Opóźnianie odjazdów z pętli - 2007
Moderatorzy: Poc Vocem, Tyrystor, TranslatorPS
Kurde no, przecież mnie nie powinieneś tego zarzucać. A skąd Ty wiesz jak było? Chyba Bastian widział najlepiej co się działo i że kierowca raczej nie odbywał 15-minutowej przerwy idąc po zakupy. No ale widzę, że wg takich jak Ty ten temat nie ma żadnego sensu, bo przecież zawsze, w najbardziej absurdalnych przypadkach można wybronić kierowcę  ](*,)](./images/smilies/eusa_wall.gif)
bury me in my favourite yellow patent leather shoes / and with a mummified cat / and a cone-like hat.
A co mnie obchodzi to, co interesuje pasażera? Nagana została napisana na kierowcę tylko i wyłącznie na podstawie opóźnionego odjazdu z pętli, a to wcale nie musi oznaczać winy kierowcy. To właśnie próbuję Wam cały czas uświadomić.MeWa pisze:przekonywające Twoje wyjaśnienia nie były. Żadnego pasażera nie będzie interesował fakt, że kierowca chciał sobie urządzić przerwę i nagany będą uzasadnione, że odjazd z pętli nie następuje zgodnie z rozkładem.Jamnik pisze:nie zawsze myśli się wtedy trzeźwo i racjonalnie.
Oczywiście, że dopuszczam. Ale, w przeciwieństwie do niektórych osób, dopuszczam również inne możliwości.Tm pisze:a sam dopuszczasz możliwość, że kierowca po prostu poszedł sobie coś kupić i olał rozkład?Jamnik pisze:Nikt Ci nie każe tego czytać. A Ty, widzę, jesteś kolejną osobą, która z góry zakłada winę kierowcy i nie dopuszcza innej możliwości.
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
Więcej pytań nie mam. Komunikacja jest dla pasażerów i to pasażerowie łożą na jej funckjonowanie poprzez bilety więc na żądanie zachowania standardów na minimalnym poziomie mogą sobie pozwolić.Jamnik pisze:A co mnie obchodzi to, co interesuje pasażera?
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
To retoryczne pytanie napisałem akurat z punktu widzenia kierowcy. Czy kierowca ma się czuć winny temu, że na mieście są korki? Kierowca wykonuje swoje obowiązki, a reszta nie musi go interesować.MeWa pisze:Więcej pytań nie mam. Komunikacja jest dla pasażerów i to pasażerowie łożą na jej funckjonowanie poprzez bilety więc na żądanie zachowania standardów na minimalnym poziomie mogą sobie pozwolić.Jamnik pisze:A co mnie obchodzi to, co interesuje pasażera?
I żeby była jasność: wcale nie zakładam, że akurat w tym konkretnym przypadku kierowca na pewno był bez winy.
W ustawie o czasie pracy kierowców chyba nie jest powiedziane, że w czasie przerwy kierowca musi siedzieć na tyłku i wcinać kanapki?MeWa pisze:w tym przypadku jakoś nie przyjechał po odjeździe i rzekome korki mu nie uniemożliwiły zrobienia zakupówJuż sobie myślę, co by było, gdyby podobne przerwy sobie pracownicy robili np. na kolei...
Dla przykładu:MeWa pisze:czyli odjazd zgodny z rozkładem nie leży w obowiązkach?Jamnik pisze:Kierowca wykonuje swoje obowiązki, a reszta nie musi go interesować
Zakres obowiązków stanowiska kierowca autobusu MZA w Warszawie, rozdział III pisze:1.1 Jeżeli w danym półkursie wystąpiło, niezależne od kierowcy, opóźnienie przyjazdu na kraniec to - powinien on zastosować się do poleceń ekspedytora, zaś na liniach nieekspediowanych - starać się zlikwidować to opóźnienie, nawet kosztem skrócenia postoju (za wyjątkiem regulaminowej 15-to minutowej przerwy posiłkowej oraz konieczności załatwienia potrzeb fizjologicznych).
Prawa i obowiązki swoją drogą, ale trzeba pozostać człowiekiem. 7min to naprawdę nie jest mało, są linie z dużo krótszymi postojami. Śmiem wątpić, by na 130, na którym w zmianie B postoju jest aż nadto a czas ma iście ślimaczą postać, kierowca musiał sobie zrobić 15min przerwy, opóźniając przy tym odjazd o 8 minut.Jamnik pisze:Dla przykładu:MeWa pisze:czyli odjazd zgodny z rozkładem nie leży w obowiązkach?
Zakres obowiązków stanowiska kierowca autobusu MZA w Warszawie, rozdział III pisze:1.1 Jeżeli w danym półkursie wystąpiło, niezależne od kierowcy, opóźnienie przyjazdu na kraniec to - powinien on zastosować się do poleceń ekspedytora, zaś na liniach nieekspediowanych - starać się zlikwidować to opóźnienie, nawet kosztem skrócenia postoju (za wyjątkiem regulaminowej 15-to minutowej przerwy posiłkowej oraz konieczności załatwienia potrzeb fizjologicznych).
noidea