Opóźnianie odjazdów z pętli - 2007

Moderatorzy: Poc Vocem, Tyrystor, TranslatorPS

JacekM
Śnieżynka
Posty: 8859
Rejestracja: 15 gru 2005, 14:23

Post autor: JacekM » 04 gru 2007, 22:58

Kurde no, przecież mnie nie powinieneś tego zarzucać. A skąd Ty wiesz jak było? Chyba Bastian widział najlepiej co się działo i że kierowca raczej nie odbywał 15-minutowej przerwy idąc po zakupy. No ale widzę, że wg takich jak Ty ten temat nie ma żadnego sensu, bo przecież zawsze, w najbardziej absurdalnych przypadkach można wybronić kierowcę ](*,)
bury me in my favourite yellow patent leather shoes / and with a mummified cat / and a cone-like hat.

Awatar użytkownika
Jamnik
Posty: 1385
Rejestracja: 15 gru 2005, 21:58
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Jamnik » 04 gru 2007, 22:58

MeWa pisze:
Jamnik pisze:nie zawsze myśli się wtedy trzeźwo i racjonalnie.
przekonywające Twoje wyjaśnienia nie były. Żadnego pasażera nie będzie interesował fakt, że kierowca chciał sobie urządzić przerwę i nagany będą uzasadnione, że odjazd z pętli nie następuje zgodnie z rozkładem.
A co mnie obchodzi to, co interesuje pasażera? Nagana została napisana na kierowcę tylko i wyłącznie na podstawie opóźnionego odjazdu z pętli, a to wcale nie musi oznaczać winy kierowcy. To właśnie próbuję Wam cały czas uświadomić.
Tm pisze:
Jamnik pisze:Nikt Ci nie każe tego czytać. A Ty, widzę, jesteś kolejną osobą, która z góry zakłada winę kierowcy i nie dopuszcza innej możliwości. (-X
a sam dopuszczasz możliwość, że kierowca po prostu poszedł sobie coś kupić i olał rozkład?
Oczywiście, że dopuszczam. Ale, w przeciwieństwie do niektórych osób, dopuszczam również inne możliwości.

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 04 gru 2007, 23:01

Jamnik pisze:A co mnie obchodzi to, co interesuje pasażera?
Więcej pytań nie mam. Komunikacja jest dla pasażerów i to pasażerowie łożą na jej funckjonowanie poprzez bilety więc na żądanie zachowania standardów na minimalnym poziomie mogą sobie pozwolić.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
Jamnik
Posty: 1385
Rejestracja: 15 gru 2005, 21:58
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Jamnik » 04 gru 2007, 23:03

MeWa pisze:
Jamnik pisze:A co mnie obchodzi to, co interesuje pasażera?
Więcej pytań nie mam. Komunikacja jest dla pasażerów i to pasażerowie łożą na jej funckjonowanie poprzez bilety więc na żądanie zachowania standardów na minimalnym poziomie mogą sobie pozwolić.
To retoryczne pytanie napisałem akurat z punktu widzenia kierowcy. Czy kierowca ma się czuć winny temu, że na mieście są korki? Kierowca wykonuje swoje obowiązki, a reszta nie musi go interesować.
I żeby była jasność: wcale nie zakładam, że akurat w tym konkretnym przypadku kierowca na pewno był bez winy.

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 04 gru 2007, 23:05

w tym przypadku jakoś nie przyjechał po odjeździe i rzekome korki mu nie uniemożliwiły zrobienia zakupów :> Już sobie myślę, co by było, gdyby podobne przerwy sobie pracownicy robili np. na kolei...
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 04 gru 2007, 23:06

Jamnik pisze:Kierowca wykonuje swoje obowiązki, a reszta nie musi go interesować
czyli odjazd zgodny z rozkładem nie leży w obowiązkach? :>
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
Jamnik
Posty: 1385
Rejestracja: 15 gru 2005, 21:58
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Jamnik » 04 gru 2007, 23:07

MeWa pisze:w tym przypadku jakoś nie przyjechał po odjeździe i rzekome korki mu nie uniemożliwiły zrobienia zakupów :> Już sobie myślę, co by było, gdyby podobne przerwy sobie pracownicy robili np. na kolei...
W ustawie o czasie pracy kierowców chyba nie jest powiedziane, że w czasie przerwy kierowca musi siedzieć na tyłku i wcinać kanapki? :>

Awatar użytkownika
Jamnik
Posty: 1385
Rejestracja: 15 gru 2005, 21:58
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Jamnik » 04 gru 2007, 23:12

MeWa pisze:
Jamnik pisze:Kierowca wykonuje swoje obowiązki, a reszta nie musi go interesować
czyli odjazd zgodny z rozkładem nie leży w obowiązkach? :>
Dla przykładu:
Zakres obowiązków stanowiska kierowca autobusu MZA w Warszawie, rozdział III pisze:1.1 Jeżeli w danym półkursie wystąpiło, niezależne od kierowcy, opóźnienie przyjazdu na kraniec to - powinien on zastosować się do poleceń ekspedytora, zaś na liniach nieekspediowanych - starać się zlikwidować to opóźnienie, nawet kosztem skrócenia postoju (za wyjątkiem regulaminowej 15-to minutowej przerwy posiłkowej oraz konieczności załatwienia potrzeb fizjologicznych).

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 04 gru 2007, 23:34

to teraz tylko udowdnij, że wcześniej był opóźniony :D
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27751
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 04 gru 2007, 23:46

JacekM pisze:No ale widzę, że wg takich jak Ty ten temat nie ma żadnego sensu, bo przecież zawsze, w najbardziej absurdalnych przypadkach można wybronić kierowcę ](*,)
Kim jesteś i co zrobiłeś z prawdziwym Jackiem? :shock:
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

Adam G.
Posty: 4878
Rejestracja: 15 gru 2005, 19:56
Lokalizacja: Żoliborz

Post autor: Adam G. » 05 gru 2007, 1:46

Jamnik pisze:
MeWa pisze:czyli odjazd zgodny z rozkładem nie leży w obowiązkach? :>
Dla przykładu:
Zakres obowiązków stanowiska kierowca autobusu MZA w Warszawie, rozdział III pisze:1.1 Jeżeli w danym półkursie wystąpiło, niezależne od kierowcy, opóźnienie przyjazdu na kraniec to - powinien on zastosować się do poleceń ekspedytora, zaś na liniach nieekspediowanych - starać się zlikwidować to opóźnienie, nawet kosztem skrócenia postoju (za wyjątkiem regulaminowej 15-to minutowej przerwy posiłkowej oraz konieczności załatwienia potrzeb fizjologicznych).
Prawa i obowiązki swoją drogą, ale trzeba pozostać człowiekiem. 7min to naprawdę nie jest mało, są linie z dużo krótszymi postojami. Śmiem wątpić, by na 130, na którym w zmianie B postoju jest aż nadto a czas ma iście ślimaczą postać, kierowca musiał sobie zrobić 15min przerwy, opóźniając przy tym odjazd o 8 minut.
noidea

Awatar użytkownika
Jamnik
Posty: 1385
Rejestracja: 15 gru 2005, 21:58
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Jamnik » 05 gru 2007, 6:24

MeWa pisze:to teraz tylko udowdnij, że wcześniej był opóźniony :D
To nie tak działa. Pisząc skargę/naganę powinno się mieć pewność, że nie był opóźniony. A nie na odwrót.

Awatar użytkownika
pawcio
Posty: 24973
Rejestracja: 16 gru 2005, 13:53
Lokalizacja: Os. Wilga

Post autor: pawcio » 05 gru 2007, 9:28

Dobra Jaminku. Nie chrzań. na 130 regulaminowe postoje są na Wilanowie. Co rozwiązuje kwestię Twojej linii obrony.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem

JacekM
Śnieżynka
Posty: 8859
Rejestracja: 15 gru 2005, 14:23

Post autor: JacekM » 05 gru 2007, 9:50

Fikander pisze:Kim jesteś i co zrobiłeś z prawdziwym Jackiem? :shock:
sobą i nic ze sobą nie zrobiłem ;]
bury me in my favourite yellow patent leather shoes / and with a mummified cat / and a cone-like hat.

Awatar użytkownika
Jamnik
Posty: 1385
Rejestracja: 15 gru 2005, 21:58
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Jamnik » 05 gru 2007, 15:27

pawcio pisze:Dobra Jaminku. Nie chrzań. na 130 regulaminowe postoje są na Wilanowie. Co rozwiązuje kwestię Twojej linii obrony.
Hm? :co:

Zablokowany