Strona 115 z 237

: 26 wrz 2011, 17:48
autor: MeWa
Szeregowy_Równoległy pisze:Wydaje mi się, że zestaw "ulica + charakterystyczny punkt" jest jednak praktyczniejszy i precyzyjniej określa miejsce, niż "mało komu znany z nazwy obszar + punkt". A zmiany z Kinem Ochota, czy zmienianiem kościołów na sanktuaria to już wyższy poziom bezsensu.
ja tam nic złego w nazwaniu krańców od obszarów miasta nie widzę. W końcu pętla, która pojawia się na wszystkich wyświetlaczach, to coś więcej niż podrzędny przystanek.

: 26 wrz 2011, 17:50
autor: pawcio
Dokładnie. Szkoda, że została bazylika. A sam Michałów zły nie jest. Może to pomóc w przywróceniu tej nazwy w życiu miasta.

: 26 wrz 2011, 17:54
autor: Adam G.
MeWa pisze:
Szeregowy_Równoległy pisze:Wydaje mi się, że zestaw "ulica + charakterystyczny punkt" jest jednak praktyczniejszy i precyzyjniej określa miejsce, niż "mało komu znany z nazwy obszar + punkt". A zmiany z Kinem Ochota, czy zmienianiem kościołów na sanktuaria to już wyższy poziom bezsensu.
ja tam nic złego w nazwaniu krańców od obszarów miasta nie widzę. W końcu pętla, która pojawia się na wszystkich wyświetlaczach, to coś więcej niż podrzędny przystanek.
Sęk w tym, że niektórych nazw obszarów prawie nikt nie zna. Funkcjonują wyłącznie w świadomości najstarszych mieszkających tam autochtonów.

: 26 wrz 2011, 18:01
autor: Szeregowy_Równoległy
MeWa pisze:ja tam nic złego w nazwaniu krańców od obszarów miasta nie widzę. W końcu pętla, która pojawia się na wszystkich wyświetlaczach, to coś więcej niż podrzędny przystanek.
Moim zdaniem podanie ulicy doprecyzowuje miejsce. Tak jak MURANÓW jest nieprecyzyjny, a MURANOWSKA dokładnie opisuje miejsce, w którym wysiądę.

: 26 wrz 2011, 18:08
autor: MeWa
Adam G. pisze:
MeWa pisze:ja tam nic złego w nazwaniu krańców od obszarów miasta nie widzę. W końcu pętla, która pojawia się na wszystkich wyświetlaczach, to coś więcej niż podrzędny przystanek.
Sęk w tym, że niektórych nazw obszarów prawie nikt nie zna. Funkcjonują wyłącznie w świadomości najstarszych mieszkających tam autochtonów.
To dobra droga, żeby wyrugać wszystkie nazwy lokalne, funkcjonujące wyłącznie w świadomości autochtonów, z Kercelakiem na czele.
Gdy się wprowadzi tę nazwę do oficjalnego nazewnictwa pętli, to na pewno zwiększy się świadomość mieszkańców. Myślę, że spełni to takie samo zadanie jak stacje metra - przed ich oddaniem mało kto byłby w stanie umiejscowić na planie jakiś Imielin, Słodowiec czy Młociny.

: 26 wrz 2011, 18:10
autor: SławekM
Używało się Okęcie to komuś przeszkadzało to zmienili na P+R Al. Krakowska bo Okęcie nie istniało...
Używało się Kawęczyńska-Bazylika to komuś przeszkadzało to zmienili na mało używaną nazwę Michałów...

: 26 wrz 2011, 18:13
autor: Adam G.
MeWa pisze:To dobra droga, żeby wyrugać wszystkie nazwy lokalne, funkcjonujące wyłącznie w świadomości autochtonów, z Kercelakiem na czele.
Na czele, mimo że nie ma takiego przystanku :) A nie ma go właśnie dlatego, że większości osób nic taka nazwa nie powie. Nie oszukujmy się, do Warszawy ściąga tyle przyjezdnych że wskrzeszanie starych nazw ma raczej średni sens. Dziś już nawet mało kto wie, gdzie jest Rondo Babka.
MeWa pisze:Gdy się wprowadzi tę nazwę do oficjalnego nazewnictwa pętli, to na pewno zwiększy się świadomość mieszkańców. Myślę, że spełni to takie samo zadanie jak stacje metra - przed ich oddaniem mało kto byłby w stanie umiejscowić na planie jakiś Imielin, Słodowiec czy Młociny.
Tak, tu masz rację - z tym że Młociny są akurat chybione, bo stacja znajduje się zupełnie nie tam, gdzie nazywany tak obszar miasta... Pytanie, czy jest sens wbijać ludziom do świadomości coś, czego tam nie ma :) Czy nie lepiej mimo wszystko pójść na łatwiznę i postawić na funkcjonalność?

: 26 wrz 2011, 18:14
autor: MeWa
Szeregowy_Równoległy pisze:
MeWa pisze:ja tam nic złego w nazwaniu krańców od obszarów miasta nie widzę. W końcu pętla, która pojawia się na wszystkich wyświetlaczach, to coś więcej niż podrzędny przystanek.
Moim zdaniem podanie ulicy doprecyzowuje miejsce. Tak jak MURANÓW jest nieprecyzyjny, a MURANOWSKA dokładnie opisuje miejsce, w którym wysiądę.
zacznijmy od tego, że nie zawsze (Okęcie vs hiper precyzyjna Al. Krakowska). Kawęczyńska też chyba ciągnie się przez trzy przystanki tramwajowe.
Po drugie w każdym normalnym mieście nazwy obszarów i dzielnic mają pierwszeństwo przed nazwami ulic. To od dzielnic i obszarów miasta nazywa się stacje metra oraz kolejowe. Myślę, że do takich charakterystycznych punktów należy zaliczyć pętle.

: 26 wrz 2011, 18:20
autor: Szeregowy_Równoległy
MeWa pisze:Zacznijmy od tego, że nie zawsze (Okęcie vs hiper precyzyjna Al. Krakowska).
Oczywiście, że nie zawsze, nie da się stworzyć sztywnych reguł, które będzie się potem bezwzględnie stosować. Okęcie jest jednym z tych wyjątków. Podobnie jak Muranów, mnie się nie podoba, uważam, że ta nazwa jest nieprecyzyjna, ale gdyby mi ją ktoś chciał zmienić, to bym się krzywił, bo przez ileś lat się przyjęła, pomimo tego, że jest niepraktyczna.
MeWa pisze:Kawęczyńska też chyba ciągnie się przez trzy przystanki tramwajowe.
Tak, dlatego pętla nie nazywała się KAWĘCZYŃSKA, a KAWĘCZYŃSKA - BAZYLIKA.
MeWa pisze:Po drugie w każdym normalnym mieście nazwy obszarów i dzielnic mają pierwszeństwo przed nazwami ulic. To od dzielnic i obszarów miasta nazywa się stacje metra oraz kolejowe. Myślę, że do takich charakterystycznych punktów należy zaliczyć pętle.
Stacje kolejowe czy metra same stają się charakterystycznymi punktami, w miarę jednoznacznie określającymi konkretne miejsce, więc przykład niezbyt pasujący.

: 26 wrz 2011, 18:24
autor: MeWa
Adam G. pisze: Dziś już nawet mało kto wie, gdzie jest Rondo Babka.
wątpliwe :roll: Twoja grupa studentów jest raczej mało reprezentatywną grupą badawczą.
Adam G. pisze:Tak, tu masz rację - z tym że Młociny są akurat chybione, bo stacja znajduje się zupełnie nie tam, gdzie nazywany tak obszar miasta...
Młociny będą tam, gdzie jest stacja metra. To kwestia czasu.
Adam G. pisze:Czy nie lepiej mimo wszystko pójść na łatwiznę i postawić na funkcjonalność?
Pójście na łatwiznę rzadko kiedy jest najlepsze. Skoro nazwy są tak mało ważne i ludzie tak szybko się przyzwyczajają (przywołana przez Ciebie Babka), to czemu ZAWSZE kwestie związane z nazwami budzą tyle emocji i dyskusji? Bo to element tożsamości lokalnej. Bardzo ważnej dla lokalnych społeczności (a wbrew pozorom myślę, że także dla przyjezdnych, którzy planują na dłużej osiedlić się w Warszawie). Poza tym myślę, że gdzie jak gdzie, ale na Pradze w rejonie Szmulek czy Michałowa, to akurat autochtonów jest szczególnie dużo i świadomość lokalna szczególnie rozbudowana. Widać prażanom szczególnie na tym zależało, skoro kilka stowarzyszeń połączyło siły i udało im się wpłynąć na ZTM.

: 26 wrz 2011, 18:29
autor: MeWa
Szeregowy_Równoległy pisze:Stacje kolejowe czy metra same stają się charakterystycznymi punktami, w miarę jednoznacznie określającymi konkretne miejsce, więc przykład niezbyt pasujący.
pętle są tak samo lub podobnie charakterystycznym punktem.
Przecież nikt by się nie kłócił o jakieś Okęcie / P+R Al. Krakowska, gdyby chodziło o podrzędny przystanek na trasie.
Szeregowy_Równoległy pisze:Tak, dlatego pętla nie nazywała się KAWĘCZYŃSKA, a KAWĘCZYŃSKA - BAZYLIKA.
a teraz będzie MICHAŁÓW - BAZYLIKA, a nie MICHAŁÓW.

: 26 wrz 2011, 18:30
autor: JKTpl
MeWa pisze:to czemu ZAWSZE kwestie związane z nazwami budzą tyle emocji i dyskusji?
Witamy w Polszcze. Kiedyś krzywiono oczy nawet przy transformacji GÓRCE :arrow: BEMOWO-RATUSZ...
A co do KAWĘCZYŃSKIEJ - nazwa prawdziwego rejonu objawiła mi się dopiero dzisiaj. Dotychczas Michałów kojarzyłem z Michałowem-Reginowem, a Kawęczyn wydaje mi się czymś oczywistym.

a "P+R AL. KRAKOWSKA" jest OK, tylko pierwszy człon wysiedlić na koniec

: 26 wrz 2011, 19:02
autor: Sadek
JKTpl pisze:A co do KAWĘCZYŃSKIEJ - nazwa prawdziwego rejonu objawiła mi się dopiero dzisiaj. Dotychczas Michałów kojarzyłem z Michałowem-Reginowem, a Kawęczyn wydaje mi się czymś oczywistym.
Kawęczyn w Warszawie to okolice ul.Chełmżyńskiej i Strażackiej tam gdzie jest elektrociepłownia Kawęczyn. Tu przy Bazylice na Kawęczyńskiej , to są Szmulki a dokładniej Szmulowizna , choć na niektórych mapach rzeczywiście jest też napis Michałów co ma odniesienie do historii.
http://www.wiadomosci24.pl/artykul/koni ... 85765.html

: 26 wrz 2011, 19:04
autor: JKTpl
Łomatko :wstyd: Trafiło i na mnie.

: 26 wrz 2011, 19:35
autor: Szeregowy_Równoległy
MeWa pisze:
Szeregowy_Równoległy pisze:Stacje kolejowe czy metra same stają się charakterystycznymi punktami, w miarę jednoznacznie określającymi konkretne miejsce, więc przykład niezbyt pasujący.
pętle są tak samo lub podobnie charakterystycznym punktem.
Porównujesz Okęcie, poważny punkt przesiadkowy, miejsce, gdzie krańcuje Bardzo Dużo Linii, z pętlą na której krańcuje w porywach do dwóch linii tramwajowych, a jedynym charakterystycznym punktem jest bazylika? Nie ten kaliber. I pętle tramwajowe, czy autobusowe, szczególnie te o mniejszym znaczeniu, nie stają się w żaden sposób charakterystycznym punktem. Charakterystyczna to jest bazylika, ta przy Kawęczyńskiej, bo to, gdzie jest bazylika w (na?) Michałowie, to już wiedza bardziej tajemna, znana w większości varsavianistom tudzież mieszkańcom (ciekawe, czy chociaż większości z mieszkańców) Michałowa i najbliższych okolic. A odzyskiwanie nazwy okolicy można by zacząć inaczej, na przykład od umieszczenia jej (jeśli jej nie ma, nie wiem) w MSI? Najpierw niech nazwa będzie znana większej ilości osób, a potem niech się przenosi na przystanki czy pętle. Nie na odwrót, bo tworzy się nazwę pętli, o której większość ludzi nie wie, gdzie jest. Nie definiuje miejsca. Poza tym, to nazwy są dla ludzi, jeśli lud nie wie, gdzie jest Michałów, to nie należy nazywać w ten sposób przystanków, bo nazwa nic nie mówi. Nazwa "Okęcie" mówi dużo więcej, stąd szum o nią. "Muranów" czy "Tarchomin" również. A Michałów już nie. I jeszcze jedno: ktoś ma zamiar edukować społeczeństwo poprzez tabliczki przystankowe?
MeWa pisze:a teraz będzie MICHAŁÓW - BAZYLIKA, a nie MICHAŁÓW.
Tak, istniejącą w świadomości mieszkańców miasta nazwę zastąpimy czymś, o czym mało kto wie. Rozwijać dywany, przedmuchiwać trąby, i odpalamy fanfary.