: 04 mar 2010, 21:35
No chyba 99, nie?reserved pisze:I ile setnych?BJ pisze:Dokładnie 59 sekund
No chyba 99, nie?reserved pisze:I ile setnych?BJ pisze:Dokładnie 59 sekund
Punktualnie znaczy o czasie. Tak jak jest to przewidziane w rozkładzie. Tak naprawdę nie powinno być IMHO nawet tolerancji +1 -odjazd punktualny i koniec. Choć oczywiście teraz to +1 żadnej wielkiej różnicy nie robi.fraktal pisze:Co znaczy punktualnie? Dwie minuty wcześniej lub później, to nie jest niepunktualnie. Za to 5 minut - już tak.
Co ty nie powiesz? Jako pasażer znam li tylko godzinę odjazdu. Jako kierowca - dopuszczalne przyspieszenie jeszcze (czyli, że odjąć minutę trzeba). Wszystko w temacie!Desert pisze: @Cypis
Jako pasażer a tym bardziej kierowca powinieneś znać rozkłady linii którymi podróżujesz i rozeznając się w sytuacji nie powinieneś być zdziwiony faktem ewentualnego przyśpieszenia.
Bardzo, ale to bardzo podobają mi sie takie wpisy. Co to znaczy - jechaliśmy? Jeden krasnoludek trzymał kółko a dwa inne wciskały pedały?* Czy jak? Zdradź proszę, jako który krasnoludek jechałeś i związane z tym wrażenia.BJ pisze:186. O ile w kier. Tarchomina można jechać jakieś 50 km/h, to w kier. Szczęśliwic z wieczora caluteńką trasę ostatnio jechaliśmy max 30 km/h i byliśmy na 0...
Kwestia przypadku. Niewiele brakowało, a zobaczyłbym tylne światła gniota na 138, gdy dochodziłem do przystanku Rondo Waszyngtona +3... I gwarantuję Ci, że nadal są kierowcy, na których +4 nie robi większego wrażenia (i uprzedzając insynuacje, wcale nie mam tu na myśli siebie).drapka pisze:A ja mam zdanie przeciwne, bo odkąd ją wprowadzono, jeszcze nie zdarzyło mi się zobaczyć tylnych świateł autobusu będąc o czasie na przystanku
I ta "znajomość realiów" niestety w ZTM-ie kuleje. Przykład pierwszy z brzegu: D21/N83. Z Piaseczna do Karczunkowskiej przez Jeziorki można jechać 70 km/h i jest się na +1. Potem na Puławskiej nie ma zatrzymań (i jest to naprawdę do przewidzeniapawcio pisze:Kwestia czasu, mocy przerobowych i bardzo dokładnej znajomości realiów.
Zdania na pewno byłyby podzielone. Leśne ślimakowe dziadki, którzy oszczędzają paliwo, w żywe oczy nakłamaliby, że czasu jest w sam raz lub nawet za mało (podczas gdy naprawdę byłoby go, o zgrozo, za dużoBJ pisze:Jeśli jest układany rozkład dla jakiejś linii, to może przykładowo przez tydzień przed rozpoczęciem prac nad nowym rozkładem popytać kierowców na pętlach, jak obecnie jest i co by się przydało poprawić?
+0:00:59/-0:03:00BJ pisze:Obecne bodaj -2 +59s to bajka
Nie spotkałem się jeszcze z takimi. Każdy rozkład linii woroniczańskich jest do przejechania w najgorszym wypadku na drobnym minusie (-2/-3). Jak ktoś nie chce zapi***lać to niech jedzie 50 km/h i wtedy będzie na owym drobnym minusie. Sam kiedyś zresztą napisałeś, że jadąc spokojnie zazwyczaj trafiasz na zielone i jesteś o czasie.desert_eag pisze:Nazbyt ciachnięte rozkłady
Aż taki zapracowany z Ciebie biznesman?reserved pisze:ja nie mam czasu codziennie rano sterczeć na przystanku
Przypięcie mi łatki zawodowego przyśpieszacza (czy nie wiem jak to inaczej nazwać) świadczy chyba tylko o ograniczeniu niektórych. Weźcie się ode mnie odczepcieCypis pisze:Kryształowej kuli nie mam póki co, żeby wiedzieć, czy powozić będzie jakiś "levar" czy też nie.
Jak gonisz, jak by się paliło, a tu nagle wyskakuje +5... rzeczywiście może sie wydać dziwne. Ale - skoro jesteś taki czuły na to, co się komu może wydawać, tudzież na oceny wszelkie:levar pisze:Może rzeczywiście "nie umiem stać"
Ja - prosty, POLSKI robotnik - zwracam uwagę, więc nie mów "nikt" tylko uszanuj chociaż. Względnie dołącz do grona "wziąść", oraz "ktury"... czy, co tam mieliśmy ostatnio? A, "komurka". Tylko - po cholerę marnuje się moje podatki na TAKIE kształcenie hm... kogokolwiek?levar pisze:Czepiasz się. Ludzie mówią np. "tylko i wyłącznie", choć powinno się mówić albo "tylko", albo "wyłącznie". I nikt na to nie zwraca uwagi - taki uzus.
A mi takie jak powyższy się podobają. Są zabawne.Cypis pisze:Bardzo, ale to bardzo podobają mi sie takie wpisy. Co to znaczy - jechaliśmy? Jeden krasnoludek trzymał kółko a dwa inne wciskały pedały?* Czy jak? Zdradź proszę, jako który krasnoludek jechałeś i związane z tym wrażenia.
A po co 10?Cypis pisze:Znajdź jeden powód, dla którego mam marznąć na przystanku wychodząc nań 10 min przed czasem rozkładowym.
Nie wieczorem.Cypis pisze:186 ma zupełnie rozsądne czasy.
To chyba jak masz zatrzymania na 3/4 przystanków po drodze i czerwone się trafi za każdym razem ;>levar pisze:Przykład pierwszy z brzegu: D21/N83. Z Piaseczna do Karczunkowskiej przez Jeziorki można jechać 70 km/h i jest się na +1.
Są tacy, ale naprawdę nie ma ich bardzo wielulevar pisze:Leśne ślimakowe dziadki, którzy oszczędzają paliwo
Zapewne pamiętasz, że na 710 całą trasę jadąc max 40 km/h jest się na 0 lub miejscami -1.levar pisze:Nie spotkałem się jeszcze z takimi. Każdy rozkład linii woroniczańskich jest do przejechania w najgorszym wypadku na drobnym minusie (-2/-3). Jak ktoś nie chce zapi***lać to niech jedzie 50 km/h i wtedy będzie na owym drobnym minusie. Sam kiedyś zresztą napisałeś, że jadąc spokojnie zazwyczaj trafiasz na zielone i jesteś o czasie.
Nie.. po prostu jak rano się codziennie wybieram na 208 już od 1,5 roku to wiem, o jakim czasie ta linia może przyjechać i co może wpływać na jej opóźnienie czy bycie przed czasem. Dzięki temu wychodzę na sam styk i wiem, kiedy mam przyspieszyć a kiedy zwolnić bo jeszcze chwilę czasu mam. I skoro to wszystko wiem, to nie widzę sensu wychodzenia na 10 min przed i celowego czekania na przystanku, zwłaszcza na zimnie.levar pisze:Aż taki zapracowany z Ciebie biznesman?
Zwłaszcza na D16 ten rozkład jest tak bardzo interesujący dla pasażerów.Glonojad pisze:Było powiedzieć "ja mam się trzymać rozkładu jazdy" i nie wnikać w szczegóły. Ewentualnie uprzejmie podać nr do infolinii ZTM, tam by się mogła wyżalić.
To prawda, zrobiłem taki test spokojnej jazdy i wynik mnie zaskoczył. Teraz, gdy al. Wilanowska popołudniu stoi od Dominikańskiej w dół, pewne rezerwy czasowe są nawet pożądane. Za dużo czasu jest moim zdaniem od Waflowej do os. Konstancja, gdzie coraz częściej na wąskim gardle nie ma korka.BJ pisze:Zapewne pamiętasz, że na 710 całą trasę jadąc max 40 km/h jest się na 0 lub miejscami -1.
Na takiej linii rozkład od Sobieskiego do Polnej powinien być ułożony na co najmniej 60 km/h, a nie na 40...
Nigdy tego nie robiłem, nie wiem, czy bym potrafiłCypis pisze:- przyciskając przeł. rolkowy lub blokując czymś metalowym odpowiednik - odpalić silnik
Bardzo ciekawe!Cypis pisze:- i już. Właśnie zostałeś bohaterem
- oraz masz ODJAZD O CZASIE!
Pasażer nie wie, że jedzie wtyczką. Myśli, że poprzednim/następnym kursem. Może więc mieć (nieuzasadnione) pretensje o przyśpieszenie bądź opóźnienie.Łukasz pisze:Zwłaszcza na D16 ten rozkład jest tak bardzo interesujący dla pasażerów.
Ja bym przyjechał +1desert_eag pisze:Dodam, że kierowcy przyjeżdżają permanentnie opóźnieni o około 2-5 minut na Natolin.