Mercedes Conecto
-
bartoni722
- Posty: 6230
- Rejestracja: 20 mar 2009, 19:40
- Lokalizacja: Z najlepszej dzielnicy Warszawy-czyli Uuk
Co wy wiecie o głośnych zapowiedziach...
Przejedźcie się dziś 3235 na 75, to jest głośne!
Wracając do tematu - Mercedesy bardzo mi się spodobały, głośność Knapika odpowiednia, nic nie skrzypiało... tylko... te wkurzające dźwięki. Przy minucie w plecy kierowcy coś piszczy i to piszczy na tyle głośno, że przy drugich drzwiach to słyszałem. Dodając do tego jeszcze STOP i inne drobnostki przez 8h można dostać pewnej choroby, na k.
Wracając do tematu - Mercedesy bardzo mi się spodobały, głośność Knapika odpowiednia, nic nie skrzypiało... tylko... te wkurzające dźwięki. Przy minucie w plecy kierowcy coś piszczy i to piszczy na tyle głośno, że przy drugich drzwiach to słyszałem. Dodając do tego jeszcze STOP i inne drobnostki przez 8h można dostać pewnej choroby, na k.
I już nie stały pasażer świetnej linii 527. 
Widziałem dzisiaj takiego ciężko myślącego jegomościa w Mercedesie, może to był tenPiotrekbe pisze:Mam małą prośbę. Jeżeli ktoś z tego forum dzwoni codziennie na R11 z pytaniem gdzie jeźdżą mercedesy, to nie przestanie to robić. Niech da ludziom pracować, a nie denerwuje ludzi.
W kilku krótkich słowach autobus ten niczym mnie nie ujął. Ani pod względem jakości wykonania, ani użytych do tego materiałów. Elementy są źle spasowane, miejscami odstają. Nie zrobiły też dobrego wrażenia nadkola czy ościeżnice pomalowane biteksem i farbą strukturalną (będzie brudno!). Czego bym nie mówił o Solarisie to jednak pod względem wykonania wnętrza pozostaje bezkonkurencyjny. Komfort jazdy bardzo przeciętny, niczym sie różni się od podróży Solarisem z ostatniej dostawy. Mamy porównanie z testowanym niedoszłym warszawskim Citaro i różnice w jakości są widoczne gołym okiem: potomkowie Atatürka nie popisali się.
Na plus dla Mercedesa: całkiem niezła aranżacja wnętrza. Przesunięcie drugiej osi możliwie do tyłu jak i drugich drzwi, połączenie nadkoli z siedzeniami to całkiem dobre posunięcie (więcej miejsca na nogi) - likwiduje się do minimum wąskie gardło między drugimi drzwiami i przegubem.
Doszedłem do wniosku, że idealnym pojazdem moich marzeń byłby autobus o aranżacji Mercedesa, wykonaniu Solarisa oraz zawieszeniu i części mechanicznej VDLa.
15/12/2005-12/7/2019
Oj tam dzisiaj w Solbusie widziałem zestaw dla majsterkowicza, podwieszone pod szyberdach zaślepki właśnie, może dla Mercedesa właśnie?Wolfchen pisze:Zaślepki mają tendencję do odpadania, jak są marnie założone - co mogło mieć tu miejsce
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
No więc jechałem - 2229 na 2/105 (ale tylko z BUW na Krakowskie - po południu już go na tej brygadzie nie było) i 2203.
Więc tak: z zewnątrz jest faktycznie okropnie brzydki, ale to wszyscy wiemy
Wewnątrz wygląda znacznie lepiej. Ładna "ściana" kabiny kierowcy - wygląda znacznie lepiej niż w solarisach. Brakuje natomiast jakiegoś uchwytu po lewej (czyli tam, gdzie jest już rzeczywiście ściana, a nie szyba kabiny) stronie dla stojących. Siedzenia są w miarę wygodne, a te na nadkolach wręcz bardzo wygodne. Przy przednich siedzeniach po prawej stronie sporo miejsca na nogi. Natomiast zastanawia mnie, co to jest za grzybek na podłodze przy siedzeniach na nadkolu po lewej stronie.
Wnętrze jest rozplanowane chyba najlepiej ze wszystkich warszawskich autobusów, co zresztą zauważają także "zwykli" pasażerowie. Trochę boli brak rzeźni z tyłu. Dziwaczne jest miejsce między przegubem a trzecimi drzwiami - chyba nie mieli pomysłu na wypełnienie tej przestrzeni.
Poza tym wóz jest świetnie wyciszony.
Jeśli chodzi o wady, to te elementy wyglądające na ręcznie pomalowane - wyglądają brzydko. Poza tym jest bardzo brzydka podłoga - wygląda, jakby była brudna. Knapika słychać bardzo nierównomiernie - w niektórych miejscach bardzo wyraźnie, w niektórych słabiej. Ponadto przeszkadzało mi zbyt ostre oświetlenie - lepiej byłoby zrobić dwa rzędy lamp, ale nieco słabszych.
W 2203 w okolicach przegubu cały czas coś jakby pompowało albo tarło (dźwięk taki, jakby gdzieś umieszczono dwie szczotki trące o siebie). Ponadto plastiki trochę trzeszczały (ale też bez przesady).
Ogólnie nie jest źle, komfort jazdy oceniam na wyższy niż w solarisach, ale z drugiej strony jakiejś rewelacji nie ma. Zobaczymy, co będzie dalej.
Więc tak: z zewnątrz jest faktycznie okropnie brzydki, ale to wszyscy wiemy
Wnętrze jest rozplanowane chyba najlepiej ze wszystkich warszawskich autobusów, co zresztą zauważają także "zwykli" pasażerowie. Trochę boli brak rzeźni z tyłu. Dziwaczne jest miejsce między przegubem a trzecimi drzwiami - chyba nie mieli pomysłu na wypełnienie tej przestrzeni.
Poza tym wóz jest świetnie wyciszony.
Jeśli chodzi o wady, to te elementy wyglądające na ręcznie pomalowane - wyglądają brzydko. Poza tym jest bardzo brzydka podłoga - wygląda, jakby była brudna. Knapika słychać bardzo nierównomiernie - w niektórych miejscach bardzo wyraźnie, w niektórych słabiej. Ponadto przeszkadzało mi zbyt ostre oświetlenie - lepiej byłoby zrobić dwa rzędy lamp, ale nieco słabszych.
W 2203 w okolicach przegubu cały czas coś jakby pompowało albo tarło (dźwięk taki, jakby gdzieś umieszczono dwie szczotki trące o siebie). Ponadto plastiki trochę trzeszczały (ale też bez przesady).
Ogólnie nie jest źle, komfort jazdy oceniam na wyższy niż w solarisach, ale z drugiej strony jakiejś rewelacji nie ma. Zobaczymy, co będzie dalej.
Jeszcze jedno mi się przypomniało - ktoś wie, dlaczego przy siedzeniu ustawionym tyłem po prawej stronie zamiast podłokietnika zamontowano jakiś bardzo wysoki uchwyt (widoczny na tym zdjęciu: http://omni-bus.eu/omnigaleria/displayi ... play_media )
