Strona 12 z 67

: 07 kwie 2007, 0:07
autor: person
Rzepa pisze:Obecnie koleje dostają dziewięć procent wpływów z akcyzy paliwowej, które wykorzystują na swoje inwestycje. Proponowane zmiany pozwolą, aby siedem procent. z tej kwoty poszło na spłatę długów grupy PKP.
O, super. Zamiast rozwoju spłata długów. Ekstra, wyjątkowo przyszłościowe :D
Oj, mam jakieś dziwne przeczucie, że jest to po prostu zrzucenie ciężaru molocha z barków państwa na samorządowe. Żadnych planów restrukturyzacji, jedynie oddłużanie. Brzmi znajomo?
Rzepa pisze:Wszystkie szesnaście samorządów obejmie je w takiej samej wysokości.
Udziały czego dostanie województwo mazowieckie? :>

: 19 kwie 2007, 19:34
autor: Siecool
[img]http://www.rzeczpospolita.pl/gifs/head.gif[/img] pisze:
TRANSPORT
Samorządy żądają miliardów na regionalne koleje

Władze województw są gotowe spełnić plany rządu i przejąć PKP Przewozy Regionalne, ale tylko pod warunkiem, że wraz ze spółką dostaną 8 mld zł, oraz tory i pociągi

Już w przyszłym roku wszystkie samorządy otrzymają od Skarbu Państwa równe udziały w spółce PKP Przewozy Regionalne - zakłada rządowy projekt strategii dla kolei do 2013 roku, który w tym tygodniu zatwierdziła Rada Ministrów. Województwa mają przejąć spółkę wolną od długów sięgających teraz ponad 2,1 mld złotych. Samo oddłużenie to za mało - argumentują jednak samorządy i domagają się dodatkowego wsparcia. Chcą m.in., by rząd utworzył fundusz rozwoju kolei z budżetem ok. 8 mld zł, które zostaną przeznaczone na sfinansowanie remontów torów i taboru PKP Przewozy Regionalne. Chcą też wraz ze spółką dostać linie kolejowe w regionach i pociągi, przede wszystkim lokomotywy, których mają bardzo niewiele.

Obligacje z gwarancją Skarbu Państwa

- Przekazując nam same PKP Przewozy Regionalne, rząd zrzuca na nas tylko problemy, z którymi państwo nie potrafiło sobie poradzić - mówi Patryk Wild, wicemarszałek województwa dolnośląskiego. Dodaje, że województwo chętnie przejmie odpowiedzialność za spółkę, pod warunkiem że ministerstwo wyposaży lokalne władze w instrumenty, które dadzą im wpływ na jej funkcjonowanie. - W przeciwnym razie PKP Przewozy Regionalne staną się Kolejami Mazowieckimi bis, czyli dojną krową dla reszty spółek PKP, a nas na to nie stać. Dopłata do przewozów przez samorząd Mazowsza wzrosła w ubiegłym roku o ok. 100 mln zł - przypomina Wild.

Swoje warunki objęcia udziałów w spółce kolejowej przedstawiciele Związku Województw RP przekazali już resortom finansów oraz transportu. Mówili tam o konieczności utworzenia funduszu rozwoju kolei. Jak wyjaśniają, jego budżet miałby pochodzić z wyemitowanych przez Bank Gospodarstwa Krajowego 20-letnich obligacji z gwarancją Skarbu Państwa. W sumie z tego tytułu do kasy funduszu miałoby wpłynąć ok. 8 mld zł. - Podczas rozmowy w Ministerstwie Finansów ta propozycja nie została odrzucona, ale zgody też nie otrzymaliśmy - mówi Marek Nawara, marszałek Małopolski. Według niego samorządy chcą też wiedzieć, co zawiera pakiet socjalny pracowników PKP Przewozy Regionalne. - Przejmując spółkę, przejmiemy wszystkie zobowiązania wobec jej pracowników. Chcemy wiedzieć, czego one dotyczą, i mieć gwarancje, że lista osłon się nie wydłuży, bo to mogłoby nam zablokować możliwość restrukturyzacji firmy - podsumowuje Nawara.

Samorządom nie podoba się też plan, by obejmowały udziały w spółce w równych częściach, jak proponuje resort transportu. Marszałkowie postulują o taki podział udziałów, który odzwierciedlałby m.in. różnice poszczególnych regionów w dotychczasowych nakładach na utrzymanie przewozów, długość torów znajdujących się na terenie danego województwa oraz liczbę mieszkańców regionu. Szczegóły tych planów będą omawiać dziś i jutro na konwencie marszałków.

Tory i wagony do remontu

Samorządowcy liczą, że ministerstwo uwzględni też ich postulaty dotyczące przekazania wraz ze spółką kolejową lokomotyw i baz technicznych do remontu taboru. Na razie są one własnością spółki PKP SA.

- PKP Przewozy Regionalne mają najgorsze wagony spośród wszystkich spółek z grupy PKP. Nie mają też własnych lokomotyw, a stawki dostępu do torów dyktują PKP Polskie Linie Kolejowe. Tory regionalne są najgorszej jakości, a PKP PLK w ogóle w nie inwestują - wylicza Patryk Wild.

Samorządowcy ubiegają się również o możliwość przejęcia części torów, zwłaszcza tych o znaczeniu regionalnym. Jak przypominają, za dostęp do linii kolejowych spółka musi płacić PKP PLK, ale nie ma żadnego wpływu na to, które tory są za te pieniądze remontowane - regionalne czy krajowe. Nie wiadomo też, ile w przyszłości będą wynosić stawki za dostęp do torów. - Odpowiedzialny za kolej minister Chaberek odmówił utrzymania stawek dostępu na obecnym poziomie, podejrzewam więc, że po przejęciu przez nas spółki radykalnie one wzrosną - podsumowuje Wild. Samorządy obawiają się, że będą płacić za remont torów o znaczeniu międzynarodowym i krajowym, a same korzystać z linii coraz gorszej jakości.
AGNIESZKA STEFAŃSKA
Adrian Furgalski, dyrektor Zespołu Doradców Gospodarczych TOR pisze:Krok w dobrym kierunku

Będzie problem z przekonaniem samorządów do zaangażowania w jedną spółkę. Jednak każdy krok ściślej wiążący lokalne władze z Przewozami Regionalnymi to krok w dobrym kierunku. Potrzebne będzie wsparcie remontów tych linii, które nie leżą w korytarzach europejskich i mają małe szanse na unijne dotacje. Wymiany zdezelowanego taboru sam samorząd także nie udźwignie. Rząd mógłby pomóc bez obciążania budżetu, ożywiając fundusz kolejowy, który podobnie jak fundusz drogowy może znacznie zwiększyć swoje przychody, zaciągając pożyczki lub emitując obligacje zabezpieczone przyszłymi wpływami.

http://www.rzeczpospolita.pl/teksty/wyd ... _1-1.F.jpg

: 23 kwie 2007, 20:35
autor: bohunu
PKP Przew.Reg. pisze: Bilet sieciowy imienny
Oferta polecana osobom często podróżującym po Polsce w celach służbowych lub turystycznych.
Bilet sieciowy wydaje się na przejazdy w klasie 2 lub 1 pociągów osobowych i pospiesznych. Uprawnia do nieograniczonej liczby przejazdów, w pociągach, klasie i terminie ważności wskazanych na bilecie.

Bilet sieciowy imienny według taryfy normalnej może nabyć każda osoba, dostępne są też bilety z ulgą 33 % i 50 %. Można kupić bilet imienny: tygodniowy, miesięczny, kwartalny, półroczny lub roczny. Termin ważności biletów sieciowych liczony jest od daty wydania lub wskazanej przez pasażera.

Do przejazdów na podstawie biletu sieciowego imiennego uprawniona jest tylko ta osoba, na którą bilet został wystawiony. Przy sprzedaży kasjer wpisuje na bilecie imię i nazwisko właściciela. Właściciel musi wpisać numer dokumentu pozwalającego potwierdzić jego tożsamość. Bilet bez wpisanego numeru tego dokumentu jest nieważny.

Uwaga! Bilety sieciowe imienne tygodniowe ważne od soboty 28 lub niedzieli 29 kwietnia 2007 r. będą honorowane aż do następnej niedzieli 6 maja 2007 r. Tak więc przez 9 dni można podróżować po całej Polsce za 160 zł w wagonach 2 klasy i za 240 zł w wagonach 1 klasie!!!

: 23 kwie 2007, 20:46
autor: piotram
Grzech nie wykorzystać :D

: 25 kwie 2007, 10:14
autor: Kleszczu

ObrazekObrazek
Resort transportu zastanawia się, co zrobić z pociągami międzywojewódzkimi. Samorządy ich nie chcą. Czy wezmą je PKP Intercity?

Od przyszłego roku PKP Przewozy Regionalne mają trafić w ręce samorządów. Z taborem, załogą i siatką połączeń. Z jednym wyjątkiem: pociągami międzywojewódzkimi, które kursują na trasach obejmujących więcej niż dwa województwa. PKP PR mają w rozkładzie jazdy ponad 300 takich składów.

Od pociągów regionalnych odróżnia je nie tylko dystans, jaki pokonują. O ile połączenia lokalne finansowane są z kasy samorządów, to do pociągów międzywojewódzkich dopłaca resort transportu. Ponad 200 mln zł rocznie, co stanowi około 20 proc. kosztów. Reszta pochodzi z zysków ze sprzedaży biletów.
czytaj dalej


Dwa rozwiązania


Różnic jest więcej. Pociągi z ministerialną dopłatą całkiem nieźle sobie radzą. W przeciwieństwie do połączeń lokalnych, na których liczba pasażerów spada z roku na rok, na trasach międzywojewódzkich podróżnych wyraźnie przybywa - w 2006 r. o milion osób.

Ministerstwo nie ma na razie pomysłu, co z nimi zrobić. Samorządy nie bardzo kwapią się do przejmowania połączeń międzywojewódzkich, ponieważ musiałyby najpewniej zapłacić za nie z własnej kieszeni. Poza tym obsługa ruchu na trasach ponadregionalnych nie leży w kompetencjach lokalnych władz, które muszą skupiać się na zapewnieniu ruchu pasażerskiego na własnym podwórku.

- Widzę dwa wyjścia z sytuacji: albo resort odda pociągi ponadregionalne w ręce PKP Intercity, albo powoła oddzielną spółkę - mówi Jakub Majewski z Instytutu Rozwoju i Promocji Kolei.

Właścicielskie dylematy

Sam opowiada się raczej za druga opcją. Dlaczego? PKP IC zmierzają w kierunku giełdy (przewidywany termin - 2009 r.) i dlatego muszą zadbać o przejrzystość swoich finansów. W razie przejęcie połączeń ponadregionalnych nie będzie to takie proste. Pociągi międzywojewódzkie w części dotuje budżet państwa, który teraz sumiennie daje pieniądze, ale był okres, gdy solidnie ciął wydatki na kolej.

- Połączenia ponadregionalne to perspektywiczny rynek. Niemniej oddanie ich teraz w ręce Intercity może opóźnić prywatyzację spółki - mówi Jakub Majewski.

Co o takim rozwiązaniu sądzi sam zainteresowany?
- Nie znamy szczegółów tej koncepcji, ani nie dysponujemy danymi i informacjami, które pozwoliłyby nam chociaż wstępnie oszacować jej ekonomiczny wymiar. Dopiero szczegółowa analiza pozwoliłaby mówić o rentowności tych połączeń - mówi Adrianna Chibowska, rzecznik PKP IC.

: 25 kwie 2007, 10:32
autor: SławekM
Ja też uważam, że połączenia międzywojewódzkie powinna obsługiwać nowa spółka PKP.

: 25 kwie 2007, 10:57
autor: Flash8222
Mam nadzieję, że PKP IC nie przejmie pociągów międzywojewódzkich. Jakoś nie wyobrażam sobie wykupywania miejscówek (TLK) w pociągach relacji Warszawa - Łódź, Warszawa - Radom lub Warszawa - Lublin. BTW jestem ciekaw, co z ED74 przeznaczonymi na trasę Warszawa - Łódź, kto będzie ich nowym właścicielem i czy po 2007 r. wogóle będą jeździć na tej trasie skoro PKP PR nie będzie obsługiwać połączeń międzywojewódzkich.

: 25 kwie 2007, 11:12
autor: fik
Mam nadzieję, że PKP IC nie przejmie pociągów międzywojewódzkich. Jakoś nie wyobrażam sobie wykupywania miejscówek (TLK) w pociągach relacji Warszawa - Łódź, Warszawa - Radom lub Warszawa - Lublin.
Żaden z tych pociągów nie jest pociągiem ponadregionalnym.

: 25 kwie 2007, 11:17
autor: Flash8222
Fikander pisze:
Mam nadzieję, że PKP IC nie przejmie pociągów międzywojewódzkich. Jakoś nie wyobrażam sobie wykupywania miejscówek (TLK) w pociągach relacji Warszawa - Łódź, Warszawa - Radom lub Warszawa - Lublin.
Żaden z tych pociągów nie jest pociągiem ponadregionalnym.
No tak, źle coś doczytałem #-o To rozumiem, że do przekazanie są takie pociągi jak np. Terespol - Szczecin?

: 25 kwie 2007, 15:04
autor: Wolfchen
Oby tylko IC nie przejęło tych pociągów... Wszystko, tylko nie to dziadostwo. Wtedy naprawdę nie będzie się opłącało jeździć koleją ](*,)
Lepiej utworzyć jasne i przejrzyste zasady przewoźników typu:
1. Koleje samorządowe: pociągi osobowe
2. Nowa spółka: pociągi pośpieszne i przejęte TLK
3. PKP IC: Ex, IC, EC, EN

: 25 kwie 2007, 15:41
autor: SławekM
TLK to bym zostawił jednak w PKP IC.

: 25 kwie 2007, 15:43
autor: Wolfchen
solaris8315 pisze:TLK to bym zostawił jednak w PKP IC.
Standard masz taki sam jak w pośpiesznych, więc nie widzę potrzeby do płacenia więcej za bilet...

: 25 kwie 2007, 15:45
autor: Piotrek
Oby tylko IC nie przejęło tych pociągów... Wszystko, tylko nie to dziadostwo.
Hm? :>
Standard masz taki sam jak w pośpiesznych,
Wagony mają inne kolory :P

: 25 kwie 2007, 15:54
autor: Wolfchen
Piotrek pisze:Hm? :>
Tj, żeby PKP IC nie przejęło pośpiesznych, które są teraz dosyć opłącalne, jak np. "USTRONIE" rel. Kraków - Gdynia, czy też cała masa innych... Niestety, wtedy, kiedy nie ma konkurencji, to mogą sobie ustalać ceny, jakie tylko im się podobają. TLK mają ceny zbliżone do pośpiesznych, a jeśli pośpieszne zostaną przejęte przez PKP iC, to ceny mogą polecieć w górę...

: 26 kwie 2007, 12:52
autor: span
Pociągi znów w Płocku?

Planowane jest przywrócenie połączeń kolejowych miedzy Kutnem a Płockiem. O możliwości ponownego kursowania kilku par pociągów między dwoma miastami rozmawiają władze Urzędów Marszałkowskich w Łodzi i w Warszawie.

Dłuższa część trasy pociągu biegnie przez województwo mazowieckie, a reszta przez łódzkie. W grudniu 2006 roku z czterech połączeń dowożących pasażerów do tych dwóch miast zostało tylko jedno. M.in. pod hasłem przywrócenia połączeń na trasie Kutno – Płock strajkowali kutnowscy kolejarze. – Kilka dni temu doszło do spotkania w Łodzi między przedstawicielami naszego urzędu i łódzkiego Urzędu Marszałkowskiego – mówi Marta Milewska, rzecznik prasowy marszałka mazowieckiego. – Dotyczyło współpracy m.in. w temacie kolej. Do tej pory województwo łódzkie nie chciało partycypować w kosztach przywrócenia połączeń. Jednak naszym zdaniem największym problemem na tej trasie jest jakość infrastruktury kolejowej.

– Infrastruktura na trasie Kutno – Płock jest dobra, tylko samorządy muszą się wreszcie porozumieć i znaleźć pieniądze na przywrócenie połaczeń – twierdzi Witold Woźniak, dyrektor Zakładu Linii Kolejowych PKP w Łodzi.

Tymczasem łódzki Urząd Marszałkowski twierdzi, że to on do grudnia 2006 roku finansował połączenie Kutno – Płock. Przywrócenie kursów jest możliwe, ale warunkiem będzie proporcjonalne współfinansowanie przejazdów.

źródło: Dziennik Łódzki