W Rzymie wyjazdy/zjazdy do zajezdni to oddzielne linie i mają swoje rozkłady - też byłem tym zdziwiony. Ilościowo jest ich całkiem sporo - musiałbym sprawdzić w spisie. A czy były info na przystankach - chyba tak, ale na 100% nie jestem pewien - nie korzystałem.Dęboszczak pisze:To każdy zjazd do zajezdni byłby oddzielną linią? Toż miejsca by na naklejki na wiatach zabrakło.
501 koĹczy w kursach "f" na Pl. Konstytucji
Moderator: Wiliam
Też nie uważam to za dobry pomysł.mariow pisze:i uważacie że to dobry przykład do naśladowania? bo ja nieLipa pisze:Z naszego podwórka: w trójmieście też są osobne linie zjazdowe.
Lepszym pomysłem jest informacja na rozkładach tramwajowych: ostatni przystanek i ulice, którymi dalej jedzie pojazd - oczywiście wpierw musiałyby być opłacone kursy zjazdowe na całej trasie, żeby autobus mógł się zatrzymywać po drodze... (bo tak na marginesie dyskusja o pomyśle "utworzenia" "linii zjazdowych" jest bezsensowna w momencie gdy autobusy i tak nie zatrzymują się po drodze).
W przypadku busów uważam osobne linie zjazdowe jako naprawdę dobry pomysł (warunek opłacenie tych kursów), skończyłyby się irytujące kursy kończące się nagle "w polu", jak onegdaj np. 520 z Marysina tylko do Pl. Bankowego.mariow pisze:i uważacie że to dobry przykład do naśladowania? bo ja nieLipa pisze:Z naszego podwórka: w trójmieście też są osobne linie zjazdowe.
Albo 522 kończące na Bankowym,Kra pisze:W przyapdku busów uważam osobne linie zjazdowe jako naprawdę dobry pomysł (warunek opłacenie tych kursów), skończyłyby się irytujące kursy kończące się nagle "w polu", jak onegdaj np. 520 z Marysina tylko do Pl. Bankowego.mariow pisze: i uważacie że to dobry przykład do naśladowania? bo ja nie
gdzie wszyscy czekają na nocny,
żeby podjechać do Wileńskiego.
ŁK
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
no tak, a co na odcinku trasy nieobsługiwanym normalnie przez tę linię? Bo tam nie ma ŻADNYCH informacji.geograf pisze:Też nie uważam to za dobry pomysł.mariow pisze: i uważacie że to dobry przykład do naśladowania? bo ja nie
Lepszym pomysłem jest informacja na rozkładach tramwajowych: ostatni przystanek i ulice, którymi dalej jedzie pojazd - oczywiście wpierw musiałyby być opłacone kursy zjazdowe na całej trasie, żeby autobus mógł się zatrzymywać po drodze... (bo tak na marginesie dyskusja o pomyśle "utworzenia" "linii zjazdowych" jest bezsensowna w momencie gdy autobusy i tak nie zatrzymują się po drodze).
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
Mało tego: każdą zmianę rozkładu należałoby zgłosić do pewnej instytucji i jak ograniczyłoby to roszady w obsłudze między zajezdniami...mariow pisze:zreszta pomyslcie iel dodatkowych linii trzebaby w TYM miescie potworzyc dla kursów zjazdowych!
Oj, wyjątkowo niepraktyczny pomysł jak na warszawskie warunki...
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
ciekawe, że gdzie indziej da się.geograf pisze:Mało tego: każdą zmianę rozkładu należałoby zgłosić do pewnej instytucji i jak ograniczyłoby to roszady w obsłudze między zajezdniami...mariow pisze:zreszta pomyslcie iel dodatkowych linii trzebaby w TYM miescie potworzyc dla kursów zjazdowych!
Oj, wyjątkowo niepraktyczny pomysł jak na warszawskie warunki...
[ Dodano: Czw 27 Lis, 2008 15:50 ]
Rozumiem, że lepiej nic nie robić - niech pasażerowie nia mają żadnej informacji
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
Gdzie indziej, czyli gdzie?MeWa pisze:ciekawe, że gdzie indziej da się.
I jak często są tam zmieniane rozkłady?
Jeśli mam być szczery, to zamiast tworzyć nowe "linie" i angażować środki i czas (pracowników) do układania dla nich rozkładów jazdy, wolałbym aby te środki zostały przeznaczone na układanie rozkładów dla wszelkiej maści objazdów, również takich weekendowych.
To jest - moim zdaniem - bardziej paląca kwestia, niż kursy zjazdowe, które i tak nie pełniłyby większej roli w systemie komunikacji zbiorowej Warszawy.
Ile razy narzekano (również na tym forum) na brak takich rozkładów?
A ile razy narzekano na to, że było możliwe skorzystanie z kursu zjazdowego, który akurat by się przydał?
Przy ograniczonych możliwościach kadrowo-finansowych należy opracować jakieś priorytety.
[ Dodano: Czw 27 Lis, 2008 16:19 ]
A czy moglibyśmy dyskutować o polskich przykładach?MeWa pisze:No i w Rzymie pewnie też mniej zajezdni i linii mają.
BTW: ile mają linii i zajezdni w Rzymie?