: 30 gru 2010, 22:38
Pracodawca może nie życzyć sobie instalowania dodatkowego oprogramowania na swoich komputerach...
wyobraź sobie, że nie wszędzie można korzystać z komunikatorów.
No wtedy to jest problem przedsiębiorstwa - nie Twój - żeby się do Ciebie dodzwonić. Jeśli szef nie chce skypea na komputerach, a chce się do Ciebie dodzwonić to że tak powiem jest już tego szefa problem a nie Twój.
nietrafione argumenty - każdy z przypadków (choć nie wszystkie jednocześnie) doświadczyłem w Europie Zachodniej.
Ale nie zostałeś bez alternatywy?
dobrze, że to napisałeś - bo sytuacje są różne i niekoniecznie muszą mieścić się w Twoim kręgu pojmowania (a tym bardziej uszczęśliwiać na siłę swoimi rozwiązaniami).
Prosiłbym jednak żebyś przy cytowaniu przytaczał cały akapit zamiast wyrwanego fragmentu - kompletnie zmienia to sens wypowiedzi.
Wolfschenie po raz któryś z rzędu włączasz się do dyskusji w locie bądź nie czytasz ze zrozumieniem moich postów - patrząc na zawartość postów skłaniałbym się do tego pierwszego. Nie mniej jeszcze raz tylko dla CiebieJedyną formą komunikacji innej, niż telefoniczna, którą akceptują moi pracodawcy jest kontakt poprzez e-mail. A pracuję zdalnie.
To że szef czegoś w firmie nie uznaje to JEGO a nie Twój problem - Gdy wyjeżdżasz służbowo i szef nie akceptuje np VoiP-a przy komunikacji to jest że tak powiem mało przedsiębiorczy i naciąga firmę na koszty - jednym słowem jest to problem firmy że zarządza tak a nie inaczej i firma z tego powodu ponosi konsekwencje a nie Ty.
Jeżeli natomiast wyjeżdżasz na urlop i szef chce Ci za przeproszeniem "truć" to również nie jest to Twój problem że nie może się do Ciebie dodzwonić lecz JEGO - jeśli mu zależy to się dodzwoni, lub napisze maila - którego co oczywiste Ty na urlopie nie masz obowiązku odebrać i odpowiedzieć.
Więc po raz któryś piszę że kontakt na linii pracownik-firma to problem firmy...
To że są telefony które mają 2 simy i mam oba numery ze sobą nie oznacza że będę odbierał tel. na simie służbowym (najprawdopodobniej po prostu tego sima odłączę żeby mi tyłka nie truto) - a jeśli chodzi o numer prywatny to patrz wyżej - urlop = problem firmy żeby się do Ciebie dodzwonić a nie Twój żeby warować w zasięgu komórki - ps. ja na wolnym najczęściej biorę rower i śmigam gdzieś w bezdroża (czy to weekend czy urlop) więc kontakt i tak (nawet w Polsce) jest utrudnionyW obecnym czasie, kiedy telefon na dwie karty SIM jest powszechny, posiadanie dwóch numerów (prywatnego i służbowego) nie stanowi absolutnie żadnego problemu...
Tyle tylko że po raz kolejny pojawia się fakt który poruszyłem już w tym wątku - czy to że Tobie jest wygodniej ma oznaczać że firma która zainwestowała w maszty, satelity i nadajniki własne pieniądze, a z której usług korzystasz ma mieć obowiązek dostosować warunki (ceny/roaming) do Twojego czy KE widzimisię bo się Tobie czy innemu Kowalskiemu który nie ma ochoty pokombinować "należy"? Moim zdaniem w żadnym wypadku. Ty masz wybór, wybierasz to co Ci bardziej odpowiada i ponosisz konsekwencje - np. koszt roamingu - dla mnie to oczywiste.tyle że czasem prościej, szybciej, łatwiej i precyzyjniej można coś przekazać słownie (specyfika języka mówionego a pisanego), więc nie wypowiadałbym się tak kategorycznie.
Witamy w dorosłym życiu - naucz się ponosić odpowiedzialność za swoje decyzje - chcesz komórki to płać tyle ile zyczy sobie operator, chcesz płacić mniej, naucz się szukać alternatyw. A nade wszystko nie oczekuje tego że coś Ci się należy bo "coś tam", gdyż nie należy się nikomu nic czego nie wypracuje.tak, tyle że mejl wymaga bytności w miejscu, gdzie możliwe jest jego otrzymanie (co jest pewnym ograniczeniem).