Strona 120 z 344

: 06 paź 2011, 16:49
autor: przewoz
To ciągle skrajnia UIC. Wagony piętrowe spełniają podstawową skrajnię UIC.

W regulaminie przydzielania tras masz podane, które linie i na jakich odcinkach skrajni UIC nie spełniają.
Załącznik 2.9:
http://www.plk-sa.pl/fileadmin/Oferta/R ... .9_w.0.pdf
Ot, choćby tunel średnicowy:
WARSZAWA ZACHODNIA - WARSZAWA REMBERTÓW N -2,396 4,254 sieć trakcyjna (wysokość) 4788
WARSZAWA ZACHODNIA - WARSZAWA REMBERTÓW P -2,396 4,254 sieć trakcyjna 4776
To nie jest problem wagonu. Ale przewoźnik powinien zdawać sobie sprawę, że mogą być problemy.
Podobnie w wykazie są wszystkie perony, słupy etc.
Zapoznać się. Pracownicy kolei powinni to znać :)

: 06 paź 2011, 17:18
autor: rufio198
Tiaaa - tylko dziwnym trafem przed remontem tunel średnicowy spełniał wymagania skrajni UIC, i jakoś wagony piętrowe mogły tamtędy bez ograniczeń przejeżdżać.
Problem zaczął się po remoncie kiedy podwyższono podłoże w tunelu, bo nagle się okazało że leży płyta której usunąć nie można.
Pamiętasz ile to poszło w górę?

: 06 paź 2011, 19:10
autor: Bastian
rufio198 pisze:Tiaaa - tylko dziwnym trafem przed remontem tunel średnicowy spełniał wymagania skrajni UIC, i jakoś wagony piętrowe mogły tamtędy bez ograniczeń przejeżdżać.
No właśnie - wagony się przecież przez ten remont nie zmieniły, to tunel od tego czasu niedododi.

: 06 paź 2011, 20:35
autor: kajo
rufio198 pisze:Tiaaa - tylko dziwnym trafem przed remontem tunel średnicowy spełniał wymagania skrajni UIC, i jakoś wagony piętrowe mogły tamtędy bez ograniczeń przejeżdżać.
Problem zaczął się po remoncie kiedy podwyższono podłoże w tunelu, bo nagle się okazało że leży płyta której usunąć nie można.
Pamiętasz ile to poszło w górę?
Z tego co było mówione na forum i w mediach to tunel zmienił wysokość o jakieś 2 cm, ale nie pamiętam w którą stronę, także i tak piętrusy by nie mogły jeździć. Po średnicy mogą jeździć jedynie wagony BHP(Bipy) bo są niższe.

PS Słyszałem, że po średnicy jeździły także Bohuny i nikt się tym nie przejmował, ale przy okazji remontu zmierzono tunel, sprawdzono przepisy i ustalono skrajnie wagonu jaki może jeździć w tunelu średnicowym:)

: 06 paź 2011, 20:41
autor: przewoz
Pamiętasz ile to poszło w górę?
Nie pamiętam szczegółów. Kilka centymetrów. Wystarczyło.
Ale jedna uwaga: przed remontem przez tunel jeździły BIPy. Nie pamiętam, żeby jeździły bohuny.
BIPy mają to do siebie, że są dosłownie o kilka centymetrów niższe niż bohuny i KMowe AB/Bhpumnx.
One teraz też by nie weszły (już), ale wtedy chyba nie było problemu żadnego jeszcze.
Afera była o to również, że bezpośrednio po remoncie dokument który cytuję OIDP nie zawierał tego oznaczenia ograniczonej skrajni...

[ Dodano: |6 Paź 2011|, 2011 20:46 ]
kajo pisze:mogą jeździć jedynie wagony BHP(Bipy) bo są niższe.
Właśnie chyba już "mogły".
Można zobaczyć wymieniony dokument, odjąć 30cm i sprawdzić, czy wysokość która nam wyjdzie będzie co najmniej równa wysokości Bipy.

Jeżeli IC kupią takie same składy, to przy byle padaczce na Centralnym - nie będzie alternatywnej trasy objazdowej (p. Śródmieście). Stąd mają szansę jeszcze pomyśleć zobaczyć, czy opłaca się kupować składy o 7-10cm niższe (o ile takie znajdą na rynku, albo ktoś im je zrobi i nie wpłynie to negatywnie na komfort podróżnych).

: 06 paź 2011, 21:10
autor: zofey
Ja widziałem Bipę (lub Bohuna) na Powiślu po remoncie.

: 07 paź 2011, 20:08
autor: przewoz
Jeżeli IC kupią takie same składy, to przy byle padaczce na Centralnym - nie będzie alternatywnej trasy objazdowej
Zacytowałem samego siebie. Tak właśnie będzie. Wagony zamawiane przez IC mają mieć skrajnię maksymalną wg obrysu G2. A to oznacza, że wysokość wagonu przekracza dopuszczalną wysokość wagonu w tunelu podmiejskim...

: 07 paź 2011, 23:24
autor: Wolfchen
przewoz pisze:A to oznacza, że wysokość wagonu przekracza dopuszczalną wysokość wagonu w tunelu podmiejskim...
Pytanie, czy przy remoncie tunelu dalekobieżnego nie będzie powtórki z rozrywki... :-k

: 08 paź 2011, 7:57
autor: Glonojad
przewoz pisze: Jeżeli IC kupią takie same składy, to przy byle padaczce na Centralnym - nie będzie alternatywnej trasy objazdowej (p. Śródmieście).
Mogą skończyć na Zachodnim, mogą pojechać przez Gdański. Bez przesady, ze względu na sytuacje epizodyczne nie kupujmy jakichś karłowatych wagonów!

: 08 paź 2011, 12:34
autor: przewoz
OK. Przy okazji remontu nitki dalekiej powiedz to wybrednym łodziakom :> Mnie to nie przeszkadza. Mogą codziennie jeździć na Gdański i kończyć na Zachodnim :)
Te epizodyczne sytuacje zdarzają się póki co nawet kilka razy w miesiącu
Karłowatość = -8cm. Tak jak mówię - to równie dobrze może być kwestia zawieszenia. Pozostanie chyba jeszcze coś tam zeszlifować na Śródmieściu (któraś krawędź nie trzymała też skrajni przy łuku, zapewne w torze nr 2 przy wyjeździe z tunelu) i wszystko by grało w w razie wypadku.

Wagony dla IC mają być 3 typów: klasy 2, normalne, kl 2 z wydzieloną przestrzenią dla niepełnosprawnych i na rowery i klasy 1 (normalne).
Łącznie 5 składów po 6 wagonów.

: 08 paź 2011, 13:17
autor: Wolfchen
przewoz pisze:Mogą codziennie jeździć na Gdański i kończyć na Zachodnim
Ewentualnie na Głównej zrobić dworzec czołowy na czas remontu (i ewentualnych awarii) + na kończenie niektórych aglo na stałe (np. z Góry Kalwarii/Piaseczna). :-k

: 25 paź 2011, 22:39
autor: sajbeer
W miejscowości Tunel na trasie z Warszawy do Krakowa, gdzie znajduje się 600-metrowy tunel, trwają testy pierwszej w Polsce sztywnej sieci trakcyjnej(...)

http://inforail.pl/text.php?from=search&id=36092

http://www.plk-sa.pl/czytelnia/infrator ... -w-tunelu/

I problem skrajni będzie rozwiązany.

: 25 paź 2011, 22:58
autor: Bernard
Obydwa artykuły z zeszłego roku. Więc pytanie jak te testy wypadły.

: 09 lis 2011, 14:10
autor: Bernard
Obrazek

Kolej poluje na gapowiczów. Nawet na krótkich odcinkach

Spółka InterCity walczy z podróżującymi na gapę na krótkich odcinkach, np. między Warszawą Wschodnia a Zachodnią. Takich pasażerów wyłapuje specjalna firma. Przy okazji kary dostają pasażerowie, którzy nie zdążyli kupić biletu u konduktora.


Niemiła przygoda w sobotę spotkała panią Paulinę. - Po południu wyjeżdżałam do Łodzi, ale na dworzec wpadłam w ostatniej chwili, o mało nie spóźniwszy się na pociąg. Gdy chciałam kupić bilet, pani w kasie poradziła, że szybciej będzie kupić u konduktora i żebym biegła szybko do wagonu. Tuż przed odjazdem zdyszana wpadłam do ostatniego wagonu pociągu do Łodzi - relacjonuje pani Paulina. - Ledwo zdjęłam płaszcz, do mojego przedziału wmaszerował mężczyzna. Okazało się, że to kontroler. Zażądał biletu. Oczywiście go nie miałam, bo dopiero co wsiadłam i dopiero zamierzałam szukać konduktora. Albo na niego poczekać i wtedy kupić bilet - opowiada pani Paulina.

Kontroler nie chciał słuchać wyjaśnień o spóźnieniu i pani w kasie: stwierdził, że pani Paulina zobowiązana była natychmiast zgłosić się do konduktora. Wypisał tzw. wezwanie do zapłaty na 334 zł (34 zł za bilet i 300 zł opłaty karnej). - W specjalnej rubryce częściowo wpisałam wyjaśnienia, że to z powodu spóźnienia na dworzec nie miałam biletu i że oczekiwałam na przyjście konduktora. Częściowo, bo zniecierpliwiony kontroler wyrwał mi bloczek. Rzucił też, że mogę pisać odwołanie, ale to nic nie pomoże - opowiada pasażerka. - Najdziwniejsze, że na wezwaniu jako "miejsce ujawnienia" wpisano Warszawę Wschodnią. Czyli nawet nie zdążyliśmy opuścić stacji, a już dostałam mandat za jazdę na gapę. Czy to w porządku? - pyta pasażerka.

Podobną sytuację zaobserwowaliśmy w pociągu TLK do Krakowa w piątek. Na Wschodniej do przedziału wsiadła młoda dziewczyna, zajęła miejsca dla siebie i koleżanki, która miała dosiąść się na Centralnej. Nie wychodziła z przedziału, by ich nie stracić. Już za chwilę tłumaczyła się mężczyźnie z identyfikatorem, że nie ma biletu, ale chce go kupić. Bez rezultatu. Również ona zaczęła podróż z mandatem w ręku.

Okazuje się, że spółka InterCity wynajęła "podmiot prywatny", czyli firmę kontrolerską, która krąży po pociągach należących do Tanich Linii Kolejowych, których InterCity jest właścicielem. Spółka nie chce zdradzić jej nazwy. - Jej celem jest uzupełnienie istniejącego systemu kontroli na krótkich odcinkach. Zdarzało się, że ludzie korzystali z tłoku uniemożliwiającego sprawdzenie biletów i jeździli pociągiem na krótkim dystansie - mówi Małgorzata Sitkowska ze spółki InterCity. Co oznacza "krótki dystans"? To np. darmowa szybka podróż pociągiem bez ulicznych korków z Warszawy Wschodniej na Zachodnią.

- Jednak czy firma kontrolerska dobrze zrozumiała swoje zadania i czy od gapowiczów odróżnia spóźnionych, ale uczciwych pasażerów? - pytamy.

- Sprawa będzie przez nas wyjaśniana. Warto, aby pasażerka zgłaszająca skargę dołączyła do niej opis zdarzenia - radzi Małgorzata Sitkowska. Przypomina też, że według obowiązujących przepisów w pociągach TLK (w odróżnieniu od pociągów Ex, EIC i EC) podróżny bez ważnego biletu zobowiązany jest zgłosić się do konduktora w celu jego nabycia przed wejściem do pociągu lub niezwłocznie po wejściu.

Co to znaczy "niezwłocznie"? Dobrze to wiedzą pasażerowie autobusów i tramwajów łapani przez kontrolerów zaraz po wejściu do pojazdu, a przed skasowaniem biletu lub jego kupnem u kierowcy. Po zalewie skarg ZTM wprowadził definicję określenia "niezwłocznie" - bez zbędnej zwłoki. - Czy zdjęcie płaszcza i położenie bagażu na półce to według spółki InterCity "zbędna zwłoka", czy jeszcze nie? - zastanawia się pani Paulina.
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34 ... nkach.html

: 09 lis 2011, 14:38
autor: Wolfchen
Ja "bez zbędnej zwłoki" rozumiem jako zgłoszenie się do konduktora przed zajęciem miejsca siedzącego. 8-(