Z kronikarskiego obowiązku

Pierwszy dzień kursowania nowej-starej ("legendarnej

) linii 143 za nami. Ustalony na pierwszy dzień ferii; z jednej strony to dobrze, żeby się "wdrożyć", z drugiej - trudno wyciągać jeszcze ostateczne wnioski.
Z moich obserwacji (kurs z Rembertowa ok. 15.20):
- tabor stanowią wyłącznie U18 z Ostrej (na 415 często jeździły deski),
- wlecze się toto niemiłosiernie pomimo, że kierman miał w stronę centrum ciągle "+1",
- większość passengerów z Rembertowa wysiadła dopiero na ostatnich trzech przystankach trasy,
- nowa linia nie wzbudzała większego zdziwienia w Rembertowie; dalej wielkie, zdziwione oczy na każdym przystanku i czasem ktoś odważył się zabrać;
- pomimo godzin szczytu, autobusy jadące w kierunku przeciwnym wyglądały pustawo
- nawrotka na Niepodległości przy GUS-ie to masakra - bus zatrzymał tramwaje w obu kierunkach na dobrych 5-6 minut (od strony południowej nieprzerwany potok puszek)... no i zrobiło się na przystanku końcowym/początkowym "-2",
- trasa od przystanku Eskulapów do GUS - 44 minuty... słowem - masakra!
Wczesne wnioski:
- linia do luftu

, zatrzymywanie się na każdym przystanku zwłaszcza na Grochowskiej, gdzie jest co najmniej 13 innych linii - zupełnie bez sensu; podobnie na TŁ - gdzie w zupełności wystarczyłyby pozostałe zwykłe linie do ewentualnego podjechania na "uczerwieniony" przystanek;
- zmarnowane brygady na niepotrzebny - na tak wieloprzystankowej trasie - takt 10 w szczycie
- pozostaje wciąż aktualne pytanie: co stało na przeszkodzie w połączeniu 515 i 415 w jedno silniejsze 515 z taktem 15/30, co wystarczyłoby a oszczędziło przynajmniej 2 wozy
