Komunikacja na Tarchominie i Nowodworach

Moderator: Wiliam

Łukasz
Posty: 12051
Rejestracja: 15 gru 2005, 15:48
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Łukasz » 02 lis 2011, 20:06

tarantula01 pisze: przesiadka w tramwaj - trwała aż 5 minut (nie będę cytował ludzi, którzy komentowali zachowanie motorniczego, który zamknął im drzwi przed nosem i podjechał ok. 1 m do przodu za sygnalizator aby nie otwierać już drzwi i potem jeszcze ok. 15 s stał na swoją pałkę).
To nie cytuj, tylko posiedź w tramwaju, do którego jest nieskończony przypływ pasażerów tak długo, aż zapełni się każde wolne miejsce - wtedy zacytuj tych ze środka.
tarantula01 pisze: PS. Po co działają światła przy miśkach? Przy obecnym natężeniu ruchu można by je było wyłączyć.
Po to, że można zostać przejechanym z 4 miejsc w różnym czasie. To przejście jest niebezpieczne wciąż.
ŁK

Awatar użytkownika
tarantula01
Posty: 1714
Rejestracja: 15 gru 2005, 15:51
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: tarantula01 » 02 lis 2011, 23:06

Szeregowy_Równoległy pisze:Gdybyś przesiadł się w tramwaj przy FSO, to byłbyś szybciej, bo nawet wliczając chwilę oczekiwania, 19 minut do Wileńskiego by nie wyszło.
Przesiadka w tramwaj uniemożliwiłaby sprawdzanie czasu przejazdu autobusem odcinka Konwaliowa - Solidarności, a po to tak jeżdżę.
Łukasz pisze:
tarantula01 pisze:przesiadka w tramwaj - trwała aż 5 minut (nie będę cytował ludzi, którzy komentowali zachowanie motorniczego, który zamknął im drzwi przed nosem i podjechał ok. 1 m do przodu za sygnalizator aby nie otwierać już drzwi i potem jeszcze ok. 15 s stał na swoją pałkę).
To nie cytuj, tylko posiedź w tramwaju, do którego jest nieskończony przypływ pasażerów tak długo, aż zapełni się każde wolne miejsce - wtedy zacytuj tych ze środka.
Tu ten przypadek nie zachodził - bo po co motorniczy zamknąłdrzwi na ok. 15 s przed zezwoleniem na odjazd?
Łukasz pisze:
tarantula01 pisze:PS. Po co działają światła przy miśkach? Przy obecnym natężeniu ruchu można by je było wyłączyć.
Po to, że można zostać przejechanym z 4 miejsc w różnym czasie. To przejście jest niebezpieczne wciąż.
Ja tam nie widzę niczego niebezpiecznego na tym skrzyżowaniu, gdyby światła nie działały. Ludzie powinni poruszać się po ulicach patrząc co się dzieje dookoła i odpowiednio reagować, a nie że zaczynamy sprowadzać wszystko do automatyzmu. A póki co te światła wstrzymują głównie ruch tramwajowy, co do którego ZTM twierdzi, że podejmuje działania dotyczące uprzywilejowania. Dobra to temat do innego wątku:
viewtopic.php?p=694518&sid=465d68db3942 ... b0e#694518
Tak dla warszawskiej obwodnicy www.siskom.waw.pl
Na zdjęciu jest ul. Światowida. Ciekawe, czy tramwaj też tak będą budować?
Wojciech Tumasz
radny dz. Białołeka
www.radny.com.pl

Łukasz
Posty: 12051
Rejestracja: 15 gru 2005, 15:48
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Łukasz » 02 lis 2011, 23:14

tarantula01 pisze:Tu ten przypadek nie zachodził - bo po co motorniczy zamknąłdrzwi na ok. 15 s przed zezwoleniem na odjazd?
To nie jest nakaz odjazdu, tylko zezwolenie. Nie wiem dlaczego się uparłeś, bo to JEST miejsce, gdzie ludzie przychodzą w nieskończoność i ZAWSZE ktoś będzie ktoś będzie miał przed nosem i NIGDY nie da się odjechać, jeśli będzie się czekać na wszystkich.

Kiedyś było odrobinę inaczej, bo przejście na czerwonym przez Plac Wileński jednak nie było tak proste jak pokonanie dwóch pojedynczych sygnalizatorów, ale ta uwaga nie dotyczy na przykład wejść z przejść podziemnych.



Tak, światła mają wprowadzać automatyzm i ogólnie wszystko, co spowoduje, że zginie chociaż 1 osoba mniej. Poza tym w mieście żyją niepełnosprawni, tutaj przechodzi mnóstwo emerytów, matek z wózkami, obok jest PARK, obok jest SZPITAL, sporo ludzi do Urzędu, więc nic się nie stanie jak raz na 2 minuty na 15 sekund światło zrobi się czerwone.

Problem jest w tym, kiedy ma się ono zaświecać, a nie CZY.

Jak dla mnie to DYSKWALIFIKUJĄCE wypowiedzi jak na radnego, wybacz.
ŁK

Awatar użytkownika
MisiekK
Posty: 7872
Rejestracja: 15 gru 2005, 18:17
Lokalizacja: Nowe Dwory Tarchomińskie

Post autor: MisiekK » 02 lis 2011, 23:23

Łukasz pisze:Poza tym w mieście żyją niepełnosprawni, tutaj przechodzi mnóstwo emerytów, matek z wózkami, obok jest PARK, obok jest SZPITAL, sporo ludzi do Urzędu, więc nic się nie stanie jak raz na 2 minuty na 15 sekund światło zrobi się czerwone.

Problem jest w tym, kiedy ma się ono zaświecać, a nie CZY.

Jak dla mnie to DYSKWALIFIKUJĄCE wypowiedzi jak na radnego, wybacz.
Swego czasu w Krakowie zrobiono eksperyment i wyłączono światła na jednym ze skrzyżowań. I co? I okazało się, że jest bezpiecznie, nie ma niebezpiecznych sytuacji. Więc ostrożnie z ocenianiem. Wbrew pozorom w Królewskim Mieście Krakowie też są matki z wózkami, emeryci, niepełnosprawni i inwalidzi.

A jak chodzi o te konkretne światła - Tarantula ma rację - można je w cholerę wyłączyć (lub przestawić na awaryjne żółte migające), bo tylko blokują ruch i kołowy i pieszy nie wprowadzając żadnej wartości dodanej.
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.

Awatar użytkownika
tarantula01
Posty: 1714
Rejestracja: 15 gru 2005, 15:51
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: tarantula01 » 02 lis 2011, 23:59

Łukasz pisze:
tarantula01 pisze:Tu ten przypadek nie zachodził - bo po co motorniczy zamknął drzwi na ok. 15 s przed zezwoleniem na odjazd?
To nie jest nakaz odjazdu, tylko zezwolenie. Nie wiem dlaczego się uparłeś, bo to JEST miejsce, gdzie ludzie przychodzą w nieskończoność i ZAWSZE ktoś będzie ktoś będzie miał przed nosem i NIGDY nie da się odjechać, jeśli będzie się czekać na wszystkich.
Mógł zamknąć na ok. 5 s przed sygnałem zezwalającym i byłoby dobrze.
Tak dla warszawskiej obwodnicy www.siskom.waw.pl
Na zdjęciu jest ul. Światowida. Ciekawe, czy tramwaj też tak będą budować?
Wojciech Tumasz
radny dz. Białołeka
www.radny.com.pl

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 03 lis 2011, 0:10

tarantula01 pisze:
Łukasz pisze:To nie jest nakaz odjazdu, tylko zezwolenie. Nie wiem dlaczego się uparłeś, bo to JEST miejsce, gdzie ludzie przychodzą w nieskończoność i ZAWSZE ktoś będzie ktoś będzie miał przed nosem i NIGDY nie da się odjechać, jeśli będzie się czekać na wszystkich.
Mógł zamknąć na ok. 5 s przed sygnałem zezwalającym i byłoby dobrze.
mógł wcześniej tędy nie jechać, nie znać dobrze długości cykli - albo mógł ostatnim razem poczekać na wszystkich i w efekcie nie zdążyć przejechać na krótkim cykli.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 03 lis 2011, 7:35

tarantula01 pisze:Mógł zamknąć na ok. 5 s przed sygnałem zezwalającym i byłoby dobrze.
A informację, kiedy będzie sygnał zezwalający, wziąć z tarota czy z kości?

Ja uważam, że to powinna być reguła - zakończona wymiana= wysiedli pasażerowie z tramwaju + wsiedli ci, którzy czekali na peronie w momencie wjazdu --> zamykamy drzwi i pod sygnalizator. Jakoś w metrze się nauczyli - sygnał, zamykamy, sio. A w metrze "pałka" nie ucieknie przecież. Tramwaj to nie wiejski pks...
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 03 lis 2011, 8:08

Nie, powinien być odliczak do zielonego i odjazd tak, żeby już drugi raz nie stać. Metro nie staje po 10 m pod semaforem. Wkurzają mnie tramwaje robiące tak przy GUS - tam cykl jest długi, więc potrafią tak stać na półprzystanku minutę.

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 03 lis 2011, 8:42

Odliczaków nie ma i w obecnej sytuacji prawnej nie będzie. Futurystyka jest bardzo fajna, ale tutaj mamy konkretne skrzyżowania i konkretne problemy.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Awatar użytkownika
chester
Posty: 2819
Rejestracja: 25 paź 2009, 22:07
Lokalizacja: Natolin

Post autor: chester » 03 lis 2011, 8:49

Glonojad pisze:Odliczaków nie ma i w obecnej sytuacji prawnej nie będzie.
A to jakieś prawo miejscowe, nieobowiązujące w Gdańsku czy Wrocławiu?
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 03 lis 2011, 8:52

MichalJ pisze:Nie, powinien być odliczak do zielonego i odjazd tak, żeby już drugi raz nie stać. Metro nie staje po 10 m pod semaforem.
Nie w tym rzecz. Chodziło mi o to, że jak metro na kogoś pięć sekund by poczekało, to by mu sygnał zezwalający - jak tramwajowi - nie uciekł. A i tak nie czeka. Dlaczego nie można takiej zasady wprowadzić w tramwajach?
Wkurzają mnie tramwaje robiące tak przy GUS - tam cykl jest długi, więc potrafią tak stać na półprzystanku minutę.
Przystanki na wylotach rozwiązałyby ten problem - obsługa pasażerów byłaby niezwiązana (tak bardzo) z sygnalizacją.

Co nie zmienia faktu, że jestem przeciwny czekaniu po pół minuty na przystanku "bo ktoś dobiega". Ktoś dobiega, a 200 osób w składzie właśnie spóźnia się do pracy...
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Awatar użytkownika
MisiekK
Posty: 7872
Rejestracja: 15 gru 2005, 18:17
Lokalizacja: Nowe Dwory Tarchomińskie

Post autor: MisiekK » 03 lis 2011, 9:22

Glonojad pisze:Co nie zmienia faktu, że jestem przeciwny czekaniu po pół minuty na przystanku "bo ktoś dobiega". Ktoś dobiega, a 200 osób w składzie właśnie spóźnia się do pracy...
Znam przypadki, że 'ktoś dobiega' więc motorowy się lituje i po otwarciu drzwi rzuca się kilkunastoosobowa ekipa, która skutecznie uniemożliwia odjazd na najbliższym cyklu. Ewidentnie pasażer dobiegający powinien być oczekującym na kolejny tramwaj.
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 03 lis 2011, 9:57

Glonojad pisze:
MichalJ pisze:Nie, powinien być odliczak do zielonego i odjazd tak, żeby już drugi raz nie stać. Metro nie staje po 10 m pod semaforem.
Nie w tym rzecz. Chodziło mi o to, że jak metro na kogoś pięć sekund by poczekało, to by mu sygnał zezwalający - jak tramwajowi - nie uciekł. A i tak nie czeka. Dlaczego nie można takiej zasady wprowadzić w tramwajach?
Bo metro nie zatrzyma się po 5 metrach na minutę pokazując zamknięte drzwi. A tramwaj tak.

Awatar użytkownika
tarantula01
Posty: 1714
Rejestracja: 15 gru 2005, 15:51
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: tarantula01 » 03 lis 2011, 12:58

mgr MeWa pisze:
tarantula01 pisze:Mógł zamknąć na ok. 5 s przed sygnałem zezwalającym i byłoby dobrze.
mógł wcześniej tędy nie jechać, nie znać dobrze długości cykli - albo mógł ostatnim razem poczekać na wszystkich i w efekcie nie zdążyć przejechać na krótkim cykli.
Takie tłumaczenie przyjmuję ze zrozumieniem.
Glonojad pisze:
tarantula01 pisze:Mógł zamknąć na ok. 5 s przed sygnałem zezwalającym i byłoby dobrze.
A informację, kiedy będzie sygnał zezwalający, wziąć z tarota czy z kości?
Ja uważam, że to powinna być reguła - zakończona wymiana= wysiedli pasażerowie z tramwaju + wsiedli ci, którzy czekali na peronie w momencie wjazdu --> zamykamy drzwi i pod sygnalizator. Jakoś w metrze się nauczyli - sygnał, zamykamy, sio. A w metrze "pałka" nie ucieknie przecież. Tramwaj to nie wiejski pks...
Nie, przecież widać kiedy zmienia się sygnał. A tu opisałem sytuację, w której motorniczy podjechał i stanął ZA sygnalizatorem i nie widział nawet sygnałów nadawanych przez sygnalizator, więc tym bardziej wróżbita był jakiś. Dobra, pojechał, jak zobaczył, że z przeciwka tramwaj ruszył. Na czuja (a jakby tu nagle zmieniono program sygnalizacji i nastąpiłaby kolizja?). Wystąpiła pewna patologia w zachowaniu motorniczego, którą piętnuję.
Tak dla warszawskiej obwodnicy www.siskom.waw.pl
Na zdjęciu jest ul. Światowida. Ciekawe, czy tramwaj też tak będą budować?
Wojciech Tumasz
radny dz. Białołeka
www.radny.com.pl

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36200
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 03 lis 2011, 13:30

tarantula01 pisze:Nie, przecież widać kiedy zmienia się sygnał.
Ale jeżeli motorniczy dopiero wtedy zabierze się za zamykanie drzwi, to przejechać na tych siedmiu sekundach nie zdąży.
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Zablokowany