Strona 109 z 229
: 06 sty 2013, 15:24
autor: Bastian
400 złotych miesięcznie za dojazd, o ile się mieszka przy dworcu w Radomiu i pracuje koło Wilanowskiej?

: 06 sty 2013, 15:34
autor: R-9 Chełmska
Koleje Mazowieckie biorą 365 złotych, a jadą dłużej. Taka cena chyba jest sprawiedliwa?
: 06 sty 2013, 15:46
autor: fik
R-9 Chełmska pisze:Koleje Mazowieckie biorą 365 złotych, a jadą dłużej. Taka cena chyba jest sprawiedliwa?
333 PLN (kwartalny sieciowy), i mają 20 kursów miast 12 w (D) i 15-18 miast 6 w (C). A dojeżdżanie codziennie 4h do pracy, niezależnie od ceny, jest patologią.
: 06 sty 2013, 16:15
autor: Wolfchen
Jeśli komuś pasują godziny odjazdów PB, to będzie dobre, komfortowe i ekonomiczne rozwiązanie.
Fik, nie każdego stać na to, aby wyłożyć z miejsca koło tysiąca na kwartalny. Zaś co do 4 godzin dojazdów - mi tyle schodzi, a jeżdżę samochodem. Jeżdżący koleją poświęcają na to około 6 godzin dziennie, dojeżdżający autobusem podobnie. Owszem, patologia, ale nikt darmo człowieka nie utrzyma - pracować trzeba.
: 06 sty 2013, 16:22
autor: MichalJ
200 km dziennie samochodem to by było jakieś 1500-1800 zł na samą benzynę, a przy tak intensywnym jeżdżeniu trzeba doliczyć zużycie samochodu... Za takie pieniądze to już można wynająć mieszkanie w Warszawie nawet zostawiając sobie dotychczasowe w Radomiu...
: 06 sty 2013, 16:41
autor: KwZ
Wolfchen pisze:Fik, nie każdego stać na to, aby wyłożyć z miejsca koło tysiąca na kwartalny.
Jasne, bo 1200 zł/3 mce wychodzi taniej

: 06 sty 2013, 17:01
autor: Rosa
KwZ pisze:Wolfchen pisze:Fik, nie każdego stać na to, aby wyłożyć z miejsca koło tysiąca na kwartalny.
Jasne, bo 1200 zł/3 mce wychodzi taniej

Jest spora różnica między wydatkiem jednorazowym 1200 zł a wydatkami cotygodniowymi w wysokosci 100 zł. To drugie jest dużo łatwiejsze do zorganizowania.
No i oczywiście bilet tygodniowy jest wygodniejszy pod tym względem że daje nam więcej swobody. Jak zachorujemy/weźmiemy urlop to po prostu biletu na dany tydzień nie kupujemy i mamy 100 zł w kieszeni.
: 06 sty 2013, 17:30
autor: KwZ
Jeśli jednorazowym, to właśnie 1000 zł. Musiałbyś brać ponad 2 tygodnie urlopu, żeby to się opłacało.
: 06 sty 2013, 18:27
autor: Szeregowy_Równoległy
KwZ pisze:Wolfchen pisze:Fik, nie każdego stać na to, aby wyłożyć z miejsca koło tysiąca na kwartalny.
Jasne, bo 1200 zł/3 mce wychodzi taniej

Nikt nie twierdzi, że jest taniej. Ale łatwiej wyjąć jednorazowo kilkaset złotych, niż ponad tysiąc. Tu nie trzeba głębokich analiz, po prostu jednorazowe wyjęcie czterocyfrowej kwoty może zmasakrować miesięczny budżet. Tylko i aż tyle.
: 06 sty 2013, 18:42
autor: KwZ
No tak, miesięczny to na pewno.
: 06 sty 2013, 19:16
autor: Wolfchen
I o to się w tym wszystkim rozchodzi... 25% pensji na bilet jeszcze wydasz, ale jak by przyszło wydać nagle prawie 70%, to już trochę gorzej. A pensje dostaje się co miesiac, a nie co kwartał.
MichalJ pisze:200 km dziennie samochodem to by było jakieś 1500-1800 zł na samą benzynę, a przy tak intensywnym jeżdżeniu trzeba doliczyć zużycie samochodu... Za takie pieniądze to już można wynająć mieszkanie w Warszawie nawet zostawiając sobie dotychczasowe w Radomiu...
Wg karty przebiegu 125 - 130 w jedną stronę

Ale mnie to rybcia:
Art. 68 ust. 2 UoSŻZ
Żołnierzowi zawodowemu zamieszkującemu poza miejscem pełnienia służby w miejscowości, która nie jest miejscowością pobliską w rozumieniu ustawy z dnia 22 czerwca 1995 r. o zakwaterowaniu Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej, przysługuje prawo do zwrotu kosztów codziennych dojazdów z miejsca zamieszkania do miejsca pełnienia służby i z powrotem.
Nie zwracają całości kosztów (dla mnie np. wychodzi 75% z sumy ceny miesięcznego w Radomiu + ceny PKP Radom - W-wa Wschodnia + miesięcznego w Wawie + PKP W-wa Wileńska - Zielonka), ale samochodem jest wygodniej i szybciej - szczególnie, że jeździmy we dwóch - trzech. Komunikacją publiczną bym jechał z 5 godzin w jedną stronę.
: 06 sty 2013, 19:25
autor: MichalJ
Cholera, z moich podatków następny idiotyczny wydatek.
: 06 sty 2013, 19:31
autor: Wolfchen
Nie powiedziałbym, że idiotyczny - służby państwowe muszą mieć przywileje ze względu na charakter zawodu. O wiele więcej wychodzi na przejazdy poselskie, niż na to, że jakiś podoficer tłucze się kiblem 200 km od domu, bo go tak przenieśli (bardzo częsta sytuacja obecnie).
A co do genezy tego, to jakiś mądry wymyślił po prostu, że taniej im wyjdzie dofinansować przejazdy (liczone jako 75% ceny biletów miesięcznych imiennych w komunikacji zwykłej/osobowym 2 kl.), niż utrzymywać osiedla WAMowskie. Ale to już OT

: 06 sty 2013, 21:08
autor: kajo
Tak sobie mówicie, ale jeśli jeździ do Warszawy małżeństwo to jest już miesięcznie sporo mniej, bo można rozłożyć to na 2 miesiące. Moja rodzina tak robi, 3 kwartalne każdy rozpoczynający się w innej części kwartału i wychodzi i tak zawsze mniej niż miesięczne.
A bilety tygodniowe to niebezpieczne są, bo trzeba trzymać pieniądze do końca miesiąca, a to czasami trudne jest. No i porównujecie 28 dni do 30, czyli różnica ponad 6%, to też trzeba by doliczyć, bo jak wam wyjdzie w jakimś miesiącu 500 zł to się dopiero zdziwicie.
PS. Ja bym jednak wolał jechać powiedzmy 5 godzin pociągiem, niż 4 samochodem. Zawsze można poczytać coś, internet przejżeć niż ciągle być skupionym. Szczególnie rano gdy jeszcze się człowiek dobrze nie obudzi.
: 06 sty 2013, 21:15
autor: Wolfchen
kajo pisze:Ja bym jednak wolał jechać powiedzmy 5 godzin pociągiem, niż 4 samochodem.
10 godzin pociagiem vs 4 samochodem, bo liczymy w obie strony
kajo pisze:Zawsze można poczytać coś, internet przejżeć niż ciągle być skupionym.
W takim trybie podróży, to nie masz ochoty na nic innego, tylko spać... Zresztą, jeżdżąc z Wyszkowa nie robię nic innego, tylko śpię
