Oprócz tego, 338 jest potrzebne na Wileński. Nie wiem, czy przekonasz ludzi, że do pracy mają dojeżdżać z Metra Trocka. A ci z pociągu zostają bez dojazdu, więc podjazdy do PKP Wilno to minimum. Wileński to też tramwaje z różnych stron miasta, też prywatne autobusy podmiejskie, do których wsiada się „na pętli”.PiotrekP pisze:(Samo WTP proponuje niskie częstotliwości i dziwne godziny kursowania dla nowych linii (patrz 319)) Opierałem się na obecnej częstotliwości 338, ale wydaje mi się, że w ciągu roku jest większaczyli np. 15/20/30. Ząbki jeśli już miałyby jechać w stronę Targówka to wygodniej byłoby przetrasować 2M przez działki, a dalej Swojską, Rozwadowskiego do Metra Trocka.
Ogólnie zatem wydaje mi się, że próba likwidacji 338 jest skazana na porażkę.