Flixbus (d. PolskiBus)
Moderator: JacekM
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36226
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
400 złotych miesięcznie za dojazd, o ile się mieszka przy dworcu w Radomiu i pracuje koło Wilanowskiej? 
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
- R-9 Chełmska
- Posty: 6092
- Rejestracja: 14 gru 2005, 20:15
- Lokalizacja: Tarchomin/Rakowiec
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27739
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
333 PLN (kwartalny sieciowy), i mają 20 kursów miast 12 w (D) i 15-18 miast 6 w (C). A dojeżdżanie codziennie 4h do pracy, niezależnie od ceny, jest patologią.R-9 Chełmska pisze:Koleje Mazowieckie biorą 365 złotych, a jadą dłużej. Taka cena chyba jest sprawiedliwa?
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
Jeśli komuś pasują godziny odjazdów PB, to będzie dobre, komfortowe i ekonomiczne rozwiązanie.
Fik, nie każdego stać na to, aby wyłożyć z miejsca koło tysiąca na kwartalny. Zaś co do 4 godzin dojazdów - mi tyle schodzi, a jeżdżę samochodem. Jeżdżący koleją poświęcają na to około 6 godzin dziennie, dojeżdżający autobusem podobnie. Owszem, patologia, ale nikt darmo człowieka nie utrzyma - pracować trzeba.
Fik, nie każdego stać na to, aby wyłożyć z miejsca koło tysiąca na kwartalny. Zaś co do 4 godzin dojazdów - mi tyle schodzi, a jeżdżę samochodem. Jeżdżący koleją poświęcają na to około 6 godzin dziennie, dojeżdżający autobusem podobnie. Owszem, patologia, ale nikt darmo człowieka nie utrzyma - pracować trzeba.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
Jest spora różnica między wydatkiem jednorazowym 1200 zł a wydatkami cotygodniowymi w wysokosci 100 zł. To drugie jest dużo łatwiejsze do zorganizowania.KwZ pisze:Jasne, bo 1200 zł/3 mce wychodzi taniejWolfchen pisze:Fik, nie każdego stać na to, aby wyłożyć z miejsca koło tysiąca na kwartalny.
No i oczywiście bilet tygodniowy jest wygodniejszy pod tym względem że daje nam więcej swobody. Jak zachorujemy/weźmiemy urlop to po prostu biletu na dany tydzień nie kupujemy i mamy 100 zł w kieszeni.
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Nikt nie twierdzi, że jest taniej. Ale łatwiej wyjąć jednorazowo kilkaset złotych, niż ponad tysiąc. Tu nie trzeba głębokich analiz, po prostu jednorazowe wyjęcie czterocyfrowej kwoty może zmasakrować miesięczny budżet. Tylko i aż tyle.KwZ pisze:Jasne, bo 1200 zł/3 mce wychodzi taniejWolfchen pisze:Fik, nie każdego stać na to, aby wyłożyć z miejsca koło tysiąca na kwartalny.
I o to się w tym wszystkim rozchodzi... 25% pensji na bilet jeszcze wydasz, ale jak by przyszło wydać nagle prawie 70%, to już trochę gorzej. A pensje dostaje się co miesiac, a nie co kwartał.
Ale mnie to rybcia:
Wg karty przebiegu 125 - 130 w jedną stronęMichalJ pisze:200 km dziennie samochodem to by było jakieś 1500-1800 zł na samą benzynę, a przy tak intensywnym jeżdżeniu trzeba doliczyć zużycie samochodu... Za takie pieniądze to już można wynająć mieszkanie w Warszawie nawet zostawiając sobie dotychczasowe w Radomiu...
Ale mnie to rybcia:
Nie zwracają całości kosztów (dla mnie np. wychodzi 75% z sumy ceny miesięcznego w Radomiu + ceny PKP Radom - W-wa Wschodnia + miesięcznego w Wawie + PKP W-wa Wileńska - Zielonka), ale samochodem jest wygodniej i szybciej - szczególnie, że jeździmy we dwóch - trzech. Komunikacją publiczną bym jechał z 5 godzin w jedną stronę.Art. 68 ust. 2 UoSŻZ
Żołnierzowi zawodowemu zamieszkującemu poza miejscem pełnienia służby w miejscowości, która nie jest miejscowością pobliską w rozumieniu ustawy z dnia 22 czerwca 1995 r. o zakwaterowaniu Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej, przysługuje prawo do zwrotu kosztów codziennych dojazdów z miejsca zamieszkania do miejsca pełnienia służby i z powrotem.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
Nie powiedziałbym, że idiotyczny - służby państwowe muszą mieć przywileje ze względu na charakter zawodu. O wiele więcej wychodzi na przejazdy poselskie, niż na to, że jakiś podoficer tłucze się kiblem 200 km od domu, bo go tak przenieśli (bardzo częsta sytuacja obecnie).
A co do genezy tego, to jakiś mądry wymyślił po prostu, że taniej im wyjdzie dofinansować przejazdy (liczone jako 75% ceny biletów miesięcznych imiennych w komunikacji zwykłej/osobowym 2 kl.), niż utrzymywać osiedla WAMowskie. Ale to już OT
A co do genezy tego, to jakiś mądry wymyślił po prostu, że taniej im wyjdzie dofinansować przejazdy (liczone jako 75% ceny biletów miesięcznych imiennych w komunikacji zwykłej/osobowym 2 kl.), niż utrzymywać osiedla WAMowskie. Ale to już OT
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
Tak sobie mówicie, ale jeśli jeździ do Warszawy małżeństwo to jest już miesięcznie sporo mniej, bo można rozłożyć to na 2 miesiące. Moja rodzina tak robi, 3 kwartalne każdy rozpoczynający się w innej części kwartału i wychodzi i tak zawsze mniej niż miesięczne.
A bilety tygodniowe to niebezpieczne są, bo trzeba trzymać pieniądze do końca miesiąca, a to czasami trudne jest. No i porównujecie 28 dni do 30, czyli różnica ponad 6%, to też trzeba by doliczyć, bo jak wam wyjdzie w jakimś miesiącu 500 zł to się dopiero zdziwicie.
PS. Ja bym jednak wolał jechać powiedzmy 5 godzin pociągiem, niż 4 samochodem. Zawsze można poczytać coś, internet przejżeć niż ciągle być skupionym. Szczególnie rano gdy jeszcze się człowiek dobrze nie obudzi.
A bilety tygodniowe to niebezpieczne są, bo trzeba trzymać pieniądze do końca miesiąca, a to czasami trudne jest. No i porównujecie 28 dni do 30, czyli różnica ponad 6%, to też trzeba by doliczyć, bo jak wam wyjdzie w jakimś miesiącu 500 zł to się dopiero zdziwicie.
PS. Ja bym jednak wolał jechać powiedzmy 5 godzin pociągiem, niż 4 samochodem. Zawsze można poczytać coś, internet przejżeć niż ciągle być skupionym. Szczególnie rano gdy jeszcze się człowiek dobrze nie obudzi.
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
10 godzin pociagiem vs 4 samochodem, bo liczymy w obie stronykajo pisze:Ja bym jednak wolał jechać powiedzmy 5 godzin pociągiem, niż 4 samochodem.
W takim trybie podróży, to nie masz ochoty na nic innego, tylko spać... Zresztą, jeżdżąc z Wyszkowa nie robię nic innego, tylko śpiękajo pisze:Zawsze można poczytać coś, internet przejżeć niż ciągle być skupionym.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43