: 16 wrz 2006, 12:09
No cóż, doceniam i taki postęp w stanowisku Kolegi
.
Jakby nie liczyli, dopóki racjonalne - a więc uwzględniające konieczność ograniczenia ruchu samochodów na ulicach Warszawy = zwiększenia udziału TZ w ogóle przejazdów - założenia polityki transportowej nie obejmą całego miasta, to nie będzie dobrze. Bo tak, jak mówisz: zrobienie tego dla jednego konkretnego korytarza nic nie da, gdyż samochody z innych tam przeskoczą i klops. To tak, jakby przy stałym dopływie cieczy do naczyń połaczonych, starać się zmnieszyć jej poziom, wybierając starannie ciecz z jednego z nichinż. Glonojad pisze:Z tego co wiem, są szacowane przy utrzymaniu obecnego podziału zadań przewozowych, co i tak byłoby wielkiem sukcesem...Dennis pisze:A czy te potoki są szacowane przy uwzględnieniu tych, nie wiem, 40-50% użytkowników samochodów osobowych, których się docelowo powinno przesadzić do zbiorkomu? Pytam ogólnie, nie chodzi mi o ten konkretny przypadek.
EDIT: Chociaż nie, jakaś elastyczność tam jest, bo lepsze parametry trasy przyciągają więcej pasażerów.
Natomiast prawie na pewno tło jest przy mniej-więcej obecnym podziale zadań liczone.
EDIT2: Należy też wziąć pod uwagę, że zwiększenie atrakcyjnosci TZ i zmniejszenie udziału samochodów w danym korytarzu powoduje poprawę warunków ruchu, co dość szybko przekłada się na wessanie samochodów z sąsiednich korytarzy i dogenerowanie nowych podróży samochodowych.
EDIT3: Tak, widzę, że odpowiadam obok pytania, muszę się głębiej nad odpowiedzią zastanowić, czy potrafię to jakoś trafniej i treściwiej wyrazić.
Niestety patrząc przez pryzmat pasażerów opinie sa uzasadnione. Elbląg podobnie jak Warszawa, coś tam buduje, wymienia i modernizuje ale ewidentnie nie ma pomysłu, jak polepszyć ten transport tramwajowy. Ludzi od autobusów odejmuje się "na siłę", bo tak naprawdę nie chcą wlec się przez całe miasto stojąc na światłach i długo stac na przystanku czekając na najrzadziej w Polsce kursujący tramwaj. Podobno opinia tramwajów przed ta całą reorganizacją znacznie sie pogorszyła.MeWa pisze:ciekawe są opinie przy tym artykule... większość negatywnych nt. sensowności tak drogiego zakupu.
No to raczej wręcz przeciwnie, niż Warszawa.piotram pisze: Elbląg podobnie jak Warszawa, coś tam buduje, wymienia i modernizuje ale ewidentnie nie ma pomysłu, jak polepszyć ten transport tramwajowy.
Niestety jednak tak. Parę pomysłów typu modernizacja Gocławek-Banacha czy parking P+R prawie w centrum nie wystarczy. Tu musi być kompleksowe rozwiązanie na całe miasto, bo tak to zawsze będą korki, tramwaje będą stały, a nikt nie zdecyduje się uprzywilejować KM i przesadzić na nią kierowców, bo tak naprawdę nie ma na co i tak wkoło macieju.inż. Glonojad pisze:Tak. Ale nie o braku pomysłu na modernizację.
Co z tego, że TW wymyślają projekty, studia itp., skoro mogą je potem w piwnicy składować?Bastian pisze:U nas może i niektórzy mają pomysły, ale muszą je trzymać w szufladach...
Dokładnie w tym rzecz. Bo projekt rozbudowy całej sieci to i ja mogę zrobić.piotram pisze:czy władze traktują je poważnie i wpisali gdzieś w jakąś "strategię".
Nie utkną, problemy z blokowaniem, związanym z zatkaniem skrzyżowań, występują przede wszystkim w śródmieściu. Tam też są problemy z głośnością torowisk, wąskimi platformami bez wiat itp. Poprawa niezawodności w śródmieściu wystarczy, o ile zostanie przeprowadzona, by poprawić sytuację także na reszcie sieci.piotram pisze:Opracowania dot. głównych ciągów tramwajowych znam i z całą stanowczością stwierdzam że są niewystarczające, bo tramwaje jeźdżą też gdzie indziej i tam utkną.