Moderatorzy: JacekM, Dantte
-
Frencher
- Zgryźliwy Tetryk
- Posty: 2390
- Rejestracja: 21 gru 2005, 23:42
Post
autor: Frencher » 21 kwie 2009, 20:06
fluger pisze:To nie była wina szyb, tylko autobusy cofnięto do fabryki i zamatowano dodatkowe wzmocnienia konstrukcji.
Czy była to wina szyb czy czegoś innego to tak naprawdę widzą tylko w ITS-ie i w MANie.
Ale fakt jest jeden - jak tylko zauważono usterkę, to zrobiono natychmiast wszystko aby ją wyeliminować.
Odwagą nie jest bycie takim jak inni - odwagą jest bycie sobą
-
Premo
- Posty: 5439
- Rejestracja: 15 kwie 2006, 14:58
Post
autor: Premo » 21 kwie 2009, 20:18
Ile razy system sam się załączy zanim wybuchnie jakiś pożar. Ciekawe czy po kilku latach eksploatacji ten system w ogóle zadziała
-
prosper5250
- Posty: 654
- Rejestracja: 11 lip 2007, 20:57
- Lokalizacja: Białołęka-Ratusz
Post
autor: prosper5250 » 21 kwie 2009, 20:27
O to chodzi - system się załączy bez przyczyny, zaleje silnik i wóz po takim prysznicu będzie się nadawał co najwyżej do odholowania... Ciekawe co na taką "awarię" powiedzą pasażerowie np. 510, 705 czy 727... Lub co trzeciej w DŚ...
-
kajo
- Posty: 2859
- Rejestracja: 03 lut 2007, 16:17
- Lokalizacja: Warszawa-Rakowiec
Post
autor: kajo » 21 kwie 2009, 20:51
Frencher pisze:Szyby produkowała firma zewnętrzna.
Solaris sam produkuje tylko konstrukcje autobusu, a wszystkie komponenty pochodzą od dostawców, czyli odpowiada tylko za korozję i montaż.

W takim razie nic nie jest ich winą.
-
Premo
- Posty: 5439
- Rejestracja: 15 kwie 2006, 14:58
Post
autor: Premo » 21 kwie 2009, 20:59
prosper5250 pisze:O to chodzi - system się załączy bez przyczyny, zaleje silnik i wóz po takim prysznicu będzie się nadawał co najwyżej do odholowania... Ciekawe co na taką "awarię" powiedzą pasażerowie np. 510, 705 czy 727... Lub co trzeciej w DŚ...
Czy wcześniej montowano gdzieś taki system?
-
Plesim
- Posty: 2818
- Rejestracja: 18 gru 2005, 21:59
- Lokalizacja: Tam gdzie kiedyś kończyła 11
Post
autor: Plesim » 21 kwie 2009, 21:03
Jak najbardziej. Ale raczej nie u nas.
-
Bierut
- Posty: 280
- Rejestracja: 11 lip 2008, 14:35
- Lokalizacja: Warszawa
Post
autor: Bierut » 22 kwie 2009, 8:28
kajo pisze:Frencher pisze:Szyby produkowała firma zewnętrzna.
Solaris sam produkuje tylko konstrukcje autobusu, a wszystkie komponenty pochodzą od dostawców, czyli odpowiada tylko za korozję i montaż.

W takim razie nic nie jest ich winą.
W dzisiejszych czasach każdy pojazd czy to autobus czy samochód osobowy składa się głównie z komponentów dostarczonych przez poddostawców i nic w tym specjalnego. Niemniej jedanak to producent pojazdu odpowiada za jego jakość i to jego głowa jak wyegzekwuje poziom jakości.
A w Polsce niestety przy ciągłej walce o cięcie kosztów po prostu robi się wszystko jak najtaniej. Doopóki takie myślenie się nie zmieni to będą problemy. Raz pożar, raz wypadek a innym razem po prostu awaria. Co do Solarisa to chyba ma on rację, że pożary to nie jest wada fabryczna. Skoro stało się to w dosyć wyeksploatowanym pojeździe który nie był serwisiwany zgodnie z wytycznymi producenta.
-
prosper5250
- Posty: 654
- Rejestracja: 11 lip 2007, 20:57
- Lokalizacja: Białołęka-Ratusz
Post
autor: prosper5250 » 23 kwie 2009, 12:54
Artykuł ciekawy i z pewnością wiele jest w nim prawdy. Natomiast w innym wyczytałem, że MZA kupią 20 Solarisów z systemem gaśniczym... Cóż to za okazja i dlaczego bez przetargu znowu chcą to brać? Czy MZA kupią kiedykolwiek inny pojazd niż Urbino? Cieszy mnie, że mają zatrudnić mechaników - może się zgłoszę do przyuczenia...
-
Flash8222
- Posty: 7212
- Rejestracja: 14 gru 2005, 23:37
- Lokalizacja: Pies wam mordy lizał
Post
autor: Flash8222 » 23 kwie 2009, 13:37
prosper5250 pisze:Natomiast w innym wyczytałem, że MZA kupią 20 Solarisów z systemem gaśniczym... Cóż to za okazja i dlaczego bez przetargu znowu chcą to brać? Czy MZA kupią kiedykolwiek inny pojazd niż Urbino? Cieszy mnie, że mają zatrudnić mechaników - może się zgłoszę do przyuczenia...
Może byś poszukał w innych tematach zamiast spamować...
-
Domino2001
- Posty: 1468
- Rejestracja: 08 sty 2009, 9:03
- Lokalizacja: Warszawa-Ursynów (Zachodni)
Post
autor: Domino2001 » 24 kwie 2009, 14:04
Wraca temat tym razem szkolenie z zakresu gaszenia gaśnicami. Źródło TVN Warszawa:
Kierowcy będą gasić autobusy.
Po trzech pożarach autobusów MZA postanowiło zatroszczyć się o to, by kierowcy wiedzieli, jak ugasić płonący autobus. Zakład zorganizuje szkolenia - informuje "Dziennik". Specjaliści pytają dlaczego tak późno?
– Autobus można gasić albo mądrze, albo głupio – mówi Krzysztof Olszewski, prezes Solaris Bus & Coach, producenta Solarisa. – Najgłupsze, co można zrobić, to otworzyć pokrywę silnika, czyli wpuścić dużo tlenu. Wtedy na pewno będzie duży pożar. Kierowcy powinni wiedzieć, że jest specjalne miejsce na wetknięcie gaśnicy bez konieczności otwierania pokrywy sinika – dodaje Olszewski.
Jak się okazuje, kierowcy tego nie wiedzą.
Odpowiedzialni za pasażerów
Każdy kierowca, który przewozi ludzi, jest za nich odpowiedzialny. Powinien przejść szkolenie bhp i wiedzieć jak zachować się w trakcie pożaru. Tymczasem okazuje się, że szkolenia to jedynie teoria. Ich brakiem zaskoczeni są specjaliści.
– Sytuacja, w której kierowca autobusu nie wie, jak się zachować w wypadku pożaru, nie jest normalna. Przecież wozi ludzi, za których odpowiada – mówi Michał Lewandowski, specjalista ds. bhp i inspektor ochrony przeciwpożarowej.
MZA przeszkoli też pasażerów
Nie tylko kierowcy przejdą specjalne szkolenie. Pasażerowie również będą edukowani w tym zakresie. W MZA pojawią się specjalne ulotki.
Podobne kursy organizują też prywatni przewoźnicy.
Najczęściej jeżdżę liniami: M1, 179, 185, 195, 209, 503, 737.
-
Neoś_998
- Posty: 266
- Rejestracja: 09 mar 2009, 15:13
- Lokalizacja: Stolica
Post
autor: Neoś_998 » 24 kwie 2009, 16:28
Domino2001 pisze:Wraca temat tym razem szkolenie z zakresu gaszenia gaśnicami. Źródło TVN Warszawa:
Kierowcy będą gasić autobusy.
Po trzech pożarach autobusów MZA postanowiło zatroszczyć się o to, by kierowcy wiedzieli, jak ugasić płonący autobus. Zakład zorganizuje szkolenia - informuje "Dziennik". Specjaliści pytają dlaczego tak późno?
– Autobus można gasić albo mądrze, albo głupio – mówi Krzysztof Olszewski, prezes Solaris Bus & Coach, producenta Solarisa. – Najgłupsze, co można zrobić, to otworzyć pokrywę silnika, czyli wpuścić dużo tlenu. Wtedy na pewno będzie duży pożar. Kierowcy powinni wiedzieć, że jest specjalne miejsce na wetknięcie gaśnicy bez konieczności otwierania pokrywy sinika – dodaje Olszewski.
Jak się okazuje, kierowcy tego nie wiedzą.
Odpowiedzialni za pasażerów
Każdy kierowca, który przewozi ludzi, jest za nich odpowiedzialny. Powinien przejść szkolenie bhp i wiedzieć jak zachować się w trakcie pożaru. Tymczasem okazuje się, że szkolenia to jedynie teoria. Ich brakiem zaskoczeni są specjaliści.
– Sytuacja, w której kierowca autobusu nie wie, jak się zachować w wypadku pożaru, nie jest normalna. Przecież wozi ludzi, za których odpowiada – mówi Michał Lewandowski, specjalista ds. bhp i inspektor ochrony przeciwpożarowej.
MZA przeszkoli też pasażerów
Nie tylko kierowcy przejdą specjalne szkolenie. Pasażerowie również będą edukowani w tym zakresie. W MZA pojawią się specjalne ulotki.
Podobne kursy organizują też prywatni przewoźnicy.
Co z tego że kierowca przejdzie szkolenie a (odpukać w niemalowane) pojawi się pożar i kierowca stanie rozdziawi buzie i go zamuruje. Uważam że pod względem ochrony przeciwpożarowej powinno się prowadzić szkolenia przede wszystkim praktyczne. Ponieważ nie każdy kierowca odrazu porwie gaśnice i do dzieła ale niektórzy pod wpływem stresu będą się bawić zawleczką do odblokowywania gaśnic. Wiem co mówię bo sam w tym siedzę

-
Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Post
autor: Szeregowy_Równoległy » 24 kwie 2009, 18:30
Jest też możliwość, że kierowca postanowi ewakuować ludzi i siebie jak najdalej, ewentualnie z bezpiecznej odległości wezwać straż i nakręcić film telefonem żeby móc go sprzedać TVNowi. Żadna siła nie zmusiłaby mnie do ratowania autobusu który się pali. Można się poparzyć, a to niefajne.
129, 177, 178, 187, 194, 197, 207, 716, 401, 517, N35, N85, R1, R3, S1.
Nazywam się Major Bień
-
Neoś_998
- Posty: 266
- Rejestracja: 09 mar 2009, 15:13
- Lokalizacja: Stolica
Post
autor: Neoś_998 » 25 kwie 2009, 18:37
Szeregowy_Równoległy pisze:Jest też możliwość, że kierowca postanowi ewakuować ludzi i siebie jak najdalej, ewentualnie z bezpiecznej odległości wezwać straż i nakręcić film telefonem żeby móc go sprzedać TVNowi. Żadna siła nie zmusiłaby mnie do ratowania autobusu który się pali. Można się poparzyć, a to niefajne.
Poparzyć można się również zapalniczką jak się nie uważa. Myślę że gdyby palił się cały autobus lub połowa to byś uciekał ale gdy ogień był by w zarodku myślę że sięgnął byś po gaśnice. Tak naprawdę nie ma takiego obowiązku byś gasił nawet malutki ogień. Ale to zależy od każdego kierowcy czy poczuwa się do jakiegoś obowiązku czy leje na wszystko ciepłym moczem

-
beni
- Posty: 2358
- Rejestracja: 16 kwie 2006, 14:53
Post
autor: beni » 25 kwie 2009, 18:59
Wy tu gadu gadu a wczoraj na zajezdni prawie poszedł z dymem MAN na hali (coś pierdykło potem się zakurzyło a na końcu pojawiły się płomienie z komory silnika) dziś rano miało miejsce tak zwano samozapłon (chyba że podpalenie przez mechanika wyjaśni to spec komisja) na hali poszedł ogień z komory silnika Jelcza (podobno inteligentny kierowca ustawił na czas webasto) sytuację szybko jak i w jednym tak i w drugim przypadku opanowano. Szkoda że nie na mieście znowu był by lament.
A więc jak na razie nic się nie zmieniło.
Dodam iż na godzinę obecną na pewnym zakładzie nie ma gaśnic na hali gdyż 18 sztuk poszło w komorę silnika aby zdławić płomień a wy dwoma chcecie chyba tlący przewód tym można tylko zdławić powinny być chociaż takie jak mają w TW tej wielkości.
Karierowicze mają się dobrze w firmie która sama promuje kierowników nieudaczników i pozwala im zatrudniać nieudaczników życiowych..... przez to jest jak jest.