Strona 12 z 16

: 22 lis 2009, 13:01
autor: pawcio
mw158979 pisze:
pawcio pisze:To znaczy, że najdalej po 5:45 od początku pracy w zmianie A i 6:00 w zmianie B (kwestia OC) musi się rozpocząć Twoja ustawowa przerwa o długości 15 minut. Pozostałe brakujące 30 minut do łącznej długości wszystkich przerw może mieć dowolną postać, nawet 30 przerw o długości 1 minuty.
Nie bardzo.
Sejm pisze:Art. 13.
1. Po sześciu kolejnych godzinach pracy kierowcy przysługuje przerwa przeznaczona
na odpoczynek w wymiarze nie krótszym niż 30 minut, w przypadku gdy
liczba godzin pracy nie przekracza 9 godzin oraz w wymiarze nie krótszym niż
45 minut, w przypadku gdy liczba godzin pracy wynosi więcej niż 9 godzin.
Przerwa może być dzielona na okresy krótsze trwające co najmniej 15 minut
każdy, wykorzystywane w trakcie sześciogodzinnego czasu pracy lub bezpośrednio
po tym okresie.

...

A jednak bardzo. A przynajmniej bardziej :D

Byla nowelizacja w 2009 i doszedl rozdzial 4a dedykowany komunikacji do 50km.
Co prawda czemus nie wyjeto jej spod art 13, acz intencje ustawodawcy najwyrazniej takie byly.
Dokładnie. Ponieważ rozdział 4a jest uszczegółowieniem przeisów wcześniejszych, to je należy stosować przede wszystkim. A że jest on bzdurny w swojej interpretacji literalnej...

: 22 lis 2009, 14:17
autor: eM
NR pisze:W trakcie trwania trybu SB traktuje się jako prawidłowy odjazd maksymalnie opóźniony do 5' względem przystankowego rozkładu jazdy z krańca na którym jest wprowadzony tryb
Ale w normalnym trybie pracy +2/-3 nadal obowiązuje, tak?

: 22 lis 2009, 14:43
autor: Tymesz
Witam ponownie.
eM pisze:
NR pisze:W trakcie trwania trybu SB traktuje się jako prawidłowy odjazd maksymalnie opóźniony do 5' względem przystankowego rozkładu jazdy z krańca na którym jest wprowadzony tryb
Ale w normalnym trybie pracy +2/-3 nadal obowiązuje, tak?
Nie.

: 22 lis 2009, 16:29
autor: marcus
eM pisze:
NR pisze:W trakcie trwania trybu SB traktuje się jako prawidłowy odjazd maksymalnie opóźniony do 5' względem przystankowego rozkładu jazdy z krańca na którym jest wprowadzony tryb
Ale w normalnym trybie pracy +2/-3 nadal obowiązuje, tak?
Generalnie - w każdej umowie jest inaczej, ostatnio stosuje się wariant +1/-3 (oczywiście poza odjazdem z krańca, gdzie niezmiennie jest 0/-1).

: 23 lis 2009, 23:15
autor: NR
marcus pisze:
eM pisze: Ale w normalnym trybie pracy +2/-3 nadal obowiązuje, tak?
Generalnie - w każdej umowie jest inaczej, ostatnio stosuje się wariant +1/-3 (oczywiście poza odjazdem z krańca, gdzie niezmiennie jest 0/-1).
poproszę o uszczegółowienie z podziałem na przetargi i przewoźników

: 24 lis 2009, 8:47
autor: drapka
marcus pisze:Generalnie - w każdej umowie jest inaczej, ostatnio stosuje się wariant +1/-3 (oczywiście poza odjazdem z krańca, gdzie niezmiennie jest 0/-1).
A ciemny pasażer czyta se na przystanku, że autobus ma o 9:53 i nic nie wie o tych dziwacznych kombinacjach, które sprawiają, że będąc punktualnie na przystanku nie zostanie obsłuzony przez jadący "punktualnie" autobus. Następną edycje "bitwy komunikacjyjnej" (cokolwiek to jest, ale chyba coś ważnego), poświęciłbym właśnie temu problemowi.
No chyba że wpiszemy w rozkłady jakieś literki odpowiadające rodzajowi umowy w przewoźnikiem i wypiszemy pod spodem: ten kurs może być +1, ten +2, a w 'warunkach bojowych" +5

: 24 lis 2009, 10:20
autor: marcus
drapka pisze:A ciemny pasażer czyta se na przystanku, że autobus ma o 9:53 i nic nie wie o tych dziwacznych kombinacjach, które sprawiają, że będąc punktualnie na przystanku nie zostanie obsłuzony przez jadący "punktualnie" autobus. Następną edycje "bitwy komunikacjyjnej" (cokolwiek to jest, ale chyba coś ważnego), poświęciłbym właśnie temu problemowi.
No chyba że wpiszemy w rozkłady jakieś literki odpowiadające rodzajowi umowy w przewoźnikiem i wypiszemy pod spodem: ten kurs może być +1, ten +2, a w 'warunkach bojowych" +5
Nie twórz wyimaginowanych problemów - sprawa ma się ku lepszemu, zawsze dopuszczalne były 2 minuty przyspieszenia, teraz schodzi się do jednej - a nie ma nigdzie +5, pewnie pomyliłeś z trybem SB gdzie odjazd z krańca początkowego w granicach tolerancji <-5;0> traktowany jest jako punktualny - aczkolwiek to kryterium ważniejsze jest dla przewoźnika i rozliczenia trybu SB niż dla pasażera.

: 24 lis 2009, 10:41
autor: drapka
marcus pisze:Nie twórz wyimaginowanych problemów - sprawa ma się ku lepszemu, zawsze dopuszczalne były 2 minuty przyspieszenia, teraz schodzi się do jednej - a nie ma nigdzie +5, pewnie pomyliłeś z trybem SB gdzie odjazd z krańca początkowego w granicach tolerancji <-5;0> traktowany jest jako punktualny - aczkolwiek to kryterium ważniejsze jest dla przewoźnika i rozliczenia trybu SB niż dla pasażera.
No dobra, to była hiperbola, +2 wystarczy. Ale ja akurat jestem tym szczególnym przypadkiem, który niemal codziennie pada ofiarą tej fałszywie pojętej tolerancji, której śladu nie znajdziesz w żadnym rozkładzie jazdy. Bo co innego nawet, załózmy, incydentalny przyjazd zbyt wcześnie z powodu nadzwyczajnie pustych ulic w danym dniu, a co innego mylenie tolerancji z rozkładem jazdy. +1 czy +2 ma być zdarzeniem nadzwyczajnym, a nie codzienną praktyką, której, na dodatek, nie ma jak wyeliminować, bo w rozliczeniach między przewoźnikiem i ZTM wszystko jest zupełnie w porządku. A nawet jak się zdarzy +3 (a zdarza się), to też jest nie do zwalczenia, bo przecież przy radiowozie +3 nie zrobią.

A tutaj nie chodzi o żadną sztukę dla sztuki, bo nie problem być na przystanku 5 minut wcześniej, wiedząc, że takie sytuacje się zdarzają, tylko problem w tym, że czasem trzeba się przesiąść na taki autobus (do czego zresztą - tj. do przesiadania się - zachęca ZTM) i wtedy już margines czasowy zakładany na taką przesiadkę niebezpiecznie się rozszerza nawet na więcej niż 5 minut - a przy przesiadce niejednoperonowej (np. moja ulubiona al. Witosa) bez marginesu 10 minut nie ma co w ogóle myśleć o pewności przesiadki.

No i jest jeszcze jedna rzecz: odchylenia od odchyleń. Jesli jako obowiazujący kierowca traktuje rozkład przystankowy- to w przypadku jakiegoś nieprzewidzianego odchylenia przyjedzie +1 - +2. Jesli zaś kierowca kalkuluje żeby się zmieścić w +2, to wtedy każda nieprzewidziana odchyłka to juz jest +3 i +4. Oczywiście umowy między przewoźnikiem i ZTM obowiązują, w przypadku kontroli będą kary,, tylko cóż z tego ma pasażer, który nie pojedzie tak jak chciał i będzie psioczył "na MZK"?

: 24 lis 2009, 13:52
autor: Tymesz
Witam.
drapka pisze:
marcus pisze:Nie twórz wyimaginowanych problemów - sprawa ma się ku lepszemu, zawsze dopuszczalne były 2 minuty przyspieszenia, teraz schodzi się do jednej - a nie ma nigdzie +5, pewnie pomyliłeś z trybem SB gdzie odjazd z krańca początkowego w granicach tolerancji <-5;0> traktowany jest jako punktualny - aczkolwiek to kryterium ważniejsze jest dla przewoźnika i rozliczenia trybu SB niż dla pasażera.
No dobra, to była hiperbola, +2 wystarczy. Ale ja akurat jestem tym szczególnym przypadkiem, który niemal codziennie pada ofiarą tej fałszywie pojętej tolerancji, której śladu nie znajdziesz w żadnym rozkładzie jazdy. Bo co innego nawet, załózmy, incydentalny przyjazd zbyt wcześnie z powodu nadzwyczajnie pustych ulic w danym dniu, a co innego mylenie tolerancji z rozkładem jazdy. +1 czy +2 ma być zdarzeniem nadzwyczajnym, a nie codzienną praktyką, której, na dodatek, nie ma jak wyeliminować, bo w rozliczeniach między przewoźnikiem i ZTM wszystko jest zupełnie w porządku. A nawet jak się zdarzy +3 (a zdarza się), to też jest nie do zwalczenia, bo przecież przy radiowozie +3 nie zrobią.

A tutaj nie chodzi o żadną sztukę dla sztuki, bo nie problem być na przystanku 5 minut wcześniej, wiedząc, że takie sytuacje się zdarzają, tylko problem w tym, że czasem trzeba się przesiąść na taki autobus (do czego zresztą - tj. do przesiadania się - zachęca ZTM) i wtedy już margines czasowy zakładany na taką przesiadkę niebezpiecznie się rozszerza nawet na więcej niż 5 minut - a przy przesiadce niejednoperonowej (np. moja ulubiona al. Witosa) bez marginesu 10 minut nie ma co w ogóle myśleć o pewności przesiadki.

No i jest jeszcze jedna rzecz: odchylenia od odchyleń. Jesli jako obowiazujący kierowca traktuje rozkład przystankowy- to w przypadku jakiegoś nieprzewidzianego odchylenia przyjedzie +1 - +2. Jesli zaś kierowca kalkuluje żeby się zmieścić w +2, to wtedy każda nieprzewidziana odchyłka to juz jest +3 i +4. Oczywiście umowy między przewoźnikiem i ZTM obowiązują, w przypadku kontroli będą kary,, tylko cóż z tego ma pasażer, który nie pojedzie tak jak chciał i będzie psioczył "na MZK"?
Pasażerowi się kłaniają prawa Murphy'ego
# Jeżeli coś może się nie udać - nie uda się na pewno.
# Nie uda się nawet wtedy, gdy jednak nie powinno się nie udać.
# Wszystko wali się naraz.
# Jeżeli myślisz, że idzie dobrze - na pewno nie wiesz wszystkiego.
# Poprawianie czegoś, co działa dobrze, sprawi, że zacznie to działać źle. Poprawianie czegoś, co działa źle, sprawi, że zacznie to działać jeszcze gorzej. Wniosek: Cały świat jest cały czas poprawiany.

: 27 gru 2009, 21:23
autor: NR
W umowie wieloletnie dla MZA miało być SB od 5' po odjeździe, MZA się odwołało jak myślicie czy ZTM zgodzi się na utrzymanie 10' jako granicy wprowadzenia trybu "SB"

: 27 gru 2009, 21:56
autor: Glonojad
A jeśli nie, to wciąż będzie "złodziejem"? Co dokładnie Ci ukradł?

: 15 mar 2010, 0:09
autor: NR
za półkurs wykonany prawidłowo uznaje się półkurs wykonany w całości zgodnie z
obowiązującym rozkładem jazdy lub otrzymanym od ZTM zleceniem. W
półkursie tym dopuszcza się przyspieszenie przyjazdu na kraniec nie więcej niż
5 minut i opóźnienie nie więcej niż 60 minut w stosunku do rozkładu jazdy.
Czy jeżeli wóz przyjedzie opóźniony z zakładu (dojazd jako PT) i z krańca odjedzie opóźniony np. 30' a na kraniec przeciwległy przyjedzie z opóźnieniem mniejszym niż 60' to półkurs jest niewadliwy ?

Czy za pólkurs wadliwy przewoźnik otrzymuję takie samo wynagrodzenie jak za wykonany prawidłowo ?

Czy rozróżnienie pólkursów wadliwych odnosi się tylko do "wyliczenia" niezawodności kursowania pojazdów ?

: 15 mar 2010, 7:06
autor: pawcio
Na pewno za półkursy wadliwe jest niższa stawka. Szczegółów jednak nei znam, ale w zależności od przewiny stawka się różni.

: 29 cze 2010, 17:42
autor: Arnise
marcus pisze:
Nie twórz wyimaginowanych problemów - sprawa ma się ku lepszemu, zawsze dopuszczalne były 2 minuty przyspieszenia, teraz schodzi się do jednej - a nie ma nigdzie +5, pewnie pomyliłeś z trybem SB gdzie odjazd z krańca początkowego w granicach tolerancji <-5;0> traktowany jest jako punktualny - aczkolwiek to kryterium ważniejsze jest dla przewoźnika i rozliczenia trybu SB niż dla pasażera.
Co nie zmienia faktu, że całkiem niedawno zdarzyło mi się w DP ok. 19.30 na CURTIS PLAZA kier. MŁYNÓW dobiegać do 136, który przyjechał sześć minut przed rozkładem. Co więcej, począwszy od Miłobędzkiej 30 km/h nie przekraczał, a na przystankach stał i stał, żeby zmieścić się w rozkładzie.

: 29 cze 2010, 22:22
autor: Glonojad
A ja całkiem niedawno jechałem zjazdowym 118, który gnał jak wariat, co trzecie (jeśli nie co drugie) czerwone światło zaliczał i na odcinku od parku Dreszera do Nowowiejskiej z 0 wszedł na przyspieszenie 3 minutowe. tylko co to właściwie zmienia? :p