Strona 11 z 75

: 24 wrz 2008, 15:18
autor: rufio198
Aligator pisze:
Teoretycznie da się - ale... jak przyjeżdza poc z Łowicza np o 5:00 na Zachodni a o 5:03 odjeżdza do Siedlec to raczej nie ma sensu pchac dwóch skladów. Łączy się relacje i wychodzi Łowicz - Siedlce.
W ten sposób przynajmniej zaoszczędzasz jeden sklad , a jak dobrze rozplanujesz to i masz i kierownika pociągu.
Moim zdaniem jest sens, co więcej ja opowiadałbym się żeby zachód kończył na Zachodnim a wschód na Wschodnim, natomiast średnica zostałaby całkowicie wyłączona z ruchu regionalnego na rzecz aglomeracji.

01. Ta oszczędność składu jest tylko teoretyczna, bo jeżeli wymieniony pociąg Łowicz- Warszawa pojedzie do Siedlec, to jakiś inny pociąg jadący z Siedlec będzie musiał wydłużyć trasę i pojechać do Łowicza bo tam przecież też musi coś z Warszawy pojechać.
Oznacza to tyle że albo ograniczysz dwukrotnie częstotliwość kursowania pociągów na obydwu trasach, albo wypuścisz na wydłużone odcinki 2x więcej składów (odległości obydwu miejscowości są porównywalne - ok 80 km od Warszawy)...

Piszesz dla samej zasady aby pisac , czy po prostu masz gorszy dzień? Zdecyduj się w końcu za czym jesteś? Post wcześniej pisaleś o kończeniu kier wschodniego na Zachodnim i kier zachodniego na Wschodnim. Teraz znowu wymyslasz cos innego :bredzisz:
Poza tym naucz sie liczyc do 5 i dopiero przyjdź na rozmowe.
Jak wydluzysz trase z Siedlec do Łowicza to jeden sklad Ci zostaje. Ten co by pojechal z W-wy pojechal do Lowicza

      : 24 wrz 2008, 17:53
      autor: JotPeCet
      Zari pisze:przecież to bez różnicy czy powiesz człowiekowi, że może jeździć tłuszczem, mińskiem, łukowem i siedlcami lub powiesz mu, że może jechać R3 i R5
      Ale zobacz o ile lepiej wypadną oznaczenia linii w schematach komunikacyjnych czy w wyszukiwarce połączeń ZTM. Obecnie w hafasie masz numer pociągu. Chyba jednak lepszy byłby numer linii.

      : 24 wrz 2008, 19:39
      autor: Aligator
      Piszesz dla samej zasady aby pisac , czy po prostu masz gorszy dzień? Zdecyduj się w końcu za czym jesteś? Post wcześniej pisaleś o kończeniu kier wschodniego na Zachodnim i kier zachodniego na Wschodnim. Teraz znowu wymyslasz cos innego :bredzisz:
      Poza tym naucz sie liczyc do 5 i dopiero przyjdź na rozmowe

      ??? 8-(


      Z tego co mi wiadomo to niejaki Andrzej postulował za wspomnianą opcją no ale przecież mogę się mylić. Być może to ty drogi Rufio masz gorszy dzień :smile:
      Co do bredzenia to też raczej wątpię :D



      Jak wydluzysz trase z Siedlec do Łowicza to jeden sklad Ci zostaje. Ten co by pojechal z W-wy pojechal do Lowicza
      Jeżeli wydłużysz trasę dwukrotnie (a w omawianym wypadku Łowicz - Warszawa - Siedlce tak właśnie jest) to pociąg będzie potrzebował dodatkowego czasu na pokonanie trasy (w naszym wypadku będzie potrzebował dwukrotnie więcej czasu).
      Oznacza to że aby utrzymać częstotliwość kursowania pociągu na dwukrotnie dłuższej trasie, musisz wypuścić na obsługiwaną linię więcej składów (w naszym wypadku 2x więcej ponieważ masz 2x dłuższą podróż - mam nadzieję że nie tłumaczę zbyt zawile, tłumaczenie łopatologiczne nigdy nie było moją mocną stroną...).

      I teraz:
      Skład który "oszczędzasz" i tak pojedzie na trasę jako "uzupełnienie" luki która powstanie w rozkładzie jazdy (pamiętaj że po wydłużeniu trasy pociąg nie już 1h40 min w jedną stronę ale prawie 3h20min czyli żeby mieć kursy co wspomniane 1h40min musisz wrzucić w międzyczasie jeszcze jeden skład w każdą stronę, na całej wydłużonej trasie).
      Dostrzegasz w czym pies pogrzebany?
      Realnie nie masz żadnej oszczędności, pociąg i tak jedzie tyle że brudny a Kiera nie oszczędzisz.
      Jedyne koszty których nie ponosisz to utrzymanie ekipy sprzątającej w Warszawie (ale akurat tutaj nie powinno sie oszczędzać... :shock: ).

      : 24 wrz 2008, 20:14
      autor: bohunu
      Aligator pisze:Jeżeli wydłużysz trasę dwukrotnie (a w omawianym wypadku Łowicz - Warszawa - Siedlce tak właśnie jest) to pociąg będzie potrzebował dodatkowego czasu na pokonanie trasy (w naszym wypadku będzie potrzebował dwukrotnie więcej czasu).
      Oznacza to że aby utrzymać częstotliwość kursowania pociągu na dwukrotnie dłuższej trasie, musisz wypuścić na obsługiwaną linię więcej składów (w naszym wypadku 2x więcej ponieważ masz 2x dłuższą podróż - mam nadzieję że nie tłumaczę zbyt zawile, tłumaczenie łopatologiczne nigdy nie było moją mocną stroną...).
      Nie, ilość składów będzie identyczna lub +/- 1 w zależności od przejść na stacjach zwrotnych.
      rufio198 pisze: Teoretycznie da się - ale... jak przyjeżdza poc z Łowicza np o 5:00 na Zachodni a o 5:03 odjeżdza do Siedlec to raczej nie ma sensu pchac dwóch skladów. Łączy się relacje i wychodzi Łowicz - Siedlce.
      To nawet nie chodzi o sens, tylko często gęsto nie mam miejsca, żeby nie połączyć takiej relacji.

      Układ liniowy ze stałymi trasami jest układem idealnym, ale w obecnej sytuacji na WWK nie do spełnienia.

      : 25 wrz 2008, 17:23
      autor: Andrzej
      Aligator pisze:Moim zdaniem jest sens, co więcej ja opowiadałbym się żeby zachód kończył na Zachodnim a wschód na Wschodnim,
      Nie, nie. Jak ktoś już jeździ z daleka, to powinien dojechać pociągiem bezpośrednio do Śródmieścia.

      [ Dodano: Czw 25 Wrz, 2008 17:32 ]
      bohun pisze: Układ liniowy ze stałymi trasami jest układem idealnym, ale w obecnej sytuacji na WWK nie do spełnienia.
      A dlaczego niemożliwy i kiedy mógłby stać się możliwy?
      *
      Wobec tego, numerować obecnego bałaganu nie ma sensnu.

      Ale najlepsze wg mnie co można teraz zrobić, to poprzywieszać na bokach pociągów zwykłe tablice informacyjne z pogrubionymi stacjami końcowymi i istotniejszymi stacjami pośrednimi.
      Tak jak w autobusach: boczne tablice z nazwami pętli i głównymi ulicami. To jest czytelne i się dobrze sprawdza.
      Aha, no i rozkłady do reformy.

      : 25 wrz 2008, 18:07
      autor: zzz
      Andrzej pisze:Nie, nie. Jak ktoś już jeździ z daleka, to powinien dojechać pociągiem bezpośrednio do Śródmieścia.
      Twoje zadania sa sprzeczne chcesz zeby pociagi nie czekaly na wschodnim na mozliwosc wjazdu na srednice. A zarazem chcesz pchac tam pociaki jezdzace z daleka. Pociagi z daleka maja marna szanse na punktualnosc zatem przy wysokiej czestotliwosci na srednicy beda sie robily zatory oczekujacych na mozliwosc przejazdu. Wiec albo plynny ruch na srednicy i w aglomeracji albo pociagi jezdzace przez srednice w relacjach okolo 200 km.

      : 25 wrz 2008, 18:13
      autor: Tm
      zzz pisze:Pociagi z daleka maja marna szanse na punktualnosc
      1) To chyba tylko na pekapie.
      2) Dwie pary torów są po to, żeby ruch dalekobieżny nie wpływał na lokalny.

      : 25 wrz 2008, 20:02
      autor: bohunu
      Andrzej pisze:A dlaczego niemożliwy i kiedy mógłby stać się możliwy?
      druga para torów podmiejskich do Błonia/Sochaczewa, Mińska (Stojadeł), Wołomina/Tłuszcza. Dwutorówka Otwocka - Pilawa, Warka - Radom (tu wraz z SBLką), odbudowa SBL na odc. Rembertów - Zielonka.
      Bez wyodrębnienia ruchu dalekobieżnego się nie obędzie. No chyba, że dokładamy pośpiechom po 15-10 min rezerw w okolicach Warszawy (co już sie dzieje na Sulejówku).

      : 25 wrz 2008, 23:51
      autor: Aligator
      Nie, nie. Jak ktoś już jeździ z daleka, to powinien dojechać pociągiem bezpośrednio do Śródmieścia.
      Uważam że z dobrze zorganizowanym ruchem aglomeracyjnym - częstotliwość 4-8 min z możliwością przesiadki do przyspieszonego składu SKM np. w Pruszkowie. dojazd z zachodniego do centrum nie stanowiłby problemu.
      Co więcej zakładając że przez średnicę wg planów ma przejeżdżać ok. 4 linii SKM - przy czym przynajmniej dwie aspirują do kursów co 10 min (a podejrzewam że na tym nie koniec). + międzylotniskowa KM-ki to w tunalu zaczyna robić się ciasno...
      Dotarliśmy do punktu krytycznego w którym należy zadać sobie pytanie "co dalej".
      Nie jesteś w stanie dogodzić każdemu, albo zorganizowany ruch aglomeracyjny - na którym zależy niemal każdej podwarszawskiej miejscowości jak i samym mieszkańcom miasta, albo dotychczasowa kolej regionalna i pojedyńczy SKM Pruszków - Miłosna.
      Za kilka lat może się okazać że i to rozwiązanie nie wystarczy, koniecznym może się nawet okazać usunięcie z centralnego pociągów międzyregionalnych, przebudowa całej średnicy i wykorzystanie jej do ruchu aglomeracyjnego - już widzę przed oczami duszy mojej gromiące tę ideę komentarze :D

      Nie, ilość składów będzie identyczna lub +/- 1 w zależności od przejść na stacjach zwrotnych.

      Nie śmiem nawet przypuszczać że składy traciłyby czasn na zbędne postoje na stacjach zwrotnych. Chodzi mi po prostu o fakt że przy dwukrotnie dłuższej trasie realna ilość wykorzystanych składów będzie ta sama jak na tej samej trasie podzielonej na pół - czyli nie będzie oszczędności składu.
      Oszczędność +1 mógłbyś osiągnąć przy założeniu że wydłużyłbyś trasę nie więcej niż 50-60%, w wypadku 100% wydłużenia nie oszczędzisz składu - sprawdzane przez ZTM Warszawa przy modernizowaniu linii autobusowych :smile:

      : 26 wrz 2008, 0:06
      autor: bohunu
      Aligator pisze:w wypadku 100% wydłużenia nie oszczędzisz składu - sprawdzane przez ZTM Warszawa przy modernizowaniu linii autobusowych
      Oszczędzam.
      Aligator pisze:Nie śmiem nawet przypuszczać że składy traciłyby czasn na zbędne postoje na stacjach zwrotnych.
      Tak, ale nie zawsze można wytrasować pociąg tak by skład stał 15-20 min, czasem niestety musi postać ze względu na brak trasy/slotu.

      : 26 wrz 2008, 10:51
      autor: Andrzej
      zzz pisze:
      Andrzej pisze:Nie, nie. Jak ktoś już jeździ z daleka, to powinien dojechać pociągiem bezpośrednio do Śródmieścia.
      Twoje zadania sa sprzeczne chcesz zeby pociagi nie czekaly na wschodnim na mozliwosc wjazdu na srednice.
      Pisałem o jednym pociągu, który czeka rano 9 minut, by wjechać na Centralny. Gdyby jechał przez Śródmieście, jak miało być, to pewnie by nie czekał.

      [ Dodano: Pią 26 Wrz, 2008 10:53 ]
      Aligator pisze:
      Nie, nie. Jak ktoś już jeździ z daleka, to powinien dojechać pociągiem bezpośrednio do Śródmieścia.
      Uważam że z dobrze zorganizowanym ruchem aglomeracyjnym - częstotliwość 4-8 min z możliwością przesiadki do przyspieszonego składu SKM np. w Pruszkowie. dojazd z zachodniego do centrum nie stanowiłby problemu.
      Co więcej zakładając że przez średnicę wg planów ma przejeżdżać ok. 4 linii SKM - przy czym przynajmniej dwie aspirują do kursów co 10 min (a podejrzewam że na tym nie koniec). + międzylotniskowa KM-ki to w tunalu zaczyna robić się ciasno...
      Ok, za kilkanaście lat zmienię zdanie w kwestii dalekich pociągów KM przez Śródmieście.

      : 26 wrz 2008, 10:54
      autor: przewoz
      Aligator pisze:Moim zdaniem jest sens, co więcej ja opowiadałbym się żeby zachód kończył na Zachodnim a wschód na Wschodnim, natomiast średnica zostałaby całkowicie wyłączona z ruchu regionalnego na rzecz aglomeracji.
      Problem nie w zapyziałych składach, czy ich oszczędności ,ale w przepustowości. Wrzucasz w szczycie co 10 minut Grodzisk i Mińsk, dodajesz Otwock i... na SKM już miejsca nie ma. A gdzie Łowicz, Tłuszcz, Radom/Czachówek?

      : 26 wrz 2008, 11:02
      autor: Andrzej
      bohun pisze:
      Andrzej pisze:A dlaczego niemożliwy i kiedy mógłby stać się możliwy?
      druga para torów podmiejskich do Błonia/Sochaczewa, Mińska (Stojadeł), Wołomina/Tłuszcza. Dwutorówka Otwocka - Pilawa, Warka - Radom (tu wraz z SBLką), odbudowa SBL na odc. Rembertów - Zielonka.
      Bez wyodrębnienia ruchu dalekobieżnego się nie obędzie. No chyba, że dokładamy pośpiechom po 15-10 min rezerw w okolicach Warszawy (co już sie dzieje na Sulejówku).
      Jeśli chodzi o Mińsk to nowe tory będą najwcześniej za 12 lat..
      Nie wiem jak z innymi rejonami, ale małe autko na gaz naprawdę zaczyna być najrozsądniejszym wyjściem, dla tych którzy nie mieszkają i nie mają pracy bezpośrednio przy jakiejś stacji kolei czy metra (10 minut dojścia) lub pracują w mniej standardowych godzinach niż 8-16 i 9-17.

      : 26 wrz 2008, 22:28
      autor: Bastian
      JotPeCet pisze:
      Zari pisze:zaczęło się od tego, że mieszkańcy Rembertowa nie wiedzą, że mogą tam dojechać pociągami do Tłuszcza, i co myślicie, że głupi numerek nie związany z Rembertowem da im taką wiedzę??
      Dla takiego pasażera na średnicy wystarczy znajomość (całyczas mówię o zasadach opracowanych w ZTM) numerów R3 i R5 -odpowiednio: linia siedlecka i linia tłuszczańska (z wyłączeniem pociągów do Wileńskiego: R7).
      I pasażer z Żyrardowa będzie do Warszawy jechał R3, R5, jakimś R7 (linia otwocka)... A pociąg kończący na DWW oznaczymy R1. Dopiero będzie różnorodność... :/

      : 26 wrz 2008, 22:51
      autor: fik
      Pasażer z Żyrardowa do Warszawy nie będzie patrzył na numer.