Na Centralnym zapłacisz tylko gotówką. Bankomatów brak
Nasi czytelnicy wyłapują kolejne niedociągnięcia na nowym Dworcu Centralnym. Brakuje m.in. bankomatów, zegarów czy wyświetlaczy z rozkładami jazdy.
Gdzie jest bankomat?
W najbliższym artykule o Dworcu Centralnym poruszcie, proszę, kwestię bankomatów i płacenia kartą za bilety. Większość stałych pasażerów pewnie wie, że kasy, które znajdują się w galeriach pod główną halą, honorują tylko gotówkę (choć podejrzewam, że obcokrajowcy mogą mieć problem ze zrozumieniem karteczki w okienku "Płatność tylko gotówką"). Nie wiem, czym to jest podyktowane. Domyślam się, że wątpliwym skróceniem czasu stania w kolejkach lub oszczędnością pieniędzy po prostu (przez PKP, rzecz jasna). Skoro jednak mamy już tak nowoczesny dworzec, to wypadałoby, żeby wszystkie kasy akceptowały karty.
A jeśli tej gotówki nie mamy? Kolejka w gali głównej, gdzie można nią płacić, może o każdej porze dnia i nocy konkurować do miana najdłuższej do czegokolwiek w naszym kraju. Szukamy więc bankomatu. Na tak nowoczesnym teraz dworcu nie powinno z nim być problemu. A jednak! W hali głównej nie widać żadnego, pytamy więc w punkcie obsługi pasażera w jednym z nowych kiosków. I co się okazuje? Najbliższy bankomat jest w Złotych Tarasach! Różne słowa cisną się w tym momencie na usta, ale podejrzewam, że PKP jak zwykle ma na to wytłumaczenie.
Kuba
Zegary, brud i korki
Na Dworcu Centralnym brakuje teraz najistotniejszych rzeczy, które były tu od zawsze:
1) Zegary - a właściwie ich brak. W galeriach i pasażach pod sufitem wisiały dobre, wyraźne zegary cyfrowe. Było je widać z każdego miejsca. Teraz zegarów jest o wiele mniej i mają formę tradycyjnej tarczy. Te z cyframi zajmowały mniej miejsca, ale były wyraźniejsze. Dokładny czas to dość ważna informacja na dworcu, prawda? Szczególnie, jeśli robimy z niego małą galerię handlową, to warto mieć możliwość kontrolowania czasu.
2) Wyświetlacze z odjazdami na galeriach nad wejściami na perony. Kiedyś wisiały na wszystkich galeriach. Szybko pozwalały zorientować się, na który peron należy się udać (lub biec, gdy jesteśmy prawie spóźnieni). Większość osób nie kojarzy, że pociągi na zachód i południe odjeżdżają z peronu 3. i 4., a na wschód i północ z 1. i 2., więc będzie biegać po galeriach w poszukiwaniu elektronicznych rozkładów jazdy. No i trzeba jeszcze sobie ten rozkład wyświetlić (z dwoma bagażami i dzieckiem w ręku wcale nie takie proste!). Co ciekawe na środkowej galerii wyświetlacze są, może pojawią się na innych?
3) Zakorkowany wyjazd z dworca w stronę ul. E. Plater. Brak zielonej strzałki na wyjeździe w Al. Jerozolimskie i kiepska długość świateł z ul. E. Plater powoduje, że nawet przed godz. 22 stoi permanentny korek autobusów, taksówek i samochodów. Wyjazd zajmuje po kilka minut! Samochodu skręcające w prawo z ul. E. Plater w Aleje blokują wyjazd sprzed dworca.
4) Kolejki do kas. Także do tych w galeriach. Ten temat jest chyba nierozwiązywalny.
5) Czystość posadzki (wszędzie). Nie wiem, czy już była myta i kiepsko wyszło, czy dopiero będzie. W każdym razie kontrast ze świeżymi ścianami i sufitem robi fatalne wrażenie.
Jak widać są to rzeczy trywialne, ale - jak to u nas - czasami najtrudniejsze do zrealizowania.
Marcin
Centralny pomnik historii
Uważam, że Dworca Centralnego w żadnym razie nie należy burzyć, gdyż stanowi on pomnik historii Polski. Pozbywanie się symboli naszej historii jest stałą praktyką przy wszystkich kolejnych przemianach politycznych i ustrojowych. Najwyższy czas, aby z tą niewłaściwą tradycją zerwać!
Karol Haratyk