Zdechł siedlecki, czyli musiał jechać na AKMkach, bo inaczej 273 nie mógłby się tym zająć. A ten jechał na 2xEN71. Fajnie musiało wyglądać: 2xAKM+2x71rufio198 pisze:Po południu 8942 zdechł na Stadionie. Ezety sie nie widziały. Spychał go 273.
Awarie i wypadki kolejowe na Mazowszu
Moderator: JacekM
Gdyby to był hamulcowy to pół biedy. Jakoś by zjechał do Zielonki ale urwał się przewód zasilający.rufio198 pisze:Jeszcze z awarii - ok 19 na 1 godzinę został zablokowany przejazd na Łodygowej. W pierwszej ezt poc 7947 została wyrwany przewód hamulcowy między wagonami R i S. Co się tam działo w tym czasie wspominać nie muszę. Prawdopodobnie w coś przywalił .
Nie mam zwyczaju publicznie oceniać czyiś decyzji (za to prywatnie to i owszem -ktoś usłyszał za to parę cierpkich słów ode mnie ). Osobiście ciut inaczej bym to rozwiązał. Podobno największy problem był z tym że drzwi się nie zamykały. Sterowanie było.przewoz pisze:Zdechł siedlecki, czyli musiał jechać na AKMkach, bo inaczej 273 nie mógłby się tym zająć. A ten jechał na 2xEN71. Fajnie musiało wyglądać: 2xAKM+2x71rufio198 pisze:Po południu 8942 zdechł na Stadionie. Ezety sie nie widziały. Spychał go 273.Długaśnie. Tylko na peronach na dwa razy trzeba było się zatrzymywać pewnie...
[ Dodano: |17 Lis 2010|, 2010 16:32 ]
Gdyby tam był maszynista z większym stażem to by i do Tłuszcza dojechał. Nie było hamowania w kabinie sterującej. Skład zjechał do Wileńskiej. Ale przez godzinę niezłego zamieszania narobił.abubu pisze:Gdyby to był hamulcowy to pół biedy. Jakoś by zjechał do Zielonki ale urwał się przewód zasilający.rufio198 pisze:Jeszcze z awarii - ok 19 na 1 godzinę został zablokowany przejazd na Łodygowej. W pierwszej ezt poc 7947 została wyrwany przewód hamulcowy między wagonami R i S. Co się tam działo w tym czasie wspominać nie muszę. Prawdopodobnie w coś przywalił .
P.s Masz może jakieś dane co było przyczyną urwania się tego przewodu?
I stało się - Muminek ma Muminkę i pannę Migotkę 
http://www.fotokolej.waw.pl/
Mój post to moja prywatna opinia i nie jest pisany po to żeby go cytować w mediach
http://www.fotokolej.waw.pl/
Mój post to moja prywatna opinia i nie jest pisany po to żeby go cytować w mediach
Tu nie miało znaczenia jakie doświadczenie ma kierujący pojazdem tylko frekwencja. Nie wiem czy znalazłby się odważny, żeby jechać z otwartymi drzwiami choćby do Ząbek przy takiej ilości ludzi na pomostach.rufio198 pisze:Gdyby tam był maszynista z większym stażem to by i do Tłuszcza dojechał. Nie było hamowania w kabinie sterującej. Skład zjechał do Wileńskiej. Ale przez godzinę niezłego zamieszania narobił.
Od 11:46 zamknięty tor nr 2 szlaku WWO-W-wa Centralna z powodu urwania się haku między lokomotywą a wagonem na poc 54104. Urwanie nastąpiło na wyjeździe ze stacji WWO.
I stało się - Muminek ma Muminkę i pannę Migotkę 
http://www.fotokolej.waw.pl/
Mój post to moja prywatna opinia i nie jest pisany po to żeby go cytować w mediach
http://www.fotokolej.waw.pl/
Mój post to moja prywatna opinia i nie jest pisany po to żeby go cytować w mediach
o, to ciekawe. nie wiesz, czy jakieś uszkodzenia ten hak spowodował?
ja mam taką fobię, że zawsze jak jadę na pierwszym pomoście składu, to boję się, że odpadnie patyk, albo hak właśnie i mnie zabiją
ja mam taką fobię, że zawsze jak jadę na pierwszym pomoście składu, to boję się, że odpadnie patyk, albo hak właśnie i mnie zabiją
Nie, no zwykłe zerwanie składu. Dużo częściej zdarza się to na towarowych pociągach i wtedy jest wesoło, jak maszynista jest sam. Na pasażerskich łatwiej. Hak sobie raczej po prostu spadł na torowisko. Ewentualnie mógł uderzyć w drzwi miedzywagonowe i tyle.
Cała operacja łączenia składu na zapasowy sprzęg nie powinna trwać w tym przypadku wiecej jak kilkanaście minut (razem z napełnienem składu, sprawdzeniem ew. hamulca).
Cała operacja łączenia składu na zapasowy sprzęg nie powinna trwać w tym przypadku wiecej jak kilkanaście minut (razem z napełnienem składu, sprawdzeniem ew. hamulca).
Czy ktoś z was słyszał dzisiaj o sytuacji, jakoby pociąg do Wrocławia stał na Zachodnim, bo kierownik pociągu domagał się dołączenia dodatkowego wagonu z powodu rażącego przepełnenia składu? Relacjonował to jakiś reporter w Polsacie News jakoś koło 18 - 19, ino trochę piąte przez dziesiąte tego słuchałem i nie jestem do końca pewien, jak się rzecz skończyła. Podobno wagonu nie dostali, a część pasażerów wysiadła, bo nie mogła wytrzymać czy coś takiego. Na korytarzu w którymś wagonie miało być 80 osób. Usiłowałem wygooglać coś na ten temat, ale Polsat News nie ma swojej strony, a nigdzie indziej nic nie znalazłem...
[ ... ::: Mądry głupiemu ustępuje... i dlatego ten świat tak wygląda ::: ... ]
Patrz dwa posty nad swoim.rhemek pisze:A moze wiecie dlaczego przed 13 na 7-my na wschodnim wjechal jakis dalekobiezny interregio?
Mogło być cos takiego - w pt we Wrocku była 3 godzinna przerwa w ruchu pociągów. PLK protestowała. Jak jechał jakiś opóźniony pociag to zbierał ludzi praktycznie z 2 pociągów. Stąd możliwe te przepełnienie.Siecool pisze:Czy ktoś z was słyszał dzisiaj o sytuacji, jakoby pociąg do Wrocławia stał na Zachodnim, bo kierownik pociągu domagał się dołączenia dodatkowego wagonu z powodu rażącego przepełnenia składu? Relacjonował to jakiś reporter w Polsacie News jakoś koło 18 - 19, ino trochę piąte przez dziesiąte tego słuchałem i nie jestem do końca pewien, jak się rzecz skończyła. Podobno wagonu nie dostali, a część pasażerów wysiadła, bo nie mogła wytrzymać czy coś takiego. Na korytarzu w którymś wagonie miało być 80 osób. Usiłowałem wygooglać coś na ten temat, ale Polsat News nie ma swojej strony, a nigdzie indziej nic nie znalazłem...
Wiecie co - dochodzę do wniosku że Legia powinna dostawać baty jak gra u siebie. Jak wygrywa to kibicie z wielkiej radości demolując popadnie - najczęściej pociag.
W ten piątek było podobnie - tylko tym razem jeszcze ciekawej niż zwykle.
A najciekawiej było w poc 613 do Nasielska - wracają sobie kibice do domu spokojnie, grzecznie drą ryja.... pardon śpiewają,pija piwko, pala papieroski, czasami w coś przyłożą- ot tak dla wyładowania radości - i nagle... na Płudach podjeżdżają dwa samochody, wpadają jacyś goście w kominiarkach leją ich i okradają ( nie wszystkich to fakt, ale paru oberwało i zostało okradzionych) i uciekają. Skandal
Potem jeszcze w Legionowie trzeba czekać 30 minut aż policja przestanie się bać, przyjedzie i spisze zeznania poszkodowanych. Ogólne opóźnienie poc +47 minut.
A wiecie co wszystkich najbardziej ,,bawi'' - że Ci w kominiarkach to podobno ..... kibice Legii. Kierownik jakoś się tego dowiedział od tych co nie byli poszkodowani. Rozpoznali samochody.
Ciekawe zwyczaje zaczynają panować wśród naszych drogich kibiców. Już nie leją obcych tylko swoich.
Tylko czemu w pociągu a nie gdzieś na ustawce?
To było wydarzenie potwierdzone.
Teraz o paskudnej plotce, dość nieprzyjemnej - podobno po wyjściu z pociągu kibice dorwali jakieś dziewczyny i je zgwałcili. Podobno miało to miejsce w Nasielsku. Ponieważ nie było to w pociągu, tylko na mieście więc nie mogę na podstawie dokumentów tego zweryfikować. Wiem od kolegi co go zmieniałem- dojeżdża z tamtej linii i w pociągu aż wrzało od tej plotki. Mam nadzieję że to tylko plotka
Poza tym ostatni do Mińska stał 30 minut w Rembertowie bo kibice rwali hamulce, demolowali skład i nie pozwalali odjechać pociągowi w dalsza drogę. Kierownik się wkurzył i wezwał policje, która zabrała sprawców ze sobą.
Podobna sytuacja miała miejsce na linii skierniewickiej, łowickiej i małkińskiej - hamulce rwane i demolowane składy.
Ma ktoś jakiś pomysł na sposób bezpiecznego dla innych podróżnych, przewożenia tego bydła zwanego kibicami?
P.s
Prawdziwych kibiców przepraszam za porównanie ich do w/w elementu
I stało się - Muminek ma Muminkę i pannę Migotkę 
http://www.fotokolej.waw.pl/
Mój post to moja prywatna opinia i nie jest pisany po to żeby go cytować w mediach
http://www.fotokolej.waw.pl/
Mój post to moja prywatna opinia i nie jest pisany po to żeby go cytować w mediach
Kibice Legii się leją nawzajem nie od dziś. Sprzed konfliktu bojkotujący VS łamistrajki, kojarzę "zabawy" fan klubów z różnych miast.
[ Dodano: |21 Lis 2010|, 2010 11:11 ]
A jeśli chodzi o pomysły:
- w każdym pociągu monitoring, którego zapis dostanie policja
- klub dostarcza policji dane z gębami wszystkich kibiców którzy byli na meczu (nie wiem czy kibic musi dać swoje zdjęcie żeby dostać kartę kibica, powinien)
A potem niech sobie policja porównuje gęby i doprowadza do aresztu od mamusi;)
[ Dodano: |21 Lis 2010|, 2010 11:11 ]
A jeśli chodzi o pomysły:
- w każdym pociągu monitoring, którego zapis dostanie policja
- klub dostarcza policji dane z gębami wszystkich kibiców którzy byli na meczu (nie wiem czy kibic musi dać swoje zdjęcie żeby dostać kartę kibica, powinien)
A potem niech sobie policja porównuje gęby i doprowadza do aresztu od mamusi;)
Rachunek wystawić CWKS i już.rufio198 pisze:Poza tym ostatni do Mińska stał 30 minut w Rembertowie bo kibice rwali hamulce, demolowali skład i nie pozwalali odjechać pociągowi w dalsza drogę. Kierownik się wkurzył i wezwał policje, która zabrała sprawców ze sobą.
Podobna sytuacja miała miejsce na linii skierniewickiej, łowickiej i małkińskiej - hamulce rwane i demolowane składy.
Tego bydła wozić się nie da. Po każdym meczu to samo (nieważne, czy wygrany czy przegrany).
Zabraknie SOK-ów i policjantów. Gdyby jeszcze wracali tylko jednym danym pociągiem na każdy kierunek to nie byłoby złe- ale to towarzystwo potrafi wracać różnym pociągami na jeden kierunek. Część lubi jeszcze po meczu walnąć % z kolegami. A to zajmuje trochę czasu.zzz pisze:Obstawic wszystkie podmiejskie po meczach przez SOK i policje i wlepiac mandaty za kazde wykroczenie.rufio198 pisze:Ma ktoś jakiś pomysł na sposób bezpiecznego dla innych podróżnych, przewożenia tego bydła zwanego kibicami?
[ Dodano: |22 Lis 2010|, 2010 09:28 ]
A CWKS pośle wystawiającego na drzewo liście pompować. Nie są to przejazdy organizowane przez CWKS, tylko przejazd osób prywatnych twierdzących że są kibicami.przewoz pisze:Rachunek wystawić CWKS i już.rufio198 pisze:Poza tym ostatni do Mińska stał 30 minut w Rembertowie bo kibice rwali hamulce, demolowali skład i nie pozwalali odjechać pociągowi w dalsza drogę. Kierownik się wkurzył i wezwał policje, która zabrała sprawców ze sobą.
Podobna sytuacja miała miejsce na linii skierniewickiej, łowickiej i małkińskiej - hamulce rwane i demolowane składy.
Tego bydła wozić się nie da. Po każdym meczu to samo (nieważne, czy wygrany czy przegrany).
Strach nawet wagony towarowe im podstawiać, bo rozbiorą i na złom sprzedadzą.
I stało się - Muminek ma Muminkę i pannę Migotkę 
http://www.fotokolej.waw.pl/
Mój post to moja prywatna opinia i nie jest pisany po to żeby go cytować w mediach
http://www.fotokolej.waw.pl/
Mój post to moja prywatna opinia i nie jest pisany po to żeby go cytować w mediach