Strona 13 z 16

: 31 gru 2006, 10:43
autor: TJ
solaris8315 pisze:Mieli 3322 i jakoś sobie jeździł liniowo nawet jako szkoleniówka...
3322 nie miał wyposażenia nauki jazdy tylko nr tab. więc szkoleniówką fizycznie nigdy nie był.

: 31 gru 2006, 20:33
autor: Jamnik
Piotrek pisze:A dlaczego - po wypadku takim nie może już jeździć liniowo? 8-[
Nie może, bo oni biorą odszkodowanie od ubezpieczyciela, a potem odkupują złom. A taki pojazd nie może już zostać zarejestrowany jako pojazd do przewozu pasażerów.

: 31 gru 2006, 20:57
autor: SławekM
TJ pisze:
solaris8315 pisze:Mieli 3322 i jakoś sobie jeździł liniowo nawet jako szkoleniówka...
3322 nie miał wyposażenia nauki jazdy tylko nr tab. więc szkoleniówką fizycznie nigdy nie był.
Ale miał być przerobiony. Jak wyszło, każdy widzi.

: 02 sty 2007, 21:54
autor: Plesim
Tym którzy mogą oglądać TVN Turbo polecam najnowsze wydanie magazynu "Karambol". Duża jego część poświęcona jest katastrofie 8740. Można obejrzeć zniszczenia jego wnętrza (powyginane poręcze, fotele i złamana podłoga). Można też zobaczyć jak niewiele brakowało do stoczenia się busu ze skarpy.

: 02 sty 2007, 22:08
autor: dzidek
Co do tej latarni to właśnie kierowcy na R7 mówią, że tylko dzięki niej autobus nie spadł w dół. Poza tym nadal nie ma świadków więc jak narazie kierowca jest winny tej katastrofy. Podobno pracownicy R7 buntują się i coraz głośniej i częsciej mówią, że jedynym wyjściem w podobnej sytuacji będzie uderzyć w pojazd , który zajedzie drogę.

: 02 sty 2007, 22:50
autor: jacek
dzidek pisze:Co do tej latarni to właśnie kierowcy na R7 mówią, że tylko dzięki niej autobus nie spadł w dół. Poza tym nadal nie ma świadków więc jak narazie kierowca jest winny tej katastrofy. Podobno pracownicy R7 buntują się i coraz głośniej i częsciej mówią, że jedynym wyjściem w podobnej sytuacji będzie uderzyć w pojazd , który zajedzie drogę.
W tej sytuacji ,raczej takowego nie było.
Minęło już tyle czasu i nie ma świadków-jakoś dziwnie podejrzane?
Na mój gust i doświadczenie było to niedostosowanie prędkości do panujących warunków na drodze.

: 03 sty 2007, 11:35
autor: TJ
dzidek pisze:Co do tej latarni to właśnie kierowcy na R7 mówią, że tylko dzięki niej autobus nie spadł w dół. Poza tym nadal nie ma świadków więc jak narazie kierowca jest winny tej katastrofy. Podobno pracownicy R7 buntują się i coraz głośniej i częsciej mówią, że jedynym wyjściem w podobnej sytuacji będzie uderzyć w pojazd , który zajedzie drogę.
Kierowcy dużo mówią - ja musze wszystkich najmądrzejszych uwag wysłuchiwać bo tam pracuje ale reszcie możesz oszczędzić takich uwag ludzi którzy widzieli wyłącznie plakat na dyspozytorni.

: 03 sty 2007, 16:48
autor: Marcinos
dzidek pisze:Co do tej latarni to właśnie kierowcy na R7 mówią, że tylko dzięki niej autobus nie spadł w dół. Poza tym nadal nie ma świadków więc jak narazie kierowca jest winny tej katastrofy. Podobno pracownicy R7 buntują się i coraz głośniej i częsciej mówią, że jedynym wyjściem w podobnej sytuacji będzie uderzyć w pojazd , który zajedzie drogę.
Z całym szacunkiem dla kierowców. TRZEBA WALIĆ W SAMOCHÓD, A NIE W LATARNIĘ. A samochodu, według mnie, nie było.

: 03 sty 2007, 19:33
autor: Piotrekbe
Może powodem wypadku był popsuty autobus :?: :?: :?: Trzeba taką wersje zdażeń wziąść pod uwagę.

: 03 sty 2007, 20:50
autor: Marcinos
Mnie dziwi jedno. Autobus po wypadku był równolegle do jezdni. Znaczyło by to, że kierowca ratował się przed spadnięciem z nasypu. I za to mu chwała.

: 03 sty 2007, 23:34
autor: Bastian
Marcinos pisze:TRZEBA WALIĆ W SAMOCHÓD, A NIE W LATARNIĘ. A samochodu, według mnie, nie było.
Zwłaszcza walić w te samochody, których nie ma. Tak, tak.

: 04 sty 2007, 7:04
autor: reserved
Marcinos pisze:Znaczyło by to, że kierowca ratował się przed spadnięciem z nasypu. I za to mu chwała.
Pierwsza reakcja kierowcy, żeby uratowac autobus.

: 04 sty 2007, 8:36
autor: TJ
djmc100 pisze:
Marcinos pisze:Znaczyło by to, że kierowca ratował się przed spadnięciem z nasypu. I za to mu chwała.
Pierwsza reakcja kierowcy, żeby uratowac autobus.
Jeździłeś jakimkowlwiek samochodem kiedykolwiek?

: 04 sty 2007, 9:30
autor: MZ
Marcinos pisze:Mnie dziwi jedno. Autobus po wypadku był równolegle do jezdni. Znaczyło by to, że kierowca ratował się przed spadnięciem z nasypu. I za to mu chwała.
:arrow: Jak już wjechał w słupki, a potem w latarnię, to raczej nie miał żadnych możliwości manewrowania, zwłaszcza przy tej szybkości. Takie ustawienie autobusu na słupie było prawdopodobnie powodem jego zarzucenia.

: 04 sty 2007, 13:18
autor: Wolfchen
Teoretycznie autobus jest wtedy bezwładny, ale jeśli trzecia oś jest zestrojona z ukł kierowniczym i nie uległa uszkodzeniu będąc w kontakcie z ziemią jest teoretyczna możliwość niewielkiego manewru. Chociaż pewnie większe znaczenie miały słupki, po których "jechała" kratownica...