[Hydepark] Tramwaje Warszawskie
-
Stary Pingwin
- Posty: 6033
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Dlatego przewóz rowerów powinien być dozwolony w dni wolne i ewentualnie wakacyjny pozaszczyt.Kelly pisze:Czasami tereny, z których jedzie rowerzysta autobusem nie są cool i chce on się dostać do miejsc, gdzie można jeździć?Stary Pingwin pisze:Rower zajmuje miejsce co najmniej 3 osób, można się o niego ubrudzić. Jeżeli jazda rowerem jest taka cool, to po co pakować się z nim do autobusu?
Tylko to jest Polska, zaraz się zacznie wykręcanie kół i "to nie rower to części rowerowe" względnie chowanie do pokrowca i "to tylko duży bagaż"...
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Ja nie mówię, że jest cool. Imho wbijanie w pojazd, gdzie jedzie sporo ludzi (hit to 4 rowery i 3 wózki w solbusie 10 na 210) by jechać te 3-4 przystanki to głupota.Stary Pingwin pisze:Wbijanie się z rowerem do zatłoczonego pojazdu nie jest cool.
Bycie cool kosztem innychStary Pingwin pisze:Potem można świeżutkim wejść do biura i się lansować, jaki to my zdrowy tryb życia uprawiamy
Co do rowerów: Powiedzcie to wszystkim debilom, którzy jadą pół miasta z rowerem w miejscu dla wózków, w METRZE. Przez takich imbecyli w wagonach jest niemiłosierny tłok, a najgorzej jest oczywiście na stacjach, gdzie schody są na skrajach peronów.
Najlepsze jest to, że jedzie sobie taki faciu, w ciuchach rowerowych czyt. obleśnych, obcisłych spodenkach, na kierownicy wisi mu kask i jeszcze się oburza, jak ktoś mu się o ten rower obije. Jest taki jeden: jak wsiadam na Marymoncie, to on już jest w środku, a jak wysiadam na Wierzbnie, to jedzie jeszcze dalej.
EOT
Najlepsze jest to, że jedzie sobie taki faciu, w ciuchach rowerowych czyt. obleśnych, obcisłych spodenkach, na kierownicy wisi mu kask i jeszcze się oburza, jak ktoś mu się o ten rower obije. Jest taki jeden: jak wsiadam na Marymoncie, to on już jest w środku, a jak wysiadam na Wierzbnie, to jedzie jeszcze dalej.
EOT
2 3 4 5 6 7 8 9
10 11 12
13 14
15 17
10 11 12
13 14
15 17
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36162
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Gdybym mieszkał na Słodowcu, a pracował w ogrodzie botanicznym, robiłbym dokładnie to samo, co on.Dantte pisze:Jest taki jeden: jak wsiadam na Marymoncie, to on już jest w środku, a jak wysiadam na Wierzbnie, to jedzie jeszcze dalej.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Mój znajomy z Iwicznej jedzie sobie przez las kabacki, wsiada na kabatach i do politechniki, i do szkoły ostatni kawałek znów rowerem. Podejrzewam, że jakby miał taki parking na Kabatach, jak chociażby Wilanowska, a na miejscu stacje Veturilo to by tego roweru nie przewoził.Bastian pisze:Gdybym mieszkał na Słodowcu, a pracował w ogrodzie botanicznym, robiłbym dokładnie to samo, co on.Dantte pisze:Jest taki jeden: jak wsiadam na Marymoncie, to on już jest w środku, a jak wysiadam na Wierzbnie, to jedzie jeszcze dalej.
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
Chodzi o to miejsce przy kabinie maszynisty na samym początku i końcu składu? Ja bym tego nie nazwał miejscem tylko dla wózków, gdyż sam ZTM doradza aby tam iść z rowerami.Dantte pisze:Co do rowerów: Powiedzcie to wszystkim debilom, którzy jadą pół miasta z rowerem w miejscu dla wózków, w METRZE.
Hmm... mi się zdarzało jechać (poza szczytem) kilka przystanków z rowerem w tramwaju czy autobusie i SKM (w metrze nie) i ani nikomu życia nie utrudniałem, ani nic złego się nie działo, po prostu było luźnoGlonojad pisze:Dlatego przewóz rowerów powinien być dozwolony w dni wolne i ewentualnie wakacyjny pozaszczyt.
W normalnym przypadku jadę rowerem co najwyżej do stacji kolejowej, w pociągach wygodniej się rowery przewozi na dalszych dystansach, unikam raczej komunikacji miejskiej, ale nie przesadzasz z warunkami?
Ale to jest najsensowniejsze miejsce do przewozu rowerów. I na pewno nie jest przeznaczone wyłącznie dla wózków - zresztą, OIDP, jest tam nawet umieszczony piktogram z rowerem. Ja z kolei mam ochotę wypraszać kretynów, którzy wsiadają z rowerem do środkowych wagonów i blokują dostęp do drzwi.Dantte pisze:Powiedzcie to wszystkim debilom, którzy jadą pół miasta z rowerem w miejscu dla wózków, w METRZE. Przez takich imbecyli w wagonach jest niemiłosierny tłok
A może na początku i końcu wymontować część foteli, powiedzmy między pierwszymi a drugimi drzwiami, a w zamian za to w 3 i 4 członie dodać trochę foteli? Jakoś tak jest, że sam początek i sam koniec są strasznie przeładowane, a środek z reguły pusty. Dałoby się dzięki temu pewną przestrzeń dla rowerów, bagażów itd., częściowo rozładowało panujący tam nadmierny tłok i może zachęciło część podróżnych do jazdy w 3 i 4 wagonie?
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
-
Autobus Czerwon
- Posty: 4522
- Rejestracja: 08 sie 2011, 23:20
- Lokalizacja: Stary Mokotów
- Kontakt:
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
W Inspiro tak, w już eksploatowanych skłądach już niekajo pisze: może na początku i końcu wymontować część foteli, powiedzmy między pierwszymi a drugimi drzwiami, a w zamian za to w 3 i 4 członie dodać trochę foteli?Dałoby się dzięki temu pewną przestrzeń dla rowerów, bagażów itd., częściowo rozładowało panujący tam nadmierny tłok i może zachęciło część podróżnych do jazdy w 3 i 4 wagonie?
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
- Solaris U10
- Posty: 2659
- Rejestracja: 18 gru 2005, 13:26
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Łączenie czegokolwiek związanego z rowerami z kulturą osobistą wydaje mi się ryzykowne 
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.