Życie Warszawy pisze: Jednocześnie ZTM miał wprowadzić zmiany w częstotliwości kursowania w całym mieście – w szczycie co pięć i dziesięć minut (teraz co sześć i 12 minut), ale z tych planów nic nie wyszło.
Według Michała Dąbrowskiego z ZTM, zmiana została przełożona na jesień z powodu remontów torów zaplanowanych na wiosnę. Według nieoficjalnych informacji, na zagęszczenie rozkładów po prostu zabrakło taboru.
geograf pisze:Nie raz na tym forum było pisane, że 10-minutowy takt będzie "może" po wakacjach
Tak, brakło taboru... Zwłaszcza tego marnowanego na Jagiellońskiej, Puławskiej (14) czy w potrójniakach.
Więc w ramach poprawy komunikacji, "wychodząc naprzeciw licznym prośbom pasażerów" ZTM od jesieni wprowadzi kolejne kilkanaście potrójniaków. A żeby liczba wagonów się zgodziła to potnie się kolejne linie, oczywiście "tylko czasowo", w ramach dostosowania do wyłączeń remontowych. Ciekawe czy uda się wtedy wprowadzić takt 5/10 minut czy znowu się ogłosi że brakło taboru...
A jeszcze bardziej jestem ciekaw jak ZTM wybrnie z tego cyrku, kiedy zakończą się wszystkie remonty i modernizacje. Potnie tramwaje na W-Z i w Alejach bo się będą dublowały z II linią metra?
A jak wiele warte są zapewnienia ZTM to będzie się można przekonać na "nowej" linii 28. Szumnie zapowiadano że zmiana końcówki 28 z 2 ma na celu zmniejszenie przewozu powietrza w drugich wagonach na Powstańców Śląskich i Reymonta. I co? I na "nowej" 28 połowa brygad to będą składy dwuwagonowe. A żeby liczba taboru się zgadzała to w zamian zmniejszy się liczbę brygad na 9 i 26 (w porannym szczycie o ponad 10%) a na 3 w DS pojawi się solówka.
A żeby motorniczowie nie nudzili się na dojazdach to wprowadzi się R-3 Mokotów na 23, w zamian R-1 Wola będzie gromadnie występowała na 14. Dla R-4 Żoliborz przewidziano za to połowę brygad linii 4.
Już jest fun. A jeszcze czekamy na rozkłady i zapowiadaną likwidację stad.