: 28 lip 2011, 23:09
To nie mam wątpliwości.MeWa pisze:§ 13
1. W pojazdach lokalnego transportu zbiorowego, na stacjach metra oraz na przystankach pasażerom zabrania się:
- (19) biegania po peronie i schodach na stacjach metra
To nie mam wątpliwości.MeWa pisze:§ 13
1. W pojazdach lokalnego transportu zbiorowego, na stacjach metra oraz na przystankach pasażerom zabrania się:
- (19) biegania po peronie i schodach na stacjach metra
To cie pociesze bo na CCTV w metrze widzimy mnostwo takich przypadków dzień w dzień i jest dużo zgłoszen od maszynistów w tym temacie-bez komentarzafik pisze:Nigdy nie opóźniłem odjazdu żadnego pociągu. Ba, nigdy nie widziałem, żeby jakikolwiek kontroler to zrobił.
"kanary"blokują-nie rzucam nazwiskami,ale wnioski są takie ,że kontrolerom jak by policja kilka mandatów dała to moze byłby spokój,a nie ciągle tłumaczenia i pisma do ztm z powodu opoznień pociągów i sie mówi ,pisze,że blokują i nic.fik pisze:Macie zgłoszenia od maszynistów, że ja im drzwi blokuję?
predzej mało sobie z tego robi,bo wiedza napewno bo się ciagle dzwoni jak jest taka sutuacja.fik pisze:Ciekawe, że ZTM mało o tym wie. Albo mało sobie z tego robi, co na jedno wychodzi.
SławekM pisze:W tym momencie to jest twoja czysta złośliwość...
MichalJ pisze:Szkoda, że tym samym przyczyniasz do tego, że opinia "przeciętny kanar to złośliwy kutafon" jest prawdziwa.
Nie masz żadnego powodu okradać pasażera z 2 złotych.
piotram pisze:Ale opinia "mógł se kupić czterdziestkę" jest skrajnie pogrążająca. zwykłe chamstwo i tyle.
piotram pisze:Co innego jak coś "nabroi". Zbieranie wszystkich do jednego wora ("palant") tylko dlatego że nie chce płacić za stanie jest skrajnie nieuzasadnione.
MichalJ pisze:Nazywanie kogoś palantem ("i niech se kupi") tylko dlatego, że chce wykorzystać pełen czas biletu to jest czysta złośliwość. Dorabianie do tego ideologii, że jak jak się spieszy, to widać ma zły bilet, to już pachnie podejściem ubeckim - na każdego haka znajdziemy. Na domiar złego taki pasażer ma prawo czuć się okradziony, bo poniósł konkretną stratę.
SławekM pisze:Aha, czyli mogę nazwać ciebie chamem bo ja mam taki pogląd iż "każdy kanar to cham" mimo, że część kanarów na pewno taka nie jest...
Rosa pisze:Fik swoim postem potwierdził że najgorsze stereotypy dotyczące złościwości niektórych kanarów sa jednak prawdziwe. Zatrzymywanie kogos komu się spieszy bo "nie wolno biegac po schodach i jest to niebezpieczne" jest zwykłym wykorzystywaniem formalności po to aby komus uprzykrzyć życie.![]()
Bardzo nieładne podejście do pasazerów. Mam nadzieję że takie zachowania będa stopniowo ukracane chociazby dla dobra wizerunku KM w Warszawie.
Odpowiem hurtowo. Kiedyś jechałem sobie pociągiem metra. Gdzieś w głębi wagonu jakiś pan patrzący na swój bilet. Przy wychodzeniu z pociągu pan co mu się kończył bilet, wybiegł z wagonu popychając mnie na kumpla, który mnie złapał, gdyż bym się przewrócił. Pan spojrzał się na mnie. Myślałem, że usłyszę jakieś przepraszam. Niestety zamiast tego ten palant sie tylko uśmiechnął głupio, a potem zaczął biec. Nie, nie był głuchoniemy, gdyż potem rozmawiał przez telefon...Rosa pisze:Tyle że to regulamin, regulamine ale
a) nie kazdy biegający stanowi zagrożenie
b) nie wiadomo co dokladnie możemy określic bieganiem
Dlatego czepianie sie biegajacych dla zasady jest zwyklym czepianiem się, co innego gdyby zatrzymywano tych co faktycznie sie rozpychają.
Nie ma to jak roentgen w oku, skąd wiesz ze akurat konczyl mu się bilet a nie np lecial zdążyc na autobus który jeździ z częstotliwością co 30 minut?primoż pisze: Kiedyś jechałem sobie pociągiem metra. Gdzieś w głębi wagonu jakiś pan patrzący na swój bilet. Przy wychodzeniu z pociągu pan co mu się kończył bilet,
Jeszcze jedno: tak, taki palant POWINIEN zakupić tę cholerną czterdziestkę.
To co wtedy było na Świętokrzyskiej jak byłeś ze mną? Ten co ciągle się potem odwracał i patrzył na nas jak szliśmy na przystanek?primoż pisze:Przy wychodzeniu z pociągu pan co mu się kończył bilet, wybiegł z wagonu popychając mnie na kumpla, który mnie złapał, gdyż bym się przewrócił. Pan spojrzał się na mnie. Myślałem, że usłyszę jakieś przepraszam. Niestety zamiast tego ten palant sie tylko uśmiechnął głupio, a potem zaczął biec. Nie, nie był głuchoniemy, gdyż potem rozmawiał przez telefon...
Ależ pasażer bez biletu nie ma takiego obowiązku - może sobie jechać do końca trasy (par. 23 regulaminu przewozów ZTM).Sindbad pisze:Jak kontroler blokuje drzwi to tylko w przypadku gdy pasażer bez biletu nie chce opuścić wagonu.
Ma obowiązek! Nie posiadając biletu i nie okazując dokumentu tożsamości nie ma prawa przebywać w pojeździe.bepe pisze:Ależ pasażer bez biletu nie ma takiego obowiązku - może sobie jechać do końca trasy (par. 23 regulaminu przewozów ZTM).