Bastian pisze:A jak przejedziesz (ruchem jednostajnym) rowerem po moście wyłożonym deskami, to czy głośność zależy od prędkości?
Wszystko zależy od konkretnego przypadku. Można sobie tak ułożyć z desek most, że w pewnych zakresach prędkości zasada "im szybciej - tym głośniej" będzie zachowana. Niemniej tego przykładu chyba nie można zastosować jako analogii, gdyż oddziaływanie "koło roweru - deska" tym bardziej spełnia warunek "szybciej => głośniej", im węższa deska (hałas sprężynujących desek jest tym lepszy, im oddziaływanie koła roweru krótsze, a deski węższe - im siła działająca w dół jest krótsza, nawet jeśli słabsza przy wyższej prędkości).
Jeśli konstrukcja wiaduktu zbudowana jest z poprzecznych wąskich (bardzo) i elastycznych belek, ułożonych poprzecznie - ewentualnie można szukać analogii do Twojego przykładu.
Poza tym, hałas sam z siebie jest zawsze generowany przez, a nawet można chyba przyjąć za aksjomat, iż jego natężenie będzie skorelowane pozytywnie z prędkością, ale w tym konkretnym przypadku chodzi _wyłącznie_ o istotny dodatni przyrost hałasu względem jego "normalnego" poziomu (czyli takiego, jaki wydaje jadący tramwaj po moście/wiadukcie tego typu), pochodzący wprost z tego, po czym jedzie (ta konkretna konstrukcja wiaduktu) i również skorelowany pozytywnie z prędkością.
Trudno także oczekiwać, iż pod wiaduktem będzie cichutko, nic nie będzie się odczuwać - to chyba rzadko (w ogóle?) spotykany przypadek. W danych warunkach dźwięk będzie się odbijał od ścian i tyle. A może po prostu hałasuje sam tramwaj z siebie, bo musi hałasować, dudni pod wiaduktem, bo taka akustyka, a ludziom się wydaje, że w ścisłym centrum komunikacyjnym miasta będą słuchać śpiewu skowronków?
Na ogół, jeżeli znana jest przyczyna, jej opis wręcz z inżynierską precyzją można przeczytać w codziennej prasie. Odnosnie tej sprawy, jest zasłanianie się enigmatyczną konstrukcją mostu/wiaduktu, ale bez żadnych konkretów. Proszę bardzo:
GW pisze:
Ograniczenie prędkości do 20 km/godz. na wyremontowanej kosztem kilkudziesięciu milionów złotych linii tramwajowej wzdłuż Al. Jerozolimskich. - Bo mieszkańcy narzekali na hałas - usprawiedliwiają się urzędnicy. A miało być i cicho, i szybko.
[...]
- Wciąż dostawaliśmy skargi na duży poziom hałasu od spółdzielni mieszkaniowych z okolic al. 3 Maja na Powiślu - mówi rzecznik Tramwajów Warszawskich Michał Powałka. Na uwagę, że po remoncie hałas miał się przecież zmniejszyć, podaje wyniki pomiarów: spadł zaledwie o trzy decybele za dnia i o cztery nocą.
[...]
Tramwajarze obiecywali wtedy, że "coś na to poradzą". Najpierw z Alej wycofali najstarsze składy z lat 60., które głośno wyją. Na nic się to zdało, więc teraz wymyślili: trzeba jeździć wolno. - Ale tylko na 300-metrowym odcinku między przystankiem przy moście a ul. Kruczkowskiego - zastrzega prezes Tramwajów Warszawskich Krzysztof Karos. - Dalej, do Muzeum Narodowego nie ma już domów i tam podnieśliśmy ograniczenie prędkości do 50 km/godz. Tak samo w drugą stronę - na moście i koło Stadionu Narodowego.
Po tych przetasowaniach z limitami prędkości czas przejazdu całego 1400-metrowego odcinka według rzecznika Powałki skróci się "o kilkadziesiąt sekund". Prezes Karos: - Zastosowaliśmy na tym wiadukcie najnowocześniejsze metody. Udało się wyeliminować drgania, ale ten nadmierny hałas to także wina konstrukcji. W tym jednym punkcie jego poziom rzeczywiście pozostał bez zmian.
Źródło
albo:
TVN W-wa pisze:Ograniczenie prędkości, wynika z konstrukcji mostu, która nie pozwala na szybszą, prędkość komunikacyjną na tym moście - wyjaśnia rzecznik Tramwajów Warszawskich Michał Powałka.
Źródło
Wydaje się, jakby tak naprawdę nie wiadomo było, gdzie leży przyczyna (i czy w ogóle jest jakakolwiek, czy może po prostu to jest hałas, który wydaje tramwaj na konstrukcji wiaduktu/mostu), a zmniejszanie prędkości to działania czysto prewencyjne, ale nieco na oślep, bez specjalnego uzasadnienia.
A wydawało się, że wiadomo z góry, o co chodzi:
TW pisze:Pytania dziennikarzy i odpowiedzi Zarządu oraz Ekspertów TW podczas Konsultacji Społecznych
Konferencja Prasowa w dniu 7.07.2005 r. odbyta w siedzibie Zarządu Tramwajów Warszawskich Sp. z o.o.
Wielu czytelników skarży się na ogromny hałas dobiegający z torowiska przy Moście Poniatowskiego. Czy podczas modernizacji tej trasy coś się zmieni?
Tak. Ten odcinek trasy mamy szczególnie na uwadze. Zastosujemy niejako dwustopniową izolację. Koryto torowiska wyłożymy gumą, w to wylana zostanie płyta betonowa i w płycie betonowej szyny będą ułożone w elastycznej żywicy. To znacznie zmniejszy drgania, wibracje oraz oczywiście i hałas dobiegający z torowiska.
Źródło
A propos, w komentarzach pod GW ktoś napisał, że różnica 3 dB, to dwukrotnie ciszej, ktoś może potwierdzić/zaprzeczyć?