Strona 101 z 194

: 06 lis 2011, 23:49
autor: Bernard
Obrazek

Na Centralnym zapłacisz tylko gotówką. Bankomatów brak

Nasi czytelnicy wyłapują kolejne niedociągnięcia na nowym Dworcu Centralnym. Brakuje m.in. bankomatów, zegarów czy wyświetlaczy z rozkładami jazdy.

Gdzie jest bankomat?


W najbliższym artykule o Dworcu Centralnym poruszcie, proszę, kwestię bankomatów i płacenia kartą za bilety. Większość stałych pasażerów pewnie wie, że kasy, które znajdują się w galeriach pod główną halą, honorują tylko gotówkę (choć podejrzewam, że obcokrajowcy mogą mieć problem ze zrozumieniem karteczki w okienku "Płatność tylko gotówką"). Nie wiem, czym to jest podyktowane. Domyślam się, że wątpliwym skróceniem czasu stania w kolejkach lub oszczędnością pieniędzy po prostu (przez PKP, rzecz jasna). Skoro jednak mamy już tak nowoczesny dworzec, to wypadałoby, żeby wszystkie kasy akceptowały karty.

A jeśli tej gotówki nie mamy? Kolejka w gali głównej, gdzie można nią płacić, może o każdej porze dnia i nocy konkurować do miana najdłuższej do czegokolwiek w naszym kraju. Szukamy więc bankomatu. Na tak nowoczesnym teraz dworcu nie powinno z nim być problemu. A jednak! W hali głównej nie widać żadnego, pytamy więc w punkcie obsługi pasażera w jednym z nowych kiosków. I co się okazuje? Najbliższy bankomat jest w Złotych Tarasach! Różne słowa cisną się w tym momencie na usta, ale podejrzewam, że PKP jak zwykle ma na to wytłumaczenie.

Kuba

Zegary, brud i korki

Na Dworcu Centralnym brakuje teraz najistotniejszych rzeczy, które były tu od zawsze:

1) Zegary - a właściwie ich brak. W galeriach i pasażach pod sufitem wisiały dobre, wyraźne zegary cyfrowe. Było je widać z każdego miejsca. Teraz zegarów jest o wiele mniej i mają formę tradycyjnej tarczy. Te z cyframi zajmowały mniej miejsca, ale były wyraźniejsze. Dokładny czas to dość ważna informacja na dworcu, prawda? Szczególnie, jeśli robimy z niego małą galerię handlową, to warto mieć możliwość kontrolowania czasu.

2) Wyświetlacze z odjazdami na galeriach nad wejściami na perony. Kiedyś wisiały na wszystkich galeriach. Szybko pozwalały zorientować się, na który peron należy się udać (lub biec, gdy jesteśmy prawie spóźnieni). Większość osób nie kojarzy, że pociągi na zachód i południe odjeżdżają z peronu 3. i 4., a na wschód i północ z 1. i 2., więc będzie biegać po galeriach w poszukiwaniu elektronicznych rozkładów jazdy. No i trzeba jeszcze sobie ten rozkład wyświetlić (z dwoma bagażami i dzieckiem w ręku wcale nie takie proste!). Co ciekawe na środkowej galerii wyświetlacze są, może pojawią się na innych?

3) Zakorkowany wyjazd z dworca w stronę ul. E. Plater. Brak zielonej strzałki na wyjeździe w Al. Jerozolimskie i kiepska długość świateł z ul. E. Plater powoduje, że nawet przed godz. 22 stoi permanentny korek autobusów, taksówek i samochodów. Wyjazd zajmuje po kilka minut! Samochodu skręcające w prawo z ul. E. Plater w Aleje blokują wyjazd sprzed dworca.

4) Kolejki do kas. Także do tych w galeriach. Ten temat jest chyba nierozwiązywalny.

5) Czystość posadzki (wszędzie). Nie wiem, czy już była myta i kiepsko wyszło, czy dopiero będzie. W każdym razie kontrast ze świeżymi ścianami i sufitem robi fatalne wrażenie.

Jak widać są to rzeczy trywialne, ale - jak to u nas - czasami najtrudniejsze do zrealizowania.

Marcin

Centralny pomnik historii

Uważam, że Dworca Centralnego w żadnym razie nie należy burzyć, gdyż stanowi on pomnik historii Polski. Pozbywanie się symboli naszej historii jest stałą praktyką przy wszystkich kolejnych przemianach politycznych i ustrojowych. Najwyższy czas, aby z tą niewłaściwą tradycją zerwać!

Karol Haratyk
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34 ... matow.html
Obrazek


Stacja stadion opóźniona i okrojona. Zobacz

Stacja PKP Warszawa Stadion będzie kolejnym przystankiem oddanym z opóźnieniem. Miała w całości kolorystyką nawiązywać do pobliskiej areny piłkarskiej, ale ostatecznie biało-czerwone będą tylko ściany


Prócz opóźnienia z budowanym tunelem kolejowym na lotnisko, o którym pisaliśmy w piątek, poślizg ma także modernizowana stacja Warszawa Stadion. Ona także ma pełnić dużą rolę w czasie Euro 2012. Stacja miała być ukończona pod koniec października, ale tego terminu nie udało się dotrzymać. Nowa data zakończenia robót to koniec grudnia. - Spowodowane jest to nieterminowym usuwaniem przez wykonawcę projektu błędów w dokumentacji - twierdzi Maciej Dutkiewicz, rzecznik Centrum Realizacji Inwestycji w spółce PKP Polskie Linie Kolejowe.

Dodaje, że w styczniu powinno być wydane pozwolenie na użytkowanie i wtedy ze stacji mają zacząć korzystać pasażerowie. Wprawdzie otaczają ją place budowy - z jednej strony Stadionu Narodowego z drugiej metra - dałoby się jednak zorganizować do niej dojście np. od strony ul. Zamoyskiego. Przystanek przydałby się zwłaszcza teraz, kiedy Praga została sparaliżowana po zamknięciu na czas budowy metra pl. Wileńskiego. Często kursujące pociągi Szybkiej Kolei Miejskiej i Kolei Mazowieckich byłyby wybawieniem dla pasażerów, którzy chcą się dostać do centrum z rejonu Teatru Powszechnego.

Wiadomo już ostatecznie, jak będzie wyglądała stacja przy stadionie. Kolejarze mają jej nową wizualizację. Zrezygnowali z pierwotnej wersji zadaszenia, które miało być wypełnione czerwonymi i przezroczystymi taflami ze szkła, co kojarzyłoby się z plecionką na elewacji Narodowego. Miała to być lekka konstrukcja podwieszona na słupach. Przedstawiciele projektanta tłumaczyli "Gazecie", że kolejarze bali się wandali, którzy niszczyliby szklany dach. Po drugie, uznali, że trudno byłoby takie zadaszenie utrzymać zimą. Śnieg zalegający na dachu miał sprawić, że pod spodem byłoby ciemno. Ostatecznie zadaszenie będzie z blachy. Kolejarze wraz z projektantem zarzekają się, że będzie wyglądało estetycznie. - Od dołu, z perspektywy pasażera, będzie widać tzw. blachę rastrową, przez którą będzie się przesączało światło dzienne - mówi Maciej Dutkiewicz. Na dachu pojawi się także przezroczysty pas z poliwęglanu, który ma doświetlać peron.

Nawiązanie do kolorystyki Stadionu Narodowego pozostanie za to na ścianach, gdzie zostaną zamontowane na przemian czerwone i przezroczyste tafle szkła. Pierwsze z nich zamontowano już wzdłuż peronów. Na stacji pojawią się także schody ruchome, windy i wyświetlacze. Zachowane zostanie betonowe wejście w kształcie wielkiej łupiny. To jeden z elementów, które wymyślił przed laty Arseniusz Romanowicz, słynny projektant warszawskich dworców.

Wiosną ma być oddany po remoncie dworcowy przy stacji. Będzie miał odnowioną elewację i wnętrze.
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34 ... obacz.html

: 07 lis 2011, 10:23
autor: przewoz
Źle źle źle źle Lepiej być nie może kiedy jest źle
Źle źle źle źle Wszystko coraz gorzej wszystko na nie
Źle źle źle źle Takich co im dobrze nie lubi się
Źle źle źle źle I nikomu dobrze
Wszystko co można powiedzieć o ostatnich artykułach GW. Czasem są aż śmieszni.

: 07 lis 2011, 16:49
autor: Wolfchen
A był bankomat BZ WBK w galerii środkowej bodaj... Teraz bym musiał lecieć albo do ZT albo na drugą stronę Alej...

: 07 lis 2011, 21:44
autor: BJ
A co się stało z bankomatem PKO BP? Też był w którejś galerii, chyba bliżej Emilki...

: 07 lis 2011, 23:02
autor: przewoz
Zniknął na czas remontu i pewnie niedługo powróci.

: 09 lis 2011, 14:09
autor: Bernard
Obrazek

Dworzec Centralny jak wyspa: jak się dostać na perony?

Nieruchome schody, perony dostępne tylko z jednej strony i brak dostępu od Al. Jerozolimskich i Jana Pawła II - jak podróżny ma zdążyć na pociąg? - pyta w liście nasza czytelniczka.


Piszę w nawiązaniu do artykułu o remoncie Dworca Centralnego. Jestem osobą dojeżdżającą do pracy od wielu lat, więc Centralny odwiedzam codziennie o różnych porach i"zmiany" widzę na bieżąco. Przepraszam, a co tam niby jest lepiej? Śmierdzi jak śmierdziało, dostać się na peron można tylko z jednej strony, schody ruchome są nieruchome - ale ta kwestia była akurat poruszona w artykule.

Trzeba było odpuścić sobie malowanie graffiti na peronie czwartym, trzeba było zainwestować w schody i windy dla pasażerów - zwłaszcza tych niepełnosprawnych, starszych, podróżujących z dziećmi, z nieporęcznym bagażem. Należało poprowadzić remont tak, aby dworzec był dostępny z różnych stron - nie tylko od Emilii Plater, ale też od Jana Pawła II, od Al. Jerozolimskich. Jak ma zdążyć na pociąg ktoś, kto np. jedzie z lotniska, po drodze tkwi w korku, a do tego ma kilka walizek i z całym tym kramem musi biegać naokoło dworca, bo na peron może się dostać tylko z jednej strony? Co z tego, że został odnowiony dach i galerie handlowe? Efekt jest taki, że z wierzchu pozłota, a w środku brud, smród i ubóstwo, czyli jak było, tak jest.

Remont trwa od kilku miesięcy, a nie zostało zrobione nic, co by podniosło komfort podróżowania! Bez kawy można przeżyć kilka godzin, szklane budki na hali głównej potrzebne są pasażerom jak rybie rower. Trzeba było zrobić więcej kas, żeby nie było kilometrowych kolejek. Ktoś, kto ten remont nadzoruje, nie ma pojęcia o tym, jak powinien wyglądać obiekt użyteczności publicznej.
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34 ... rony_.html

: 09 lis 2011, 19:54
autor: przewoz
No mówiłem. W tydzień ze 3 razy ponarzekać na remont DC trzeba. Bo trzeba.

: 10 lis 2011, 2:49
autor: Adam G.
przewoz pisze:No mówiłem. W tydzień ze 3 razy ponarzekać na remont DC trzeba. Bo trzeba.
Może dzięki temu coś przyspieszy :)

: 10 lis 2011, 2:59
autor: MeWa
Adam G. pisze:
przewoz pisze:No mówiłem. W tydzień ze 3 razy ponarzekać na remont DC trzeba. Bo trzeba.
Może dzięki temu coś przyspieszy :)
co nie zmienia faktu, że akurat w tym przypadku można mieć spore zastrzeżenia do treści tego listu pasażerki, ale szkoda nawet czasu na komentowanie.

: 16 lis 2011, 0:32
autor: Bernard
Obrazek

Zachodni wchłonie Wolę?

Czy Dworzec Zachodni wzbogaci się o ósmy peron bez rozbudowy? Kolejarze rozważają zmianę nazwy przystanku Warszawa-Wola na Warszawa Zachodnia Peron 8.


Szykuje się spore zamieszanie. Dlaczego? Nawet podróżni na co dzień korzystający z Dworca Zachodniego mają poważne problemy ze wskazaniem drogi do małego przystanku Warszawa-

-Wola. Znajduje się on co prawda pięć minut drogi od dworca, jednak od bardzo rzadko uczęszczanej strony Czystego.

W dodatku na ewentualny peron 8 nie da się dojść tak jak do pozostałych, bezpośrednio z tunelu pod Zachodnim – trzeba wyjść na zewnątrz.

Pomysł zmiany nazwy, jaki narodził się w PKP Polskich Liniach Kolejowych, wyszedł na jaw zupełnie przez przypadek. Kilka dni temu spółka poinformowała o przetargu na zainstalowanie nowego systemu informacji pasażerskiej. Wyświetlacze i megafony mają zostać zainstalowane na Dworcach Wschodnim, Zachodnim oraz Warszawa-Wola, „którego nazwę planuje się zmienić na Warszawa Zachodnia – Peron 8" – czytamy na stronach spółki.

W ubiegłym roku na całą Polskę zasłynął peron 5 w Katowicach. Głównie tym, że nikt nie mógł go znaleźć, bo tamtejszy dworzec miał ich tylko cztery. Dopiero po jakimś czasie okazało się, że tą nazwą oznaczono peron techniczny oddalony od dworca o kilka minut marszu, z którego odjeżdżało kilkanaście pociągów. Pasażerowie wraz z biletem dostawali mapki z rozrysowaną drogą.

Kiedy zapytaliśmy, kto w PLK wpadł na pomysł zmiany nazwy, rzecznik Krzysztof Łańcucki zapewnił, że jeszcze nic nie jest przesądzone.

– Rzeczywiście, słyszałem o tym dość kontrowersyjnym pomyśle, ale to jeszcze nic pewnego. To nazwa robocza. Nie wiadomo, czy zostanie zatwierdzona. A jeśli nawet, to nie od razu i na pewno sprawdzimy, co na ten temat myślą podróżni – zastrzega Łańcucki.

Tymczasem eksperci dostrzegają korzyści. – Wcale nie uważam tej zmiany za zły pomysł – mówi Karol Trammer z pisma branżowego „Z Biegiem Szyn". – Po pierwsze zmiana pozwoli pasażerom zaoszczędzić. Dziś jeśli chcemy jechać z Pruszkowa do Nasielska, musimy kupić dwa bilety: do Warszawy Zachodniej, a później z Warszawy-Woli do Nasielska. Po zmianie nazwy pasażer kupi jeden tańszy bilet przez Warszawę Zachodnią. Moim zdaniem, ujednolicenie nazwy pomoże też w przesiadkach.

Według Trammera, oddalenie obydwu stacji nie będzie dla pasażerów niczym nowym i podaje przykład metra Politechnika.

– Tę samą nazwę mają przystanki autobusowe na Trasie Łazienkowskiej i tramwajowe na ul. Nowowiejskiej. Kwestia tylko dobrego oznakowania i informacji. A ta na kolei zwykle jest fatalna – przyznaje Trammer i dla uniknięcia pomyłek proponuje nazwę „Warszawa Zachodnia (Wola).
http://www.zw.com.pl/artykul/10,644793_ ... Wole-.html

: 16 lis 2011, 2:05
autor: fik
Karol Trammer pisze:Po pierwsze zmiana pozwoli pasażerom zaoszczędzić. Dziś jeśli chcemy jechać z Pruszkowa do Nasielska, musimy kupić dwa bilety: do Warszawy Zachodniej, a później z Warszawy-Woli do Nasielska. Po zmianie nazwy pasażer kupi jeden tańszy bilet przez Warszawę Zachodnią. Moim zdaniem, ujednolicenie nazwy pomoże też w przesiadkach.
Przed zmianą nazwy wsiadałem do pociągu na Woli i kupowałem bilet u konduktora bez dopłaty. Po zmianie nazwy będę dopłacał, bo na Zachodnim jest kasa - i g... będzie kogokolwiek obchodziło, że przyjadę autobusem na przystanek PKP WOLA i do kasy musiałbym nadłożyć kilkaset metrów.

: 16 lis 2011, 9:07
autor: MichalJ
Akurat przejazd przez Warszawę typu Pruszków-Nasielsk jest opisany w 'Atlasie odległości taryfowych' i nie trzeba dwóch biletów. Modulo znajomość taryfy przez kasjerki i konduktorów.

: 16 lis 2011, 9:45
autor: Kleszczu
Trammer i dla uniknięcia pomyłek proponuje nazwę „Warszawa Zachodnia (Wola).

Pociąg do Warszawy Zachodniej Woli. Świetny pomysł na uniknięcie pomyłek ](*,)

: 16 lis 2011, 17:06
autor: Wolfchen
Genialny pomysł, proponuję zmienić nazwy DWŚ i DWŚ-WKD na DWC - odległości podobne, jak nie mniejsze, a dojście sto razy lepsze... ](*,)

: 16 lis 2011, 17:31
autor: MichalJ
Ależ oczywiście, że WC i WŚ powinny być traktowane jako jeden dworzec, ze wspólną informacją na 'klapkach' i jednolitą numeracją peronów.