Czasy przejazdu

Moderatorzy: Poc Vocem, Tyrystor, TranslatorPS

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 04 mar 2010, 12:02

Było powiedzieć "ja mam się trzymać rozkładu jazdy" i nie wnikać w szczegóły. Ewentualnie uprzejmie podać nr do infolinii ZTM, tam by się mogła wyżalić.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

drapka
Posty: 3502
Rejestracja: 29 lip 2008, 17:21
Lokalizacja: tutejszy

Post autor: drapka » 04 mar 2010, 12:04

BJ pisze:Ja kompletnie nie rozumiem, co to za zwyczaj wychodzić na przystanek 1 albo 3 min. przed planowym odjazdem?!
Ech. Jak się jedzie do cioci na imieniny na 16, to jak najbardziej tak. Ale na 5:23??? ;)
Zresztą więcej niż +3 to nigdy nie było, bo przystanek "na oku" mam od mniej-więcej +5. Rzecz w tym, ze +3 jest +3 niezależnie od tego, jak komu zegarek chodzi i jest to niewłaściwe.

[
[ Dodano: |4 Mar 2010|, 2010 12:06 ]
Rosa pisze:Jeśli ma czestotliwośc co 10 minut to wychodzenie z zapasem 5 minutowym jest bezsensowne bo równie dobrze mozna wychodzic bez patrzenia w rozklad.
No tak. Ale ja od samego początku upieram się przy tych przyspieszeniach ze względu na te pory dnia, kiedy częstotliwość jest nie 10 a 30 minut albo chodzi o ostatni kurs.

[ Dodano: |4 Mar 2010|, 2010 12:12 ]
BJ pisze:Ja mam w DS autobus co 10 min. i staram się wychodzić 4-5 min. przed rozkładowym odjazdem, bo robi mi zdecydowanie różnice, czy pojade tym o np. 17.54 czy tym o 18.04.
Dobra, mieszam dalej ;) A jak rozkład będzie sprzyjał raczej jeździe na - a nie na +, to wedy wychodząc na ten 17:54 4-5 minut przed odjazdem nie jesteś bez szans na złapanie tego 17:44, który w dodatku będzie się starał nadrobić opóźnienie. Przecież to czysty zysk :) Ileż to razy byłem na przystanku dajmy na to 15:00 i zamiast 15:08 łapałem tego 14:53. To ja wolę tak (jak już nie da rady punktualnie) niż wsiadać o 15:05 w tego, który miał być 15:08.

[ Dodano: |4 Mar 2010|, 2010 12:14 ]
MANiek pisze:ZTM niech rozda jakieś ulotki
ZTM niech rozkłady popoprawia tam, gdzie jest taka potrzeba. Będzie taniej i lepiej dla wszystkich :)

[ Dodano: |4 Mar 2010|, 2010 12:15 ]
Glonojad pisze:Było powiedzieć "ja mam się trzymać rozkładu jazdy"
A gdzie ta pani miała sprawdzić rozkład jazdy D16/188 :) ?
Popatrz, jaka franca!

BJ
(BJ.2052)
Posty: 6067
Rejestracja: 26 maja 2008, 13:55
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: BJ » 04 mar 2010, 12:31

Tak czy tak, rozkłady pewnie nie zostaną popoprawiane, bo przecież na nic nie ma czasu i pieniędzy. Wszystko "przy okazji"...

drapka
Posty: 3502
Rejestracja: 29 lip 2008, 17:21
Lokalizacja: tutejszy

Post autor: drapka » 04 mar 2010, 12:35

Jak udało się (wreszcie) z 504, to czem z innymi miałoby się nie udać?
Popatrz, jaka franca!

Awatar użytkownika
pawcio
Posty: 24896
Rejestracja: 16 gru 2005, 13:53
Lokalizacja: Os. Wilga

Post autor: pawcio » 04 mar 2010, 14:44

Kwestia czasu, mocy przerobowych i bardzo dokładnej znajomości realiów.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem

Awatar użytkownika
Szeregowy_Równoległy
Szeregowe Chamidło
Posty: 11868
Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37

Post autor: Szeregowy_Równoległy » 04 mar 2010, 17:25

BJ pisze:To jest kompletnie chora dyrektywa.
Nie, dyrektywa jest całkiem sensowna, tragiczne są niektóre rozkłady.
pawcio pisze:Kwestia czasu, mocy przerobowych i bardzo dokładnej znajomości realiów.


Ja wiem, że to troszkę utopia, ale czy człowiek z Fabii sprawdzający mi bilety na krańcu nie mógłby przy okazji zapytać czy i ewentualnie co jest nie tak z rozkładem? Jak by tak popytał wszystkich, których sprawdza to przypuszczam, że sporo konkretnych informacji by zebrał i wtedy znajomość realiów uległaby zdecydowanej poprawie. Chyba nikt lepiej od kierowców nie wie gdzie rozkład jest OK a gdzie do dupy.
129, 177, 178, 187, 194, 197, 207, 716, 401, 517, N35, N85, R1, R3, S1.

Nazywam się Major Bień

bartoni722
Posty: 6233
Rejestracja: 20 mar 2009, 19:40
Lokalizacja: Z najlepszej dzielnicy Warszawy-czyli Uuk

Post autor: bartoni722 » 04 mar 2010, 17:42

Fajny rozkład jest dla 504. Kursy z Centrala 14:28 i 33 zamiast na Gotarda być 14:52 i 15:04 obydwa są 14:57.
I już nie stały pasażer świetnej linii 527. :(

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36200
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 04 mar 2010, 17:51

Szeregowy_Równoległy pisze:czy człowiek z Fabii sprawdzający mi bilety na krańcu nie mógłby przy okazji zapytać czy i ewentualnie co jest nie tak z rozkładem?
Powiem ci tak: część rozkładowców prędzej się dowie stąd, niż od człowika z fabii, a drugiej części nie pomoże, choćbyś im wysłał archanioła Gabriela z posłaniem.
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

BJ
(BJ.2052)
Posty: 6067
Rejestracja: 26 maja 2008, 13:55
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: BJ » 04 mar 2010, 18:18

Szeregowy_Równoległy pisze:Nie, dyrektywa jest całkiem sensowna, tragiczne są niektóre rozkłady.
Tolerancja +2 & -3 była sensowna i miała przełożenie na rzeczywistość.
Obecne bodaj -2 +59s to bajka, szczególnie przy takich rozkładach na praktycznie wszystkich liniach.

Jeśli jest układany rozkład dla jakiejś linii, to może przykładowo przez tydzień przed rozpoczęciem prac nad nowym rozkładem popytać kierowców na pętlach, jak obecnie jest i co by się przydało poprawić?
To chyba kosztuje niewiele, a bałoby bardzo wiele.

reserved
Posty: 13895
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » 04 mar 2010, 20:23

BJ-cie... co do wychodzenia wcześniej na przystanek. To nie chodzi o wychodzenie wcześniej. Nie wiem ile jest obecnie dopuszczalne odjechanie przed czasem... +1 tak jak piszesz? Jeśli mam autobus o 7.06 i przyjdę na przystanek o 7.04 a autobus mi sprzed nosa odjedzie to nie będę winił siebie, tylko kierowcę. Bo to ja przyszedłem o czasie...gdybym przyszedł 7.05 czy 7.06 i zobaczył odjeżdżający autobus wtedy bym winił tylko i wyłącznie siebie.

BJ
(BJ.2052)
Posty: 6067
Rejestracja: 26 maja 2008, 13:55
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: BJ » 04 mar 2010, 20:35

reserved pisze:+1 tak jak piszesz?
Dokładnie 59 sekund :P
reserved pisze:Jeśli mam autobus o 7.06 i przyjdę na przystanek o 7.04 a autobus mi sprzed nosa odjedzie to nie będę winił siebie, tylko kierowcę. Bo to ja przyszedłem o czasie...gdybym przyszedł 7.05 czy 7.06 i zobaczył odjeżdżający autobus wtedy bym winił tylko i wyłącznie siebie.
A moim zdaniem trzeba trochę ruszyć głową i pomyśleć, że warunki na trasie bywają różne, kierowcy bywają różni i jeśli nam zależy na tym kursie, to warto wstać dosłownie 5 min. wcześniej i wyjść spokojnie 4-5 min. przed planowym odjazdem.
To ułatwia życie :>

bartoni722
Posty: 6233
Rejestracja: 20 mar 2009, 19:40
Lokalizacja: Z najlepszej dzielnicy Warszawy-czyli Uuk

Post autor: bartoni722 » 04 mar 2010, 20:40

Jasne, że ułatwia, ale nie każdy może być 5 minut przed na przystanku. Musi skądś jechać i na wszelki zostawił sobie 20 minut na przesiadkę a autobus stoi 18 minut w korku, a autobusu już nie ma bo taki dobry jest czas przejazdu...
I już nie stały pasażer świetnej linii 527. :(

desert_eag
Posty: 938
Rejestracja: 07 lis 2007, 13:12

Post autor: desert_eag » 04 mar 2010, 20:45

BJ pisze:A moim zdaniem trzeba trochę ruszyć głową i pomyśleć, że warunki na trasie bywają różne, kierowcy bywają różni i jeśli nam zależy na tym kursie, to warto wstać dosłownie 5 min. wcześniej i wyjść spokojnie 4-5 min. przed planowym odjazdem.
To ułatwia życie


A ja jako kierowca powiem Ci: pasażer nie jest od wczuwania się w moje realia. Ma prawo spodziewać się, że odjadę z przystanku punktualnie. I gdyby wszyscy się tego trzymali, to nie byłoby problemów ani ze zniecierpliwieniem jadących, ani ze wściekłością niedoszłych.
Rozwleczone/Nazbyt ciachnięte rozkłady to odrębny problem i nie należy go absolutnie łączyć z powyższym.

fraktal
Posty: 5536
Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03

Post autor: fraktal » 04 mar 2010, 21:07

desert_eag pisze:A ja jako kierowca powiem Ci: pasażer nie jest od wczuwania się w moje realia. Ma prawo spodziewać się, że odjadę z przystanku punktualnie
Rozumiem, że jak podjeżdża autobus, to Ty jako pasażer chciałbyś regulować sobie zegarek? Co znaczy punktualnie? Dwie minuty wcześniej lub później, to nie jest niepunktualnie. Za to 5 minut - już tak.

reserved
Posty: 13895
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » 04 mar 2010, 21:33

BJ pisze:A moim zdaniem trzeba trochę ruszyć głową i pomyśleć, że warunki na trasie bywają różne, kierowcy bywają różni i jeśli nam zależy na tym kursie, to warto wstać dosłownie 5 min. wcześniej i wyjść spokojnie 4-5 min. przed planowym odjazdem.
To ułatwia życie :>
No właśnie nie, bo ja nie mam czasu codziennie rano sterczeć na przystanku. Ja np. wiem, o której mogę się spodziewać 208 i wychodzę na ostatnią chwilę. Nigdy jeszcze nie zdarzyło mi się, żeby mi odjechał, dlatego że odpowiednio sobie to wszystko rozplanowuje (szybciej lub wolniej idę, lub podbiegam). Warunki są różne, ale autobus przed czasem odjechać nie ma prawa. No bo co? W związku z opadami śniegu autobus odjechał przed czasem? Wytłumaczyć można tylko kierowcą, który ma gdzieś pasażerów.
BJ pisze:Dokładnie 59 sekund :P
I ile setnych? ;-)

Zablokowany