esbek pisze:Primo problemem nie jest przypadkowe, niezamierzone naruszenie zasad ruchu drogowego, bo to się każdemu może zdarzyć, ale świadome niestosowanie się do przepisów.
Ależ oczywiście. Każdy złapany się tak tłumaczy

Moje też były nie zawinione, bo jakoś tak nie bardzo chciałem tracić czas na oświadczenia i latanie po ubezpieczycielach tylko dlatego że muszę zwolnić z 50 do 30 mając dostawczaka na plecach. Ale jak widzisz niektórzy są gotowi powiesić za to na suchej gałęzi.
esbek pisze:Secundo jakie są winy noworodków umierających po paru dniach od urodzenia?
Jak już tak bardzo chcesz filozofii to np. grzech pierworodny
Szeregowy_Równoległy pisze:Najciekawsze jest to, że na nieprzepisowej jeździe facet stracił całe trzy minuty.
Można powiedzieć że badanie dobrane do wyniku. Tak można udowodnić wszystko. Proponuję lewackiemu reporterowi przejażdżkę z Falenicy na Połczyńską. Zobaczymy czy wtedy uzyska taki sam rezultat

I co wtedy zrobi ze swoją tezą ? Jeszcze wiele takich kierunków jest i każdy zna miejsce gdzie można podważyć obliczenia pana reportera. Akurat branie za przykład Wisłostrady, gdzie ruch jest jaki jest (zwłaszcza we wskazanych godzinach), a do tego pomiar był wykonany nie w tym samym kierunku, tylko przeciwnym to jakoś nie bardzo mi podchodzi pod rzetelność. Z własnego doświadczenia wiem że na Wólkę jadę szybciej niż w przeciwną stronę, a zwłaszcza odkąd tunel jest zamknięty.
Szeregowy_Równoległy pisze:Ale mniej więcej o to mi chodzi: większość kierowców kurwi na prawo i lewo na fotoradary, na "złodziei z miasta, co se metro budują za nasze pieniądze", ale do ciężkiej cholery te fotoradary działają
To jest droga na skróty. Pod pozorem bezpieczeństwa zdziera się z ludzi kasę, podczas gdy za nie patrzenie w lusterka, zajeżdżanie drogi i niesygnalizowanie manewrów nikt się nie bierze, bo trudniej wykryć. Tymczasem w mieście to są główne przyczyny kolizji, a prędkość wpływa tylko na siłę ich oddziaływania (skutki), a nie jest przyczyną kolizji (choć pan Pasieczny z panem Kąkolewski bardzo by chcieli zakrzyczeć rzeczywistość).
MeWa pisze:Pobożne życzenie. Zawsze będzie multum osób, którym coś będzie nie odpowiadało i które na budowaniu dróg i bezpieczeństwie będą znali się sto razy lepiej.
Nie będzie. Większość z tych, którzy teraz "przodują" na drogach to tchórze. Starają się być najlepsi wśród większości, bo tylko tak mogą uleczyć kompleksy. Więc jak większość będzie jeździła przepisowo, to oni będą w pierwszym szeregu najbezpieczniejszych kierowców Polski

Czego wszystkim nam życzę
