Wolfchen pisze:Jak by je zrobili tak jak używki z Gdańska, to od biedy by uszło, jako szczytowe.
Chyba nie powiesz mi, że konstal w wersji oryginalnej (przetwornica wirnikowa, hałaśliwe maszyny drzwiowe bez rewersów i fotokomórek, twarde plastikowe siedzenia w niewielkiej ilości, cała masa nieszczelności, wreszcie konieczność łączenia w pary/trójki dla uzyskania jako takiej pojemności) jest lepszy od niemieckiej propozycji pozbawionej dużej części wad (oczywiście trzeba dopasować długość wagonu do potrzeb - GT6 to zdecydowanie za mało żeby zastąpić skład konstali, ale solówkę już jak najbardziej), w dodatku z potencjałem do wstawienia członu niskopodłogowego (w zasadzie tylko wersje 8, Kraków straszliwie kombinuje ze swoimi EU8N). To raczej konstal ujdzie jako szczytowy (bo ma znośną pojemność osiągniętą przez niewielką ilość siedzeń i możliwość w miarę łatwego dostosowania pojemności do aktualnych potrzeb)
Wolfchen pisze: No tak, ale skoro jezdzi dalej, to moim zdaniem na wyświetlaczu powinien miec nazwe krańca
Jaką? Jedna i druga krańcówka nazywa się Kurczaki, tak jest też na rozkładach. Już większym problemem jest to, że krańcówka Dworzec Łódź-Chojny (dawne Chojny) autobusowa i tramwajowa są od siebie nieco oddalone i ten dystans trzeba pokonać na pieszo, teraz przez legalne przejście przez tory kolejowe, wcześniej na dziko. No i pętle awaryjne mają nieraz po kilka nazw, ale ostatnio zazwyczaj wybiera się i używa jednej (przy jednym z remontów pętla Batorego/Widzewska/Stary Widzew była w zależności od nośnika - kartki z komunikatem, rozkładu, wyświetlacza normalnego i wyświetlacza z Rapida nazywana inaczej

)