Glonojad pisze: O tendencyjnym doborze przykładów jedynie![]()
EOT
Moderator: Wiliam
Kurcze, też tak uważam ale mam jedno ale: To powinno być metro.Glonojad pisze:Swoją drogą, gdyby miasto podjęło odważną decyzję i zrezygnowało definitywnie z budowy wschodniego odcinka 3 linii metra w obecnym śladzie (propagandowo zwanego wąsem M2, co jest oczywiście bzdurą z uwagi na układ funkcjonalny stacji Stadion), to można by kombinować z budową tramwaju POD Saską Kępą i trasą Łazienkowską w standardzie "lekkiego metra". Byłoby to rozwiązanie bez wątpienia niezwykle kosztowne, ale szereg problemów by rozwiązywało; na Gocławiu, po przejściu przez al. Tysiąclecia, tramwaj mógłby polecieć po powierzchni w szerokim korytarzu Bora.
A ja mam zupełnie na odwrótBastian pisze:Ja też bym widział. Tym bardziej żałuję, że nie zdecydowano się na model "niemiecki" (jeden z paru) - a więc coś pośredniego (de facto tramwaj z tunelami, premetro - jak kto woli).

No to po to tunel by był...Czotyk pisze:tramwaj w wykonaniu warszawskim jest po prostu wolny - ograniczenia, światła, często przystanki, ograniczenia.
Z przebiegu dyskusji - potraktuj to jako podsumowanie dyskusjiGlonojad pisze:Dlaczego twierdzisz, że zaproponowana trasa jest zła?
A ciekawe jak z przepustowością? Jak tramwaje jeżdżą na widoczność, to możesz puścić stadami nawet co chwilę, a w tunelu jednak masz jakiś system sterowania, który ma spore marginesy bezpieczeństwa. Zresztą - czy udałoby się przeskoczyć dylematy, przed którymi stał Kraków przy "szybkim" tramwaju?Bastian pisze:No to po to tunel by był...Czotyk pisze:tramwaj w wykonaniu warszawskim jest po prostu wolny - ograniczenia, światła, często przystanki, ograniczenia.
Znalazłem wątek Tramwaje, metro czy LRT?, ale tam 6 lat temu udowadniałeś świętość metra przez 100 postów, nie ma co do tego wracać. Poziom metrofilstwa zresztą chyba wcale ci nie spadł.MeWa pisze:Dyskusja idealnie na temat o lekkiej kolei a metrze (było coś takiego)
Pewnie, Warszawa ma ze 35 km z północy na południe, wstawiajmy zatem linie ciężkiej szyny co kilometr (lub mniej) w Śródmieściu... Tak, tak, rewelacyjny to pomysł. Co prawda po tej trasie mamy obecnie dwa autobusy z podażą na poziomie bodaj 3000 miejsc, ale metro na 30 000 z pewnością się obroni...Czotyk pisze: III linia jest dobrym (od Dw. Zachodniego przez Politechnikę do pl. Na Rozdrożu) pomysłem
A to, dla odmiany, będzie mądry objazd? Bo, jak wiadomo, z placu na Rozdrożu najkrótsza droga na rondo Marsa biegnie przez Gocław (i Saską Kępę) właśnie... co prawda Saska Kępa na lewo od TŁ, Gocław na prawo od TŁ, ale to przecież drobiazgi. I metro w miejscu z Bora w TŚ skręci, nie ma problemu... eh.ale trzeba ją skorygować, tj. zamiast odbijać bzdurnie na północ robiąc głupi objazd winna iść pod Saską Kępą i Gocławiem do nowego punktu przesiadkowego przy rondzie Marsa
A pod Marymoncką jest?MeWa pisze:A jak chcesz inaczej? Przecież nie będziesz jeździł na widoczność w tunelu.KwZ pisze:Ale że chcesz wstawiać SBL, bo tunel?
No, akurat tak... (przy założeniu, że nie mówimy o rondzie Waszyngtona).Glonojad pisze:jak wiadomo, z placu na Rozdrożu najkrótsza droga na rondo Marsa biegnie przez Gocław (i Saską Kępę) właśnie...
Tylko część. Rozumiem, że raczej chodziło o przebieg TŁ - Egipska - Bora - Rechniewskiego - TS.Glonojad pisze:co prawda Saska Kępa na lewo od TŁ
Z Politechniki na pl. na Rozdrożu dwa autobusy?Glonojad pisze:Pewnie, Warszawa ma ze 35 km z północy na południe, wstawiajmy zatem linie ciężkiej szyny co kilometr (lub mniej) w Śródmieściu... Tak, tak, rewelacyjny to pomysł. Co prawda po tej trasie mamy obecnie dwa autobusy z podażą na poziomie bodaj 3000 miejsc, ale metro na 30 000 z pewnością się obroni...Czotyk pisze: III linia jest dobrym (od Dw. Zachodniego przez Politechnikę do pl. Na Rozdrożu) pomysłem
Tak, oczywiście że biegnie. Nie widzę powodu do kpin. I nie ma potrzeby skręcać na skrzyżowaniu ulic, metro może iść pod budynkami i mieć łagodniejsze łuki.Glonojad pisze:A to, dla odmiany, będzie mądry objazd? Bo, jak wiadomo, z placu na Rozdrożu najkrótsza droga na rondo Marsa biegnie przez Gocław (i Saską Kępę) właśnieale trzeba ją skorygować, tj. zamiast odbijać bzdurnie na północ robiąc głupi objazd winna iść pod Saską Kępą i Gocławiem do nowego punktu przesiadkowego przy rondzie Marsa