Życie Warszawy pisze:Prawdziwa rewolucja zacznie się jednak 5 kwietnia (ZTM przełożył ją o cztery dni, by nie wprowadzać zmian w prima aprilis.) Tego dnia trasy zmieni siedem tramwajów:
linia 2 skróci trasę do Piasków
4 przestanie dojeżdżać do Służewca
13 skróci trasę do Koła
21 wydłuży trasę przez most Poniatowskiego i Aleje Jerozolimskie do pl. Narutowicza
28 zacznie jeździć do Koła
46 z jednej strony skróci trasę do pętli Ratuszowa przy zoo, a z drugiej wydłuży ją do ul. Kasprzaka.
Dodatkowo pojawi się nowa linia 5. Tramwaje pojadą z pętli obok stacji metra Marymont ulicami: Słowackiego, Marymoncką, Zgrupowania „Kampinos”, Nocznickiego, Wólczyńską, Reymonta, Powstańców Śląskich, Radiową, Dywizjonu 303 do pętli Koło.
Jednocześnie ZTM miał wprowadzić zmiany w częstotliwości kursowania w całym mieście – w szczycie co pięć i dziesięć minut (teraz co sześć i 12 minut), ale z tych planów nic nie wyszło.
Według Michała Dąbrowskiego z ZTM, zmiana została przełożona na jesień z powodu remontów torów zaplanowanych na wiosnę. Według nieoficjalnych informacji, na zagęszczenie rozkładów po prostu zabrakło taboru.
Czy powód przedstawiony przez tę gazetę jest prawdziwy ?!
(ZTM przełożył ją o cztery dni, by nie wprowadzać zmian w prima aprilis.)
Świetnie! Ludzie jak na zbawienie czekali na tramwaje co 10 minut a tu kolejne przełożenie terminu zmian rozkładów!
 ](*,)](./images/smilies/eusa_wall.gif)
Jeszcze do tego pod żałosnym pretekstem.
Jednocześnie ZTM miał wprowadzić zmiany w częstotliwości kursowania w całym mieście – w szczycie co pięć i dziesięć minut (teraz co sześć i 12 minut), ale z tych planów nic nie wyszło.
Ale pasażerie mają już wyrobioną opinię na temat tego co się dzieje w komunikacji i nie jest to pozytywna opnia. Nawet ludzie , którzy nie interesują się komunikacją pamiętają, że ZTM od wakacji zmniejszył liczbę kusrów tramwajów i nie zamierza ich przywrócić (na moje zapewnienia, że wrócą od kwietnia tylko się śmiali ... i wyszło , że mieli rację!

)