MeWa pisze:ciekawe, że gdzie indziej da się.
Gdzie indziej, czyli gdzie?
I jak często są tam zmieniane rozkłady?
Jeśli mam być szczery, to zamiast tworzyć nowe "linie" i angażować środki i czas (pracowników) do układania dla nich rozkładów jazdy, wolałbym aby te środki zostały przeznaczone na układanie rozkładów dla wszelkiej maści objazdów, również takich weekendowych.
To jest - moim zdaniem - bardziej paląca kwestia, niż kursy zjazdowe, które i tak nie pełniłyby większej roli w systemie komunikacji zbiorowej Warszawy.
Ile razy narzekano (również na tym forum) na brak takich rozkładów?
A ile razy narzekano na to, że było możliwe skorzystanie z kursu zjazdowego, który akurat by się przydał?
Przy ograniczonych możliwościach kadrowo-finansowych należy opracować jakieś priorytety.
[ Dodano: Czw 27 Lis, 2008 16:19 ]
MeWa pisze:No i w Rzymie pewnie też mniej zajezdni i linii mają.
A czy moglibyśmy dyskutować o polskich przykładach?
BTW: ile mają linii i zajezdni w Rzymie?