaje swojego faceta z inną (nago) w łóżku. Fakt: zastała ich w niedwuznacznej sytuacji. Prawda: "Kochanie, to nie tak, jak myślisz, ona tylko cukier pożyczyć chciała..."Paweł_K pisze:Hmmm czyli jeśli ma miejsce jakieś zdarzenie, czyli zaistniał pewien fakt (większe kółko), to wcale nie musi on być prawdziwy ? Dobrze rozumuję ? (przepraszam że tak dopytuję, ale filozof ze mnie marny)Ikarus 5780 pisze:Wybraź sobie dwa kółka jak na matematyce, jedno jest w drugim, to większe to stan faktyczny, a to mniejsze to Prawda. Prawda jest zawsze odzwierciedleniem stanu faktycznego, a nie zawsze jest odwrotnie.
Dla mnie:
Fakt: Ktoś w natchnieniu napisał ładną i mądrą książkę. Podobno natchnął sam Bóg, tylko ciekawe, że tak długo po śmierci Jezusa (ponoć datują NT jako sporo młodszy niż z czasów Jezusa). I ciekawe, że tylko cztery z wielu tekstów okazały się tymi "właściwymi". Mnie gołąb na dachu może natchnąć i też coś ładnego mogę napisać. Też fakt.
Prawda: Jaka jest prawda, to nikt nie wie. Nie słyszałam jeszcze o człowieku żyjącym 2000 lat lub o niepodważalnym w 100% źródle (a najlepiej wielu źródłach), które by potwierdzało tą prawdę. Tak więc dla mnie to co najwyżej może być tylko wiara i pobożne życzenia, aby to, co się wydaje było prawdą. Nic więcej.
P.S. A ja wierzę w ufoludki. Jakby takie przyleciały na Ziemię i pokazały swój wysoki stopień zaawansowania technologicznego, to pewnie niektórzy z nas by sądzili, że ONE są "wszechmogące".
Nie ma mnie...
Co do przypowiesci i Prawdy - chyba juz wiem o co chodzi z Prawda, prawda i faktami
Tylko nie rysowalabym tego jako kolko w kolku a raczej dwa zazebiajace sie gdziestam kola, a czesc wspolna to prawda. Fakt = obiektywnie cos sie stalo i nie mozna tego nijak podwazyc (obiektywnie, syn poszedl, przepuscil majatek, wrocil, ojciec sie ucieszyl i wydal uczte). Prawda (pisana przez P) = subiektywizm w czystej postaci, ojciec ogromnie sie ucieszyl z powrotu syna i postrzega cale zdarzenie przez pryzmat swojej radosci. Zwrocmy uwage, ze z punktu widzenia zarzynanych z tej okazji kozlat i baranow, powrot tego syna byl najgorsza rzecza jaka im sie mogla przytrafic, bo biedne zwierzaki trafily masowo pod topor:P. Prawda przez male p w tym przypadku laczy obie rzeczy: ta radosc ojca z powrotu syna i to, ze jednak kase przepuscil.
Rozumujac w ten sposob, Prawda wg katolikow jest ze Chrystus zmartwychwstal, faktem jest, ze ktos taki istnial a prawda jest, ze czesc ludzi chce wierzyc w subiektywna Prawde a czesc woli patrzec obiektywnie - a dowodu na fakt zmartwychwstania nie ma.
[ Dodano: 2007-03-16, 21:46 ]
btw. nie rozumiem, co takiego obrazliwego jest w genitaliach i czemu wlasnie glownie osoby religijne maja na tle nieszczesnych genitaliow jakiegos hopla. Kazdy ma genitalia a ich brak powinien raczej martwic
A jesli chodzi o krzyz, to oprocz bycia symbolem w chrzescijanstwie byl on rowniez narzedziem rzymskich tortur
[ Dodano: 2007-03-16, 21:48 ]
Kod Leonardo da Vinci bardzo mi sie przyjemnie czytalo, ksiazka sprawnie napisana, moze tylko rozdzialy za krotkie i pare wyjasnien nieco naciaganych, ale czytalo sie niezle. Jako powiesc sensacyjna a nie historyczna, co niektorzy usiluja wmowic
Rozumujac w ten sposob, Prawda wg katolikow jest ze Chrystus zmartwychwstal, faktem jest, ze ktos taki istnial a prawda jest, ze czesc ludzi chce wierzyc w subiektywna Prawde a czesc woli patrzec obiektywnie - a dowodu na fakt zmartwychwstania nie ma.
[ Dodano: 2007-03-16, 21:46 ]
btw. nie rozumiem, co takiego obrazliwego jest w genitaliach i czemu wlasnie glownie osoby religijne maja na tle nieszczesnych genitaliow jakiegos hopla. Kazdy ma genitalia a ich brak powinien raczej martwic
[ Dodano: 2007-03-16, 21:48 ]
Kod Leonardo da Vinci bardzo mi sie przyjemnie czytalo, ksiazka sprawnie napisana, moze tylko rozdzialy za krotkie i pare wyjasnien nieco naciaganych, ale czytalo sie niezle. Jako powiesc sensacyjna a nie historyczna, co niektorzy usiluja wmowic
najwyżej jedno pokolenie młodszy tzn. całość Ewangelii została spisana w latach 60-100, czyli 30-70 lat po śmierci Jezusa, był to czas gdy zaczęli umierać naoczni świadkowie, więc wtedy spisanie wszystkiego stało się koniecznościąFischlein pisze:tylko ciekawe, że tak długo po śmierci Jezusa (ponoć datują NT jako sporo młodszy niż z czasów Jezusa).
აბგდევზთიკლმნოპჟრსტუფქღყშჩცძწჭხჯჰ
абвгґдеєжзиіїйклмнопрстуфхцчшщюяь
ابتثجحخدذرزسشصضطظعغفقكلمنهويةى
абвгґдеєжзиіїйклмнопрстуфхцчшщюяь
ابتثجحخدذرزسشصضطظعغفقكلمنهويةى