Re: Trasa tramwajowa Dw.Zachodni - Wilanów
: 07 lip 2024, 10:33
Skoro to sieć trakcyjna, to pewnie na nakładki też nie ma co liczyć…
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://wawkom.waw.pl/
Mówimy o czasowym wakacyjnym wyłączeniu, na i tak zmniejszonym planie, więc bez żadnego wpływu na sytuację docelową.primoż pisze: ↑07 lip 2024, 0:57Jednak pośrednio może mieć mimo wszystko wpływ. Teoretycznie, przy zachowaniu sporej część obecnego układu autobusowego, gdzie jednym z powodów tego zachowania może być wycofanie tramwajów z nowo wybudowanej trasy (żeby nie było: nie jednym też, kwestia zsumowania wszystkich negatywnych powodów, a ten byłby jednym z nich) jednak może przełożyć się na niższą niż planowaną frekwencję w tramwajach z powodu kanibalizacji przez autobusy, a co za tym idzie, mniejszą liczbę kursów na nowym odcinku, co finalnie przełoży się na liczbę wzkm dla TW?
I wyłączyć jezdnie Puławskiej na głucho bez żadnego sensownego objazdu (Sobieskiego też zwężona)? Nikt by na to nawet w okresie wakacyjnym nie poszedł.
Gdyby się dało to tak by zrobiono. Pisałem kilka postów wyżej dlaczego tak jest.Bywalec pisze: ↑07 lip 2024, 6:58Zamknięcie ruchu tramwajowego na wprost jak najbardziej rozumiem, tylko czy nie da się zdemontować sieci na kolidującym odcinku i zostawić tylko w relacji 11 tak by przez miesiąc tramwaj mógł chociaż w tej relacji kursować i na sam koniec tylko na kilka dni na czas wieszania na nowo sieci wyłączyć ruch?
Nie są planowane, bo i po co - temat obsłużą autobusy.
Chodzi Ci o to, że trzeba by zamknąć całe skrzyżowanie? W tym mieście już były inwestycje infrastrukturalne w transport publiczny, kiedy dochodziło do takich rzeczy.
Za to ta sama zwężona Sobieskiego, jak też będąca niedaleko również zwężona Gagarina, były objazdem dla zburzonego i odbudowywanego od nowa wiaduktu nad Agrykolą. Żeby było ciekawiej, ta inwestycja czasowo nałożyła się z budową trasy tramwajowej do Wilanowa i Sielec, gdzie nałożenie to nastąpiło poza okresem wakacyjnym. Czym różni się jeden przypadek od drugiego?
Planowo nie zamykano takich miejsc nie mając objazdów. Nawet przy budowie metra.
Tym, że budowa trasy do Wilanowa była planowana, a wiadukt na Agrykoli się rozpadł i nie było wyboru - trzeba było go zamknąć. Poza tym w okolicy był poniatowszczak którego nie zamykano.
Nie będzie czegoś takiego. Zapomnijmy o tym terminie.
Czyli nie było wyboru, było ciężko, ale się udało i pacjent przeżył, ale zaplanować zamknięcie, które będzie miało podobne skutki nie można, bo nie? Gdyby budowali tam metro, to miasto robiłoby wszystko, czego by zechciało MW...
Wiadukt nad Agrykolą rozpadał się przez kilka ładnych lat, nie rozpadł się nagle z dnia na dzień. Czy wiadukt przypadkiem nie czekał na otwarcie POW pod Ursynowem? Bo został zamknięty pierwszej wiosny po otwarciu tunel w ciągu S2
Tak samo jak były al. Niepodległości i Wisłostrada, których też nie zamykano. Do tego otwarto S7 między Lotniskiem a Lesznowolą i wydzielono buspas na Puławskiej, co spowodowało, że część aut (i to chyba nawet spora) jadących od Piaseczna do centrum Warszawy przesunęła się na nową trasę oraz Żwirki i Wigury (tej również nie zamykano), zamiast jechać Puławska - Waryńskiego lub Puławska - Niepodległości.MisiekK pisze:Poza tym w okolicy był poniatowszczak którego nie zamykano.
Tego jestem świadomy. Bazuję w dyskusji na oficjalnych terminach podawanych przez miasto lub jego spółki.
Właśnie do tego dążę, tylko nie chciałem pisać o MW bez odpowiedzi na zadane przeze mnie pytaniaperson pisze:Gdyby budowali tam metro, to miasto robiłoby wszystko, czego by zechciało MW...
Patrząc po lokalizacji stacji, głowic i wyjść, to tak mniej więcej od lat 90. metro w Warszawie jest budowane po linii najmniejszego oporu. Na M1 zaniechano też budowy dwóch stacji, na szczęście budowy kilku biedaautostrad już nie zaniechanoprimoż pisze: ↑08 lip 2024, 15:07Mam teorię spiskową: nie jest to też zasługa lobby samochodowego to dzielenie? Patrząc na lokalizacje planowanych stacji M4, gdzie są rozmieszczone tak, żeby w czasie budowy zająć jak najmniej ulic u góry, a co za tym idzie, wyrządzić jak najmniejszą krzywdę ruchowi ulicznemu. Co jest zabawne, zważywszy na fakt, że miasto chce ograniczać ruch samochodowy w centrum.
Wiesz o tym, że metro ma inne uwarunkowania, ale to OT. Aczkolwiek też nie wyłączano jak leci ulic, tylko wstrzymywano inne inwestycje (Obozowa chociażby).
Dopóki spełniał normy odkładano temat na święte nigdy - historia zna takie przypadki - wiadukty na Żeraniu, po części Marywilska - a jak nagle nie spełnił to pożar w d...
Raczej modły zostały wysłuchane, po drodze pewien pożar, a potem to już przysłowiowy potop.
Towarowa pozdrawia!
Al. Niepodległości i Wisłostrada to podałem jako przykłady dla objazdów Puławskiej jako analogię do objazdu TŁ przez Poniatoszczka, a nie potwierdzenia Twojej teorii o objazdach wiaduktu nad Agrykolą. Może tak będzie lepiej, bo myślałem, że każdy będzie wiedział, iż w domyśle chodzi mi o Puławską:MisiekK pisze:(Grójecka w sumie też - nieważne, że na drugim końcu Warszawy) To akurat nie są relacje wschód-zachód jakim były wiadukty na Agrykoli (ruch był utrzymany, pełnego wyłączenia też nie było). A Wisłostrada była przy wylocie Gagarina akurat zwężana i to chwilami mocno.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------primoż pisze: ↑08 lip 2024, 15:07Tak samo były (dla objazdu Puławskiej - dop. autor) jak al. Niepodległości i Wisłostrada, których też nie zamykano. Do tego otwarto S7 między Lotniskiem a Lesznowolą i wydzielono buspas na Puławskiej, co spowodowało, że część aut (i to chyba nawet spora) jadących od Piaseczna do centrum Warszawy przesunęła się na nową trasę oraz Żwirki i Wigury (tej również nie zamykano), zamiast jechać Puławska - Waryńskiego lub Puławska - Niepodległości.
Ale pożar to na moście Łazienkowski był w 2015, a ja pisałem o otwarciu tunelu POW w 2021. Chyba mieszasz fakty?
Już za chwileczkę, już za momencik....
Tylko ci piszę ile czekano na nieuchronne zaklinając rzeczywistość.