Komunikacja miejska po M2C
: 10 paź 2014, 22:31
Błagam, skończcie już straszyć Unią. To rzeczywiście świetny sposób, by przykryć własne lenistwo i zwykła nieudolność.
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://wawkom.waw.pl/
I dlatego nie może być linii z pralki ani ŻiW na Daszyniaka a jedynkę trzeba pociąć? Na miły Bóg!pawcio pisze:Ziewaj do woli. Ale wątpię, by w ten sposób zwiększyła się Twoja wiedza na temat funkcjonowania projektów unijnych. Unia tym się też raczej nie przejmie i nie odstąpi od wymogu, by tabor kupowany w ramach projektów infrastrukturalnych jeździł nie po tej infrastrukturze.osa pisze:Czy tylko ja ziewam?
I co z tego? Fakty są jakie są, ewentualne poznanie przyczyn tych faktów nic nie zmienia.Bastian pisze:Teraz ja zacznę ziewać. Co się dzieje, gdy tramwaje mówią, dajmy na to, że potrzebowałyby zamknąć Jana Pawła II (samo torowisko plus po pasie po bokach), a co, gdy metro powiada, że potrzebuje zamknąć Targową lub Świętokrzyską (i to łącznie z chodnikami)?
Jedno przejście z tramwaju to dysfunkcyjny węzeł? Z autobusu podobnie, tylko trzeba przejść maksymalnie dwie jezdnie, z 159 żadnej(a jadąc z Woli wystarczy wysiąść przystanek wcześniej). Bez przesady, nie trzeba tam latać dookoła ronda ani chodzić labiryntem przejść podziemnych.osa pisze:Stacja metra powstała tam nie pod rondem tylko obok. Wydłuża to czas przesiadki z tramwajów jadących Towarową, a jeszcze bardziej z ewentualnych autobusów. Mamy kolejny dysfunkcjonalny węzeł przesiadkowy, w sumie nic nowego w naszym mieście. Dlatego wątpię w to, że metro (na razie tylko do Dw. Wileńskiego) jest w tym miejscu atrakcyjnym celem dla takich tłumów młodych i starych mieszkańców Ochoty, żeby trzeba było tworzyć dla nich dodatkowe linie dowozowe.
Te ,,maksymalnie 2 jezdnie'' spokojnie mogą oznaczać 2 cykle po 2 minuty, chyba, że będzie się młodym, który w dodatku dobrze daje z buta. Rozumiem niechęć do przejść podziemnych, ale niezbudowanie go akurat tam, gdzie i tak ma się zejść pod ziemię... Coś jest ,,nie teges''. A potem zdziwienie, że ludzie burzą się na samo słowo przesiadka. Jeśli o mnie chodzi, to planuję podróż tak, żeby unikać pewnych (coraz liczniejszych) węzłów. Ale do tego trzeba ładnych parę rzeczy znać na pamięć.adner pisze: Jedno przejście z tramwaju to dysfunkcyjny węzeł? Z autobusu podobnie, tylko trzeba przejść maksymalnie dwie jezdnie, z 159 żadnej(a jadąc z Woli wystarczy wysiąść przystanek wcześniej). Bez przesady, nie trzeba tam latać dookoła ronda ani chodzić labiryntem przejść podziemnych.
No dobrze, ale to mówimy o przesiadce z hipotetycznego autobusu, którego tam na razie się nie planuje. Z tramwajów jest jedna jezdnia. Dlatego najlepszym rozwiązaniem byłaby linia tramwajowa, najlepiej z al. Krakowskiej.grzegorz pisze: Te ,,maksymalnie 2 jezdnie'' spokojnie mogą oznaczać 2 cykle po 2 minuty, chyba, że będzie się młodym, który w dodatku dobrze daje z buta. Rozumiem niechęć do przejść podziemnych, ale niezbudowanie go akurat tam, gdzie i tak ma się zejść pod ziemię... Coś jest ,,nie teges''. A potem zdziwienie, że ludzie burzą się na samo słowo przesiadka. Jeśli o mnie chodzi, to planuję podróż tak, żeby unikać pewnych (coraz liczniejszych) węzłów. Ale do tego trzeba ładnych parę rzeczy znać na pamięć.
A gdyby tak hipotetyczny autobus zakręcić w Prostą na zachód?adner pisze:No dobrze, ale to mówimy o przesiadce z hipotetycznego autobusu, którego tam na razie się nie planuje. Z tramwajów jest jedna jezdnia.
To by nie było przejść do przejściaprimoż pisze:A gdyby tak hipotetyczny autobus zakręcić w Prostą na zachód?