Strona 13 z 32

: 07 paź 2010, 20:29
autor: Czotyk
reserved pisze:Ktoś może mi powiedzieć, że jestem taki wygodniś, że chce się rozłożyć i mieć tramwaj dla siebie. Nieprawda, chcę mieć min. przestrzeni dla siebie, żeby móc oddychać nie narażając innych na czucie moich wydechów i nie bycie szturchanym przez innych. Wczoraj np. jedna kobieta się przewróciła na drzwi bo inni ją wypchnęli, dobrze, że drzwi były zamknięte.
Spróbój się przejechać 9 albo 24 w godz. 7-8 do centrum z alei Waszyngtona. Ja jeżdżę tam codziennie i mam tylko jedno słowo: Koszmar
Tramwaje mają tam wysoką częstotliwość, ale i tak przyjeżdżają zawalone jak cholera. Na Kinowej czy Parku Skaryszewskim ludzie najnormalniej w świecie nie mieszczą się do tramwaju. Czasami trzeba przepuścić nawet 2 składy! Jak był 22 z Wiatracznej to do niego można było wsiąść. Dobrze, że zamiast niego dali te kursy skrócone 9 z Wiatracznej bo bym ich zasypał skargami. Mam też niby do wyboru autobus. Ze 158 ludzie zawsze wysypują się na Kinowej, żeby przesiąść się w tramwaj, więc miejsce jest, ale na alei Waszyngtona tyle stoi, że nawet biorąc pod uwagę buspas w Al. Jerozolimskich to się nie opłaca.

: 07 paź 2010, 21:17
autor: kebe
Czotyk pisze: Spróbój się przejechać 9 albo 24 w godz. 7-8 do centrum z alei Waszyngtona. Ja jeżdżę tam codziennie i mam tylko jedno słowo: Koszmar
Tramwaje mają tam wysoką częstotliwość, ale i tak przyjeżdżają zawalone jak cholera. Na Kinowej czy Parku Skaryszewskim ludzie najnormalniej w świecie nie mieszczą się do tramwaju. Czasami trzeba przepuścić nawet 2 składy! Jak był 22 z Wiatracznej to do niego można było wsiąść. Dobrze, że zamiast niego dali te kursy skrócone 9 z Wiatracznej bo bym ich zasypał skargami. Mam też niby do wyboru autobus. Ze 158 ludzie zawsze wysypują się na Kinowej, żeby przesiąść się w tramwaj, więc miejsce jest, ale na alei Waszyngtona tyle stoi, że nawet biorąc pod uwagę buspas w Al. Jerozolimskich to się nie opłaca.
Eee. Z tym różnie jest... Dopóki coś się nie spóźni da się przeżyć. Ale np. dziś spóźniło się 24 ok 7.35 - skutek cały tramwaj napchany i ludzie nie wchodzą. Dodatkowo 158 na U18 - 4min wcześniej wyrzuca ok 15 osób. Na Kinowej stoi ok 30 osób. W 24 wpycham się ja i ok 15 osób, za nami jedzie 9 to reszta z Kinowej też wsiada... Ale już na Skaryszewskim to tylko patrzą i czekają na następny.

Gorzej to jest jednak przy powrotach. Jazda stadna tramwajów, ścisk i 30 min z Zawiszy do palmy.

Ja się teraz pytam... Tramwaj na Gocław przez Waszyngtona? :głupek:

: 07 paź 2010, 22:03
autor: Czotyk
Poroniony pomysł z tym tramwajem na Gocław. Metro tam powinni dać. I nie chodzi mi o tą głupią odnogę od Stadionu przez wiatrak, ale o zmienienie trasy tej linii co ma biec od dw. zachodniego. Na rondo Waszyngtona nie powinna jechać bo to debilizm. Powinna jechać na Gocław, a potem przez promenadę, Witolin i węzeł Marsa do Marysina.

: 07 paź 2010, 22:22
autor: reserved
Ta... a dalej może przez Ząbki, Marki na Tarchomin?

: 07 paź 2010, 22:36
autor: Bastian
Czotyk pisze:W ogóle nie byłoby tego tematu gdyby zrobili to torowisko jak trzeba. Bubel piep***ny.
Torowisko zostało wyciszone. Problem w tym, że od przejazdu tramwajów (i nie tylko, ale te są najcięższe) łomocze metalowa konstrukcja wiaduktu. Tego się tak łatwo nie przeskoczy.

[ Dodano: |7 Paź 2010|, 2010 22:38 ]
kebe pisze:Ja się teraz pytam... Tramwaj na Gocław przez Waszyngtona? :głupek:
Nie bardzo widzę związek. To będzie źle, jeśli będzie więcej kursów od strony Waszyngtona, a mniej od Zielenieckiej? 8-(

: 07 paź 2010, 22:48
autor: pawcio
Wszyscy zakładają, że Gocław pojawi się na Jerozolimskich doatkowo. Nikt (no prawie nikt) nie uwzględnia, że wówczas już będzie M2C.

: 08 paź 2010, 6:58
autor: Glonojad
1. Dodatkowo na Alejach mógłby się pojawić, chociaż wymagałoby to przebudowy placu Zawiszy, niektórych zbyt wąskich przystanków w Alejach i korekt w programach ZSZR, które po flagowej inwestycji ZTM typu "kubeł z farbą" stały się nieadekwatne do rzeczywistości.

2. Wbrew pozorom, w Alejach już dzisiaj można dokonać optymalizacji wykorzystania. Do odstrzału na dzień dobry jest 8 na wschodniej części (a ostatnio chyba także na zachodniej).

3. Oczywiście, Gocław się prawdopodobnie pojawi już po oddaniu M2C, bo jest w głebokiej... puszczy :p jeśli chodzi o zaawansowanie. Chociaż jeszcze zobaczymy, jak Turkom pójdzie budowa, mają taką "renomę", że polscy podwykonawcy dodatkowo się zabezpieczają mając w pamięci tunel krakowski...

: 08 paź 2010, 12:26
autor: chester
Bastian pisze:Torowisko zostało wyciszone. Problem w tym, że od przejazdu tramwajów (i nie tylko, ale te są najcięższe) łomocze metalowa konstrukcja wiaduktu.
I istnieje potwierdzona zależność między prędkością tramwaju i stopniem łomotania konstrukcji?

: 08 paź 2010, 13:02
autor: Bastian
A zdrowy rozsądek ci tego nie podpowiada? 8-(

: 08 paź 2010, 13:39
autor: chester
Nie. Spodziewałbym się wpływu dynamiki (przyspieszenia/opóźnienia) na konstrukcję mostu czy wiaduktu, natomiast prędkości jednostajnej jednak nie.

: 08 paź 2010, 13:57
autor: Bastian
Hm. A jak przejedziesz (ruchem jednostajnym) rowerem po moście wyłożonym deskami, to czy głośność zależy od prędkości?

: 08 paź 2010, 14:48
autor: chester
Bastian pisze:A jak przejedziesz (ruchem jednostajnym) rowerem po moście wyłożonym deskami, to czy głośność zależy od prędkości?
Wszystko zależy od konkretnego przypadku. Można sobie tak ułożyć z desek most, że w pewnych zakresach prędkości zasada "im szybciej - tym głośniej" będzie zachowana. Niemniej tego przykładu chyba nie można zastosować jako analogii, gdyż oddziaływanie "koło roweru - deska" tym bardziej spełnia warunek "szybciej => głośniej", im węższa deska (hałas sprężynujących desek jest tym lepszy, im oddziaływanie koła roweru krótsze, a deski węższe - im siła działająca w dół jest krótsza, nawet jeśli słabsza przy wyższej prędkości).
Jeśli konstrukcja wiaduktu zbudowana jest z poprzecznych wąskich (bardzo) i elastycznych belek, ułożonych poprzecznie - ewentualnie można szukać analogii do Twojego przykładu.

Poza tym, hałas sam z siebie jest zawsze generowany przez, a nawet można chyba przyjąć za aksjomat, iż jego natężenie będzie skorelowane pozytywnie z prędkością, ale w tym konkretnym przypadku chodzi _wyłącznie_ o istotny dodatni przyrost hałasu względem jego "normalnego" poziomu (czyli takiego, jaki wydaje jadący tramwaj po moście/wiadukcie tego typu), pochodzący wprost z tego, po czym jedzie (ta konkretna konstrukcja wiaduktu) i również skorelowany pozytywnie z prędkością.
Trudno także oczekiwać, iż pod wiaduktem będzie cichutko, nic nie będzie się odczuwać - to chyba rzadko (w ogóle?) spotykany przypadek. W danych warunkach dźwięk będzie się odbijał od ścian i tyle. A może po prostu hałasuje sam tramwaj z siebie, bo musi hałasować, dudni pod wiaduktem, bo taka akustyka, a ludziom się wydaje, że w ścisłym centrum komunikacyjnym miasta będą słuchać śpiewu skowronków?

Na ogół, jeżeli znana jest przyczyna, jej opis wręcz z inżynierską precyzją można przeczytać w codziennej prasie. Odnosnie tej sprawy, jest zasłanianie się enigmatyczną konstrukcją mostu/wiaduktu, ale bez żadnych konkretów. Proszę bardzo:
GW pisze: Ograniczenie prędkości do 20 km/godz. na wyremontowanej kosztem kilkudziesięciu milionów złotych linii tramwajowej wzdłuż Al. Jerozolimskich. - Bo mieszkańcy narzekali na hałas - usprawiedliwiają się urzędnicy. A miało być i cicho, i szybko.
[...]
- Wciąż dostawaliśmy skargi na duży poziom hałasu od spółdzielni mieszkaniowych z okolic al. 3 Maja na Powiślu - mówi rzecznik Tramwajów Warszawskich Michał Powałka. Na uwagę, że po remoncie hałas miał się przecież zmniejszyć, podaje wyniki pomiarów: spadł zaledwie o trzy decybele za dnia i o cztery nocą.
[...]
Tramwajarze obiecywali wtedy, że "coś na to poradzą". Najpierw z Alej wycofali najstarsze składy z lat 60., które głośno wyją. Na nic się to zdało, więc teraz wymyślili: trzeba jeździć wolno. - Ale tylko na 300-metrowym odcinku między przystankiem przy moście a ul. Kruczkowskiego - zastrzega prezes Tramwajów Warszawskich Krzysztof Karos. - Dalej, do Muzeum Narodowego nie ma już domów i tam podnieśliśmy ograniczenie prędkości do 50 km/godz. Tak samo w drugą stronę - na moście i koło Stadionu Narodowego.
Po tych przetasowaniach z limitami prędkości czas przejazdu całego 1400-metrowego odcinka według rzecznika Powałki skróci się "o kilkadziesiąt sekund". Prezes Karos: - Zastosowaliśmy na tym wiadukcie najnowocześniejsze metody. Udało się wyeliminować drgania, ale ten nadmierny hałas to także wina konstrukcji. W tym jednym punkcie jego poziom rzeczywiście pozostał bez zmian.
Źródło

albo:
TVN W-wa pisze:Ograniczenie prędkości, wynika z konstrukcji mostu, która nie pozwala na szybszą, prędkość komunikacyjną na tym moście - wyjaśnia rzecznik Tramwajów Warszawskich Michał Powałka.
Źródło

Wydaje się, jakby tak naprawdę nie wiadomo było, gdzie leży przyczyna (i czy w ogóle jest jakakolwiek, czy może po prostu to jest hałas, który wydaje tramwaj na konstrukcji wiaduktu/mostu), a zmniejszanie prędkości to działania czysto prewencyjne, ale nieco na oślep, bez specjalnego uzasadnienia.

A wydawało się, że wiadomo z góry, o co chodzi:
TW pisze:Pytania dziennikarzy i odpowiedzi Zarządu oraz Ekspertów TW podczas Konsultacji Społecznych
Konferencja Prasowa w dniu 7.07.2005 r. odbyta w siedzibie Zarządu Tramwajów Warszawskich Sp. z o.o.
Wielu czytelników skarży się na ogromny hałas dobiegający z torowiska przy Moście Poniatowskiego. Czy podczas modernizacji tej trasy coś się zmieni?
Tak. Ten odcinek trasy mamy szczególnie na uwadze. Zastosujemy niejako dwustopniową izolację. Koryto torowiska wyłożymy gumą, w to wylana zostanie płyta betonowa i w płycie betonowej szyny będą ułożone w elastycznej żywicy. To znacznie zmniejszy drgania, wibracje oraz oczywiście i hałas dobiegający z torowiska.
Źródło

A propos, w komentarzach pod GW ktoś napisał, że różnica 3 dB, to dwukrotnie ciszej, ktoś może potwierdzić/zaprzeczyć?

: 08 paź 2010, 15:52
autor: Rosa
Czyli mozna przyjąc że "niedasie" aby tramwaj tam jeździł z normalna prędkoscią az do czasu wybudowania nowego mostu :D
Ale tramwaje sa takie cudowne i takie przyszłościowe tylko źli ludzie im kłody pod wózki rzucają i gdyby nie czynniki zewnetrzne to by jeździły szybko, punktualnie i byłyby wspaniałe.


Ps Tak 3 dB mniej odbieramy jako dźwiek o polowe cichszy

: 08 paź 2010, 15:53
autor: Bastian
Raczej nie da się wyciszyć wiaduktu, niezależnie od tego, co by po nim nie jeździło.

: 08 paź 2010, 17:56
autor: ness
Raczej da sie chyba ze sie konserwa postawi.
Nawet chalupnicza metoda pt obsztorcowac jakas pianka od spodu i od razu bedzie dwa razy ciszej, albo styropianem :F

Zasadniczo wszyscy sie ciesza.
Miasto ze modernizacja sie 'udala'
TW ze dostalo sprzet i nabija sobie wozkm
Pobliscy mieszkancy bo maja ciszej.

To ze nascie tys ludzi dziennie trafia tam kurwica to detal.

Straty czasowe sa do przebolenia.
Straty wizerunkowe nie.