: 25 wrz 2010, 11:13
Akurat w ZTM jest dowolność.
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://wawkom.waw.pl/
Wolfchen pisze:No i KEP postawiło na swoim.
6 stycznia wolny
RMF 24 pisze:To podatnicy zapłacą za wolne w święto Trzech Króli. Prezent, który dziś dali nam posłowie, wcale nie jest taki atrakcyjny - przekonuje w rozmowie z reporterką RMF FM Agnieszką Witkowicz ekonomista Rafał Antczak.
Posłowie zdecydowali wprawdzie równocześnie, że nie będzie można odbierać sobie wolnego za święta wypadające w soboty, więc do 2020 roku mamy na tej zmianie zyskać jeden dzień, ale obciążenie dla gospodarki i tak będzie duże. Nie chodzi bowiem tylko o liczbę wolnych dni. Problem polega głównie na tym, że Trzech Króli wypada zaraz po świętach Bożego Narodzenia i Nowym Roku, a to spowoduje wydłużenie tego martwego dla gospodarki okresu jeszcze o tydzień.
To wszystko sprawia, że planowanie pracy jest utrudnione, a wszystko, co jest utrudnione, jest kosztem dla gospodarki. Każdy dzień świąteczny taki "rozciągnięty" to jest dwu-, trzykrotnie większy koszt, bo powroty do pracy są trudniejsze i efektywność pracownika jest niższa - wyjaśnia Rafał Antczak
http://www.rmf24.pl/ekonomia/news-za-wo ... nId,299126
Mają mniej dni wolnych od pracy, niż my, o ile się nie mylę. Od 2011 ta liczba będzie wynosiła "tylko" 13, z czego aż 10 będzie świętami religijnymi...pawcio pisze:I żyją, mają się dobrze, ba, są najlepsi na naszym kontynencie.
W całej rozciągłości popieram - uważam, że jeśli już to właśnie 24 grudnia powinien być wolny. I tak duży procent ludzi nie pracuje w sposób normalny w ten dzień, więc straty byłyby najmniejsze, a poza tym 24 grudnia faktycznie ludzie mają co robić, a 6 grudnia - jakoś wątpię. Na cholerę komu wolny dzień na początku stycznia?Kleszczu pisze:Wolfchen pisze:No i KEP postawiło na swoim.
6 stycznia wolny
Lepiej by 24 grudnia zrobili wolny
Zależy od landu. Bywają takie z 14, z czego tylko dwa mają państwowe.Wolfchen pisze:Mają mniej dni wolnych od pracy, niż my, o ile się nie mylę. Od 2011 ta liczba będzie wynosiła "tylko" 13, z czego aż 10 będzie świętami religijnymi...pawcio pisze:I żyją, mają się dobrze, ba, są najlepsi na naszym kontynencie.
Nie dałoby rady. Nie ten kwartał.Szamot pisze:I wg starych przepisow mógłbym go sobie dokleić np. do Wielkanocy
To było miłe. W TW jak miałem dzień wolny za 01.05. i tak musiałem przyjść do pracy, a potem nie było tego kiedy odebrać i zostałem z wolną środą. Czysta rewelacja.Bastian pisze:Akurat w ZTM jest dowolność.
Tak, ale w przypadku Niemiec czy Austrii to uśredniłem liczbę - chyba, że rozpatrujemy landy jako osobne państwapawcio pisze:Bywają takie z 14, z czego tylko dwa mają państwowe.
Do 2 tygodni wolnego dosyć niskim kosztem dni urlopowych... Mam wrażenie, ze nasza kochana "młodzież" sobie zrobi ferie dłuższe... W 2011 roku 6 stycznia wypada w czwartek.Pink pisze:Na cholerę komu wolny dzień na początku stycznia?
Brawo Szerlok. U mnie się już mówiło o "sprzedaniu" 7 stycznia 2011, a w mym gimnazjum (publicznym) pojęcie pracujących sobót nie istniejeWolfchen pisze:Mam wrażenie, ze nasza kochana "młodzież" sobie zrobi ferie dłuższe... W 2011 roku 6 stycznia wypada w czwartek.
W Niemczech standardem są ferie w okresie 24.12-06.01, które są jedynymi feriami zimowymi w kalendarzu.JKTpl pisze:U mnie się już mówiło o "sprzedaniu" 7 stycznia 2011, a w mym gimnazjum (publicznym) pojęcie pracujących sobót nie istnieje
To zwiastuje baaardzo wysoką frekwencję od 3 do 5 stycznia.
W tej kwestii tak należy to rozpatrywać.Wolfchen pisze:Tak, ale w przypadku Niemiec czy Austrii to uśredniłem liczbę - chyba, że rozpatrujemy landy jako osobne państwa
Tyle, że mają chyba jeszcze 2 tygodnie na wiosnę, tak gwoli sprawiedliwości.pawcio pisze:W Niemczech standardem są ferie w okresie 24.12-06.01, które są jedynymi feriami zimowymi w kalendarzu.