Strona 111 z 263
: 23 sie 2010, 11:26
autor: Solaris100
Dojazd wiadomo, duży minus ale każdy wiedział że musi podjąć pracę w wybranym przez pracodawcę oddziale spółki, więc nikt nikomu nie mógł zagwarantować że będzie w jednym miejscu siedział do emerytury.
: 23 sie 2010, 11:29
autor: Desert
Gdyby Ciebie chcieli przerzucić dajmy na to ze Stalowej na Woronicza bądź Kleszczową mieszkając w Wołominie też byś się zaparł rękami i nogami, i nie zaprzeczaj

: 23 sie 2010, 11:38
autor: Solaris100
Z jednej strony tak, zgadza się. Przenosiny są ciężkie. A z drugiej strony jest też taki aspekt, że jest czasami potrzeba przeżucić pare osób gdzie indziej żeby autobusy w miare sprawne na miasto wyjeżdżały i żeby nadążać z naprawami. To jest chyba jednak ważniejsze. Dlatego przetasowania czasami muszą się odbywać, jeśli jest taka potrzeba i ktoś musi być wytypowany.
: 23 sie 2010, 11:47
autor: drapka
A nie bierze się najpierw spośród ochotników? No i druga rzecz - czy rzeczywiście wszystkie warunki na nowym zakładzie będą identyczne? Bo może ktoś, kto 10 lat jeżdził na Woronicza i wyrobił sobie w tym czasie różne tzw. dojścia, boi się, że na nowym miejscu będzie robił za "żółtodzioba", co wiąże się z gorszymi liniami, mniej korzystnymi grafikami itp.
: 23 sie 2010, 11:53
autor: Solaris100
drapka pisze:A nie bierze się najpierw spośród ochotników? No i druga rzecz - czy rzeczywiście wszystkie warunki na nowym zakładzie będą identyczne? Bo może ktoś, kto 10 lat jeżdził na Woronicza i wyrobił sobie w tym czasie różne tzw. dojścia, boi się, że na nowym miejscu będzie robił za "żółtodzioba", co wiąże się z gorszymi liniami, mniej korzystnymi grafikami itp.
Nie wiem jak jest z kierowcami, tego tematu wogóle nie znałem. Mi chodziło o pracownika fizycznego z warsztatu który nie chciał się przenieść na inną zajezdnie i poleciał sie poskarżyć do związków.
: 23 sie 2010, 11:58
autor: drapka
Solaris100 pisze:Nie wiem jak jest z kierowcami, tego tematu wogóle nie znałem. Mi chodziło o pracownika fizycznego z warsztatu który nie chciał się przenieść na inną zajezdnie i poleciał sie poskarżyć do związków.
A, rozumiem. Ale tu i tak jest kwestia konieczności pewnej zmiany warunków pracy, niekoniecznie na lepsze.
: 23 sie 2010, 12:04
autor: Solaris100
drapka pisze:Solaris100 pisze:Nie wiem jak jest z kierowcami, tego tematu wogóle nie znałem. Mi chodziło o pracownika fizycznego z warsztatu który nie chciał się przenieść na inną zajezdnie i poleciał sie poskarżyć do związków.
A, rozumiem. Ale tu i tak jest kwestia konieczności pewnej zmiany warunków pracy, niekoniecznie na lepsze.
Ale zauważyłem że tasowanie ludźmi w tej firmie to normalna sprawa. Ja pracowałem półtora roku i byłem na Ostrobramskiej,Włościańskiej,Redutowej i Woronicza. Czyli 4 miejsca w 18 miesięcy. I dokładnie moge potwierdzić że mistrzami też tasują.
: 23 sie 2010, 13:12
autor: Delfino
Ale to znowu nie jest rola dla związku, ale dla samego pracownika. Jeśli uważa, że jest wartościowy i firmie na nim zależy to powinien sam pertraktować, że np. przeniesie się, ale za rekompensatą finansową, albo podwyżką na poczet dalszych dojazdów itp. To wszystko jest do załatwienia.
: 23 sie 2010, 13:45
autor: Glonojad
Jak miał umowę sprzed 20 lat, to znaczy, że z konkretnym oddziałem terenowym MZK jeszcze. Na konkretną siedzibę - jest to zmiana warunków pracy jak najbardziej.
: 23 sie 2010, 16:22
autor: Desert
Powiedzmy sobie szczerze, nikt nikomu nie zwróci za dalekie dojazdy tak jak piszesz Delfin
: 23 sie 2010, 16:57
autor: Solaris100
A pozatym w obrębie Warszawy i pod Warszawą dojazdy i tak są darmowe dla pracowników MZA. Ja tez miałem naładowaną za darmo karte miejską i obejmowała też te obszary podwarszawskie jak np. Piaseczno. Dlatego opłacało sie jeździć komunikacją a nie własnym samochodem.
: 23 sie 2010, 17:40
autor: zdenek
Solaris100 pisze:A pozatym w obrębie Warszawy i pod Warszawą dojazdy i tak są darmowe dla pracowników MZA. Ja tez miałem naładowaną za darmo karte miejską i obejmowała też te obszary podwarszawskie jak np. Piaseczno. Dlatego opłacało sie jeździć komunikacją a nie własnym samochodem.
Naturalnie, że karta pracownicza obejmuje całą sieć ZTM.

Podałeś dobry przykład bo kierowców na Woronicza z okręgu Piaseczyńskiego jest, kolokwialnie rzecz biorąc ''multum''. Tylko, dziwię się co poniektórym, że pod sam zakład jadą swoim samochodem, skoro mają właśnie kartę.
: 23 sie 2010, 17:54
autor: Delfino
Desert pisze:Powiedzmy sobie szczerze, nikt nikomu nie zwróci za dalekie dojazdy tak jak piszesz Delfin
Ale pertraktować przecież można. Skoro przenoszą, bo potrzebują doświadczonego specjalisty na zakładzie, który ogarnie ten bałagan, to pracownik występuje z pozycji silnego i może narzucać warunki. Jak przenoszą, bo pije w pracy, to inna bajka.
: 23 sie 2010, 18:17
autor: zdenek
Solaris100 pisze:Jak przenoszą, bo pije w pracy, to inna bajka.
To też jakaś abstrakcja. Jak wpadł za wódkę, to powinni definitywnie zwalniać, a nie przenoszą na inne oddziały. To oczywiście też w ramach działania związków.
: 23 sie 2010, 22:49
autor: 5280
co wy tu piszecie za głupoty??! czewiec przepracowałem cały etat i co.... 2250zł!! jakie 3000?? 3000zł zarobiłem jek miałem 220 godzin w lipcu. starzy kierowcy z 25 starzem to przy nominale mają ze 3000zł. młody kierowca to zarobi ale max2500 przy całym etacie
