Strona 107 z 171

: 02 lis 2011, 20:06
autor: Łukasz
tarantula01 pisze: przesiadka w tramwaj - trwała aż 5 minut (nie będę cytował ludzi, którzy komentowali zachowanie motorniczego, który zamknął im drzwi przed nosem i podjechał ok. 1 m do przodu za sygnalizator aby nie otwierać już drzwi i potem jeszcze ok. 15 s stał na swoją pałkę).
To nie cytuj, tylko posiedź w tramwaju, do którego jest nieskończony przypływ pasażerów tak długo, aż zapełni się każde wolne miejsce - wtedy zacytuj tych ze środka.
tarantula01 pisze: PS. Po co działają światła przy miśkach? Przy obecnym natężeniu ruchu można by je było wyłączyć.
Po to, że można zostać przejechanym z 4 miejsc w różnym czasie. To przejście jest niebezpieczne wciąż.

: 02 lis 2011, 23:06
autor: tarantula01
Szeregowy_Równoległy pisze:Gdybyś przesiadł się w tramwaj przy FSO, to byłbyś szybciej, bo nawet wliczając chwilę oczekiwania, 19 minut do Wileńskiego by nie wyszło.
Przesiadka w tramwaj uniemożliwiłaby sprawdzanie czasu przejazdu autobusem odcinka Konwaliowa - Solidarności, a po to tak jeżdżę.
Łukasz pisze:
tarantula01 pisze:przesiadka w tramwaj - trwała aż 5 minut (nie będę cytował ludzi, którzy komentowali zachowanie motorniczego, który zamknął im drzwi przed nosem i podjechał ok. 1 m do przodu za sygnalizator aby nie otwierać już drzwi i potem jeszcze ok. 15 s stał na swoją pałkę).
To nie cytuj, tylko posiedź w tramwaju, do którego jest nieskończony przypływ pasażerów tak długo, aż zapełni się każde wolne miejsce - wtedy zacytuj tych ze środka.
Tu ten przypadek nie zachodził - bo po co motorniczy zamknąłdrzwi na ok. 15 s przed zezwoleniem na odjazd?
Łukasz pisze:
tarantula01 pisze:PS. Po co działają światła przy miśkach? Przy obecnym natężeniu ruchu można by je było wyłączyć.
Po to, że można zostać przejechanym z 4 miejsc w różnym czasie. To przejście jest niebezpieczne wciąż.
Ja tam nie widzę niczego niebezpiecznego na tym skrzyżowaniu, gdyby światła nie działały. Ludzie powinni poruszać się po ulicach patrząc co się dzieje dookoła i odpowiednio reagować, a nie że zaczynamy sprowadzać wszystko do automatyzmu. A póki co te światła wstrzymują głównie ruch tramwajowy, co do którego ZTM twierdzi, że podejmuje działania dotyczące uprzywilejowania. Dobra to temat do innego wątku:
viewtopic.php?p=694518&sid=465d68db3942 ... b0e#694518

: 02 lis 2011, 23:14
autor: Łukasz
tarantula01 pisze:Tu ten przypadek nie zachodził - bo po co motorniczy zamknąłdrzwi na ok. 15 s przed zezwoleniem na odjazd?
To nie jest nakaz odjazdu, tylko zezwolenie. Nie wiem dlaczego się uparłeś, bo to JEST miejsce, gdzie ludzie przychodzą w nieskończoność i ZAWSZE ktoś będzie ktoś będzie miał przed nosem i NIGDY nie da się odjechać, jeśli będzie się czekać na wszystkich.

Kiedyś było odrobinę inaczej, bo przejście na czerwonym przez Plac Wileński jednak nie było tak proste jak pokonanie dwóch pojedynczych sygnalizatorów, ale ta uwaga nie dotyczy na przykład wejść z przejść podziemnych.



Tak, światła mają wprowadzać automatyzm i ogólnie wszystko, co spowoduje, że zginie chociaż 1 osoba mniej. Poza tym w mieście żyją niepełnosprawni, tutaj przechodzi mnóstwo emerytów, matek z wózkami, obok jest PARK, obok jest SZPITAL, sporo ludzi do Urzędu, więc nic się nie stanie jak raz na 2 minuty na 15 sekund światło zrobi się czerwone.

Problem jest w tym, kiedy ma się ono zaświecać, a nie CZY.

Jak dla mnie to DYSKWALIFIKUJĄCE wypowiedzi jak na radnego, wybacz.

: 02 lis 2011, 23:23
autor: MisiekK
Łukasz pisze:Poza tym w mieście żyją niepełnosprawni, tutaj przechodzi mnóstwo emerytów, matek z wózkami, obok jest PARK, obok jest SZPITAL, sporo ludzi do Urzędu, więc nic się nie stanie jak raz na 2 minuty na 15 sekund światło zrobi się czerwone.

Problem jest w tym, kiedy ma się ono zaświecać, a nie CZY.

Jak dla mnie to DYSKWALIFIKUJĄCE wypowiedzi jak na radnego, wybacz.
Swego czasu w Krakowie zrobiono eksperyment i wyłączono światła na jednym ze skrzyżowań. I co? I okazało się, że jest bezpiecznie, nie ma niebezpiecznych sytuacji. Więc ostrożnie z ocenianiem. Wbrew pozorom w Królewskim Mieście Krakowie też są matki z wózkami, emeryci, niepełnosprawni i inwalidzi.

A jak chodzi o te konkretne światła - Tarantula ma rację - można je w cholerę wyłączyć (lub przestawić na awaryjne żółte migające), bo tylko blokują ruch i kołowy i pieszy nie wprowadzając żadnej wartości dodanej.

: 02 lis 2011, 23:59
autor: tarantula01
Łukasz pisze:
tarantula01 pisze:Tu ten przypadek nie zachodził - bo po co motorniczy zamknął drzwi na ok. 15 s przed zezwoleniem na odjazd?
To nie jest nakaz odjazdu, tylko zezwolenie. Nie wiem dlaczego się uparłeś, bo to JEST miejsce, gdzie ludzie przychodzą w nieskończoność i ZAWSZE ktoś będzie ktoś będzie miał przed nosem i NIGDY nie da się odjechać, jeśli będzie się czekać na wszystkich.
Mógł zamknąć na ok. 5 s przed sygnałem zezwalającym i byłoby dobrze.

: 03 lis 2011, 0:10
autor: MeWa
tarantula01 pisze:
Łukasz pisze:To nie jest nakaz odjazdu, tylko zezwolenie. Nie wiem dlaczego się uparłeś, bo to JEST miejsce, gdzie ludzie przychodzą w nieskończoność i ZAWSZE ktoś będzie ktoś będzie miał przed nosem i NIGDY nie da się odjechać, jeśli będzie się czekać na wszystkich.
Mógł zamknąć na ok. 5 s przed sygnałem zezwalającym i byłoby dobrze.
mógł wcześniej tędy nie jechać, nie znać dobrze długości cykli - albo mógł ostatnim razem poczekać na wszystkich i w efekcie nie zdążyć przejechać na krótkim cykli.

: 03 lis 2011, 7:35
autor: Glonojad
tarantula01 pisze:Mógł zamknąć na ok. 5 s przed sygnałem zezwalającym i byłoby dobrze.
A informację, kiedy będzie sygnał zezwalający, wziąć z tarota czy z kości?

Ja uważam, że to powinna być reguła - zakończona wymiana= wysiedli pasażerowie z tramwaju + wsiedli ci, którzy czekali na peronie w momencie wjazdu --> zamykamy drzwi i pod sygnalizator. Jakoś w metrze się nauczyli - sygnał, zamykamy, sio. A w metrze "pałka" nie ucieknie przecież. Tramwaj to nie wiejski pks...

: 03 lis 2011, 8:08
autor: MichalJ
Nie, powinien być odliczak do zielonego i odjazd tak, żeby już drugi raz nie stać. Metro nie staje po 10 m pod semaforem. Wkurzają mnie tramwaje robiące tak przy GUS - tam cykl jest długi, więc potrafią tak stać na półprzystanku minutę.

: 03 lis 2011, 8:42
autor: Glonojad
Odliczaków nie ma i w obecnej sytuacji prawnej nie będzie. Futurystyka jest bardzo fajna, ale tutaj mamy konkretne skrzyżowania i konkretne problemy.

: 03 lis 2011, 8:49
autor: chester
Glonojad pisze:Odliczaków nie ma i w obecnej sytuacji prawnej nie będzie.
A to jakieś prawo miejscowe, nieobowiązujące w Gdańsku czy Wrocławiu?

: 03 lis 2011, 8:52
autor: Glonojad
MichalJ pisze:Nie, powinien być odliczak do zielonego i odjazd tak, żeby już drugi raz nie stać. Metro nie staje po 10 m pod semaforem.
Nie w tym rzecz. Chodziło mi o to, że jak metro na kogoś pięć sekund by poczekało, to by mu sygnał zezwalający - jak tramwajowi - nie uciekł. A i tak nie czeka. Dlaczego nie można takiej zasady wprowadzić w tramwajach?
Wkurzają mnie tramwaje robiące tak przy GUS - tam cykl jest długi, więc potrafią tak stać na półprzystanku minutę.
Przystanki na wylotach rozwiązałyby ten problem - obsługa pasażerów byłaby niezwiązana (tak bardzo) z sygnalizacją.

Co nie zmienia faktu, że jestem przeciwny czekaniu po pół minuty na przystanku "bo ktoś dobiega". Ktoś dobiega, a 200 osób w składzie właśnie spóźnia się do pracy...

: 03 lis 2011, 9:22
autor: MisiekK
Glonojad pisze:Co nie zmienia faktu, że jestem przeciwny czekaniu po pół minuty na przystanku "bo ktoś dobiega". Ktoś dobiega, a 200 osób w składzie właśnie spóźnia się do pracy...
Znam przypadki, że 'ktoś dobiega' więc motorowy się lituje i po otwarciu drzwi rzuca się kilkunastoosobowa ekipa, która skutecznie uniemożliwia odjazd na najbliższym cyklu. Ewidentnie pasażer dobiegający powinien być oczekującym na kolejny tramwaj.

: 03 lis 2011, 9:57
autor: MichalJ
Glonojad pisze:
MichalJ pisze:Nie, powinien być odliczak do zielonego i odjazd tak, żeby już drugi raz nie stać. Metro nie staje po 10 m pod semaforem.
Nie w tym rzecz. Chodziło mi o to, że jak metro na kogoś pięć sekund by poczekało, to by mu sygnał zezwalający - jak tramwajowi - nie uciekł. A i tak nie czeka. Dlaczego nie można takiej zasady wprowadzić w tramwajach?
Bo metro nie zatrzyma się po 5 metrach na minutę pokazując zamknięte drzwi. A tramwaj tak.

: 03 lis 2011, 12:58
autor: tarantula01
mgr MeWa pisze:
tarantula01 pisze:Mógł zamknąć na ok. 5 s przed sygnałem zezwalającym i byłoby dobrze.
mógł wcześniej tędy nie jechać, nie znać dobrze długości cykli - albo mógł ostatnim razem poczekać na wszystkich i w efekcie nie zdążyć przejechać na krótkim cykli.
Takie tłumaczenie przyjmuję ze zrozumieniem.
Glonojad pisze:
tarantula01 pisze:Mógł zamknąć na ok. 5 s przed sygnałem zezwalającym i byłoby dobrze.
A informację, kiedy będzie sygnał zezwalający, wziąć z tarota czy z kości?
Ja uważam, że to powinna być reguła - zakończona wymiana= wysiedli pasażerowie z tramwaju + wsiedli ci, którzy czekali na peronie w momencie wjazdu --> zamykamy drzwi i pod sygnalizator. Jakoś w metrze się nauczyli - sygnał, zamykamy, sio. A w metrze "pałka" nie ucieknie przecież. Tramwaj to nie wiejski pks...
Nie, przecież widać kiedy zmienia się sygnał. A tu opisałem sytuację, w której motorniczy podjechał i stanął ZA sygnalizatorem i nie widział nawet sygnałów nadawanych przez sygnalizator, więc tym bardziej wróżbita był jakiś. Dobra, pojechał, jak zobaczył, że z przeciwka tramwaj ruszył. Na czuja (a jakby tu nagle zmieniono program sygnalizacji i nastąpiłaby kolizja?). Wystąpiła pewna patologia w zachowaniu motorniczego, którą piętnuję.

: 03 lis 2011, 13:30
autor: Bastian
tarantula01 pisze:Nie, przecież widać kiedy zmienia się sygnał.
Ale jeżeli motorniczy dopiero wtedy zabierze się za zamykanie drzwi, to przejechać na tych siedmiu sekundach nie zdąży.